Obrazek erotyczny-” Cykady”

Kolejny erotyk dla tych, co czasem potrzebują nakręcić wyobraźnię. To nie moja prawdziwa historia.
„Cykady”
W pokoju półmrok, mrugają płomyki świec. Cicha, muzyka w tle. Letni wieczór. Za oknem  świerszcze, cykają jak szalone. On siedzi na kanapie, przygląda się swojej kobiecie, która powoli ukazuje mu nagie ciało.
Zbliża się, obejmuje w pół, przyciąga i przez moment patrzą w swoje oczy.
Ona wolno rozpina guziczki jego koszuli, wsuwa dłonie i odgarnia z ramion. Rozpina pasek…,paluszki wciska za slipy, ściąga.   Jak cudownie smakować jego ciała.., co jakiś czas spogląda mu w oczy. Zanurza dłonie w jej włosy i pozwala im obojgu, cieszyć się tą chwilą, a muzyka  płynie i płynie.
Zabiera ją na materac, uwalnia piersi ze staniczka, całuje usta, szyję, kąsa sutki a dłoń pieści jej … . Pokój wypełniają dźwięki urywanych oddechów; mruczenia i  szeptanych imion.
Zsuwa  majteczki. Przylega do ciała, całuje uszka..,  porusza się powoli.. , wtula we włosy, szepcze.. .  Ona obejmuję go za szyję, mruczy, mówi, jak dobrze i oby ten czas trwał na wieki. ..,  łapie oddech.. To najmilsza muzyka dla ich uszu, dźwięki miłości.
Podkłada poduszeczkę pod pupcię,  teraz czuje ją głębiej. Mocno zaciska uda i nie luzuje dłoni na karku. Cudowny rytm nadali temu miłowaniu. Oboje wydłużać chcą tę chwilę. Tacy siebie spragnieni, a taniec ich trwa i trwa..
 Wplata swoją dłoń w jej kurczowo zaciśniętą piąstkę. Ma ją! Szloch, krzyk, ciało wije się i drży. Jej niebo! On szczęśliwy i dumny.  Łapie oddech.. Oczy błyszczą…, a świerszcze tylko, jakby zasłuchane cykają ciszej. To nie koniec letniego wieczoru. Cykady jakby mniej aktywne, ona wręcz odwrotnie. Przed nami jego niebo.. On lubi mieć ją na sobie. Podziwia odwagę i kuszenie w jej oczach. I te biodra.., falujące biodra.
Ten obrazek słowny, erotyczny umieściłam tu, w celu zachęcenia was do aktywnego zasypiania. Dobry seks naprawdę cementuje związek, a przynajmniej ładnie klei. Nie pozwólcie, aby rutyna i nuda zagościła w łóżku. Nie zawsze ma być wyjątkowo, odświętnie, bo mogłoby zmęczyć. Flanelowa pidżama i spokój też potrzebny,  taki cichy seks na „łyżeczkę”.  Piękno też może się opatrzyć. Czasami pokuście się i fundujcie sobie atrakcje w swoim łóżku, czy na dużym, twardym materacu. Czytanie erotyku dla rozbudzenia. Mogę wam pisać, choć przyznam, że trudno, trzeba uważać na słowa, aby nikogo nie urazić i dlatego często wstawiam kropeczki, koronkowa bielizna niech się nie kurzy w szufladzie. Frywolny taniec dla niego, dla tych kochanych oczu, daruj mu niejednej nocy!!  Randki tematyczne, na przykład, „dziś kochamy się, jak stare dobre małżeństwo”, lub jak „hrabia z hrabiną”, czy jak „odwiedziny w domu rozkoszy”, bawcie się w „robienie nocy poślubnej”.. Ustalajcie na co macie  ochotę. Jedno rzuca hasło, drugie podnosi rękawice i cóż.., do boju.
Czytelniku, szukasz w moim blogu, tego, co Tobie potrzebne. I nie koniecznie dobranocek dla dorosłych.  Nie chcę, abyś czuł niesmak po przeczytaniu takiego wpisu, więc dodatkowo wstawiam oznaczenie  – ” dobranocka dla dorosłych” lub „obrazek erotyczny”. Dla waszych małych pociech też będę pisała. Wchodź na wpisy, które Ciebie interesują. Bardzo zależy mi, nie urazić nikogo moją pisaniną.

Dobranocka dla dorosłych. Erotyk „.. na brzuszku”.

    Każdą dobranockę czytaj powoli, włączając wyobraźnię.

Cisza, spokój. Leżę po kąpieli na łóżku okrytym puszystym miłym kocykiem. Włosy mam jeszcze wilgotne i kropelki wody spływają po nagim ciele. Wchodzisz na łóżko, nachylasz się, odgarniasz moje włosy opadające na kark i namiętnie liżesz, całujesz.. Twój język wędruje po moim ciele, aż po pupę, którą ochoczo zajmujesz się. Odnajdujesz wilgotne ciepełko. Wsuwasz najpierw jeden palec, potem drugi i w miarę jak ruszasz nimi, ona staje się gotowa. Oddechy nasze ciężkie, głębokie.. Wzajemnie szepczemy sobie lubieżne słówka, takie, które nakręcają, podsycają, rozniecają naszą zmysłowość. W powietrzu unosi się zapach namiętności, pożądania. Kładziesz się kochanym ciałem na mnie, dbając, aby Twoja kobietka oddychała. Układam ręce wzdłuż, nad głową. Oddaję się Tobie cała. Dłonie wsuwasz pod moje małe piersi, ujmujesz je  i pieścisz z rozkoszą. Szepczesz nie tylko czułe słówka. Nie wchodzisz jeszcze we mnie, ale poruszasz rytmicznie, miarowo całym ciałem. Przekroczyliśmy granice i już wiemy; na tym się nie skończy. Pokój wypełnia muzyka naszych dźwięków, odgłosy seksu.., rozkoszy, jaką może dać człowiek drugiemu.

Szkoda, że tak rzadko. Sfera erotyki w związkach często jest zaniedbywana. I później zadajemy sobie pytanie, -jak to się stało, gdzie popełniliśmy błąd?

Szara codzienność, moc obowiązków, dodatkowe prace, wzajemne nieprzegadane żale i jesteśmy dalej i dalej od siebie. Nawet w tym samym pokoju.

Dbajcie o siebie. Zmysłowość, erotyka, namiętność to nie grzech a piękno i dobro, jeśli nie krzywdzimy drugiego i siebie. Każdy wie, co znaczy nie krzywdzić drugiego, ale także pomyśl o sobie. Wybieraj drogę harmonii miedzy sercem a rozumem.

Kilka słów o ” słowach w łóżku” cz.2

DSCN2630Słowa  w łóżku. Piękny, apetyczny temat.  Zakładam, że wasz partner jest normalnym chłopem, bez zadęcia i udziwnień, nie taki „ą, ę”. Tylko ten, co nakręcają go słowa wypowiadane przez kobietę, pochylającą się nad nim w ładnej koronkowej bieliźnie i szepczącej pikantne słówka typu, ” chodź, zrobię ci dobrze..”, a przy tym wszystkim patrzącej odważnie i głęboko w oczy. Myślicie, że spróbuje odmówić? Cóż, jeśli odmówi, zaniepokoi to was. Szybciutko przebiegnie myśl, ” ma inną?”, a może jest chory. Wtedy warto porozmawiać, ale bez wyrzutów, że nie chce się kochać, że nie patrzy na nasze potrzeby, tylko tak zwyczajnie, spokojnie,  ze zrozumieniem, naprawdę słuchając go. Jest szansa, że powie nam choć trochę, tego, co go gnębi. Może ma chwilową ” niemoc twórczą” lub zwyczajnie jest przepracowany i zmęczony. Zakładam, że naszemu mężczyźnie zaświecą się oczy, na myśl, jak to za chwilę dobrze będzie  zajmować się nim jego seksowna kobietka. I teraz w mojej wyobraźni widzę taki obrazek.

Ona i on, stojąc na przeciwko siebie, czy też on rozparty w fotelu, ona okrakiem na jego kolanach, cały czas patrząc mu w oczy, powoli rozpina guziczek po guziczku jego koszuli. Wsuwa dłonie.., z ramion odgarnia poły koszuli. Jakież to podniecające! Teraz ma swego mężczyznę, leciutko pachnącego potem, ale przecież to jego zapach, a między wami jest ta sama chemia i to w nim też kochamy. Całując i liżąc jego szyję, uszy, kark w tle wyczuwając cudne, zniewalająco męskie perfumy, które same kupiłyśmy mu, szepczemy słowa, te słowa, które roznamiętniają, nakręcają, podsycają… I już wiesz, że nie zatrzymasz tego.. Będziesz to miała. Jedną z uciech tego świata.

Słowa, ach te słowa, jakie to mają być. Wszystko zależy od naszego mena i naszej odwagi. Na początek zabawy możesz szepnąć mu, „daj, poliżę ..”. Jedni lubią słyszeć, że jesteśmy ich sukami. I nie jest to”brzydki ” wyraz.  Zależy od sytuacji i kontekstu. Pokażę przykład. Wraca facet do domu, ona podaje mu zupę, zagaduje, jak minął jemu i jej dzień…, on zdenerwowany rzecze ” ..ty suko przesoliłaś zupę!”. Powiem ci jedno, to dupek nie wart twojej uwagi. Odejdziesz od niego, prędzej, czy później. I mam nadzieję, że prędzej. Ale jeśli on pieści twoje piersi.., trzyma Twoje biodra, równo nadaje  rytm, i w chwili uniesienia, czy spełnienia, mówi ” jesteś moją suką, za to też Cię kocha”. To komplement, wypowiadany czule, czy ogniście, tak, jak wasze miłowanie przed chwilą. Z Tobą mu to wychodzi i zawsze go bardzo podniecasz. Sama możesz mu mówić,  że masz ochotę na ostre.. , że robi to dobrze, wyjątkowo i że „taniec” z nim w łóżku, to bajka. Pomyślisz teraz, że to wulgarne i nie pasuje do Ciebie. Tak, zgadzam się, nie może być wypowiadane o każdej porze dnia wykonując różne obowiązki, ale podczas „wariowania” na krawędzi łóżka, na klęczkach przed lustrem, czy wygodnym, aczkolwiek zachęcająco skrzypiącym krześle, kiedy robicie to miarowo.. . Tak! Pokażesz mu, że jesteś damą, kochaną mamą, cudowną kucharką, a jak przychodzi wasz czas, apetyczną kochanką i z anioła przeistaczasz się w diablicę. Ale tylko jego diablice, taką też Cię kocha. Używajcie słów, które lubicie, które nakręcają i podsycają chcicę. Warto! Nie bójcie się, cóż macie do stracenia? A zyskacie miano dobrej kochanki, która potrafi rozbudzić swojego zmęczonego, śpiącego niedźwiedzia. I kiedy was obróci, albo położycie nóżki na jego ramionach, poczujecie, po co Bóg go stworzył. Także do tego. Naszego faceta!