A pani, seniorka?!

No i  doczekaliśmy czasów, że ten komu brakuje z pół roku do sześćdziesiątki, już jej chce. Tu i teraz. Kiedy ma się naście lat, a nawet 40 tkę, nie oddalibyśmy naszego czasu życia, za swobodne robienie zakupów, ale kiedy brakuje 2 miesiące. Eh, też nie warto, każdy dzień cennym jest!

Wczoraj zaplanowałam lepienie pierogów z kaszą gryczaną, pieczarkami i leśnymi grzybkami. Kuchnię wysprzątałam po mężowskim śniadaniu, bo każdy bałagan wprowadza mnie w zły nastrój i wręcz ból brzucha. Zwłaszcza teraz, kiedy kuchnia taka miła po remoncie. 

Ubieram buty i biegnę do pobliskiego warzywniaka. Wiem, jest 10.04  ale ryzykuję wchodzę, oczywiście w maseczce. W sklepie nie ma nikogo, a i przed sklepem nikt nie czeka. Ekspedientka udaje, że mnie nie widzi. Stoję i czekam, aż zwróci na mnie uwagę, ale ona nic. Więc odzywam się:

-„Proszę 70 dag. pieczarek.

Ona nic. Powtarzam bardzo mile. Pani unosi wzrok i rzecze:

-„A pani, to niby seniorka”?!

– „Och, bardzo przepraszam, ale nie ma nikogo przed sklepem, może sprzedałaby mi pani tylko te pieczarki, potrzebuję do pierogów. Za dokładnie 2 miesiące, będę miała te 60 lat”.

– „Hm, akurat! Już to widzę!”

Zła, ale wkłada do woreczka grzyby i podaje. Podziękowałam i przeprosiłam za utrudnienie.

Pierogi zrobiłam. I część zamroziłam już na święta. W tym roku całe święta będą bezmięsne.

Dziś piątek. A około tygodnia temu zrobiłam sobie małe postanowienie, że będę się bardzo starała nie jeść mięsa. No trochę inaczej. Sama do swojej kuchni już nie kupię mięsa, zjem tylko czasami, jak będzie jakaś okazja wpaść ze znajomymi na kebaba ( z  kurczakiem), czy skrzydełka z KFC. albo z Erlendem na sakiewki gruzińskie. Ale to musi być wyjątek. A do swojego jadłospisu, do swojej kuchni już nie chcę mięsa. Mam swoje powody, kiedyś Wam o nich napiszę, ale to smutne.

W Brzeźnie niedaleko mojego osiedla Wrzeszcz  jest znakomity sklep rybny. Znany na całą okolice i nie tylko. Do tej pory byłam słabym zjadaczem ryb, ale teraz myślę, brak mięsa nadrobię rybką, ale tylko czasem, bo słabo mi ona idzie do żołądka. Kotkowi Kleosiowi kupię też kawałek świeżej i wędzonego halibuta, tak do posmakowania, chociaż ździebko.

Pomna nagany i bury, jaką dostałam dnia poprzedniego w warzywniaku, jadę toyotką wcześniej, niż czas seniorów.  A tam kolejka przed sklepem. Tak około 8 osób przede mną, a w zacnym sklepie 4 klientki. Sklep dość duży, wybór znakomity i świeżej rybki i garmażu. Stoję, stoję, aż przychodzi za mną starsza pani i mówi do mnie

-„A po co pani teraz stoi, nie obsłużą pani”!

-„Jak to, dopiero 9.20”

-„Nie zdąży pani, bo tu ludzie zawsze dużo kupują, a to rybki takiej, a to sałatki ze śledzika, a to kilka kotlecików, a to … „

-„Och, to ja pójdę zapytam ekspedientki, czy jak stoję od 9.20 przed sklepem, to zostanę obsłużona, kiedy minie 10, a ja dopiero wtedy dostane się do tego przybytku”?

-„A niech pani pyta, ja mam doświadczenie i wiem, że nie”!! 

Miała rację. Ekspedientka, starsza, zmęczona pani poinformowała mnie, że mogę przed sklepem stać już od piątej, jej to nie interesuje, tylko ile mam lat, kiedy już wejdę do jej sklepu.  Myślę nie mam szans, bo kolejka idzie w żółwim tempie.

Poszłam na spacer nad morze, nawdychałam jodu, porobiłam filmy dla Erlenda z Basią morzem i mewami w roli głównej. Pospacerowałam po lesie i nie odpuściłam rybnych zakupów. Po godzinie 12  stawiłam się tam z powrotem. Wierząc, że wrócę do domu z rybką i Kleoś wycałuje swoją panią za tę szczyptę halibuta. On jest, jak pies na baby, ale w tym wypadku, jak kot na rybę, łasy!!

Nic z tego, tym razem młodzi ludzie przed sklepem, ale naliczyłam ich 22 osoby. Myślę -„Hm, do zimy nie kupię tej ryby. Wróciłam do domu i dałam Kleosiowi mięsko z ekskluzywnej kociej saszetki, dostał w prezencie od mojej siostry, też kociary wielkiej. 

Zajęłam się ciastem, serniczek na zimno, bo lubię słodkie śniadania. Będę miała prawie na tydzień. Ale ta ryba nie dawała mi  spokoju. Było po 15 tej, jak ponownie ruszyłam toyotką po upragniony zakup.  Eh, przejechałam, zobaczyłam i odjechałam. Taki sam długi sznurek ludzi w kolejce przed sklepem. Jutro spróbuję. Chyba, że mi przejdzie ochota i ugotuję fasolkę w pomidorach. Też dobrze, a rybę kupię w zwykłej sieciówce (Lidl, czy Intermarche). Nie!!! Chyba jednak kiedyś ponowię próbę ataku na ten sklep. Trzymajcie kciuki. A jak u Was z zakupami, w ten trudny czas?

 

Autor: stopociechblog

Przyszedł czas na celebrację życia. Już mi nigdzie nie spieszno. Czas dla siebie. Oczy przymrużone. Bez lekceważenia, ale i bez strachu. Lubię ludzi, lubię żyć! Piszę o swoim życiu, przemyślenia... Coś z pokoiku masażu, coś z kuchni, z łóżka i dla Okruszków Napisz, jeśli masz potrzebę barba2601@wp.pl

53 myśli na temat “A pani, seniorka?!”

  1. Powtórka z marzeń gdy się już chciało mieć te 18 lat 😉 Niestety, czy stety, Ciebie będą legitymować bo za młodo wyglądasz. Przy okazji powtórka z PRLu, za to czasem nowe znajomości w tych kolejkach się przytrafiają. Sama też mięsa nie jadam, ryby mi się przejadły, na soję się uczuliłam bo przedawkowałam kotlety sojowe. A co do szturmu na rybny to mi się przypomniała sytuacja 20 lat temu, gdy w wigilię rano stałam na dworze w kolejce po chleb w piekarni uchodzącej za najlepszą w okolicy. Po godzinie kolejka się niewiele nie ruszyła, chyba już na bieżąco piekli i dowozili po trochę. W końcu zebrałam się w sobie, opuściłam wystaną pozycję w kolejce i przeszłam się do innego spożywczaka 20m obok. Miny ludzi nadal stojących w owej kolejce, gdy po 30 sekundach wyszłam z tamtego sklepu, dzierżąc dwa bochenki właśnie kupionego chleba – byłyby w stanie zamordować 😀 Do dziś wspominam… Zobacz, to tylko chleb, a ja jak durna straciłam masę czasu bo „musiał być z piekarni X” 🤦🏼‍♀️🙈

    Polubione przez 1 osoba

    1. No właśnie. Może ten halibut z Inter… może być. Ostatnio był pyszny. To moja ulubiona ryba wędzona. I na chrupiąco usmażona fląderka, oraz dorsz pieczony z masełkiem czosnkowym. Za to nigdy nie jadłam węgorza, wzdryga mnie wężowata „postura” i ostry „zapach”. Kawior to też nie moja melodia. Niesamowite, że Ty te kolejki z PRL-u pamiętasz. Żałuję, że nie jesteś moją sąsiadką. Fajnie byłoby..

      Polubione przez 1 osoba

      1. Oj byłoby wesoło. Jednak, co prawda, może fizycznie sąsiadką nie jestem, ale za to sąsiadką zza blogowej miedzy 😉
        P.S. Gdy były kolejki po wszystko, to byłam malutka i „wychowywałam się na ladach sklepowych”, sama stałam kolejki już po papier toaletowy i kawę. I kompletnie nie mogłam zrozumieć, po na tę kawę się tak rzucają 😀 Cóż…może miałam z 5 lat maksymalnie, to się nie dziwię, że się dziwiłam 🙂

        Polubione przez 1 osoba

  2. I’m so grateful for the movies, they cheer up my everyday life. Beautiful, both the woman, the sea, the nature. Very beautiful.
    And the food you make always tempts, it’s very good – whether it’s dumplings or cakes. I miss and I miss the chef:-)
    Sleep well my dear. JEDB 🙂

    Polubione przez 1 osoba

    1. Thank you Erlend. I really like to record these films, they make me speak to you in English. I choose simple sentences, laugh a lot and smile at you. And when I watch them later, I think I look like a good, innocent girl. And in the eyes you can see gentleness and a little embarrassment. I know you like my movies. I like yours very much. And today’s movie from you was the most beautiful. I understood every sentence, I saw honesty in feelings and words. I saw a good man. And that is what touches my heart the most. JEDE

      Polubione przez 1 osoba

  3. Jestem ciekaw tego powodu, bo osobiście sobie życia bez mięsa nie wyobrażam… Mam nadzieję, że Kleosiowi podobnej diety nie zaproponujesz 🙂 Podziwiam Cię, bo gdybym ja został tak potraktowany przez sprzedawczynię to bym wyszedł i drzwiami pierdzielną… Ludzie przeginają…

    Polubione przez 1 osoba

    1. Znasz mnie Stachu. Ja niezwykle łagodny człowiek jestem. Ja chyba nie umiem trzaskac drzwiami. A powód kiedys opisze na pewno. Nie ma tam nic niezwykłego. Zaprzyjazniasz się, opiekujesz, serce ci podskakuj kiedy leże Twoje palce, kiedy na Twoj widok biegnie, glaszczesz wyczesujesz, poklepujesz, nawet żalisz się, opowiadasz zdarzenia które poruszyły Ciebie danego dnia. A następnego poranka zażynasz, bo jesteś silniejszy, bo masz władzę. Wiem ktoś powie takie życie. Może być takie, ale nie musi. Lubię mięso ale postaram się . Mam taką wewnętrzną potrzebę. Myślę że rozumiesz mnie.

      Polubione przez 1 osoba

      1. Niestety tak jest ten cholerny świat skonstruowany… Najgorsze jest to, że sporo żywności jest wyrzucanych do śmietnika, marnowanych i część tych zwierząt mordowana jest tylko po to by zaspokoić ludzka próżność, a nie apetyt… Produkujemy dużo więcej niż możemy zjeść…

        Polubione przez 1 osoba

      1. Dlatego dziwny ten podział bo tak naprawdę jeśli ktoś ma pięćdziesiąt dziewic lat to jest mniej narażony na zakażenie. Czy rok to aż taka różnica? Dla mnie to jest bez sensu, to jeszcze jedna próba skłócenia ludzi.

        Polubione przez 1 osoba

  4. Myślałem, że w wyznaczonych godzinach mogą kupować wszyscy
    a seniorom przysługuje pierwszeństwo np. do kasy. Teraz będę mądrzejszy.
    Swoją drogą moja siwizna potwierdza uprawnienia do uprawnień. Kobiety mają gorzej niż zwłaszcza jak wyglądają tak młodo jak Ty

    Polubione przez 1 osoba

    1. Ha ha ha, dzięki Adam. Jak miałam 23 lata wszedł film Walka o ogień, poszłam. Kolejka do wejścia duża, oczywiście zatrzymali mnie i starszy pan poinformował mnie że 16 latki o tej porze idą spać. Oglądał dowód wiele razy i niezadowolony wpuścił. No rzeczywiście moje 23 letnie oczy byłý zawstydzone patrząc na ten film

      Polubienie

  5. U nas chyba normalnie. Tyle, że przed sklepem rybnym w porcie bywają kolejki, albo raczej kolejeczki, po dwie, trzy osoby. No ale kupować tam warto, maja świeży połów. W czasie lockdownu nie da się kupić chowdera, to jest minus. Zastanawiam się, czy przestać jeść mięso, myślę, że powinnam zmienić dietę ze względu na kalorie, z drugiej strony nie chcę naruszyć balansu witamin i minerałów, bo z tym akurat ok (widzę po włosach i paznokciach). Kiedyś nie jadłam większości mięs (przez rok nawet owoców morza, bo to też mięso), ale odczułam potrzebę zmiany. Teraz czuję ją ponownie. Może to tylko taki rok 🙂

    Polubione przez 1 osoba

  6. Basiu wcale sie nie dziwię że nie chcą Ciebie obsługiwać w godzinach dla seniorów bo wygladem jeszcze Ci z 20 lat brakuje więc tylko cieszyć się trzeba chociaż z drugiej strony rozumiem że to denerwujace, dla mnie w prowadzenie tych godzin jest całkowicie bezsensowne no ale co zrobić nic na to nie poradzimy, jeśli chodzi o spożywalność mięsa to moja mama też praktycznie zrezygnowała z jedzenia mięsa jak się okazało ma początki dny moczanowej i aby poprawić wyniki musiała zrezygnować ze spożywalnia wielu produktów m. in. Mięsa praktycznie każdego rodzaju, ale już sa piersze efekty ustąpił ból stóp. Ja też chciałabym kiedyś przestać jeść mięso ale musialabym przygotowywać posiłki tylko dla mnie bo reszta rodziny to bez mięsa nie wyobraża sobie życia, może kiedy do tego dojrzeję. Pozdrawiam, miłego weekendu, uściski

    Polubione przez 1 osoba

  7. Ojej jakie pierożki wspaniałe i sernik też pewnie przepyszny. Same pysznosci na Wigilli.
    To co w tej Polsce się dzieje, to nigdzie tak za granicą. Przypomina mi się stan wojenny. Straszne czasy. Nie oglądam wiadomosci, w ogóle, bo nerwy mnie zrzerają, wole nie patrzeć i nie komentować, czekam na lepsze czasy. Pozdrawiam Basia 🙂

    Polubione przez 1 osoba

  8. Dwa razy zostałam pogoniona sprzed sklepu, teraz już się pilnuję. Ale te dwie godziny to jest kompletnie bez sensu, seniorzy i tak często kupują z samego rana (wielu wcześnie wstaje) i bywa że w niektórych sklepach pustka w tych godzinach. Basiu wyglądasz tak młodo, że i za 10 lat nikt nie uwierzy w Twoją 60tkę 🙂

    Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.