Życzenia młodej dziewczyny

Mamy życzenia, potrzeby, marzenia. I póki je mamy, podobno żyć chcemy. To, że pragniemy zdrowia, nie ulega wątpliwości, bo bez niego nic nie smakuje. Pozostałe życzenia są różne. Jedni chcą dzieci, inni partnera, swojego biznesu, mieszkania bez teściów, żaglówki, studiów, podróży, a inni świętego spokoju i prostoty. Wszystko to piękne i zrozumiałe. Zacytuję Wam życzenia mojej starszej córki Konstancji. Między nami jest dokładnie 30 lat różnicy. Zaskoczyła mnie tymi spisanymi życzeniami (takie dostała zadanie) i pozwoliła umieścić na blogu.

  • Życzę sobie, abym zawsze pamiętała, że po każdej burzy wychodzi słońce.
  • Nie przejmowała się tym, co inni uważają za najlepsze dla mnie, tylko miała odwagę wybrać to, czego sama chcę i iść swoja własną drogą.
  • Życzę sobie przyjmować smutek z otwartymi ramionami, jak dobrego kumpla, który tylko wpada w odwiedziny by przypomnieć mi o tym, że jestem zmęczona lub czegoś mi brakuje.
  •  Życzę sobie samych dobrych ludzi wokół mnie, bym nie musiała się denerwować cudzą głupotą.
  • Życzę sobie, abym nigdy nie czuła się samotna. Abym zawsze miała kogoś ważnego dla mnie i dla kogo ja też będę ważna.
  • Życzę sobie mieć odwagę prosić o coś.
  • Być świadomą swojej wartości i tego, że moje potrzeby są ważne.

Dziękuję Córeczko, zawsze będziesz najważniejsza na świecie.

Niezwykłe życzenia i ja, jako mama jestem dumna z mojego dziecka.

Jakie życzenie ostatnio chodzi Wam po głowie i sercu? Napiszcie, jeśli możecie zdradzić na forum. Pozdrawiam, życząc spokojnego dnia.

PS   Na zdjęciu widać Konstancję w poszukiwaniu Kleofasa. Ostatnio przyjeżdżała do nas i zabierała kotka do weterynarza, chyba jej to zapamiętał i schował w ostępy pod łóżkiem swojej ukochanej.

Potrzebujemy nadziei

Potrzebujemy nadziei na to, że jeszcze będzie dobrze, na powrót do normalności. Wiem, że nasze konsumpcyjne podejście do życia nie powinno być normą.

Życzę wam na te święta i każdy następny dzień

Epikurejskiej równowagi i

Franciszkańskiej pogody ducha.

Epikurejczycy pochwalali dążenie do szczęścia, przez zachowanie cnoty i umiarkowane korzystanie z dostępu doczesnych źródeł przyjemności (jedzenie, picie, seks..) Właściciele tych porzuconych ubrań (spójrz na fotografię), mocno wzięli sobie do serca to epikurejskie podejście. Bardzo lubię to zdjęcie, jedno z moich ulubionych. Pokazuje radość, świeżość związku, pragnienie bliskości, no i bałagan, nie da się ukryć. Ale jakże ten bałagan cieszy i śmieszy mnie.

Święty Franciszek pochwalał dążenie do doskonałości przez łagodną ascezę – wyrzekanie się zbędnych dóbr i postrzeganie przyrody, jako towarzyszy człowieka. Pochwalał piękno przyrody. Zwierzęta i rośliny także traktował, jako braci mniejszych wymagających naszej opieki.

„Każdy z nas słyszał to sformułowanie, ale nie zawsze określa ono to samo… W zakonnej nomenklaturze „bracia mniejsi” – są to Franciszkanie. Ale ponieważ sam święty Franciszek nazywał braćmi i siostrami wszystkie zwierzęta, więc mówiąc o „braciach mniejszych” wiele osób myśli raczej o swoich domowych stworzeniach” (cyt.W.Szarski „Nasi bracia mniejsi”). I ja, tak myślałam o Kleosiu moim. Przez te kilkanaście lat wspólnej bliskości, stał się członkiem rodziny.

Teraz Alan od dwóch dni wędruje z dziećmi po górach. Z dala od wszelakich wiadomości, także o wirusie, śpiąc w namiocie (dzieci) i hamaku (Alan), gotując na kuchence gazowej. Jeżdżąc na nartach, podziwiając cud stworzenia świata. Ten tata, już zaszczepił dzieciom (12 i 14 lat) miłość do przyrody. Podziwiam.

Bezpiecznych Świąt życzę  wszystkim.

Niepamiętliwi

– Życzę Ci, niepamięci!

Zadzwonił telefon. Na ekranie zobaczyłam imię brata mojego męża.  To były krótkie życzenia i moja krótka odpowiedź.

– „Cześć Basiu. Chcę złożyć życzenia z okazji Twoich Imienin. Życzę Ci niepamięci”!

-„Dziękuję. Twoje słowa trafiły na podatny grunt. Jestem gotowa, nie pamiętać”.

  On wiedział, ile głupot, nietaktu i błędów popełnił jego brat wobec mnie. Cóż teraz, kiedy wszystko już pozamiatane, łatwo nie pamiętać. Szarpiesz się tylko, kiedy ci zależy, na… . Życzę i Wam niepamięci. Niepamięci, tego co złem wobec Was było. Obyście umieli w sercu odpuścić, przebaczyć i iść dalej.