Dać sobie szansę

Kochani wiecie, że uwielbiam spać z moim kotem. To bardzo czułe zwierzę.  Dobrze nam razem i tak mija 10 lat pożycia w łóżku, że tak ujmę. Domyślacie się, skoro wylądowałam w łóżku z kotem, to już pozamiatane po dwóch małżeństwach. Drugi raz wchodziłam w związek z wielką wiarą i nadzieją, że będzie lepiej, a może nawet cudownie.  A skończyło się tak, że nie jestem nieszczęśliwa, jak w pierwszym, ale szczęśliwa też nie.

Początki mojej przegranej były trudne, bo przecież postawiłam wszystko na jedną kartę, spaliłam mosty. Wyszłam z dziećmi z domu i zrzekłam się nawet alimentów. Minął czas i nauczyłam się żyć i radzić sama, także finansowo. 

Z pierwszego związku mam mój cud życia, najukochańszą trójkę dzieci, a z drugiego mały czysty pokoik z oknem i drzwiami, które zawsze mogę zamknąć.

Ktoś pomyśli, że niewiele. Dla mnie dużo! Jestem bliżej mego schyłku życia, niż słodkiej szczęśliwości i młodości, która z natury buduje przyszłość. Cieszę się z dzieci. Ich istnienie uskrzydla.  Doceniam  zdrowie i bezpieczny pokój z kotem. I to, że jestem stara i mam emeryturę i jak praca w masażach mnie wykończy, to przeżyję z tych małych pieniędzy, ale jednak stałych.

Po drodze tych 10 lat, próbowałam czasem ekscytować się, poznawać panów, ale nie wchodzić w związki i głębsze relacje. Wiedziałam na podstawie mych doświadczeń, iż oczy nie potrafią łaskawie popatrzeć na mężczyznę a serce zakochać. Rozum trzymał na wodzy, krzycząc          -” NIE”  Dla kochania!! Boimy się miłości, bo często idzie w parze z cierpieniem.  Powiecie złe założenie, ale jakże ludzkie!! Im więcej kopniaków dostaniemy z powodu miłowania, tym szczelniej chronimy pupę. 

Do czasu, bo kiedy przyjdzie i zapuka „Wielka Miłość”! To kto wie? Może uchylimy sercu drzwi. Przedtem zajrzymy przez dziurkę od klucza, napatrzymy na nasze przyszłe miłowanie. Ja tak robię od roku. Patrzę na Erlenda.  Wyczyściłam drogę, jest prosta. Może nie zgubimy się. Trzymajcie kciuki. Chłopak załomotał tak, że serce, rozum, oczy i dusza w podskokach otwierają, a Basia mówi – „Zapraszam”.