„Zielonym do góry. Ma być normalnie”

Każdy z nas ma prawo do swoich poglądów. Ja czuję tak, ty inaczej. I dobrze. Ani ja, ani ty, nikt z nas nie jest lepszy, ni gorszy, po prostu myśli inaczej na dany temat.

Podobało mi się, jak bloger Marek z Ekwadoru, wcześniej mieszkający w Stanach opisywał obecny czas przed wyborami prezydenckimi. Mieszkańcy przed swoją posesją wbijają tabliczki z nazwiskiem kandydata, którego popierają i nikt nikogo za to nie chciał zagryźć. U nas przeciwnie i jednym z pierwszych kroków był podział, którego dokonał właściciel pewnego kota, dzieląc Polaków na lepszy i gorszy sort.

Byłam na demonstracji, już nie tylko flamastry kupowałam, ale podreptałam do młodych. Dzień wcześniej wracałam od koleżanki Marty, którą bardzo rozbolały plecy. Wymasowałam je z sercem. Wracałam późno i zwabił mnie ryk klaksonów na głównej ulicy Gdańska- Grunwaldzkiej, kiedyś tam mieszkałam w tej samej klatce, co śp. pani Anna Walentynowicz. Skręciłam, popatrzyłam. Zachwyciła mnie budująca więź tych ludzi, ich aktywność. Ja z natury jestem wycofująca, jak coś zaboli, nie wściekam się, tylko jest mi nieziemsko smutno. To na co pozwolił „wódz” Trybunałowi Konstytucyjnemu bardzo mnie zasmuciło. Jestem starsza i ktoś powiedziałby- czego się smucisz, to nie dotyczy Ciebie. Mnie dotyczy bardziej niż J. K. Mam młode córki, nie chcę, aby nie znalazły miejsca w kraju i uciekły. I ja nie chcę czuć się obco w miejscu, w którym przyszło żyć. Może to za wielkie życzenie. Ale na pewno warto zawalczyć.

No i przyszedł problem. Ten, kto mnie zna wie, że ja nigdy nie przeklinam. To tak, jak z papierosami- nie paliłam, bo wstydziłam się, że do takiej dziewczynki nie pasują. I tak zostało. Trzeba by ze mną poćwiczyć tę umiejętność siarczystych słów, a i tak pewnie wyszłoby sztucznie i przez to śmiesznie. Nikt z moich bliskich sobie tego nie wyobrażał. Dzwoniła Konstancja, że jej koleżanki podziwiają mnie i uśmiechają na myśl, jak mama- Basia, najmilszy człowiek na świecie będzie kląć i podskakiwać na proteście. Podskakiwałam, bo w haśle rzuconym przez megafon było, że ten kto nie podskakuje, ten PiS miłuje. Ale j**** do końca nie przeszło przez gardło, tylko „je”. Ale rozumiem, że słowa rewolucji mocnymi muszą być, nie ma się co cackać!!!

Myślałam nad hasłem, czego ja właściwie chcę. Np. czy potrzebuję j**** PiS? No nie!! Nikogo nie chcę j**** (Konstancja powiedziała, jak mogę to słowo zapisać przez gwiazdki, dobre dziecko, pomaga mamusi). Ja Basia chcę, żeby było normalnie i przypomniał mi się kawał z dawnych lat. Młodzi nie pamiętają, były takie kawały o milicji, pokazujący, jaka to tępa. Np. dlaczego milicja chodzi parami, bo jeden umie czytać, a drugi pisać. Oddział milicji sadził las, a komendant dowodził i wrzeszczał -Pamiętajcie ZIELONYM DO GÓRY!!

Czyli, żeby było normalnie, prawidłowo. Abym czuła się dobrze w swoim kraju, a nie obca! Abym miała możliwość wyboru w kluczowych sprawach. Ja nie mówię, że mamy usuwać ciążę, czy nie mamy. Chcę, aby człowiek miał wybór. Przecież, jak kobiecie damy przyzwolenie, to ona i tak zrobi to, co czuje, urodzi lub nie. A jak jej zabronisz zrobi to na Słowacji.. .

Pomyślcie mam troje dzieci. Gdybym teraz zaszła w ciążę i lekarz według prawa, bo takie dajmy na to w kraju byłoby, że kobiety mogą rodzić do 50 lat, dalej nie i koniec i kazaliby mi usunąć, bo jestem stara, bo nie zdążę wychować, a państwo dba o obywateli. Muszę zrobić to co chce państwo. A może ja chciałaby zaryzykować! Chciałabym mieć wybór. Właśnie o ten wybór mi chodzi. O mój wybór!! Urodzić, nie urodzić, sytuacje bywają różne. Każdy może znaleźć się w wyjątkowej, kosmicznej sytuacji i wara drugiemu od osądu. Nie jesteśmy Bogami. Każdy człowiek, nie sąsiad, nie stara panna u władzy, czy dziadek nad grobem mają zdecydować za drugiego. Zaznaczam to moje myślenie, nie musicie myśleć tak samo, jesteście wolni, mądrzy i dobrzy. Nie trzeba wgniatać w ziemię drugiego, aby poczuć się lepszym, mądrzejszym (niektórzy profesorowie robią to ze studentami, ale to inna bajka).

A zdecydował o wszystkim życiowy tchórz, ten który nie dał ani jednego życia. A może wprowadzimy coś dla panów i Jaro będzie mógł się wykazać. Nie podatek bykowy, tylko od razu pakę, za lenistwo rozwojowe. Co wy na to? I nie ma tłumaczenia, że nie spotkał partnerki życiowej, za bycie łamagą też kara. I jak czulibyśmy się w tak zniewolonym kraju? Najwięcej szczekają Ci, co mają marne „wyniki rozwojowe”.

Kobiety, a może pójdźmy dalej. Zniewolimy męskie przyrodzenia. Oni czepiają się naszego łona zabierzmy się za ich łona, też je mają. Może pora pogadać o ich męskości. Wielkie koguty w bamboszach. Wysuwam postulat, kobieta w związku ma czuć się zadowolona w łóżku do minimum 60 lat. A niech się starają i wezmą za swoje ciała. Dieta, sport, medykamenty… .

Na tym zdjęciu, ta starsza pani mnie zainteresowała, a właściwie jej plakat!! Zna kultowy film „Pulp Fiction” z gangsterami w roli głównej. Do języka potocznego weszło zdanie: „Zrobię mu z dupy jesień średniowiecza”. Bardzo adekwatny napis do obecnych wydarzeń. Ta staruszka bez użycia ostrych słów powiedziała to samo, co „J**** PiS” Istnieją nośne teksty kultury, które łączą pokolenia. Zapewne holenderski pisarz Johan Huizing nie sądził, że w tym kontekście będzie cytowany. Jego utwór „Jesień średniowiecza” mówi o schyłku średniowiecza i pierwszym powiewie renesansu. Średniowieczne myślenie osiąga końcowe stadium swego żywota. I u nas przyszła jesień. Jesień rządu. Jaro wmawia nam, że to nie on jest winny, ani jego słudzy i to co z Polską wyprawiają, tylko protestujący, bo taka „hołota” młodych spotyka się, zaraża, a starsi umierają. Jak się tak martwi, to niech coś zrobi odezwie się, zaproponuje. To on obudził gniew. A przecież, jak się sika pod wiatr trzeba się liczyć z konsekwencjami. I niech się przestanie zasłaniać się kościołem! Dom boży należy do Boga. Księża – inteligenci, jak np. Krzysztof Niedałtowski też mają dość babrania się w polityce. Mam na myśli ich dzisiejszy list otwarty.

No i przyszło nam w ciekawych czasach żyć. Oby w szczęśliwszych też!! Tego każdemu z Was życzę. I na szczęście nasi faceci blogerzy i czytelnicy, to chłopaki z jajami, bardziej elegancko mówiąc, Z klasą!!

Autor: stopociechblog

Przyszedł czas na celebrację życia. Już mi nigdzie nie spieszno. Czas dla siebie. Oczy przymrużone. Bez lekceważenia, ale i bez strachu. Lubię ludzi, lubię żyć! Piszę o swoim życiu, przemyślenia... Coś z pokoiku masażu, coś z kuchni, z łóżka i dla Okruszków Napisz, jeśli masz potrzebę barba2601@wp.pl

96 myśli na temat “„Zielonym do góry. Ma być normalnie””

  1. Bardzo bym nie chciała, żeby z okazji tego protestu wywiązała się jeszcze wojna męsko-damska. Są różni mężczyźni, jak i różne są kobiety. Natomiast dobrze by było rozpocząć dyskusję o odpowiedzialności za zabezpieczenie przed ciążą, jeśli nie ma się w planie opieki nad ewentualnym dzieckiem. W tej chwili przede wszystkim dba o to kobieta (a może coś się zmieniło?) Antykoncepcja nie zawsze jest dla niej bezpieczna, ma wiele skutków ubocznych, której np. nie ma wazektomia. Może warto choć częściowo w ten sposób zdjąć z ramion kobiet ciężar odpowiedzialności?

    Polubione przez 4 ludzi

      1. Pozwólcie, że wtrącę się i opowiem Wam moją historię. Wyszłam za mąż za człowieka świętobliwego, bogobojnego. Gdybym nie była w ciąży nie uczyniłabym tego na pewno, bo bardziej się go bałam niż lubiłam. I nie chcę o tym teraz pisać, bo do nocy byście czytali. On był wodzem w tym małżeństwie, ja uczniakiem. Nie aprobował żadnej antykoncepcji jedynie kalendarzyk małżeński, czyli moje umiejętne mierzenie temperatury. Chciał wielodzietnej rodziny, ja bałam się, bo on był ciężko chory, obciążony genetyczną chorobą. Jego ojciec i babcia skończyli dość szybko na wózku inwalidzkim. Kiedy urodziłam drugie dziecko i chore, przestraszyłam się i cichaczem poszłam do lekarza poprosiłam o zabezpieczenie, nie znałam się na tym, nic nie wiedziałam oprócz prezerwatywy, której mąż by nie nałożył. Pani doktor założyła mi spiralę. Po pół roku zaszłam w ciążę, choć była dobra i równo umieszczona. Płacząc i przepraszając męża, bo przyznałam się do tej antykoncepcji prosiłam o wybaczenie. Tylko ja wiem, ile mi się za to dostało. Lekarz wyjęła spiralę, aby dziecko mogło się spokojnie rozwijać. Urodziła się córka. I wtedy słysząc, że mąż mówi o czwartym dziecku zaczęłam łykać hormony. Latami i na ile zaszkodziło mojemu organizmowi nie wiem. Trzeba móc się dogadać z partnerem co do tej kwestii też, ale nie zawsze można. Na słowo prezerwatywa niektórzy mówią nie, bo podobno czują nas, jak za szybą. Ogólnie stwierdzam po dwóch małżeństwach, że to wielki trud mądrze żyć razem i szanować drugiego. Z tego co teraz mam to wielkim szczęście moje dzieci, a na kolejne małżeństwo nie poważyłabym się. Cieszę się, że już nic nie muszę, nic budować i dźwigać na ramionach związku, bo mam osteoporozę. Zmęczona jestem. Nie dałabym już rady. Niech się młodzi męczą. Całuję Was wszystkich. I z Was też się cieszę. Jesteście mi bliscy, niezależnie, co myślicie na dany temat. Jestem na blogu nadal, nadal go prowadzę, bo mam Was. Dziękuję. Jadę z moją ukochaną Konstancją na wycieczkę sentymentalną, pamiątkową.

        Polubione przez 2 ludzi

      2. Ja tak tylko wtrącę, że to podwiązanie jajników jest NIEODWRACALNE. Natomiast istnieje coś takiego jak rewazektomia, czyli odwrócenie skutków wazektomii, choć zdarza się tak, że nie uda się mimo tego zabiegu przywrócić płodności…
        (5 minut z wujkiem Google mi zajęło wyszukanie tych informacji, nie jestem znawcą tematu. Ale pewnie u Kasi Koczułap na Instagramie @kasia_coztseksem można wynaleźć więcej. Btw – polecam ten profil wszystkim, Kasia robi świetną robotę!)

        Polubione przez 1 osoba

      3. Poznałam jej profil stosunkowo niedawno i uważam, że jest pełen merytorycznej wiedzy. W czasach, gdy toczą się głupie spory o zasadność edukacji seksualnej w szkołach taki profil jest na wagę złota! 🙂

        Polubione przez 2 ludzi

      4. No tak Kasia wypełnia lukę niszę w edukacji tych czasów i niesie kaganek młodemu człowiekiem. W szkole noe można bo „zniszczyłoby to czystość istoty..” Zakłamanie, a poźniej pełno hipokrytów. Ja nie mam fb ani ista..droga do pani Kasi utrudniona

        Polubione przez 1 osoba

      5. Ja się długo opierałam przed instagramem, ale pokochałam go 🙂 W dużej mierze właśnie za możliwość pogłębiania wiedzy na wielu polach od działających tam ekspertów, takich jak i Kasia właśnie 🙂

        Polubione przez 1 osoba

    1. Masz rację Bajko nie o kolejną wojnę chodzi. Ja mając już troje dzieci bałam się i łykałam hormony. Ileż ja się tego najadłam. Ale nie wiedziałam, jak inaczej sobie poradzić, bo ze spiralą zaszłam w trzecią ciążę. Antykoncepcja to ważny temat, masz rację. Ale w Polsce teraz z tą władzą tym bardziej spychany

      Polubione przez 2 ludzi

      1. Łomatko! Mnie lekarka też do spirali przekonywała, ale teraz, jak tu wypłynął temat wazektomii, to myślę, że niech mąż się tym razem „poświęci” 😜

        Jak bym miała w obecnych czasach zajść w ciążę to jednak strach… (A szkoda, trochę myślałam o 3cim… 😢)

        Polubienie

  2. Basiu, wielką piątkę Ci przybijam, bo i mnie przekleństwa przez gardło nie przechodzą! Nie umiem, w domu nie było i w moim też nie ma. A dziś by się pewnie przydały, bo i ja za dwie godziny do manifestacji dołączam. Cóż, będę skandować tylko części cenzuralne, ale z równym zapałem.

    Polubione przez 1 osoba

  3. Od zawsze jestem zdania, że niech każdy sobie wierzy w co chce, ale państwo ma być świeckie, mamy prawo do korzystania z rozwoju nauki, wiedzy medycznej. Ideologie i wierzenia są każdego prywatną sprawą. Nawet w ramach jednego wyznania ludzie w praktyce w różne rzeczy wierzą.

    A gdy ktoś uderza w prawa kobiet, to wszystko się we mnie gotuje.
    Ja tam przeklinam. Nie szczypię gdy mnie porządnie wnerwią. Chyba, że w zasięgu fal dźwiękowych są dzieci 😉

    P.S. Jeśli ten pan niskich lotów jest fanem średniowiecza, to niech dla samego siebie zamieni wypasioną klinikę na wizyty u znachora, chirurga szczękowego na kowala, itd. Zgodnie ze swoimi przekonaniami i marzeniami. I niech nikogo nie ciągnie za sobą.

    Tylko kota żal…

    Polubione przez 4 ludzi

  4. A tak w temacie bezpośrednim…Twoje hasło zagrzewające do boju wymaga wytłumaczenia, osadzenia w kontekście. Młody przysłał mi z Kato podobny, zagrzewający do boju, z błyskawicami, być może nie dla wszystkich zrozumiały, ale mnie rozbawił do łez: „Jarek jy rolada z frytkami” .

    Polubione przez 3 ludzi

  5. Ja na jednym z portali zmieniłem swój awatar na opornik. Bo mnie też się nie podoba i ten rząd i całe to zamieszanie. Ale nie zamierzam uczestniczyć w czymś, co jest nie do końca zgodne z moimi przekonaniami.
    Ktoś mi zarzucił, że źle zrobiłem, zmieniając awatar. Oto, co napisałem:

    Opornik mi się kojarzy z czasami, gdy wierzyć w Boga to była chwała i duma, gdy żadna moda nie rządziła ludźmi, tylko prawdziwa chęć uwolnienia się od komuchów, gdzie ludzie stanowili jedność, a mała grupka oszołomów to był „okupant”.
    Ale też z czasami, gdy przyszedł czas, aby obalić tyranów i despotów.

    Pozdrawiam

    Polubione przez 3 ludzi

  6. Basiu jestem z Tobą całą sobą. Brawo za wpis. Inteligentne i odważne. Trzeba walczyć przede wszystkim o prawo do decyzji o swoim życiu. Uważam że to nie dotyczy tylko kobiet bo jeżeli rodzi się dziecko bez szans na przeżycie to dotyczy to całej rodziny a nie tylko mamy tego dziecka. Powinniśmy wszyscy walczyć z przekleństwami czy bez nich( chociaż jak myślę o tym to nasuwają mi się wszystkie niecenzuralne słowa we wszystkich językach) . Chciałabym abyśmy żyli w miejscu gdzie każdy żyje jak chce i podąża za szczęściem. Jeszcze raz Basiu brawo i dziękuję. 👍😘

    Polubione przez 2 ludzi

    1. O Karolciu, jakże miło mi że jesteś! Czuć od Ciebie ciepło, ale i wesołość wielką z siłą. Dziękuję za te słowa, Ty jesteś młoda i mnie 59 latkę popierasz w tym co piszę. Z całego serca niech Ci się wiedzie, dobry człowieku. Bądź ze mną. Pozdrawiam serdecznie

      Polubienie

  7. Bardzo chciałbym abyśmy dorośli do tego, że można mieć inne poglądy i nie bać się wyjść na ulice. Ten stopień nienawiści z jakim mamy do czynienia dzisiaj to prawdziwa Trwoga, o której śpiewał Zbigniew Wodecki. Niesamowity utwór. Nie wiem co się z nami stało. Masz jednak rację to wplątanie Boga w nasze ziemskie sprawy to hańba.

    Polubione przez 2 ludzi

  8. Ja ostatnio właśnie coś oklętus jestem. Jak kiedyś bardzo się pilnowałam, by nie przeklinać (taka „szkoła” z domu wyniesiona), tak ostatnio zdarza mi się i przy dzieciach rzucić mięsem ☹️

    Też jestem w pełni za wolnością wyboru. Mamy swoje sumienia, ale mamy też każdy swoje problemy, swoje potrzeby, swoje marzenia itd. – nie możemy rościć sobie prawa do decydowania za innych, bo zwyczajnie nie znamy ich sytuacji, ich kondycji psychicznej i fizycznej etc.
    Takie mi się to wydaje oczywiste i takie to dla mnie niezrozumiałe, że wciąż tak wielu ludziom trzeba te oczywistości wykładać…

    Polubione przez 2 ludzi

      1. No właśnie. Nie rozumieją, że mówienie „ja nigdy bym…” jest bezsensowne – bo nigdy to nie są w stanie przewidzieć okoliczności, a także i swoich uczuć i emocji, jakie wystąpiłyby u nich w danej sytuacji… Tym bardziej im won od decydowania o cudzym życiu…

        Polubione przez 1 osoba

    1. Dziękuję 🥰 Każde kolejne poparcie to większa siła, moc, wiara w człowieka. Tak poczułam, że to jesień tego rządu, tylko oby wiosna nas nie zaskoczyła faszyzmem. Jakoś nie czuję że naród pójdzie w dobrą stronę

      Polubienie

  9. In recent times, there has been a lot from Poland in the Norwegian news. About the demonstrations, about the new laws on abortion and gays. I do not know Poland very well, but I remember well what it was like in Norway in the 1980s, when there were big discussions about self-determined abortion. Women in Norway have now had self-determined abortion for many many decades. Abortion is still difficult, regardless of whether one is for or against self-determined abortion. But if there is anyone who can make the best choice, it must be those who will give birth to the child, the women. That is my opinion. When it comes to homosexuality, there has been agreement in Norway for many, many decades that homosexuality is not a disease that can be cured, but an orientation with which they were born. For me, it is difficult to understand what is going on in Poland. In Norway, questions are being asked about what is happening in Poland, and why Poland is pushing so hard for what most people in Norway see as a human right – self-determined abortion and that gays are an orientation and just as good people as heterosexuals. I understand that people in Poland are demonstrating, I just hope that people not die as a result of the demonstrations.

    Polubione przez 1 osoba

    1. The problem is probably the strong inclusion of the church and bishops in politics. The rulers know that there are many Catholics in Poland who will blindly follow what the clergy tells them to do. They support one another. I think that women will not benefit much from this fight now. Not yet. Maybe they will fight one day. Nationalism with Bosak has become the second strong party in our country. This is what you should fear as Hitler once did. Our country regained its freedom after many years, without much bloodshed. He enjoyed it a bit and now he is lost and cannot use his freedom. And homosexuality was, is and will be. It was only once possible that he was not in Poland. And since God created man, he is also gay. It has nothing to do with disease, but the moribund hypocrites fear what is different. It was difficult for us to live in such times, and I suspect that it will only get worse when the fascists join the church. Unfortunately, it’s not a good place to live.

      Polubione przez 1 osoba

      1. The Church has another position in the community in Norway. The church stands in line, but does not have much influence on what we believe to be a human right. I think unfortunately you’re right about what you write that it only gets worse when the fascists join the church.

        Polubione przez 1 osoba

      2. When the church fraternized with the fascists it means evil and fear for humanity. But our nation has not had a war for a long time and our blood is boiling. Young people for the slogan Poland for a Pole, land for potatoes would go to fight. Unfortunately, I do not know in which country our young people will live, because we, the old ones, will probably leave. I have no good feelings about the future of this country. And let me be wrong.

        Polubienie

  10. Bardzo ciekawy esej na temat obecnej sytuacji. Cieszę się, że kobiety się przebudziły i nie pozwolą, by nimi manipulowali ludzie opętani ideologią, wizjami, religią, czy układami władzy z kościołem. Obawiam się, że na protestach się skończy, bo siła przebicia za mała, niestety. Obym się myliła. W przeciwnym przypadku średniowiecze pewne, najbardziej widoczne w nauczaniu, edukacji seksualnej także nie będzie.
    Serdeczności

    Polubione przez 1 osoba

    1. Oj i ja tak myślę. Musiałaby się z tego uformować jakaś siła polityczna i przywódca z haryzmą. PiS się tylko obsikał. I zarys zmierzvhu widać, ale po nich narodowcy z kościółkową siłą przyjdą. My Ultro zejdziemy ze sceny, ale w jakim świecie przyjdzie młodym żyć

      Polubienie

  11. Bezpieczniej czułam się na protestach, na świeżym powietrzu w maseczce niż w pracy, gdzie każą nam siedzieć w przepełnionych pokojach i nie zezwalają na pracę zdalną, nawet mimo wskazania premiera. To jasne, że całe zło tego świata trzeba zrzucić na te „wściekle feminisyki” walczące o swoje prawa. Ja nie wiem co bym zrobiła, gdybym się dowiedziała że moje dziecko jest chore i stanęłabym przed wyborem aborcji. Nie wiem. Ale wiem, że wtedy chciałabym móc rozważać różne opcje. Chciałabym mieć wsparcie, opiekę, chciałabym czuć że mogę zadecydować bez poczucia winy. Osoby, które są przeciwne aborcji, nie muszą się jej poddawac- to ich wybór. Czemu zatem pozostałe kobiety mają być go pozbawione? Nie rozumiem. Nie wierzę, że to się dzieje naprawdę. Że to wszystko o co walczyli nasi dziadkowie, babcie ma być zdeptane przez but tego małego tchórza. Nie chcę żyć w takim kraju. To wiem na pewno.

    Polubione przez 1 osoba

      1. Szanuję z całego serca kobiety, które decydują się na urodzenie dziecka chorego, podziwiam ich poświęcenie, ale nie każda kobieta musi doświadczać takiego poświęcenia. Nie każda jest w stanie temu podołać i dla takich kobiet również mam ogromny szacunek. Niech każda z nas decyduje o swoim życiu, bo przecież ono jest tylko jedno. A sama decyzja o aborcji również musi być ogromną traumą i życiową tragedią, po co do tego cierpienia dokładać jeszcze więcej.

        Polubione przez 1 osoba

      2. Czasem mi wstyd, że jestem Polką, wstyd mi za Polaków, za to co sobą reprezentujemy jako naród. Cofamy się w czasie, zamiast iść z nurtem przyszłości. Cały czas jednak mam nadzieję, że coś się zmieni, że może moje dzieci będą żyły w lepszych czasach.

        Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.