Dobre myśli, dobre pączki :-)))

W tym roku na urodziny dostałam dość dużo prezentów. Zaprezentuję Wam jeden z tych, co ujął moje serce. Obrazek w białej ramce. Kobieta o długich, rudych włosach w szuwarach, jak Basia wodnik. Niby taki zwykły obrazek, ale myśl tam umieszczona dla mnie niezwykła. To przesłanie dla takiej osoby jak ja, która przeżyła już wiele, odhaczyła wykonanie zadań życiowych, ma swoje pasje, nie nudzi się ze sobą i nie czuje zdesperowania na żadnym punkcie.

„BĄDŹ Z KIMŚ KTO CIĘ USZCZĘŚLIWIA”  i po skreśleniu „z”, bo tak jest na obrazku

„BĄDŹ  KIMŚ KTO CIĘ USZCZĘŚLIWIA”

Konstancja wie, jaka jest moja sytuacja emocjonalna, osobista. I chce wdrukować we mnie przekonanie, że jestem w takim momencie życia, że nawet jak czasem doskwiera brak dłoni, co pogłaszczą, przytulą, to moje życie nadal jest piękne. I ma racje!! Mam wiele. Lubię siebie i to nie narcyzm, tylko pełna akceptacja. Są pasje, na które nareszcie mam czas.

A to coś dla uśmiechu. Otwieram kolejny prezent, a tam od razu rzucają się w oczy pieniądze: dwa banknoty 10 zł i 50 zł. Ciekawe, myślę i czytam:

„Kochana Mamusiu” Chciałabym, żebyś wiedziała, że jesteś najwspanialszą istotą na świecie.  Najukochańszą mamą i NAJLEPSZYM PRZYJACIELEM. I załączam dowód na to, że 60 to wcale nie tak dużo.

No nie da się zaprzeczyć, że te moje 60 lat to też nie tak wiele,  w zależności z jakiego wieku patrzymy. Przekonam się mając 70, czy 80 lat i wspomnę, „Ach, kiedy miałam 60 lat, to jeszcze biegałam po łące, ćwiczyłam na drążku… Hi hi.

Miłego mroźnego dnia. Jak Wam zmarzną noski rozgrzejcie się gorącym pączkiem. Proste w wykonaniu, udają się zawsze, są tanie i smaczne!  Serdecznie polecam ten przepis.

„Pączki”

Składniki : 1 i 3/4 szklanki mąki tortowej,  1 łyżka cukru,  1 małe opakowanie suchych drożdży (7g) 1/2 szklanki ciepłego mleka i 3 żółtka, szczypta soli, łyżka spirytusu lub rumu czy po prostu octu ( aby ciasto nie piło łapczywie tłuszczu, ale raz zapomniałam o spirytusie i też były pyszne).

I ćwiartkę ciepłego masła do wlania na koniec  przygotowania ciasta.

 

Z powyższych składników ( jeszcze bez masła) zagnieść rzadkie ciasto.  Teraz dolać ćwiartkę kostki roztopionego, ciepłego masła. Wyrobić dłońmi jeszcze około 10 minut. Uformować kulkę i odstawić na 30 minut w ciepłe miejsce.

Przełożyć ciasto na stolnicę, spłaszczyć dłonią, ale nie cienko, bo nie wyrosną na okrągłe pączki tylko placuszki. Wykrawać szklanką, może być ciut mniejsza średnica i dla wygody wycinania ciasta z cienkim rantem.  Z tej ilości wyjdzie wam około 8 pączków tradycyjnej wielkości. Jak zrobicie to szklaneczką o mniejszej średnicy też są pyszne i macie ich więcej do obdzielenia domowników.

Te wykrojone pączki nakryjcie ściereczką i odstawcie na kolejne 30 minut. W tym czasie ja wyjmuję mniejszy garnek, wlewam około 2 szklanek oleju i kostkę smalcu. Na rozgrzany olej wrzucam po 3 pączki i smażę po około góra  1,5 minuty z każdej strony. Wykładam na ręcznik papierowy, przekładam na talerz i obsypuję cukrem pudrem. To są nienadziewane pączki. Kto chce i ma szprycę może zaaplikować pączusiom konfiturę, budyń.. Ja lubię bez, czyli samotne pączki :-))) Wiem, że macie raczej marne doświadczenie z robotą pączkową, ale ten przepis wypróbujcie, ucieszy Was. Długo są mięciutkie, rozpływające się.. A Tłusty Czwartek tuż tuż.

„Dzieło sztuki kulinarnej”

Mówią: smutek człeka truje,

Mówią: życie nic niewarte,

lecz jest dzień, co nas ratuje,

Raj Łasuchów- Tłusty Czwartek!

W piątek człowiek odchoruje,

Dziś w kuchni: evviva l’arte!

Gdy tak pączki przygotujesz,

Zostaną w mig pożarte.

Gesslerowej precz nauki!

Pączki Basi- dzieło sztuki!

napisał: R.C