Prosty, chrupiący chlebuś

Najprostszy chleb na drożdżach
  • pół kg. mąki pszennej chlebowej (typ 650) lub uniwersalnej
  • półtorej szklanki ciepłej wody
  • 2,5 łyżeczki suszonych  drożdży
  • 2,5 łyżeczki soli
No i jak się za to zabrać. Wyjątkowo prosta sprawa, mówię Wam, już łatwiej z robotą chlebka nie ma.
  1. Wymieszaj w dużej misce wodę z drożdżami

  2. Zacznij dodawać mąkę i sól, miksuj, aż uzyskasz jednolitą konsystencję ciasta (tu nie potrzeba pracy rąk)

  3. Przykryj miskę folią spożywczą i odstaw do wyrośnięcia na ok. 2 godziny. Po tym czasie możesz zacząć wyrabiać lub wstawić ciasto do lodówki na noc. Ja najczęściej wstawiam ciasto na noc, (bo zarabiam wieczorem) następnego dnia o poranku piekę chrupiący chlebuś. Czasami robię podwójną porcję ciasta i wówczas zostawiam w lodówce i za 2 -3 dni piekę następny bochenek.

  4. Połóż ciasto na podsypanym mąką blacie

  5. Rozciągnij i zwiń krawędzie ciasta do środka, formując kulę.

  6. Nagrzej piekarnik do 230 stopni.

  7. Przenieś chlebek na papier do pieczenia posypany mąką i zrób na wierzchu chleba nacięcie (ciekawe jest nacięcie dookoła przez pół bochenka, widać na zdjęciu).

  8. Posyp mąką i wstaw do piekarnika. Na dole umieść naczynie (ja daję drugą blachę) wypełnione ok. 3 szklankami wody.

  9. Piecz ok.40 minut, aż skórka będzie złoto-brązowa. Ja podglądam przy pomocy drewnianej łopatki  na spód chleba. Ma być twardy upieczony, nie jasny – koloru ciasta z przed pieczenia.

    Smacznego, ale jak ostygnie trochę. Ja łasuch, kroiłam gorący. Na usprawiedliwienie mam to, że przyjechała  Konstancja i chciałam ją obdarować. Była oczarowana jego chrupkością. Kochani to jest najprostsza wersja, ale możecie wzbogacić, dorzucając siemienia lnianego, czy pestek dyni, słonecznika.. Piec na okrągło, nie chce się nam,   poza tym przytylibyśmy zajadając wciąż cieplutki, chrupiący chlebek, bo takiego można zjeść więcej i smakuje z niewielkim dodatkiem, np. świeżym masłem i szczypiorem z ogródka. Ale może czasami zróbcie sobie święto pieczenia chleba.