„Zielonym do góry. Ma być normalnie”

Każdy z nas ma prawo do swoich poglądów. Ja czuję tak, ty inaczej. I dobrze. Ani ja, ani ty, nikt z nas nie jest lepszy, ni gorszy, po prostu myśli inaczej na dany temat.

Podobało mi się, jak bloger Marek z Ekwadoru, wcześniej mieszkający w Stanach opisywał obecny czas przed wyborami prezydenckimi. Mieszkańcy przed swoją posesją wbijają tabliczki z nazwiskiem kandydata, którego popierają i nikt nikogo za to nie chciał zagryźć. U nas przeciwnie i jednym z pierwszych kroków był podział, którego dokonał właściciel pewnego kota, dzieląc Polaków na lepszy i gorszy sort.

Byłam na demonstracji, już nie tylko flamastry kupowałam, ale podreptałam do młodych. Dzień wcześniej wracałam od koleżanki Marty, którą bardzo rozbolały plecy. Wymasowałam je z sercem. Wracałam późno i zwabił mnie ryk klaksonów na głównej ulicy Gdańska- Grunwaldzkiej, kiedyś tam mieszkałam w tej samej klatce, co śp. pani Anna Walentynowicz. Skręciłam, popatrzyłam. Zachwyciła mnie budująca więź tych ludzi, ich aktywność. Ja z natury jestem wycofująca, jak coś zaboli, nie wściekam się, tylko jest mi nieziemsko smutno. To na co pozwolił „wódz” Trybunałowi Konstytucyjnemu bardzo mnie zasmuciło. Jestem starsza i ktoś powiedziałby- czego się smucisz, to nie dotyczy Ciebie. Mnie dotyczy bardziej niż J. K. Mam młode córki, nie chcę, aby nie znalazły miejsca w kraju i uciekły. I ja nie chcę czuć się obco w miejscu, w którym przyszło żyć. Może to za wielkie życzenie. Ale na pewno warto zawalczyć.

No i przyszedł problem. Ten, kto mnie zna wie, że ja nigdy nie przeklinam. To tak, jak z papierosami- nie paliłam, bo wstydziłam się, że do takiej dziewczynki nie pasują. I tak zostało. Trzeba by ze mną poćwiczyć tę umiejętność siarczystych słów, a i tak pewnie wyszłoby sztucznie i przez to śmiesznie. Nikt z moich bliskich sobie tego nie wyobrażał. Dzwoniła Konstancja, że jej koleżanki podziwiają mnie i uśmiechają na myśl, jak mama- Basia, najmilszy człowiek na świecie będzie kląć i podskakiwać na proteście. Podskakiwałam, bo w haśle rzuconym przez megafon było, że ten kto nie podskakuje, ten PiS miłuje. Ale j**** do końca nie przeszło przez gardło, tylko „je”. Ale rozumiem, że słowa rewolucji mocnymi muszą być, nie ma się co cackać!!!

Myślałam nad hasłem, czego ja właściwie chcę. Np. czy potrzebuję j**** PiS? No nie!! Nikogo nie chcę j**** (Konstancja powiedziała, jak mogę to słowo zapisać przez gwiazdki, dobre dziecko, pomaga mamusi). Ja Basia chcę, żeby było normalnie i przypomniał mi się kawał z dawnych lat. Młodzi nie pamiętają, były takie kawały o milicji, pokazujący, jaka to tępa. Np. dlaczego milicja chodzi parami, bo jeden umie czytać, a drugi pisać. Oddział milicji sadził las, a komendant dowodził i wrzeszczał -Pamiętajcie ZIELONYM DO GÓRY!!

Czyli, żeby było normalnie, prawidłowo. Abym czuła się dobrze w swoim kraju, a nie obca! Abym miała możliwość wyboru w kluczowych sprawach. Ja nie mówię, że mamy usuwać ciążę, czy nie mamy. Chcę, aby człowiek miał wybór. Przecież, jak kobiecie damy przyzwolenie, to ona i tak zrobi to, co czuje, urodzi lub nie. A jak jej zabronisz zrobi to na Słowacji.. .

Pomyślcie mam troje dzieci. Gdybym teraz zaszła w ciążę i lekarz według prawa, bo takie dajmy na to w kraju byłoby, że kobiety mogą rodzić do 50 lat, dalej nie i koniec i kazaliby mi usunąć, bo jestem stara, bo nie zdążę wychować, a państwo dba o obywateli. Muszę zrobić to co chce państwo. A może ja chciałaby zaryzykować! Chciałabym mieć wybór. Właśnie o ten wybór mi chodzi. O mój wybór!! Urodzić, nie urodzić, sytuacje bywają różne. Każdy może znaleźć się w wyjątkowej, kosmicznej sytuacji i wara drugiemu od osądu. Nie jesteśmy Bogami. Każdy człowiek, nie sąsiad, nie stara panna u władzy, czy dziadek nad grobem mają zdecydować za drugiego. Zaznaczam to moje myślenie, nie musicie myśleć tak samo, jesteście wolni, mądrzy i dobrzy. Nie trzeba wgniatać w ziemię drugiego, aby poczuć się lepszym, mądrzejszym (niektórzy profesorowie robią to ze studentami, ale to inna bajka).

A zdecydował o wszystkim życiowy tchórz, ten który nie dał ani jednego życia. A może wprowadzimy coś dla panów i Jaro będzie mógł się wykazać. Nie podatek bykowy, tylko od razu pakę, za lenistwo rozwojowe. Co wy na to? I nie ma tłumaczenia, że nie spotkał partnerki życiowej, za bycie łamagą też kara. I jak czulibyśmy się w tak zniewolonym kraju? Najwięcej szczekają Ci, co mają marne „wyniki rozwojowe”.

Kobiety, a może pójdźmy dalej. Zniewolimy męskie przyrodzenia. Oni czepiają się naszego łona zabierzmy się za ich łona, też je mają. Może pora pogadać o ich męskości. Wielkie koguty w bamboszach. Wysuwam postulat, kobieta w związku ma czuć się zadowolona w łóżku do minimum 60 lat. A niech się starają i wezmą za swoje ciała. Dieta, sport, medykamenty… .

Na tym zdjęciu, ta starsza pani mnie zainteresowała, a właściwie jej plakat!! Zna kultowy film „Pulp Fiction” z gangsterami w roli głównej. Do języka potocznego weszło zdanie: „Zrobię mu z dupy jesień średniowiecza”. Bardzo adekwatny napis do obecnych wydarzeń. Ta staruszka bez użycia ostrych słów powiedziała to samo, co „J**** PiS” Istnieją nośne teksty kultury, które łączą pokolenia. Zapewne holenderski pisarz Johan Huizing nie sądził, że w tym kontekście będzie cytowany. Jego utwór „Jesień średniowiecza” mówi o schyłku średniowiecza i pierwszym powiewie renesansu. Średniowieczne myślenie osiąga końcowe stadium swego żywota. I u nas przyszła jesień. Jesień rządu. Jaro wmawia nam, że to nie on jest winny, ani jego słudzy i to co z Polską wyprawiają, tylko protestujący, bo taka „hołota” młodych spotyka się, zaraża, a starsi umierają. Jak się tak martwi, to niech coś zrobi odezwie się, zaproponuje. To on obudził gniew. A przecież, jak się sika pod wiatr trzeba się liczyć z konsekwencjami. I niech się przestanie zasłaniać się kościołem! Dom boży należy do Boga. Księża – inteligenci, jak np. Krzysztof Niedałtowski też mają dość babrania się w polityce. Mam na myśli ich dzisiejszy list otwarty.

No i przyszło nam w ciekawych czasach żyć. Oby w szczęśliwszych też!! Tego każdemu z Was życzę. I na szczęście nasi faceci blogerzy i czytelnicy, to chłopaki z jajami, bardziej elegancko mówiąc, Z klasą!!