Znaleźć prawdziwka

Każdy grzybiarz poczuł radość wielką, znalezienia zdrowego, ślicznego, jędrnego wręcz twardego prawdziwka. Oglądamy naszego borowika z każdej strony, czy czasem nie robaczywy i z dumą wkładamy do koszyczka. Dalej  idziemy wrzosowiskiem, wdychamy spokój lasu. Już coś w życiu mamy. Tego jednego grzyba.

Moja koleżanka już od kilku lat szuka swojego prawdziwka. Najpierw na portalu randkowym Sympatia teraz Tinder. Co chwila myśli, że to już ten, aby za chwilę ze złością, czy smutkiem wyrzucić go z koszyka. Po tych latach, jako jej koleżanka radząc i obserwując zauważyłam, że takie grzybobranie wykańcza człowieka. Męczy, zabiera energię, czas i nadzieję wraz z wiarą w człowieka. Aż stwierdzimy, że singlem nie jest źle być! Na pewno wygodniej. Opiszę kilka takich niby borowików, co purchawką okazali się.

„Elegancik”. Popisali z tydzień czasu i stwierdzili, że pora na spotkanie. A tu akurat zbliża się Dzień Kobiet i on już wie, co jej podaruje.

Z zachwytem opowiada mi, że nareszcie mężczyzna z gestem, nie chce pakować się do jej mieszkania, tylko zaprasza do apartamentu na starówce. Że taki elokwentny, oczytany, intelektualista i z humorem, który jej odpowiada. Czerwona bielizna zakupiona, założona. Już się widzą, znak rozpoznawczy kwiatek w dłoni. Fizjonomia na pierwszy rzut oka nie rozczarowuje ich obojga. Ona proponuje kawę, ciastko. On, że później. Teraz porywa ją do stylowej kamienicy tuż obok na ten prezent. Idą wąskimi schodkami, on już próbuje dotykać choćby łydki, ona chichra się co chwila, chyba ze szczęścia. Ale on ucisza tym ostrym -„Ciiii”.  Drzwi skrzypnęły. Już się obejmują. Ona znowu w śmiech, on swoje -„ciii”. Potyka się, bo ciemno i znowu śmieje, on -„ciii”.. . Nim się obejrzała już rozebrana na jego łóżku leżała. Resztkami rozumu, pomna przestróg Basi każe założyć gumkę. On przygotowany, leży takowa na szafce nocnej. Wprawdzie słabo widzi, bo tam wciąż ciemno. Myśli taki nastrój. Wolałabym świece, no ale to się wszystko wypracuje z biegiem czasu.  Tylko, że biegu czasu za wiele nie było. Prezent dał szybko, zrobił to byle jak w pośpiechu, nie zdążyła nawet sapnąć. A ten już czegoś szuka po ciemku. Zagląda na i pod łóżko. Grzebie zapalczywie w pościeli. Wreszcie zapala światło. Zły, rozogniony klęczy na podłodze bacznie przyglądając się jej. W końcu zdenerwowany prosi, aby ona poszukała gumki w cipeczce. Już, albo nareszcie rozumie; to całe ciii cicho, ciemno i nie zostawić śladu zbrodni. To nie tylko jego mieszkanie. No, ale szuka, grzebie, bo nie chce, aby jej to tam zalegało. Nie ma. On zły jeszcze bardziej.

Wraca płacze i po drodze  dzwoni do mnie. Już stoi w drzwiach i prosi,- ” Basiu musisz mi to zrobić”. Słucham co i jak i aż się ciśnie powiedzieć jej – „A nie mówiłam..”, ale nie przerywam. Nawet myślę może to i dobrze, niech poczuje, że tam na tych tinderach srinderach często zdesperowani … i nie tędy droga. Po usłyszeniu prośby zbladłam, choć raczej otwartym człowiekiem jestem. No ale co robić, ona płacze, prosi.  Zdejmuje majtki, kładzie się na moje łóżko, a ja wsadzam palce (no niestety) i jak lekarz robię badanie. Każdy kątek cipeczki koleżanki obszukany, nie ma śladu. Ach ten elegancik będzie się tłumaczył skąd ta prezerwatywa w ich łóżku, myślę. Minął rok od tamtego czasu ona nadal z koszyczkiem szuka borowika swego. I nic. Co jeden, to bardziej robaczywy. Trafiają się nawet całkiem zgniłe. Oto przykład:

„Miłośnik ortalionów”. Dużo młodszy od niej, ale barczysty, wysoki, a ona takich lubi, bo sama rosłą osobą jest. I nie lubi spacerując oglądać łysiny swego wybranka. Ale chyba oprócz wysokości nic ten chłop nie miał do zaoferowania. Jeszcze przed spotkaniem poprosił o zakup od niej używanych majtek, koniecznie noszonych noc a najlepiej kilka wcześniej. Miała takie po tym spotkaniu z „Ciii”. Chętnie za stówkę pozbędzie się dzikiego złego wspomnienia. Zwykle nie sypia w majtkach, ale te nosi już dzień i noc, co by intensywniej pachniały, może cena wzrośnie :-))). Mężczyzna miał jeszcze jedną usilną prośbę. Wysłał jej fotkę ortalionowej różowej kurteczki damskiej. Z zapytaniem, czy taką może ma w domu. Odpowiedź- „Mam, ale granatową”. -Ale, czy śliska?”- ” Śliska, bo to ortalion”. -„Okaj”. Szczęśliwy. Prosi – „Załóż koniecznie na nasze spotkanie. Myśli, co mi szkodzi. Chyba to jakiś sportowiec i lubi tego typu ubranie dla kobiet. Mogę to zrobić. Spotkanie okazało się krótkie. Chłopak nie miał stówki na majtki, oferował 20 zł, wyrwała mu z ręki. Jeszcze posiedziała chwilę, dopiła kawę i tyle się nasłuchała niesamowitych fantazji erotycznych tego mężczyzny, że zapragnęła uciec i to czym prędzej. Ale ten ją jeszcze prosi o chwilę uwagi, ma propozycję, a właściwie dwie jej opcje. Pierwsze: płaci 200 zł za jej kurtkę, a ona tu w galerii kupi sobie nową. Albo wypożyczy mu na chwilę, on w ubikacji zrobi sobie przyjemność w jej śliską kurteczkę, zmyje to i odda. Pyta ile za to ona chce. Wstała jakby kto wsadził szpilę w d.. krzyknęła bardzo niecenzuralne słowo i wyszła raźnym krokiem, aż się kurzyło. Po tym zdarzeniu z robaczywo-zgniłym grzybem miała dość dalszych poszukiwań.

No na miesiąc, tylko! Myśli może nie na stałe szukać swego grzybka, może na przyjemne wspólne chwile li tylko. Na dobry seks, wspólne wyjazdy, kolacje, koncerty.. . słyszę jej rozentuzjazmowany głos -„Baśka mam, mam ten jest klasa facet!!!”

„Wyjątkowa tylko okładka”. Biznesmen, po studiach, zadbana figurka, wysportowany, czyściutki, pachnący dobrymi perfumami. Zajechał eleganckim samochodem z wyższej półeczki i porwał do najlepszej restauracji, gdzie stolik już czekał. Wakacyjne rozluźnienie i gastronomia działała. Na dodatek mężczyzna z pasją, paralotnie go wkręcają z takim nie będę się nudzić. Zapłacił za kolację, czyli nie sknera. No mówię ci idealny, a na jakim poziomie prowadziliśmy rozmowę.. ho ho, takiego mi trzeba. Może dobrze, że nie szuka żony. Ja też chcę pożyć, należy mi się.  -A jak tam chemia pytam? -No Baśka toż to ciacho , dojrzały i owszem, ale ja przecież też. -A jak zakończyło się spotkanie? – Powiedział, że napisze wieczorem, jak on to widzi. Nie minęła godzina dzwoni i płacze -„Basiu zostałam odrzucona”. -Dlaczego, co mu nie pasowało? Nie jestem mężatkom, a on nie uznaje romansów z singielkami, bo wtedy nie ma adrenaliny. On lubi uprawiać seks, kiedy partnerka w tym czasie rozmawia z mężem przez telefon o zwykłych sprawach. A tu męża brak. Myślę i co z tego, żeś ty zadbany, urodziwy przystojniak, wykształcony, zamożny i z pasją, jak zgniłeś od środka już dawno.

Koleżanka nie poddaje się, spaceruje z koszyczkiem i szuka zdrowego na ciele i umyśle grzybka. Czarno to widzę, ale cuda się zdarzają przecież. Kochane dziewczyny jutro nasz dzień, życzę Wam, abyście cieszyły się życiem  z wartościowym grzybkiem lub bez. Abyście nigdy nie poczuły się na tyle zdesperowane, samotne, aby brać koszyk do ręki i łazić po tym świecie w poszukiwaniu czegoś więcej niż mamy i próbować tych gorzkich smaków setnego już grzyba. Grzybiarzem ja nie jestem, więc nie wiem co mnie dziś naszło z tymi grzybami!!Wszystkiego dobrego na każdy dzień nie tylko 8 marca. I nie tylko dla nas kobiet, dla panów też życzę. Wielu z nich to szlachetne borowiki. Tylko trzeba mieć łut szczęścia, aby ich znaleźć.

Autor: stopociechblog

Przyszedł czas na celebrację życia. Już mi nigdzie nie spieszno. Czas dla siebie. Oczy przymrużone. Bez lekceważenia, ale i bez strachu. Lubię ludzi, lubię żyć! Piszę o swoim życiu, przemyślenia... Coś z pokoiku masażu, coś z kuchni, z łóżka i dla Okruszków Napisz, jeśli masz potrzebę barba2601@wp.pl

122 myśli na temat “Znaleźć prawdziwka”

    1. Och Herne to tylko rodzynki. Paskudy prawdziwe nie tykałam, bo wstyd większy. Po pięćdziesiątce myślę że trudniej niż młodszym. Młodzi chcą jeszcze budować życie a człowiek, który miał wszystko i małżeństwo, dzieci, dom.. Pragnie ostatnich podrygów ekscytacji, udowodnienia sobie, że jeszcze liczy się w grze jako mężczyzna. Czasem zrywa łańcuch i lata jak wściekły po łące lub szuka opiekunki, a kobiety są czułe na tym punkcie. Och nie jest to łatwe.

      Polubione przez 1 osoba

  1. Dobrze, że Ty swojego Prawdziwka znalazłaś i tylko poczekać trzeba na kolejne spotkanie 🙂 A koleżance życzę szczęścia, takiego, które samo ją odnajdzie i będzie szczere i bez zgnilizny. Miłego Dnia Kobiet 🌺

    Polubione przez 1 osoba

    1. Kiedy nie chce. Mówi, że w tym względzie nie są dobre półśrodki i nie bierze nikogo na siłę, aby był. Z braku laku podobno dobry i kit. Ale tu o człowieka chodzi! Ten ortalion znajdzie swoją i elegancik. I wierzę, że koleżanka też.

      Polubione przez 1 osoba

      1. Podobno jak chce się zjechać z górki na sankach, to trzeba poszukać górki, a jak poznać drugą osobę, co też szuka towarzystwa, to zapisać na portal. Ja zdecydowanie wolałabym poznać kogoś w miejscu swojej pasji. Mamy to swoje zainteresowanie, tam się polubimy spodobamy i dążymy do siebie bez nacechowania, że to było moim głównym celem. Tylko zaiskrzyło tak przypadkowo. Fajnie.

        Polubione przez 1 osoba

      2. Ooo może trafiłeś w sedno. To że ktoś stanie na naszej drodze, jest jeszcze niczym w porównaniu z tym że można to spotkanie przekuć w miłość. Ale do tego potrzeba wielu czynników. Ta druga strona też musi zwrócić właśnie na nas uwagę. I powoli poznając nas akceptować, zachwycać wieloma sprawami. Np. zada ci niby niewinne pytanie a Ty to co szczerze powiesz ją zatrwoży. To tylko mała złamana gałązka. Później zauważy Ciebie w sytuacji z drugim człowiekiem i zrazi ją to, na co Ty nie zwrócisz uwagi. To naprawdę trudne znaleźć pasujący puzzel

        Polubione przez 1 osoba

      3. Uważam, że zasługujesz na przeżywanie życia razem. Jeśli tego chcesz. A myślę, że tak. Znam wiele osób, które bardziej potrzebują spokoju i z natury są samotnikami. To tym kibicuję w ich byciu samym ale nie samotnym.

        Polubione przez 1 osoba

  2. Moja koleżanka umówiła się kiedyś przez S z potencjalnym prawdziwkiem na parkingu. Oboje podjechali autami. On wysiadł, nawet się nie przywitał, tylko obejrzał ją sobie dokładnie, wsiadł do wozu i odjechał. Masakra.

    Wchodząc na portal randkowy trzeba się liczyć z tym, że rzadko trafiają się tam prawdziwki. Także wśród kobiet 😉

    Polubione przez 2 ludzi

    1. No tak, tym bardziej, że ona już cztery lata szuka i widziała niejednego niby prawdziwka. Tak wiele rozczarowań a nawet upokorzeń przeżyła i nie poddaje się. Mówi, że on gdzieś jest. Podziwiam zapał i jestem wdzięczna, że ja nigdy nie miałam takiego zafiksowania

      Polubienie

  3. Czasem mam wrażenie, że ludzie trafiają na byle kogo, bo mają zbyt wygórowane oczekiwania, albo raczej ukierunkowane w niewłaściwą stronę… Z drugiej strony są też tacy, którzy po prostu mają pecha, albo marni grzybiarze, jak ja… 🙂

    Polubione przez 2 ludzi

      1. Ja kocham samotność, może i Ty kiedyś zobaczysz w niej urok. Choć wątpię, bo żeby docenić święty spokój trzeba być nieźle przeczołganym w jednym, a nawet dwóch związkach. Powodzenia Stachu, z całego serca życzyłabym Ci posmakowania małżeństwa. W nim zawsze są smaki słodyczy i goryczy. Jak żółć zaleje wszystko ludzie rozwodzą się. U Ciebie niech będzie więcej radości, tego życzę.

        Polubienie

      2. O matko. To niedobrze, tak znienacka, bo zawsze trzeba eleganckim być, gotowym. No bo w gumiakach, zarośnięty, włosy tłuste, przy tym siarczyste przekleństwa, bo np. męczysz się z czymś i miłość przestraszona czmychnie😉😊 a może nie. Może takiego szuka. Wszystko możliwe. To trzymam kciuki

        Polubione przez 1 osoba

    1. Ha ha ha i jadalny też. A wiesz pomyslalam o Tobie Paulinko pisząc ten wpis, że umiałaś znaleźć swego. I zawsze go chwalisz. Ale on się stara, to jak nie chwalić, skoro jest za co. Dobrze, że doceniasz😊

      Polubienie

  4. Za moich młodych lat nie było portali randkowych tylko biura matrymonialne lub kąciki z serduszkiem(nazwy różne w zależności od gazety). Oferty prasowe owszem czasami do śmiechu poczytałam, ale do biura się nie przekonałam. Należę do ludzi, którzy jak się nie hukną o drzewo, to nie uwierzą, że przed nimi gęsty las. Z humorem i swadą opisujesz perypetie swojej przyjaciółki, ale mnie trochę jej szkoda. Może zamiast borowików szukać w wielkim lesie, powinna pójść do hodowli pieczarek? Z okazji Dnia Kobiet spełnienia marzeń dla Ciebie i Przyjaciółki. Ukłony.

    Polubione przez 3 ludzi

    1. Powiem Ci prawdę, ona jest wymagająca bo sama ma wiele do zaoferowania. Z pieczarką była 7 lat i nie wytrzymali. Zwłaszcza pieczarka. To jest moja przyjaciółka i życzę jej jak najlepiej, ale mężem jej nie umiałabym być. Żeby razem wytrzymać chyba musi swoj znależć swego. Albo jedno podda się dla swiętego spokoju. 😊

      Polubienie

  5. No nieźle. Ja nie próbowałam na takim portalu (byłam tylko chwilę i uciekłam), ale się nasłuchałam od znajomych, że tam zaobrączkowani koledzy z ich pracy mają profile, że dziewczyny na takie randki to we dwie jeżdżą. jedna randkuje, druga sprawdza teren (bo to strach, nie wiadomo na kogo trafisz)… masakra z takim grzybobraniem.

    Polubione przez 2 ludzi

    1. Ha ha ha i hi hi hi, też tak uważam, że masakra z takim grzybobraniem. Jestem spokojna, że nigdy tam nie będę musiała wchodzić do tego portalowego ciemnego lasu. Choć znam kilka młodych par po 20 tce, co tam się znaleźli. Ale po 50 tce to większość ma gorzkawe zapędy :-)))

      Polubione przez 1 osoba

  6. All good luck to your girlfriend. There are both good and less good people out in the big internet world. She may be lucky, she may be unlucky.
    But i hope you’ve had a nice woman’s day, because it’s still needed❤️

    Polubione przez 1 osoba

    1. Women’s Day was the same for me as any other. Julia and I drank cold Coke and ate chocolate ice cream. I am not particularly interested in this holiday. But I really like Valentine’s Day, which is the day of lovers. He is so warm sympathetic. To be loving and to love is happiness. I feel loved thanks to you. Knowing that you are, that you think of me, that you miss me … is enough for me to be happy! And finding someone wonderful for yourself on a dating site is almost a miracle. I have been seeing it for 4 years since my friend is looking for the other half to live there. I haven’t seen a single normal there. My friend takes my opinion very seriously, or rather is curious about my opinion, but will do whatever she wants. He reads their correspondence to me, and at the outset it terrifies me. I wish her the best man for her. But I have very little faith that it can be found there. And thank you for what I have from you. And I have everything I need. Longing, dreams, memories are warm for the heart.

      Polubione przez 1 osoba

      1. I agree, Valentine’s Day is beautiful, at least the non-commercial part:-). The day of love. To love and be loved – the essence of happiness. Yes you know, you’re with me wherever I am or what I do. It is love, longing, dreams and memories that will always remain in my heart. Happiness. You’re my happiness. Thank you for being, Basia 💕🦋

        Polubione przez 1 osoba

  7. Nie lubię zbierać grzybów to może bez odnoszenia się do runa leśnego.
    Postaram się by nie było za długo .
    Napisałaś Basiu,że kochasz samotność.Tu chyba trochę się nie zgodzę,może kochasz czasami być sama bo myślę,że nie jesteś samotna.Jest gdzieś daleko ktoś,kto rano choćby uśmieszek wyśle,jest ktoś komu można wysłać film ze spaceru.
    Nawet bez głosu.
    Samotność nie jest dobra.Oczywiście,można ją zaakceptować,nawet polubić ale ja akurat lepiej się czuję z bliskim kimś/nie piszę tu o rodzinie/.
    I druga część wpisu.Też szukałam.Były czasy dyskusji na GG,portale randkowe.Poznałam tam ciekawych ludzi ale i takich do pozbycia się ich potrzebny był kolega w policji.Książkę trzeba by napisać by wszystkich opisać.
    Po wielu latach,na jakimś portalu prawie matrymonialnym zobaczyłam zdjęcie.Wcale nie jakiś super facet a nawet całkiem nie pasujący do wyobrażeń ale coś mnie zaintrygował0 w opisie.Mojego zdjęcia nie miał,nie było tez czasu na długie poznawanie listowne czy nawet telefoniczne bo za tydzień była okazja spotkać się w jego mieście.Spotkaliśmy się z poślizgiem bo musiałam o jeden dzień przełożyć spotkanie.
    Przegadaliśmy 6 godzin,zmarzliśmy okrutnie bo ile można siedzieć w kawiarni,spacer był wielogodzinny.I właśnie minęło 11 lat bycia razem.
    Czyli-trzeba spotkać wielu by trafić na tego właściwego.
    G.

    Polubione przez 2 ludzi

    1. Och Gosiu bardzo pocieszajacy komentarz. Przekażę koleżance. Cudownie, że pasowaliście od razu do siebie, no bo te 6 godzin rozmowy o czymś mówi. Nigdy nie byłam samotna. Zawsze pełno ludzi, pełen dom. Żadnej prywatności, ciszy ni spokoju. Chyba źle się wyraziłam. A Erlend daje mi to czego ja potrzebuję. Świadomości, że jesteś kochana. I choć daleko fizyczie to blisko serca.

      Polubione przez 1 osoba

  8. Basiu, dobrze, że wspierasz koleżankę. Szczerze ją podziwiam: tyle rozczarowań i jeszcze się nie zniechęciła.
    Ma samozaparcie. Staram się wczuć w tę sytuację, ale chyba zbyt lękliwa jestem, bałabym się spotkań z nieznajomymi, bo ludzie poznani na takich portalach to właściwie nieznajomi. Żeby zdobyć ofiarę, gotowi są posunąć się do kłamstw.
    Niech koleżanka dba o siebie i uważa.
    A może lepiej po prostu częściej wychodzić z Basią na długie spacery nad morze?
    I a nuż na plaży wyrośnie prawdziwek?

    Polubione przez 1 osoba

    1. Ha ha ha jesteś cudowna, śmieję się teraz z tego wyrośniętego prawdziwka na plaży. Namawiam ją na zapisanie się do różnych grup zainteresowań, na szkolenia, joga, fitnes.. może tam coś nierobaczywego się trafi. Ale ona mówi, że tam są same babki nie faceci

      Polubione przez 1 osoba

      1. Basiu, z tymi grupami zainteresowań to jest dobry pomysł. 🙂 I jeszcze obstawiałabym księgarnie i biblioteki. Albo kawiarnie na Starówce w towarzystwie Basi, ogródki… I prawdziwek sam do koszyka wskoczy. 🙂
        Byle uśmiech był na twarzach. 🙂

        Polubione przez 1 osoba

  9. I ma rację koleżanka,ja panów na jodze to jakoś nie widzę.
    Wycieczki,nawet te dalekie,zagraniczne-albo pary albo kobiety.
    Ale jak ma dużo sił to zaproponuj :przystań żaglówek,tam chyba 80% panów,często zakochanych tylko w żaglówkach,skoki spadochronowe-tez dużo panów,strzelnice.I całkiem dobre są sklepy motoryzacyjne,zawsze jakiś pan/nie z obsługi/ przy regale mi doradza;)
    Ma to też wygodny element,nie musi wtedy biegać ubrana elegancko,sportowy strój lat ujmuje,energii dodaje.
    Wszyscy się uśmiechają jak to mówię ale logika jest najlepszą nauką .Czy ktoś,prawdziwie męski /a takich pewnie poszukuje/będzie uczył się tkactwa czy chodził po górach?
    I kolejna rada.Musi sobie w głowie cały czas mówić-też nie jestem idealna.To pomaga.
    Pracuje w bardzo babskim świecie,doświadczenia są wymieniane na bieżąco.
    Można czekać na tą wymarzoną osobę w domu ale co złego wyjść i trochę temu szczęściu pomóc?
    Nawet jak się nie znajdzie to po drodze tyle ciekawych chwil do przeżycia.
    G.

    Polubione przez 1 osoba

    1. Ale się cieszę, czuć babską solidarność. Czytelniczki radzą co począć. Może taki sposób, może taką drogę poszukiwań wybrać. Dziękuję Gosiu. O tej jodze to moja koleżanka dokładnie tak samo powiedziała i dodała -..a jak już jest tam jakiś pan to uduchowiony dziwak, pożytku z takiego nie ma”. Wszystkie Twoje pomysły przekażę. No i ta ważna myśl, że ja też nie jestem idealna. Z tym będzie trudniej, myśli że jest.

      Polubienie

  10. Niedawno celebrowaliśmy Dzień Kobiet. Jak popatrzę na swoje otoczenie to życzę każdej Pani, aby spotkała na swojej drodze gościa, którego stać w życiu na coś więcej niż lansowanie się gruzikiem sprowadzonym z zachodu, oglądanie meczy piłki kopanej, bycie najerbanym co weekend, (…).

    Polubione przez 1 osoba

  11. Szukanie zakłada trochę desperacji i jakiś plan pt. „Ok, mam wybór z pięciu, ene due i kto mi dzisiaj przetrzepie bobra”. Zdecydowanie lepiej działa mieć pracę i pasję, człowiek zajmuje się swoimi sprawami i nawet nie zauważa, kiedy wpadnie na miłość życia.

    Polubione przez 1 osoba

      1. Wiesz, kwestia jest też taka, że w końcu będzie przejeżdżał ten wymarzony książe na białym koniu. I może się zdarzyć, że nie będzie z nim o czym gadać, bo spędzało się wieczory na portalach randkowych. Wszyscy moi znajomi, którzy z sukcesem znaleźli partnera przez internet, znaleźli go zajmując się swoim hobby.

        Polubione przez 1 osoba

  12. Kiedyś nawet korzystałam z Sympatii w dłuuuugich odstępach czasu i moje spostrzeżenie jest takie, że tam siedzą te same osoby od lat, szukając nie wiadomo czego. Tinder…byłam tam ze dwa dni by przetestować. Ujrzałam tam moich zajętych/żonatych znajomych. Super! To ja już wolę być szczęśliwą singielką, która nie szuka 😉

    Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.