Apetyczna kolacja. Coxinha

Były Walentynki na słodko, a dziś na słono za podpowiedzią naszej Szarej Bajki – mam propozycję na gorącą brazylijską przekąskę z kurczaka Coxinha. Ja mówię na to jadło- Koszynia.

 Ugotuj lekki rosołek. Ja daję małą podwójną pierś lub jedną większą i korpus z kurczaka oraz warzywa i natkę kolendry lub pietruszki. Odlej 2 szklanki rosołu, a pierś ostudź trochę i pokrój na małe cząsteczki, kosteczki.. przełóż do miski. Na patelni podsmaż na łyżce masła 1 mniejszą cebulę drobniutko pokrojoną, trochę chili (lub łagodnej papryki w proszku, jak wolicie), ząbek czosnku, posól, na koniec dodaj  łyżeczkę koncentratu pomidorowego.  Wrzuć do miski z mięsem i dodaj 100 gr serka śmietankowego np. Philadelphia, czy Pątnica, Kiri.., garść pokrojonej zielonej natki kolendry lub pietruszki (jak lubicie, ja daje kolendrę) i garść drobno! startego żółtego sera. Lekko dosmacz solą i pieprzem. Wymieszaj. Nadzienie gotowe.

Zabieramy się za ciasto. Zasadą jest  tyle samo rosołu, co mąki. Na dwie szklanki gorącego rosołu i 3 łyżki masła powoli wsypuj 2 szklanki mąki pszennej, mieszając energicznie rózgą kuchenną. Pamiętaj żeby posolić, porządną szczyptą, bo sam rosół nie da słoności ciastu i będzie jak trawa (tak mawiała moja mama, jak coś było niesłone). Gotuj mieszając do około minuty. Wyjmij z garnka, przestudź trochę, aby nie poparzyć paluszków. To ciasto jest cudownie plastyczne i z błyszczącym polotem od masła i rosołu. Lekko podsyp mąką blat i uformuj wałek. Odkrawaj po kawałku, jak większe kopytka. Z każdym pojedynczym kawałkiem postępuj w ten sposób: ciasto rozłóż na dłoni, rozgnieć, umieść farsz, zawiń w sakiewkę i uformuj kształt stożka (aby przypominały małe pałki z kurczaka). Na koniec każdy zamocz w rozmąconym jajku i obtocz w bułce tartej.  Smaż w głębokim oleju najlepiej we frytkownicy, do rumianej chrupkiej skórki, tak ok.7 minut. Podawaj gorącą przekąskę z sosem np. czosnkowym, czy słodko-kwaśnym i surówkami.

 

 

 

 

 

 

To moja propozycja na kolację we dwoje, troje.. z okazji Walentynek :-))), czy na każdy inny wieczór!

Moja rada, jeśli robisz to tylko na dwie, trzy osoby wystarczy Ci szklanka rosołu ze szklanką mąki. Ja tak robię i z tej porcji wychodzi 8 dużych przekąsek. Jak jesteś cierpliwa rób mniejsze stożki, np.12 z tej ilości. I nie martw się, jak placuszek przerwie się zlep tym plastycznym ciastem i jeszcze obtoczone w panierkę farsz nie wypłynie. To jest w tej pracy wygodne i nie stresujące. Podałam 2 szklanki na 2, bo myślę, że większość z Was ma rodziny i nie warto mu się zabierać do roboty, jak za jednym zamachem wszystko zjedzą. Tym bardziej, że to też dobra przekąska na zimno, ale na gorąco większa pycha! Oj większa. Do tego zimna cola, czy pepsi, bo słabo je rozróżniam i mogę nie wychodzić do KFC :-)))

Ach jeszcze jedno- nadzienie lubi zostawać, mi zawsze trochę zostaje. To następnego dnia zapiekam w moim małym mini piekarniczku z kromką bułeczki, czy bagietki z poprzedniego dnia i jest niebo w gębie.