„Malina z dłoni”

Dziś słodycz prosto z „malinowego chruśniaka” 🙂

I erotyk, który zawsze zachwycał. Proszę napiszcie mi, jaki jest Wasz ulubiony wiersz. Bardzo chętnie poczytam.

Odkąd znowu można masować, poznaję samych cudownych ludzi. Dzisiaj była Paulina, piękna młoda kobieta i jej narzeczony. Przyjechali ze stolicy do Gdańska na majówkę. Od tych młodych ludzi biła dobroć, uczciwość.. Po masażu długo z nimi rozmawiałam. To było piękne spotkanie bliźniego.

Bolesław Leśmian
W malinowym chruśniaku


W malinowym chruśniaku, przed ciekawych wzrokiem
Zapodziani po głowy, przez długie godziny
Zrywaliśmy przybyłe tej nocy maliny. Palce miałaś na oślep skrwawione ich sokiem.
Bąk złośnik huczał basem, jakby straszył kwiaty,
Rdzawe guzy na słońcu wygrzewał liść chory,
Rośliny, Zwierzęta
Złachmaniałych pajęczyn skrzyły się wisiory,
I szedł tyłem na grzbiecie jakiś żuk kosmaty.
Duszno było od malin, któreś, szepcząc, rwała,
A szept nasz tylko wówczas nacichał w ich woni,
Gdym wargami wygarniał z podanej mi dłoni
Owoce, przepojone wonią twego ciała.
I stały się maliny narzędziem pieszczoty
Tej pierwszej, tej zdziwionej, która w całym niebie
Nie zna innych upojeń, oprócz samej siebie,
I chce się wciąż powtarzać dla własnej dziwoty.
I nie wiem, jak się stało, w którym okamgnieniu,
Żeś dotknęła mi wargą spoconego czoła,
Porwałem twoje dłonie — oddałaś w skupieniu,
A chruśniak malinowy trwał wciąż dookoła.

Zmy­sło­wy spo­sób przedstawienia namiętności, budzącego się pożądania. Wiersz wyjęty ze zbioru „Łąka” zawiera opis jakże pięknego skrawka przyrody. Zmy­sło­wa na­tu­ra – cie­pła, dusz­na, lep­ka.. po­tę­gu­je pożądanie! Krze­wy ma­lin sta­ją się schronieniem zakochanych przed światem. Para kochanków cał­ko­wi­cie sku­pio­na na so­bie, świat poza nimi jakby nie istniał. Maliny, ach te ma­li­ny!! Sta­ją się przyczynkiem piesz­czo­ty. I ja lubię ten jeden z najbardziej znanych erotyków naszej poezji, a to mój ulubiony fragment.

– „..Duszno było od malin, któreś, szepcząc, rwała,

A szept nasz tylko wówczas nacichał w ich woni,

Gdym wargami wygarniał z podanej mi dłoni

Owoce, przepojone wonią twego ciała”.

Tym razem czytając widziałam Paulinę i jej narzeczonego. Oby malinowym chruśniakiem był ich dom, ten który stworzą. Dobre schronienie. Gdzie zamieszka bezpieczeństwo i kochanie. Tego im życzę. I dla nich dedykuję to ciasto, pełne soczystych malin. Inspiracją był przepis na Orchideli. U mnie trochę inaczej wykonany biszkopt, mniej sycący środek i inny ganasz.

„Malina z dłoni”

Przygotuj biszkopt swoją tradycyjną metodą – Ubij 7 białek ze szczyptą soli, następnie dodaj 3/4 szklanki cukru i dalej ubijaj, oraz żółtka. Teraz odłóż mikser i drewnianą łyżką połącz z przesianą na sicie mąką pszenną 3/4 szklanki i 2 łyżki mąki ziemniaczanej, oraz 5 łyżek kakao i 1 łyżeczka proszku do pieczenia. Wylej na prostokątną blachę, dno wyłożoną papierem. Ja mam blachę o wymiarach 24 x 35cm. Pieczemy 20 min. w 160 stopniach. Po upieczeniu od razu wyjąć i studzić. (Jeśli chcesz mieć mniej puszysty biszkopt- ubijaj razem całe jaja z cukrem, nie oddzielaj białek).

Teraz przygotuj śnieżne wnętrze z malinami. Na początku rozpuść w kąpieli wodnej 3 tabliczki czekolady białej i odstaw do wystudzenia. Do miski wrzuć 250 g serka mascarpone. Z 2 dużych opakowań śmietanki 30 % odlej pół szklanki na ganasz (polewę). Resztę wlej do miski z serkiem. Miksuj i uważaj, bo na początku pryska, teraz wlej białą czekoladę i miksuj już krótko.

Przystępujemy do składania ciasta. Wyjmij z blachy ciasto i przekrój wzdłuż na pół. Jedną część włóż do tej samej blachy (bez papieru) i posmaruj połową białego kremu, wyłóż mrożone maliny około 30 do 40 dag i przykryj drugą połową kremu. A wierzch przykryj drugą częścią biszkoptu.

Teraz zabierz się za polewę czekoladową. Do miseczki wrzuć drobno pokrojoną 1 tabliczkę mlecznej czekolady i połowę gorzkiej, zalej gorącą śmietanką pół szklanki, tą, którą sobie zostawiłaś i mieszaj cierpliwie. Powstanie piękna masa idealna w konsystencji. Na koniec dodaj łyżeczkę miodu, ponownie wymieszaj. Polej ciasto w blaszce. Przykryj folią i odstaw na noc do lodówki. Na poniższym zdjęciu jest biszkopt naprędce, czyli bez wybijania osobno białej i żółtek, czyli mniej puszysty też ciekawy 🙂

Autor: stopociechblog

Przyszedł czas na celebrację życia. Już mi nigdzie nie spieszno. Czas dla siebie. Oczy przymrużone. Bez lekceważenia, ale i bez strachu. Lubię ludzi, lubię żyć! Piszę o swoim życiu, przemyślenia... Coś z pokoiku masażu, coś z kuchni, z łóżka i dla Okruszków Napisz, jeśli masz potrzebę barba2601@wp.pl

75 myśli na temat “„Malina z dłoni””

  1. Jak myśle o wierszach to zawsze widzę i słyszę Wojskiego, gdy..
    Natenczas wojski chwycił na tamie przypięty
    Swój róg bawili, długi, cętkowany, kręty….

    I gdy wszystkim się zdawało,
    Ze Wojski gra jeszcze, a to echo grało.

    Może to nie erotyk, ale w tym graniu jest coś erotycznego…a o placku malinowym wole nawet nie wspominać. 😃😃

    Polubione przez 1 osoba

      1. Kiedyś w” Lecie z radiem” był konkurs,Ludzie dzwonili i na żywo/bo wtedy tylko tak/trzeba było odpowiedzieć na pytanie.Pytanie do słuchaczki
        -jak na imię miał Wojski
        odpowiedź-NATENCZAS.
        Do dzisiaj jak sobie przypomnę to się uśmiecham.
        G

        Polubione przez 4 ludzi

  2. Nie mam swojego ulubionego… Zachwycałbym się ciastem gdyby nie maliny, do których od paru ładnych lat mam awersję…Ale chyba można zastąpić innymi owocami? Cieszę się, że wróciłaś do masowania, bo mam wrażenie, że te spotkania z ludźmi zawsze pozytywnie Cię nakręcają 🙂 Najwyraźniej masz więcej szczęścia do ludzi niż ja…

    Polubione przez 2 ludzi

  3. Rzeczywiście piękny wiersz. Cieszę się, że spotykasz takich ludzi na swojej drodze i czerpiesz od nich inspiracje. Wydaje mi się, że jest ona obustronna.
    Ciasto wygląda cudownie! Nie pozostało nic innego jak wziąć się do roboty 😀

    Polubione przez 1 osoba

  4. Ja mam cały tomik „Dla Ciebie. Wiersze miłosne polskich poetów.” Bo jak wiesz, erotyki to moja specjalność 😁 Widzę kubek z Klimtem na zdjęciu – to mój ulubiony malarz 😉

    I wiem komu spodoba się ten wpis – i wiersz i ciasto 🍰 😉

    Polubione przez 3 ludzi

  5. ulubione to ma dwa i chyba oba Asnyka
    „między nami nic nie było, żadnych wierzeń, wyznań żadnych…” ciarki za każdym razem
    „daremne żale, próżny trud, bezsilne złożenia, przeżytych kształtów żaden cud nie wróci do istnienia…” ten błyska w mojej głowie za każdym razem, kiedy ktoś wokół próbuje zakotwiczyć mnie w przeszłości zamiast skupić się na rozwiązaniu i otworzyć się na zmianę.

    Polubione przez 2 ludzi

      1. często jeszcze przychodzi mi go głowy wers z Baczyńskiego chyba – zwłaszcze jak ktos/cos mnie zrani „czy to była kula, synku? czy to serce pękło”

        Polubione przez 1 osoba

  6. Ja walczę ze sobą by systematycznie się poruszać/gimnastyka,marsze rower/,by zmienić dietę na zdrowszą a tu te ciacha z kremem i owocami.Wiem,można malutki kawałeczek itp,znam te teksty ale kto zje malutki kawałeczek czegoś pysznego.
    Erotyki i podobne teksty.
    Chyba ich odbiór zależy od naszego stanu uczuciowego.Jak smutno,jakiś żal za przeszłością to słowa Krawczyka i Bartosiewicz -„Trudno tak”,wywołuje u mojego znajomego łzy-nie zadbał kiedyś o miłość,takie słowa są w piosence ,koleżanka płacze zawsze przy Leonardzie Cohenie,czyli nie tylko słowa ale jakaś melodia.
    Kiedy jesteśmy zakochani,szczęśliwie czy też nieszczęśliwie chyba erotyki odbieramy tak bardziej sercem,kiedy jest jakaś stagnacja uczuciowa to bardziej rozumem,na zimno.
    G.

    Polubione przez 2 ludzi

    1. Ale fajne spostrzeżenie i jakie przemawiajace i do mnie z tym naszym stanem emocjonalnym i odbiorem sztuki. A z kawałeczkiem ciasta malinowego to masz racje jest ich wiele i wiele . Dziś mam sernik. Mniej kawałeczków zjadlam. Jednak ten krem z malinoweho nęci strasznie. Domownicy już denerwują się, że niszczę ich dietę. Ale ja tak mocno kocham kuchnię 😁😁😁

      Polubienie

  7. Maria Pawlikowska -Jasnorzewska „Miłość”, Leśmian, Poświatowska, Baczyński, jest tyle pięknych wierszy o miłości. A mistrzostwem świata są dla mnie wiersze Leśmiana wyśpiewane wiele lat temu przez Jandę i Grechutę , mam tę czarną płytę , nazywa się właśnie „W malinowym chruśniaku”.

    Polubione przez 2 ludzi

  8. Jadł bym palcami skubał delikatnie patrzył na Ciebie…
    Skoro mowa o ulubionym wierszu to Adam Asnyk
    Uczyłem się kiedyś na pamięć…

    Między nami nic nie było!
    Żadnych zwierzeń, wyznań żadnych!
    Nic nas z sobą nie łączyło —
    Prócz wiosennych marzeń zdradnych;
    Prócz tych woni, barw i blasków,
    Unoszących się w przestrzeni;
    Prócz szumiących śpiewem lasków
    I tej świeżej łąk zieleni;
    Prócz tych kaskad i potoków,
    Zraszających każdy parów,
    Prócz girlandy tęcz, obłoków,
    Prócz natury słodkich czarów;
    Prócz tych wspólnych, jasnych zdrojów,
    Z których serce zachwyt piło;
    Prócz pierwiosnków i powojów,—
    Między nami nic nie było!

    Polubione przez 2 ludzi

  9. Pamiętam ten wiersz, ale teraz większą chęć miałabym na Twoje malinowe ciacho niż na poezję:) Narzeczonym też życzę domu pełnego miłości, a Tobie żeby karma Twej dobroci wróciła. Też by było fajnie, żeby w domu z takimi ciachami panował spokój i ogrom miłości..

    Polubione przez 2 ludzi

    1. O tak, to podstawa do zrozumienia, co to miłość. Często na ślubach czytana, śpiewana. Niejeden czytał fragment po fragmencie i zastanawiał sie, jak to ma się do jego związku i stwierdzał, że nie kocha ani on ani ona.

      Polubienie

  10. Basiu, kusicielko! 🙂
    Twoje ciasto z malinami jest po prostu obłędne.
    Wygląda apetycznie i zmysłowo, więc nie dziwię się dedykacji dla narzeczonych. 😉
    A jeśli chodzi o wiersze, Szymborska też pięknie pisze o miłości, choćby tu:

    „Nasz uśmiech nie jest ma­ską smut­ku
    a do­broć nie jest wy­rze­cze­niem.
    I na­wet wię­cej, niż są war­ci,
    nie­ko­cha­ją­cych ża­łu­je­my.

    Ta­cy­śmy za­dzi­wie­ni sobą,
    że coś nas bar­dziej zdzi­wić może?
    Ani tę­cza w nocy.
    Ani mo­tyl na śnie­gu.” (fragment „Zakochani”)

    Takiego stanu ducha Ci życzę, Basiu. 🙂

    Polubione przez 1 osoba

  11. Nie mam ulubionego wiersza. Zresztą ja mało poetycki jestem – ot, chłop grubo ciosany. Tylko czasem bierze mnie na romantyczność.
    Ale może cos takiego, choć to tekst piosenki, a nie poezja:

    Małgocha opuściła dom
    Nie zauważył tego nikt
    Bo w kuchni zostawiony list
    Ze stołu spadł przez wiatr
    W tym liście było: no to pa
    Co złego to nie ja
    Tak będzie lżej
    O gębę do karmienia mniej
    *
    Niektórzy chyba rodzą się przegrani
    Dlatego nigdzie miejsca nie ma dla nich
    Choć może gdyby byli tacy sami jak wy
    Nie schodziliby na psy
    *
    I co? I co? I co?
    Co teraz będzie z nią?
    I co? I co? I co?
    Co teraz będzie z nią?
    *
    Tu Biuro Ludzi Zagubionych
    Na wszystkie cztery świata strony
    Ogłasza się: szukajcie jej!
    Bo czasu mniej i mniej i mniej
    I jeśli nie odnajdzie się
    To samo co i z nią
    Stanie się z tobą, mną
    I z całym światem popieprzonym
    *
    Gdzie tylu ludzi rodzi się przegranych
    Dlatego nigdzie miejsca nie ma dla nich
    Choć może gdyby byli tacy sami jak wy
    Nie schodziliby na psy
    *
    Niektórzy chyba rodzą się przegrani…

    Polubione przez 1 osoba

    1. Jestem pod wrazeniem, życiowe, madre i nie mdłe jak romantyczność- nieżyciowa, głupia i mdła jak flaki z olejem. 😊 W szkole najbardziej lubiłam dzieci trudne, to do nich się schylałam

      Polubienie

  12. „Nie widziałam cię już od miesiąca. I nic jestem może bledsze, trochę śpiąca, trochę bardziej milcząca, …” wiesz kto to napisał ? Lubię poezje, choć prace maturalna pisałam z Asnyka !
    Ciacho imponujące 😀👍

    Polubienie

  13. Ciasto marzenie, do malin jeszcze chwila, potrenuję . Wiersze? ??? No jakieś gdzieś pewnie są, ale żebym się miała z własnej woli katować i żeby mi sen miało spędzać, co poeta miał na myśli…. raczej nie.
    Ginczanka. Osip M. Barańczak. Hartwig. Nie, to nie tagi typu poezja, malin stwierdzam brak.

    Polubione przez 1 osoba

    1. Maliny będą. I powiem Ci prawdę jestem ostatnia do czytania poezji. Malinowy chrusniak przypomniał mi się tylko z powodu tego ciasta i poszukiwania nazwy dla niego. No i dlatego że przerabiałam go w liceum. I chyba że to coś bardziej erotyk, niż romantyczmość mdła to pamiętałam. Ale Asnyk Jasnorzrwska Tuwim Lesmian to łatwe i jawet miłe do czytania. Jak ja teraz obecnych poetow czytam to głowa moja już nie tęga, nic a nic nie wiem co Autor miał na myśli. A więc nie Ty jedna..😄

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.