Mamine gołąbki

Tradycyjne gołąbki takie, jakie znamy u mamy, to z mięsem i ryżem. Modyfikowaliśmy po swojemu, a to z kaszą gryczaną, pęczakiem, leśnymi grzybami, czy pieczarkami z cebulką. A może wigilijne z ziemniakami i grzybami. Liście tradycyjnej białej kapusty, a może, włoskiej, pekińskiej, czy z winogron. Dużo kombinowałam z farszem. Czasami wychodziły pyszne, innym razem dziwaczne, mało gołąbkowe, aż zatęskniłam za zwykłymi maminymi gołąbkami, tymi ponadczasowymi.

Z główki kapusty białej zdejmuję pierwsze dwa liście (najczęściej są uszkodzone). Ostrym nożem z czubkiem wycinam głąb dokoła jego zewnętrznej krawędzi. Wtedy łatwiej odchodzą liście. Do dużego garnka wlewam wodę ok 3/4 jego objętości, zagotowuję, solę lub jak wolicie możecie posłodzić. Podobno dla zatrzymania barwy zwłaszcza kapusty włoskiej i dla łatwiejszego zmiękczenia liści. Ja ten chwyt stosuję tylko jak mam kapustę włoską, ślicznie zieloną. Tę białą, zimową parzymy około 10 minut w tym czasie obracając główkę. Jeśli dobrze, czyli szerzej wycięliście głąb, tym łatwiej będą schodzić liście. Zdejmujemy podważając liść od strony wycięcia środka. Robimy to dopóki się da i ponownie wkładamy do wrzątku na około 10 minut i zdejmujemy liście. Reszta maleńkich liści czy poszarpanych, przyda się Wam do wyłożenia dna garnka i nakrycie gołąbków na wierzchu.

Mój tradycyjny wariant farszu, to: 1 niepełna szklanka ryżu i 1 kg. mięsa mielonego z łopatki wieprzowej, choć ostatnio mieszam mięsiwa, daję pół na pół wieprzowego z drobiowym lub samo drobiowe, np. z indyka, bo mocno staram się nie jeść wieprzowiny, a wołowinę dawno wykluczyłam. Tym razem w większej misce wymieszałam wieprzowe z drobiowym. Ja daję surowe mięso, nie gotowane.

Jak przygotowuję ryż? Można po prostu ugotować – jedna porcja ryżu to 2 porcje wrzącej wody. Ja najpierw prażę ryż, tak jak do risotto. Na rozgrzany olej wsypuję ryż i na większym ogniu smażę ok 3 min mieszając. Teraz do garnka dolewam szklankę gorącej wody z rozmieszaną kostką rosołową (kupną lub własnej roboty, jak macie, wówczas nie solę ryżu). Zamieszam i już więcej nie robię tego. Gotujący się ryż nie lubi mieszania w trakcie. Na garnek kładę pokrywkę, ale lekko uchyloną i gotuję na małym ogniu ok.10 min. Ugotowany ryż wykładam do miski, aby szybciej ostudził się. I później przekładam do mięsa z cebulką i grzybkami.

Na patelnię, na rozgrzany olej wrzucam drobno pokrojone w kostkę 3 cebule, przesmażam do zeszklenia. Dorzucam przyprawy: sól, pieprz, słodka papryka i lubczyk. Wy dajcie takie jakie najczęściej stosujecie. Może być tylko sól i pieprz. Przekładam do masy mięsnej z ryżem. Wbijam 2 jajka i mieszam farsz dłońmi. Gotowe!! Wiem, że niektórzy dodają czerstwą bułeczkę namoczona w mleku, ale ja po wypróbowaniu wolę bez.

Farsz gotowy, liście ostudzone. Zaczynamy zawijanie. Z prawie każdego liścia ścinam grubszy nerw, bo jest sztywny i twardy. Wyrównuję brzeg liścia tam, gdzie był głąb. I od tej strony do środka liścia kładę garstkę farszu i zwijam raz ściśle do wewnątrz, następnie boki do środka i tak do końca zawijam.

Duże naczynie żeliwne lub gar wyłóżcie dwoma-trzema pozostałymi listkami. I na tak wyścielone podłoże ciasno układajcie gołąbki. Na dół stroną końcową zawinięcia. Przykrywam resztkami liści. Zalewam wodą z parzenia kapusty z dodatkiem łyżki koncentratu i garstką grzybków leśnych (najczęściej zapominam o wcześniejszym namoczeniu ale i tak dusić gołąbki będę około 1,5 godziny, to zdążą ugotować się do miękkości). Piekę w piekarniku około 1,5 godziny, pod przykryciem. Z pozostałego płynu po pieczeniu robię sos. Dolewam wody jeśli jest za mało, dorzucam jeszcze 2 łyżki koncentratu pomidorowego, zagotowuję wlewam łyżkę mąki rozmieszaną z wodą, zagotowuję i na koniec dodaję 2-3 łyżki śmietany 18 %, czasami kawałek serka topionego bez dodatków, wychodzi bardziej kremowy. Gotuję ziemniaki, utłukę na puree. Posypię zieleniną, a obok gołąbeczki polane sosem.

No pycha, mówię Wam, pycha. Rzadko nachodzi mnie chętka na to danie i właśnie teraz naszła. Napiszcie proszę, jeśli robicie coś inaczej w przygotowaniu tego dania. Chętnie skorzystam z Waszych podpowiedzi. Może macie już wypróbowany fantastyczny farsz? Jestem też ciekawa, czy Erlend zna taką potrawę? I czy inne kraje też maja swoje „Gołąbki” i jakie?

Autor: stopociechblog

Przyszedł czas na celebrację życia. Już mi nigdzie nie spieszno. Czas dla siebie. Oczy przymrużone. Bez lekceważenia, ale i bez strachu. Lubię ludzi, lubię żyć! Piszę o swoim życiu, przemyślenia... Coś z pokoiku masażu, coś z kuchni, z łóżka i dla Okruszków Napisz, jeśli masz potrzebę barba2601@wp.pl

59 myśli na temat “Mamine gołąbki”

    1. Wiesz, kiedy zrobię cały garnek, bo trudno piec tylko dwa gołąbki, później odgrzewam na kolację i kolejną kolację do chrupiacej bułeczki, to biorę bez sosu i jest pycha. Do tego herbatka z cytryną i miodem. Ten sos jest ważny dla mnie tylko kiedy jem na obiad z ziemniakami. Lubię też sos pieczarkowy, czy grzybowy.

      Polubione przez 2 ludzi

  1. Can’t remember seeing something like this in Norway. But it looks good, and a lovely sauce. Is it a Polish dish? , or is it from the East somewhere. I might have eaten it there. At least I want to eat, because you’re cooking beautiful and good food Basia. I dream and kiss :-))

    Polubione przez 1 osoba

    1. This is a dish of the countries of Central and Eastern Europe. They are called holubci in Ukraine. It is prepared in different ways depending on the region. Maybe someday we will eat good Polish pigeons together. I’m kissing you.
      Kaldormar is a dish served in Sweden. Their variety of lovebirds. Now I have read it on the internet. We can also meet them in Finland and Germany, but in our country they are common, appreciated and eagerly eaten.

      Polubione przez 1 osoba

      1. In norway, i think it is called kålruller as a common expression. But I hope I can get a taste of a Polish Basia edition:-). Now the night await. Dobranoc my love

        Polubione przez 1 osoba

      1. Czy można kisić samą główkę tego nie wiem, bo do tej pory kisiliśmy wkładając główki w poszatkowana kapustę… Ale jak poszperasz w necie to może znajdziesz jakąś radę… U Was nie ma rynków z wiejskimi babami? 🙂 Bo u takiej baby można wszystko zamówić 🙂

        Polubione przez 1 osoba

      2. Ach te baby. Nie nie. Ja wiem juz z internetu że główki 1 czy dwie wkłada się do beczki z poszatkowaną. Mi chodzi jak sie kisi na co zwrócic uwagę gdy 2 główki poszatkujesz włożysz do garnka i w domu w kuchni chcesz ukisić sobie trochę kapusty na bieżący użytek. Wiem że „przebija sie” , aby wypuściła gaz. Kiedy i jak często?. Moja mam robiła taką kapustę nie w beczce w piwnicy zimnej tylko już ma demencje i nawet nie pamieta że robiła. Jej domowa kapusta była pyszna. Wiem że robiła tylko 1 czy 2 główek i przebijała trzonkiem łyżki drewnianej.

        Polubione przez 1 osoba

  2. Ulubione danie mojego męża 🙂 Choć u nas jest trochę prostsze bo bez grzybków i śmietany w sosie – to są dwa składniki, które w tym domu nie przejdą, a mąż wyczuje je już od razu, nie ważne jak dobrze staram się zakamuflować choćby grzybka w obiadku 😁 Pychota!

    Polubione przez 1 osoba

    1. No tak jak się jest razem staramy się współgrać. Moja Konstancja nie lubiła sosu chrzanowego pierogów ruskich a twarogu jak ognia, majonezu .. pojechałam na wieś do Wojtowki. Zamieszkałą z nimi i wróciła jedzeniowo odmieniona. Je te składniki, tylko śledzia nadal boi się i to bardzo😁

      Polubienie

      1. Oo to chyba muszę męża wysłać w taką podróż, obawiam się tylko ze wróciłby jeszcze chudszy, bo jest naprawdę bardzo wybredny co do jedzenia 😁 A takie to wszystko pyszne 🙂

        Polubione przez 1 osoba

      2. Ona próbowała tego jedzenia bo wstydziła sie być „królewną”. Jada równo z wszystkimi. Tak to jest kiedy znajdziemy sięw grupie ito dobrodusznych ludzi. Myślała że sos chrzanowy jest okropy choć nigdy nie odważyła się go spróbować

        Polubienie

  3. Lubię gołąbki, ale takie zwyczajne, z większością mięsa, mniej ryżu i odrobiną suszonych grzybów. Bardzo lubię. Innych nie jadłem. Tylko zwyczajnie gotowane, po prostu bez niczego innego. A u Ciebie to szeroki przepis. Może kiedyś spróbują?…

    Pozdrawiam

    Polubione przez 1 osoba

  4. u mnie gołąbki mama robiła z ryzem i miesem podawała bez ziemniaków… nie lubiłam… nie lubiłam miesa ale… temat rzeka i nie na forum 🙂
    fajnie miec sprawdzone przepisy i smaki dzieciństwa. posiadasz takie? 🙂

    Polubione przez 1 osoba

      1. Pamietam.. dziadek robił… ja chyba nie mam takich smaków… no moze pomidory ze śmietana i nalesniki z serem.. tłuste i niezdrowe ale przynajmniej bez miesa i w smaku ok o ile mama nie przesłodziła naleśników 😉

        Polubione przez 1 osoba

  5. takie pamiętam z czasów dzieciństwa takie „babcine”, pyszne teraz już takich nie robimy nie wiem dlaczego a właściwie wiem mój Grzegorz nie lubi z ryżem tylko mięsne i woli sosie grzybowym nie pomidorowym

    Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.