Ruchanki Basi, nie kaszubskie

Na Kaszubach można kupić ruchanki, czyli racuszki z jabłkiem. Nie wiem, czy odważyłabym się podejść i kupić mówiąc – „Proszę cztery ruchanki” :-))) Dziś polecam Wam moje placuszki, są proste w wykonaniu, smaczne z rozpływającym jabłuszkiem, pokrojonym w kostkę, a nie startym. Z tej ilości składników, które podam wyjdzie Wam około 12 sztuk.

Jak przygotować rozczyn: 2 łyżeczki suchych drożdży, łyżka mąki,  łyżeczka cukru i kilka łyżek ciepłego mleka. Wymieszać i odstawić w ciepłe (Nie gorące! Zaparzone drożdże nie pracują dobrze) miejsce na kwadrans.

Wsypać do miski 1,1/2 szklanki mąki tortowej, wlać wyrośnięty rozczyn, wymieszać, dolać szklankę ciepłego mleka, 1 jajko, wsypać 1 cukier wanilinowy, 2 łyżki cukru, 2 łyżki roztopionego masła. Wszystko wymieszać. Będziecie mieli rzadkie ciasto i o to chodzi. To nie będzie ciasto do wyrabiania dłonią, tylko wymieszania łyżką. Nakrywamy i odstawiamy w ciepłe miejsce na około 40 minut. Teraz obieramy jedno jabłko, kroimy na plastry, słupki i w kostkę, taką mniej więcej 1 cm na 1 cm. Kiedy ciasto wyrośnie po tych 40 minutach wrzucamy kostki jabłek. Nie martwcie się, że opadnie, ono ponownie urośnie przy smażeniu.

Na patelnię wlewamy olej i na rozgrzanym smażymy ruchanki z obu stron po 2 minuty. Ogień ma być średni, bo na mocnym spalicie, a one muszą mieć złocisty kolor. Wykładamy na talerz z ręcznikiem papierowym, a osączone przekładamy na półmisek i oprószamy cukrem pudrem.

Co zauważyłam:

  •  Jak dosypiecie więcej mąki i ciasto będzie gęstsze, ruchanki nie będą tak dobre, jak powinny. Pamiętajcie ciasto rzadkie, do mieszania łyżką, nie dłonią. Lepiej ciut więcej mleka, niż mąki.
  • Możecie użyć świeżych drożdży ok 20 g. Ja dodaję suchych, bo Konstancja w pandemii takie mi kupiła i to większą ilość, bo wówczas żadnych w sklepach nie było, a chciałam piec chleb i ciasta. I mam do dziś.
  • Lepiej smażyć mniejsze placuszki niż większe, najlepiej z 1 czubatej łyżki, czy półtorej.

Miłego.. kochani. Ruchanki dobrze smakują o poranku i wieczorem na polepszenie komfortu życia. Czego każdemu z Was życzę. 

Autor: stopociechblog

Przyszedł czas na celebrację życia. Już mi nigdzie nie spieszno. Czas dla siebie. Oczy przymrużone. Bez lekceważenia, ale i bez strachu. Lubię ludzi, lubię żyć! Piszę o swoim życiu, przemyślenia... Coś z pokoiku masażu, coś z kuchni, z łóżka i dla Okruszków Napisz, jeśli masz potrzebę barba2601@wp.pl

18 myśli na temat “Ruchanki Basi, nie kaszubskie”

    1. I ja przez lata tarłam jabłka, bo ta byłam nauczona z domu. Aż znalazłam całkiem przypadkiem inny sposób i ten zdecydowanie bardziej mi pasuje., bo jabłuszka są rozpieczone, namacalne :-))) a nie zlane z ciastem. Ale jak się ma ochotę na słodkie, to z każdym jabłkiem dobre.

      Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.