„Połykanie chmur” – Pierożki won ton

Podam Wam mój przepis, skomponowany z wielu podpatrzonych. Ale Wy możecie stworzyć własny lub poszukać innego w internecie, jak najdzie chętka na takie pierożki.

Składniki na ciasto są podobne jak w naszych pierogach, tylko dłużej się wyrabia. Wielokrotne wałkowanie zyskuje bardzo zwartą, a zarazem delikatną strukturę. Nie bez powodu won ton można przetłumaczyć, jako „połykanie chmur”. Do mąki, gorącej wody i soli dodałam jeszcze jajka. Pierożki możecie też zrobić z klasycznego ciasta, trzeba je tylko dość cienko rozwałkować. W całym daniu najważniejszy jest farsz. Najczęściej jest to mielona wieprzowina, krewetki, kurczak. Gotowane na parze, czy wrzątku lub głębokim oleju. Te gotowane na parze i we wrzątku, podane w rosole można nazwać połykaniem chmur, bo te smażone w głębokim oleju nie są aż tak delikatne. I koniecznie potrzebują sosu w miseczce obok, aby je maczać, zwilżać.

Składniki

  • filet z kurczaka (pokrojony w paseczki, kosteczkę lub cienkie płatki – preferuję kosteczkę), może też być mielone.
  • 1 szalotka
  • 2 cm imbiru
  • 2 łyżki sosu sojowego
  • 1 płaska łyżka cukru trzcinowego, zwykły też może być
  • 1 łyżka oleju sezamowego, jeśli nie macie może być oliwa, czy olej jaki posiadacie i może łyżeczka ziaren sezamu
  • 1 łyżka octu ryżowego lub winnego (lub soku z cytryny)
  • garść posiekanego szczypiorku kolendry lub pietruszki
  • 2 ząbki czosnku
  • papryczka chili
  • 3 cm pora, białej części (opcjonalnie)
  • 3 pieczarki (też opcjonalne, ja miałam, to dałam)
  • ciasto: mąka około pół kilograma, gorąca woda, 2 jaja i sól do smaku.

Farsz  Drobno posiekaj mięso z kurczaka, skrop octem, olejem, sosem sojowym. Dodaj łyżeczkę ziaren sezamu, chilli, natkę kolendry, szalotkę, pieczarki, por, wszystko drobniutko pokrojone. Zetrzyj imbir na tarce. Przeciśnij przez praskę czosnek. Posyp cukrem. Wszystko wymieszaj.  Odstaw do lodówki, na minimum 30 minut. Nadzienie jest gotowe.

Ciasto  Wsyp mąkę do dużej miski. Zrób w środku wgłębienie i wbij do niego dwa jajka. Powoli mieszaj mąkę z jajkami. Stopniowo dodawaj wodę. Cały czas mieszaj. Dolej tyle wody ile może wchłonąć mąka. Co to oznacza? W cieście nie ma już fragmentów suchej mąki, związała ją woda, jest zwarte, dobrze się zlepia, ale nie jest mokre.

Zagniataj ciasto na stolnicy, aż zrobi się w miarę gładkie (zacznie przypominać plastelinę). Włóż ciasto z powrotem do miski, przykryj folią aluminiową i odstaw na 10 minut. Wyciągnij ciasto na stolnicę. Powinno być wilgotne (mimo że jest w nim mało wody) i znowu ugniataj przez kilka minut. Włóż ciasto do miski, przykryj folią i odstaw na 30 minut. Po 30 minutach ponownie zagnieć ciasto. Następnie rozwałkuj je na płat grubości 2 mm. Posyp wierzch ciasta mąką i złóż na trzy części – mniej więcej tak jak składa się koszulę. Przykryj folią i włóż do lodówki na godzinę.

Po wyciągnięciu z lodówki ciasto będzie już bardzo elastyczne. Rozwałkuj je na bardzo cieniutkie płaty, potnij na kwadraty ok 5 cm na 5 cm, tak by zjeść je jednym kęsem. Przygotuj kubek zimnej wody i pędzel. Nakładaj farsz na środek kwadratów, zwilż brzegi ciasta i lep po przekątnej na trójkąciki. Możesz też nadać im formę naszych uszek. Ja tak zrobiłam i zjadłam polane sosem sojowym. A wieczorem po pracy odgrzałam je w gorącym rosole pachnącym kolendrą.  Pycha.  Tylko, że ja już wolny człowiek, to i czasu więcej.

Gotuj won tony jak zwykłe pierogi – wrzuć do osolonego wrzątku (nie przesól wody, bo farsz jest słony). Od momentu wypłynięcia pierożków na wierzch należy je gotować jeszcze 2 minuty. Jeśli masz naczynie do gotowania na parze – możesz w nim ugotować won tony, przy czym warto dno sitka wyłożyć wcześniej papierem do pieczenia i zrobić w nim dziurki, aby przedostawała się para. Gotujemy około 5 minut.

Rosół  Aby przysposobić nasz polski, dobry rosół bardziej na modłę Azja Food, dodaj do gotowego rosołu olej sezamowy, łyżkę sosu sojowego, łyżkę sosu rybnego (jak nie lubisz, nie wlewaj), ocet winny lub ryżowy i posiekaną papryczkę chili i natkę kolendry.

Zalej gotowane pierożki gorącym bulionem. Posyp szczypiorkiem. Smacznego. Znowu bawi mnie gotowanie. Chyba nie będę gruba, nigdy nie byłam.

PS Dodam jedną małą radę. Jak nie macie czasu i weny na zabawę w pierogi , to zróbcie tylko to nadzienie, ono jest pyszne, takie azjatycki i dodajcie je do ugotowanego makaronu, wymieszajcie i zajadajcie. Też dobre rozwiązanie.

.