Wolni od złych myśli

Dwa dni temu kobiety cieszyły się kwiatkiem, czekoladkami i całusem od człowieka, który je kocha. Albo i nie! Niektórzy mężczyźni twierdzą, że nie lubią tego święta, bo w Polsce kojarzy się ze świętem komunistycznym. Wtedy kobiety w zakładach pracy dostawały dezodoranty, rajstopy. To miało je ucieszyć, bo towaru w sklepach nie było. Ja myślę tak, jak niejeden alkoholik, że każda okazja jest dobra do świętowania. Oczywiście popieram tych, co mówią, że o swoją kobietę należy dbać każdego dnia, tak jak i o mężczyznę, co w niczym nie przeszkadza, tego dnia sprawić sobie przyjemny drobiazg. Dziś 10 marca. W Polsce mamy próbę uczynienia z tego dnia- święta mężczyzn!

Tu na zdjęciu para szczęśliwych ptaków – Basia i Erlend, wolnych od złych myśli. Tak wyobrażam sobie idealną parę kochanków. On ją prowadzi, troszczy, gdy nieprzychylne wiatry wieją i miłuje, tak jak obiecał zanim zabrał w podróż życia. Nigdy złego słowa nie położy na jej ciele i duszy. I innym także nie pozwoli!!!  Zawsze stanie murem po jej stronie. Najczystsze myśli  zbudzą o poranku i z takimi zaśnie. On nie potrzebuje dwutygodniowej kwarantanny, aby ją całować! Myśli o niej dobrze, nawet kiedy ona w siebie zwątpi!!! 

Wasza maleńka Basia również zasyła życzenia. Jednako paniom, jak i panom życzę;

Niech Was tej zimy

Nic nie pokona!

Wirus korona,

zwyczajna grypa,

A nawet chrypa!

A teraz prawdziwy poeta składa życzenia;

„Czy byłby królem, czy zwykłym człowiekiem, ten jest najszczęśliwszy, któremu we własnym domu wszystko idzie pomyślnie”.

Johann Wolfgang Goethe

Te życzenia dedykuję tym, którzy wybrali swój kochany dom, rodzinę i miłość. Niech im tam zawsze dobrze będzie!

Dziś dopisuję kilka słów.  Kochani myślę, że mamy EPIDEMIĘ STRACHU. Bądźcie rozsądni, ale nie wpadajcie w panikę. Lubię risotto, takie z suszonym grzybkiem, masełkiem i natką pietruszki. Zabrakło mi ryżu, biegnę do Biedronki, bo mam ją blisko, ale ryżu nie było. Wiele artykułów wykupione.