Kilka słów o ” słowach w łóżku” cz.2

DSCN2630Słowa  w łóżku. Piękny, apetyczny temat.  Zakładam, że wasz partner jest normalnym chłopem, bez zadęcia i udziwnień, nie taki „ą, ę”. Tylko ten, co nakręcają go słowa wypowiadane przez kobietę, pochylającą się nad nim w ładnej koronkowej bieliźnie i szepczącej pikantne słówka typu, ” chodź, zrobię ci dobrze..”, a przy tym wszystkim patrzącej odważnie i głęboko w oczy. Myślicie, że spróbuje odmówić? Cóż, jeśli odmówi, zaniepokoi to was. Szybciutko przebiegnie myśl, ” ma inną?”, a może jest chory. Wtedy warto porozmawiać, ale bez wyrzutów, że nie chce się kochać, że nie patrzy na nasze potrzeby, tylko tak zwyczajnie, spokojnie,  ze zrozumieniem, naprawdę słuchając go. Jest szansa, że powie nam choć trochę, tego, co go gnębi. Może ma chwilową ” niemoc twórczą” lub zwyczajnie jest przepracowany i zmęczony. Zakładam, że naszemu mężczyźnie zaświecą się oczy, na myśl, jak to za chwilę dobrze będzie  zajmować się nim jego seksowna kobietka. I teraz w mojej wyobraźni widzę taki obrazek.

Ona i on, stojąc na przeciwko siebie, czy też on rozparty w fotelu, ona okrakiem na jego kolanach, cały czas patrząc mu w oczy, powoli rozpina guziczek po guziczku jego koszuli. Wsuwa dłonie.., z ramion odgarnia poły koszuli. Jakież to podniecające! Teraz ma swego mężczyznę, leciutko pachnącego potem, ale przecież to jego zapach, a między wami jest ta sama chemia i to w nim też kochamy. Całując i liżąc jego szyję, uszy, kark w tle wyczuwając cudne, zniewalająco męskie perfumy, które same kupiłyśmy mu, szepczemy słowa, te słowa, które roznamiętniają, nakręcają, podsycają… I już wiesz, że nie zatrzymasz tego.. Będziesz to miała. Jedną z uciech tego świata.

Słowa, ach te słowa, jakie to mają być. Wszystko zależy od naszego mena i naszej odwagi. Na początek zabawy możesz szepnąć mu, „daj, poliżę ..”. Jedni lubią słyszeć, że jesteśmy ich sukami. I nie jest to”brzydki ” wyraz.  Zależy od sytuacji i kontekstu. Pokażę przykład. Wraca facet do domu, ona podaje mu zupę, zagaduje, jak minął jemu i jej dzień…, on zdenerwowany rzecze ” ..ty suko przesoliłaś zupę!”. Powiem ci jedno, to dupek nie wart twojej uwagi. Odejdziesz od niego, prędzej, czy później. I mam nadzieję, że prędzej. Ale jeśli on pieści twoje piersi.., trzyma Twoje biodra, równo nadaje  rytm, i w chwili uniesienia, czy spełnienia, mówi ” jesteś moją suką, za to też Cię kocha”. To komplement, wypowiadany czule, czy ogniście, tak, jak wasze miłowanie przed chwilą. Z Tobą mu to wychodzi i zawsze go bardzo podniecasz. Sama możesz mu mówić,  że masz ochotę na ostre.. , że robi to dobrze, wyjątkowo i że „taniec” z nim w łóżku, to bajka. Pomyślisz teraz, że to wulgarne i nie pasuje do Ciebie. Tak, zgadzam się, nie może być wypowiadane o każdej porze dnia wykonując różne obowiązki, ale podczas „wariowania” na krawędzi łóżka, na klęczkach przed lustrem, czy wygodnym, aczkolwiek zachęcająco skrzypiącym krześle, kiedy robicie to miarowo.. . Tak! Pokażesz mu, że jesteś damą, kochaną mamą, cudowną kucharką, a jak przychodzi wasz czas, apetyczną kochanką i z anioła przeistaczasz się w diablicę. Ale tylko jego diablice, taką też Cię kocha. Używajcie słów, które lubicie, które nakręcają i podsycają chcicę. Warto! Nie bójcie się, cóż macie do stracenia? A zyskacie miano dobrej kochanki, która potrafi rozbudzić swojego zmęczonego, śpiącego niedźwiedzia. I kiedy was obróci, albo położycie nóżki na jego ramionach, poczujecie, po co Bóg go stworzył. Także do tego. Naszego faceta!

Reklamy

Co zrobić, abyśmy… cz.2

 




I tak toczy się dzień za dniem. Kupki, kaszki, ząbki, komunia.., a my w wirze zajęć często nie specjalnie wpadamy w rutynę i szarość dnia. Oczywiście staramy się, myślimy, rozmawiamy o naszym dzieciątku z każdym. Mężem, teściową, koleżanką, mamą.. Warto byłoby w tym wszystkim nie zapomnieć o Nim i choć trochę urozmaicić nasze nocne życie. I nie chodzi o tańce na parkiecie, wypady do klubów nocnych, ale raczej o taniec w seksownych koronkach przed naszym partnerem zanim położymy się do łóżka, czy przed.. zejdziemy na dywanik przy lustrze. Oni są wzrokowcami .. i pozycja od tyłu przed lustrem.. bajka! Chcę Ci powiedzieć, że o związki należy dbać, pamiętań, nie zaniedbywać na dłuższy czas. Nie chodzi, abyś stała na baczność i ciągle, jak o kolejnym obowiązku myślała, mąż, ach pamiętaj mąż!! Nie, to ma być Wasz czas. Ty, jako kobieta też tego potrzebujesz. Nie tylko jego pomocy przy kąpieli dziecka, czy zniesieniu wózka, ale i jego dłoni na Twoich biodrach, namiętnych pocałunków, już teraz nie przez połowę nocy, ale choć te 5 minut zanim zaczniecie uprawiać seks. I jeśli mieszkacie sami bez teściów, mam, to sam wybór miejsca, czy to brzeg łóżka, krzesło, czy dywanik przed lustrem już może być atrakcją dla mężczyzny. Weź inicjatywę w swoje ręce! Cudowne, kochane dłonie kobiece, które za chwilę będą pieścić swego mężczyznę, jego..

Konfitura truskawkowa

20160625_130406[1] „Lato w słoiczku”

Składniki – 2kg świeżej truskawki, ok.70dag do 1kg.cukru, kawałek imbiru ok. 5cm, 1 cytryna i szczypta kwasku cytrynowego.

  1. Umyj truskawki,
  2. pokrój na ćwiartki,
  3. wrzuć do garnka i gotuj ok 20-30 min
  4. dodaj szczyptę kwasku,
  5. pokrojony w zapałki imbir i dodaj cukier,
  6. smaż kolejne 15 min. mieszając.
  7. Teraz wyszoruj cytrynę pokrój w grube plastry i każdy plaster na ćwiartki. Wrzuć go garnka. Teraz tylko 2-3 min. smażenia i gotowe.
  8. Przełóż do wyparzonych słoiczków, zakręć i  i obróć ” do góry nogami”.

Ostudzone postaw na półkę i sięgaj wtedy, kiedy najdzie cię ochota na bułeczkę z masełkiem i konfiturą pachnącą latem, lub smaczną, doprawioną owocami herbatkę. Ja najbardziej lubię, kiedy ukochany mężczyzna zlizuje ją z moich cycuszków. Prawdziwa uciecha tego świata. Dotyk nie tylko dłonią, ale i języczkiem. Smacznego dziewczyny i chłopaki!

Co zrobić, abyśmy w łóżku nie zostały z kotem? cz.1

20160910_090258[1]                                                                                                                                                  Mijają lata w związku. Nasze role zmieniają się. Z beztroskiej młodej dziewczyny wchodzisz w rolę, kochanki, żony a następnie często matki.  Jestem dojrzałą kobietą, więc piszę, jak było za „moich czasów”. Poznając chłopca i zaczynając myśleć o nim, jak o przyszłym mężu, starałaś się pokazać z jak najlepszej strony. Tak, aby on zobaczył w tobie przyszłą żonę, matkę swoich dzieci, a nie wyuzdaną, ognistą kochankę. I tak, przy różnych okazjach pokazywałaś mu, jak dobrą jesteś kucharką.., jak pyszne, pachnące latem ciasta pieczesz i jak ładnie, odpowiedzialnie zajmujesz się, kiedy trzeba, dziećmi kogoś z rodziny.  A on, tak właśnie zaczynał Cię postrzegać,  kodować w swojej pamięci, psychice. Wizerunek grzecznej dziewczynki, schludnie uczesanej,  patrzącej rozsądnie na świat  i niosącej walory moralne, które zapewne będzie umiała przekazać naszemu potomstwu.  Bywały zrządzenia losu i tak przychylne warunki, że czasami zostawaliście choć na trochę sami w domu, jednej lub drugiej rodziny. I wówczas zakładałaś kabaretki, czerwone szpilki, a co więcej brałaś pejcz do ręki, aby poszaleć? Nie, skądże! Pokazać się z takiej strony, byłoby głupotą, a poza tym wstyd obnażyć swoją kobiecość. I tak naprawdę sama nie bardzo wiedziałaś, jaką jesteś kobietą, co Cię nakręca, podnieca, a co razi. Czego potrzebujesz i jak. To przy swoim mężczyźnie powolutku powinnaś dowiadywać się tego i poznawać swoje ciało, ale czy on chce tego, czy jest świadomy, że to ważne dla waszego, przyszłego  wspólnego pożycia? I tak mijają miesiące, czy lata, aż stajesz się matką. To piękna i ważna rola, dla nas kobiet.Mężczyźni mają rację zarzucając nam, że odkąd pojawi się potomek, oni  faceci,  spychani są na dalszy plan. I jest to normalne, naturalne. Mamy mniej czasu, często jesteśmy zmęczone, nie mamy siły i ochoty zadbać o swój wygląd, jak niegdyś. Zapatrzone w tę maleńką istotkę, nie zdajemy sobie sprawy, że zaniedbujemy swego mężczyznę lub nawet, kiedy to wiemy, usprawiedliwiamy nasze postępowanie, bo rola matki jest ważniejsza. I dziecko już zawsze będzie na pierwszym planie.  A tu trzeba mądrości życiowej, aby umieć to pogodzić.

  • Dobranoc, jestem zmęczona, zmykam, do mojego wielkiego i pustego łóżka, bez uciechy.  No nie całkiem pustego, bo już  jest tam mój ukochany.., kot. ( cd nastąpi).

 

Słowa cz.1

20170625_210620[1]             To kolejna pociecha. Ileż radości, czy też bólu, mogą sprawić słowa. Wypowiadane przez bliską nam osobę, cieszą i ranią podwójnie, bo kiedy powie to obcy nam człowiek, machniemy ręką, pomyślimy-  ” cóż głupiec”. Nie chcę pisać o złych słowach, które czasem ranią boleśniej niż nóż i zostawiają dźwięczącą w uszach ranę.

Skupię się na miłych, dobrych, zachęcających, rozbudzających..  słowach. Wystarczy, że miękko i ciepło, a przy tym patrząc głęboko w oczy wypowiesz imię partnera. Całując ją w czółko, głaszcząc jej włosy mówisz ” miłego dnia, moja .…. „. I już oboje wchodzicie wesoło w kolejny dzień. Rankiem szybciutko zbierając się do pracy na moment zatrzymaj się i powiedz te kilka słów.

Zapytasz, ale jakich?  Hm, może że ciepło i słodko wygląda o poranku, z niesfornie opadającymi kosmykami włosów, że będziesz o niej myślał, a wieczorkiem wtulisz nosek za uszko i nie tylko. Takie słowa zostawiają ciepło w sercu, a tym samym poczucie bezpieczeństwa, którego każdy z nas potrzebuje.

To samo tyczy się nas dziewczyny, tylko wam proponuję mówić swojemu facetowi, nie tak ckliwie i ciepło. Przecież to nasi twardzi mężczyźni, im zostawiamy nutkę obietnicy i zachęty. Wyszeptane cichutko słowa -” kochanie dziś położę dzieci wcześniej spać i pobawimy się” lub ” ależ mam ochotę na Ciebie, zostawimy to do wieczorka?”, albo tak całkiem niewinnie -” wiesz, gdzie wsunęłabym teraz moją rączkę?”. Całus, kokieteryjny uśmiech i wychodzisz. To jest ten pierwszy, malutki, ale znaczący kroczek, do dobrego seksu dziś wieczorem.

Nie zapominajcie, słowa mają wielką moc. Dbajcie o nie. I dobra rada, należy wiedzieć jakich i do kogo właśnie tych, a nie innych użyć. Te same słowa, mogą jednego partnera pozytywnie nakręcić, a drugiego obrazić. Trzeba rozpoznać przeciwnika, że się tak wyrażę i zaaplikować te, które odniosą właściwy zamierzony przez nas skutek, bo przecież chcemy zrobić dobrze naszymi słowami. O słowach, które bogato okraszają nas seks, następnym razem. A teraz wyobraź sobie, że cichutko, przeciągle i prosząco szepczę Twoje imię. Pójdziesz za mną?

Pociechy Bajeczki

20160715_162833[1]Pociecha, synonim radości, kojarzy się nam z dzieckiem, które jest szczęściem, często dumą i troską naszą.  Mamy z nim sto pociech; radości i kłopotów. Myślę, że dziecko, to dar z nieba!

Pociecha, patrząc na to z innej strony, to także uciecha, której się oddajemy. Sto pociech, to wiele uciech, które w życiu mamy. Przyjemność w jedzeniu i tworzeniu potraw, eksperymentowaniu w kuchni i wspólnym gotowaniu z partnerem. Ileż się wówczas może wydarzyć! Wzajemnie próbowanie potraw, czułość.. i smak przy ladzie.

Pociechą może być pasja, której się oddajemy. W jakąż frustracje wprowadza nas brak czasu dla pielęgnowania naszej pasji. Ja kocham bieganie. Zaczęłam dawno, kiedy nie było na to specjalnie mody i ogólnie społecznego poparcia. Teraz, kiedy z powodu zabiegania wokół spraw zawodowych, brakuje mi czasu i nie biegam ze 4- 5 dni, to kiedy już to nastąpi czuję się, jak pies spuszczony z łańcucha, a jednocześnie leciutka sarenka, która zgrabnymi kroczkami, bryka w kierunku lasu i morza.

Pociechą może być, czas spędzany z partnerem, czy to w łóżku.., na wakacjach, czy  wychowując dzieci. Patrząc, jak rosną, rozwijają się i małymi kroczkami zdobywają świat.

I o takich pociechach i uciechach, chciałabym popisać dla Was. Chcę napomknąć, że wszystko, o czym piszę i jak opisuję, jest wzięte z moich przeżyć, doświadczeń. Bardzo sugestywne, moje. A nie jestem alfą i omegą, mogę się mylić, możesz mieć inne zdanie, i na pewno masz prawo. Zadaję sobie trud opisywania kawałeczka mojej rzeczywistości, bo może zechcesz skorzystać. Śmiało kroczę do przodu, po swoje pociechy, uciechy i szczęścia chwile. Bajeczka

 

Majonez orzechowy, do frytek i nie tylko

 

               Nie męcz się ze zrobieniem własnego majonezu za pomocą ukręcania oleju z żółtkami i to umiejętnego kręcenia. Kup gotowy słoik majonezu Winiary 200 g, wyłóż do miski, dodaj  2 łyżki dobrego masła orzechowego, pokrój drobniutko papryczkę chilli, można zieloną i czerwoną (najczęściej ta zielona jest bardziej pikantna, a tu o to nam chodzi). Wymieszaj starannie i pyszny dodatek do frytek gotowy. Możesz wykorzystać do ozdoby i podkręcenia smaku nie jednej kanapki. Przesadzisz z objadaniem się, nie szkodzi, spalisz na siłowni pod chmurką. To mój ulubiony przyrząd. Wzmacnia mięśnie brzuszka i siłę rąk.

Polecam. I majonez orzechowy i aktywność ruchową.

20161225_150535[1]