Zatrzymać się..

Już nie marudzę, że czegoś chcę. Nie można mieć wszystkiego. W kuchni ładnie wyremontowanej nie jest źle.

Rano, jak zwykle zbudził mnie Kleoś. Dostał porcję tuńczyka, a ja jego najczulsze przytulanie, po wczesnym śniadanku. Nie umiem z powrotem zasnąć, więc wstałam. Wykąpałam się.

Dla mnie świeżo umyte, ułożone włoski, to połowa sukcesu do dobrego samopoczucia i wyglądu. Spodnie rurki, sportowa koszula koloru ecru i krótka, jasna dżinsowa kurtka. Do tego wygodne butki, które Wam ostatnio pokazywałam i już pomykam toyotką nad morze.

Tam długi spacer i wdzięczność dla Stwórcy, za to, że nic mnie nie boli, za to, że czuje się pełna energii, uśmiechu, że cieszą mnie małe rzeczy.. , że mogę oglądać ten świat każdego dnia.

Wracam, wysiadam z samochodu, a tu przed piekarnią na wózku inwalidzkim młody chłopak w straszny stanie zdrowotnym. Nóżki chude, pewnie od niechodzenia, rączki wykręcone a twarz.., hm taka, że przytuliłabyś i powiedziała- dlaczego…? Obok chyba dziadek, a może taki starszy ojciec. Czekali na babcię, czy mamę (była w sklepie). Już minęłam ich, ale ten chłopiec, jego oczy, wielkie wybałuszone wzniesione ku górze..

Wróciłam, przedstawiłam się i podałam wizytówkę. Zaproponowałam, że mogę nieodpłatnie masować ich syna. Czasem przypilnować, dotrzymać towarzystwa. Nie jestem wielką specjalistką, masuję zwyczajnie, tak z miłością. I pracowałam z dziećmi, a on choć dorosły, ale jak dziecko. Okazało się, że mieszkają kilka ulic dalej, niedaleko. Umówiliśmy się, że jak trochę ucichnie pandemia, to może wtedy. Oni bardzo chętnie skorzystaliby z pomocy, tylko boją się o syna, bo jego odporność krucha. Zobaczymy jak będzie, ruch jest po ich stronie, mają mój telefon.

Czy Wam zdarzyło się wrócić, zatrzymać z jakiegoś powodu?

Autor: stopociechblog

Przyszedł czas na celebrację życia. Już mi nigdzie nie spieszno. Czas dla siebie. Oczy przymrużone. Bez lekceważenia, ale i bez strachu. Lubię ludzi, lubię żyć! Piszę o swoim życiu, przemyślenia... Coś z pokoiku masażu, coś z kuchni, z łóżka i dla Okruszków Napisz, jeśli masz potrzebę barba2601@wp.pl

59 myśli na temat “Zatrzymać się..”

    1. Och Herne, Córeczko, Twoje słowa wiele dla mnie znaczą. Mam chyba tylko jedno wytłumaczenie – Ja naprawdę nieba bym każdemu uchyliła. Bardzo rozczula mnie człowiek skrzywdzony, taki któremu pod górkę i zwierzę, bezbronne, które zdane jest na istotę ludzką. Dziękuję Herne.

      Polubione przez 1 osoba

  1. Pomaganie potrzebuje dużo taktu, delikatności, odtrożności i wczucia się w sytuację bez narzucania się. Oczywiście można sobie narobić kłopotów bo więcej jest ludzi roszczeniowych i żądnych odebrania nam ostatniego grosza lub kęsa jedzenia, nie dbających o nas a jedynie myślących o nich samych. Tacy którzy nie pomogą kiedy będziemy my, pomagający większość życia, potrzebować pomocy i nie mówie tu o zaproszeniu na obiad do baru ale jedynie kupieniu butelki wody.
    Świata nie zbawiłaś ale małą iskierkę roznieciłaś (może). Daj Boże szczęście Tobie i ludziom których postawił na Twojej drodze.

    Polubione przez 1 osoba

    1. Ja chyba tego potrzebuję, tak jak oni. Nie chcę rzucać się z pomocą na cały świat, bo się zmęczę, tylko czasami, kiedy coś mnie pociągnie do potrzebującego. Kiedy prawie 20 lat temu zaczynałam wieloletni wolontariat w hospicjum, każdy z uczestników kursu musiał powiedzieć, dlaczego chce to robić. ja chciałam trzymać za rękę umierających, aby łatwiej było im odejść, tak jakoś bezpieczniej. Ja nie chciałam ich wyleczyć, bo wiem, że nie da rady, tylko taki drobiazg zrobić, jak nakarmić, posiedzieć trzymając za dłoń, wysłuchać.. takie małe rzeczy na miarę małej Basi. I teraz pomyślałam o tych chudych bez mięśni nóżkach, że z radością pomasowałabym, pośmiała z nim, pobyła. On wyglądał strasznie w pewien sposób ale najpiękniejszy w swoim bólu i zerowym starcie w życie.

      Polubienie

    2. Napisałam ” może”. Rozdawanie wizytówek źle się ludziom kojarzy, ludziom w trudnej sytuacji życiowej. Bardziej z chęcią sprzedania czegoś, oszukania. To tylko kawałek papieru który nawet ognia nie utrzyma na dłużej, jak ma pomóc w czymkolwiek. Nie zdziwiłabym się gdyby nawet nie wyjęli z kieszeni lub torby zakupowej. Może będzie inaczej, może nie. Czas pokaże.

      Polubione przez 1 osoba

      1. A tak bardzo możliwe dlatego pomyślałam, że ruch jest po ich stronie. Ja zrobiłam to, co serce zaplanowało, a on pewnie umęczeni terapiami, rehabilitacją i obcymi po domu. Ale musiałam spróbować, choć przyznam- wstydziłam się trochę i duszę miałam na ramieniu.

        Polubienie

      2. Zaproponowałaś pomoc, to bardzo bardzo dużo. Tylko….Basiu czasami powstrzymaj się. Z wiekiem człowiek staje bardziej współczujący i oddałby duszę aby komuś pomóc. Bądź ostrożna.

        Polubione przez 1 osoba

  2. Zdarzyło się, raz próbowałam interweniować (nie sama) kiedy facet bił kobietę. Kobieta do spółki z owym facetem wydarła się, że to ich sprawa i nie ma co się wtrącać. Tak to czasem kończy się niesienie pomocy. Oby Twoja pomoc została doceniona. Dobrze, że jesteś wśród tych, którzy chcą ją nieść. Takich ludzi potrzeba temu światu jak najwięcej..

    Polubione przez 2 ludzi

  3. Dobre masz serce, gdyż niepełnosprawni i ich rodziny cierpią z powodu braku pieniędzy orazodrzucenia przez zdrowych. Podejrzewam, że gdyby chłopiec był właściwie rehabilitowany, nie straciłby tyle mięśni. Kiedy złamałam rękę, patrzyłam z przerażeniem, jak niepełnosprawne dziecko rehabilitant postawił z wózkiem pod ścianą, a zajmował się dorosłymi. Po godzinie przyszła matka i zabrała syna, myślała, że już jest po rehabilitacji. Podeszłam do niej i powiedziałam, jak było. Obie podeszłyśmy do rehabilitanta, a ja poprosiłam, żeby zajął się chłopcem. Musiał, nie miał wyjścia…
    Serdeczności

    Polubione przez 1 osoba

    1. Hi hi. Mi jakos tak wpadają w oko dary niebios. Spotkanie potrzebujacego, pokrzywdzonego..na naszej drodze to ukłon niebios w nasza stronę, bo jak pomóc, kiedy nikt się nie przewróci, nie tonie, nie cierpi, nie płacze, nie watpi… ja mam po prostu szczęście. Ale jestem naprawdę najzwyklejszą Basią. Dziękuję Dorotko

      Polubienie

      1. Dla mnie jednak niezwykła chociażby dlatego że mało kto w tych czasach zwraca uwagę na bliźniego a ty potrafisz dostrzec każdego a to bezdomnego, a to chłopaka na wózku czy też śp. Pana od podłogi (zapomniałam jak miał na imię) i wielu innych

        Polubione przez 1 osoba

  4. Dawno temu, jechałem jak co dzień autobusem po ludzi, by ich zawieźć na budowę, kiedy zauważyłem jakieś pudło w rowie. Oczywiście cofnąłem do tyłu, żeby zobaczyć co to. Były to udka z kurczaka, chyba niedawno wyjęte z zamrażarki, bo otoczone lodem. Przez następne dwa tygodnie cała rodzina jadła tylko kurczaki! 🙂

    Polubione przez 1 osoba

  5. In addition to the word angel in a dictionary, there should have been a picture of you and an audio file with your voice and laughter:-)).
    Too many of those who meet you throughout your life Basia perceive you as an angel. To me, you’re an angel, i am lucky to have met you, to me you’re my love. Continue to be who you are:-)

    Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.