Przyjaciółki

Moja kochana Konstancja ma urodziny na początku kwietnia. A przyjechała teraz z Wójtówki na tydzień zobaczyć się z rodziną. Już wcześniej byłyśmy umówione z dziewczynami z tzw. „Grupy spameedowskich ślicznotek”. Swego czasu wszystkie pracowałyśmy w jednym salonie. Teraz miejsca pracy inne, ale przyjaźń została. Miło było zobaczyć się, porozmawiać, pośmiać.

To nie wszystko. Dość późno skrzyknęłyśmy się w sprawie Kony Urodzin. Utworzyłyśmy grupę na Whatsaap bez Konstancji, na której nastąpiła burza mózgów- jaki prezent? Padła propozycja między innymi biletu na strzelnicę, ale ostatecznie wygrała kartka z życzeniami ( taka formuła, jaką Konstancja dała mi na 60 urodziny) od każdej z dopiskiem na końcu -” A tu załączam dowód na to, że 30, to niedużo” . I dołączone 30 zł. Ja leciutko wybiłam się, jako mama i pozwoliłam sobie napisać:” I załączam dowód na to, że 30 to wcale nie tak dużo. A dorzucam zero, bo „0” to nic :-)” (i zamiast 30 – 300)

Najlepsze było to, że Kona nie spodziewała się nic a nic, że zostanie bohaterką tego spotkania. Uwielbiam te dziewczyny, choć jestem w wieku ich mam traktują mnie jak swoją rówieśniczkę i podziwiają, zwierzają, dziękują za różne rzeczy. Jedna z nich rozpoczęła drogę zdobycia nowego zawodu. Poszła na studia pedagogiczne, bo mówi, że zainspirowały ją moje  szkolne opowieści o najsłodszych dzieciaczkach. To od niej wczoraj usłyszałyśmy, że miedzy rodzicem, a dzieckiem ważniejsza jest relacja niż racja. Jestem z niej dumna. Nasza fryzjerka przepoczwarza się w pedagoga i już czuję, że dobrego, bo na pierwszym miejscu widzi dziecko i sprawy ważniejsze od ważnych 🙂

I właśnie na to jedno z fajniejszych, jak nie najfajniejszych spotkań upiekłam sernik z kajmakiem (przepis jeden wpis do tyłu). Wzniosłyśmy toast za tę trzydziestkę Kony, zjadłyśmy pizzę i ciasto. To był piękny czas.

PS wiem, że Konstancji pada 8 letni laptop, nowy dostanie w prezencie od mamy, ale to już w prawdziwym dniu urodzin.

Podzielę się z Wami fraszką, która została napisana dla Kony, może przyda się i Wam do życzeń na  urodziny bliskiej osoby. 

„Motylem być…”

Życie to nie bajka, nie tuli, nie pieści,

Liczy lata: dziesięć, dwadzieścia, trzydzieści…

Radzę się nie martwić, w rocznice się upić,

Przespać się, a rano coś na humor kupić. A gdy ktoś grubiańsko spyta cię o lata,

Odpowiedz: – Nie pamiętam. Ta sprawa mi lata.