Minetka -wiele dróg do przyjemności, ach ten języczek!

Dziś poruszymy temat lekki i zwiewny. Lekki będzie, ale z tym zwiewnym raczej nie. Powiedziałabym  lepki, smaczny, zniewalająco pachnący. Minetka. Już po tym słowie można się wycofać, jeśli nie jesteśmy zainteresowani i może to tylko wywołać nieprzyjemne uczucia. To wpis dla tych, co chcą, a nie bardzo wychodzi im, ta miłosna sztuka.

Nie chcę nikogo zaszokować, ani zniesmaczyć, tylko może pomóc. Nikt o tym nie mówi, nie uczy, bo to podobno samo przychodzi. Jednemu tak, drugiemu nie. Jak posiąść tę sztukę, aby językiem sprawić kobiecie przyjemność? Oj, nie jest to proste, bo kobiety są różne. Nie ma instrukcji, krok po kroku, jak osiągnąć szczyty erotycznych doznań. Kobieta nie mówi tego swojemu mężczyźnie, bo on nie pyta, a ona wstydzi się instruować i  myśli, że on wie, choćby z wyczucia.  Chłop, o ile mądry, nie zadufany w sobie, że to niby wszystko wie,  szuka porad, wskazówek w internecie (no bo przecież nie u kolegi, czy mamy), a tam wiele różnych rad, czasem sprzecznych. I tak się męczą z tym lizaniem. Aż ona w końcu udaje, jak to jej dobrze, bo żal chłopskiego języka. Myślę że nie jeden z was pamięta, jak naderwał sobie wiązadełko, czy zwyczajnie bolał go język od tych oralnych ćwiczeń, czy to kobietę, czy mężczyznę.

Do tanga trzeba dwojga, a do minetki zwłaszcza, czyli chęci mężczyzny i kobiety. Jeśli nie masz na to ochoty, brzydzisz się, nie rób tego. Będzie wymuszone, bojaźliwe  i przez to sztuczne. Ona od razu wyczuje, że zmuszasz się. Sztywnym koniuszkiem języczka tylko dotkniesz główki, dwa razy mlaśniesz i wycofasz się. Co osiągnąłeś?! Dałeś jej znać, że śmierdzi i kwaśno smakuje, takie rozkosze nie dla ciebie. Jeśli natomiast zrobisz to z pasją, ogniem i nawet, jak jej nie doprowadzisz na szczyt, jest urozmaiceniem waszego wariowania w łóżku. I jakże  cenną myśl jej, od teraz – „On pragnie mnie całej. Pożąda każdego kawałeczka mego ciała. Nie brzydzi się mego smaku i zapachu! Kochany”!!

I dochodzimy do kroku pierwszego, – higieny, czyli absolutnej czystości całego ciała, przed spotkaniem pod kołderką, czy na. Niby wszyscy to wiemy, ale „rowek” niedomyty, rozchylając półdupeczki zionie nie perfumą.Umył się, czy umyła, ale potem jeszcze kilka razy susiała i już mamy wyczuwalny mocz. Po co to sobie i partnerowi robić. Odciągamy skórkę i mydlimy dokładnie.. . A już facet, dorosły mężczyzna ze stulejką,  to zgroza!! Zaniedbanie swojego zdrowia i partnerki. Nie,  pewnie nie ma partnerki, bo uciekła.  Żadna ze stulejką nie poliże, bo tam szaleją bakterie, a leżący odłogiem mocz cuchnie. To jest karygodne! Trzeba udać się na zabieg. Nie bójcie się, jesteście silnymi facetami z jajami, ale i ze stulejką. Powiem Wam w zaufaniu, że po takim zabiegu pewnemu Włochowi odmieniło się życie. Ale to jego zasługa, bo posłuchał rady i prośby o zrobienie takiej operacji, choć on już po 40 -tce i bał się, a jeszcze po kieszeni to nieźle pociągnęło. Ale teraz chłopu udaje się kilka razy dziennie, a wtedy nawet raz nie stanął na baczność. Drugi ważny punkt w naszej higienie- Mężczyzno mój, zanim zaczniesz lizać moją cipeczkę musisz być gładki, przyjemny w dotyku, czyli ogolony!!! Nie szoruj dwudniowym zarostem tego jakże  wrażliwego kawałka ciała. Ona nie skupi się i albo powie ci o tym, albo szybko uda orgazm, abyś nie obdarł jej ze skóry. Stawiam na to drugie.

Załóżmy, że czyści spotykamy się na materacu i .. . Najpierw roznamiętniamy partnerkę, pobudzamy pieszczotami, słowami, pocałunkami. Powinna być podniecona, wilgotna i i teraz dopiero wkładamy nosek między jej kochane nóżki. Ach ta minetka, to swego rodzaju masaż.

Dochodzimy do pierwszej sprzecznej informacji. Jednorodność, monotonia ruchów, to nuda. I tak i nie. Na początku rzeczywiście powinniśmy pozwolić sobie na zmiany kierunku lizania. Przyjemnym jest, kiedy jego język jest ciepłą, wilgotną miękką łopatką, która nagarnia, ruchami kolistymi, poprzez wargi, okalając całość. Delikatnie ssie główkę łechtaczki. Nigdy nie wolo dotykać jej suchym palcem, kiedy ona sucha i naciskać mocno punktowo, bo to najwrażliwsza część i takie działanie może wywołać ból. Z apetytem smakuj, obserwuj partnerkę, czy leży cicho bez ruchu i prawie oddechu, a kiedy pręży, unosi i jęczy. To, co teraz robisz sprawia jej przyjemność, pobudza, działaj dalej, czyli idź w tym kierunku. Możesz urozmaicić wkładając jeden, dwa paluszki do przedsionka, ale nie szoruj nimi w przód w tył, jak w dawno nieczyszczonym kominie. Raczej nie zginaj palców, które są w środku, blisko pęcherza, aby zwiększyć objętość. I absolutnie, nie naciskaj mocno w poszukiwaniu punktu G, bo znajdziesz tylko jej pęcherz, a naciskając wywołasz u niej uczucie, „o matko siku”. Zacznie skupiać się, jak nie popuścić, a nie jak dojść.

Następnie skup się na jednym, długo powtarzanym ruchu, najczęściej jest to ruch z dołu do góry i z góry na dół, ale nie spiesz się to nie wyścigi i nie chlip, jak spragniony pies pijący wodę. A już broń cię przed parskaniem, dmuchaniem, udającym wibracje, bo kobietę to tylko śmieszy i rozprasza. Myśli sobie, „a ten co, udaje trzmiela”? Z tą wibracją ustami, to wyższa szkoła jazdy, można sobie darować. Paluszkiem, może dwoma naciskaj i masuj delikatnie raczej trzon łechtaczki, niż samą główkę. Trzon znajduje się nad samym „guziczkiem”, czyli główką i sztywnieje, jak penis, kiedy kobieta jest bardzo podniecona. Jak usłyszysz jej głęboki oddech, lekkie unoszenie ciała, weszła w trans i teraz choćby miał ci odpaść język, nie przerywaj spokojnego, zaznaczam spokojnego lizania.  Absolutnie nie zmieniaj kierunku, nic nie ulepszaj. Nie ponaglaj pośpiesznymi ruchami, słowami. Nie pytaj, czy dobrze, bo ona i tak nic nie odpowie, jest w swoim świecie. Sama już dojdzie, lekko przesuwając się na twoim spokojnie rozłożonym i twardym języku. Brawo!

Jeszcze jedno, wraz z jej orgazmem przestań pieścić łechtaczkę. Ona teraz wrażliwą jest i potrzebuje tylko spokoju. Przychodzi czas na penetrację. Po to potrzebną była ci minetka, aby oprócz obopólnej przyjemności z tak płynącej bliskości,  naturalnie nawilżyć kobietę. Jeśli masz moc i penis jest twardy, gładko wsuniesz. Ona po tak ognistym wstępie, chętną kobietą jest i wraz z tobą poruszać się będzie z rozkoszą. Kochani życzę Wam tej przyjemności. Dobrego seksu nic nie przebije, do byle jakiego nie warto rozbierać się.

Pamiętaj, seks oralny może doprowadzić do raka krtani (wirus HPV brodawczak ludzki). Lepiej nie zmieniaj za często partnerów i nie liż każdego przygodnego faceta. Chociażby dla swojego zdrowia, nie wchodzę na ścieżki moralności. Wszystko jest możliwe, jeśli nie krzywdzisz siebie i bliźniego. A sfera erotyczna naszego życia ma ogromne znaczenie. Weselszym staje się dzień, po ekscytującej nocy. Lepiej i wydajniej pracujemy, jesteśmy uśmiechnięci i życzliwsi wobec wszystkich.. . Snujemy plany i życie nabiera barw. Kochajcie się, starajcie, zabiegajcie, walczcie o siebie. Razem łatwiej i weselej przez życie iść, z minetką, czy bez. Jak zechcecie, to od was zależy.  Mądrze rozegrajcie swoje życie, także tę jego część –  łóżko! Powodzenia, kochani!

Odważnie stąpajcie po Tym świecie, nie raniąc siebie i i innych. Nie wolno budować swego, na krzywdzie drugiego!!!