Zachować pozory

W Gdańsku powstaje wiele pięknych osiedli ze świeżymi, apartamentami i małymi mieszkankami też. Chodzę i podziwiam. Kilka dni temu byłam na takim ładnym osiedlu. Podjechałam samochodem po koleżankę. Poprosiła mnie, abym była przy niej na trudnych badaniach. Miałam być także kierowcą. Zaparkowałam. Dałam znać, że czekam w samochodzie. Siedzę sobie i podziwiam i zazdroszczę, że ludzie tak pięknie żyją w tak ładnym otoczeniu. Mają wielkie balkony, na których popijają poranną kawusie lub małe ogródki, jeśli mieszkają na dole budynku.


Trawka przystrzyżona, klomby z wrzosami uśmiechają się swymi wieloma barwami, a młode płaczące wierzby zwieszają gałązki ku ziemi. No pięknie tu!! Jest wcześnie rano i tylko starszy elegancki pan spaceruje ze swoim zapewne ukochanym pieskiem. Piesek zrobił kupkę. Dżentelmen w woreczek zabrał to cudo. Ale chyba za mocno grzało go w rękę. Rozejrzał się dokoła, czy nikt nie widzi. Małej Basi- kierowcy nie zauważył. Zakręcił w powietrzu woreczkiem z jego zawartością i rzucił w pobliskie chaszcze. One zapewne nie należały do tego błyszczącego osiedla, były za ładnym, stylowym, drewnianym płotem.

Patrzcie wziął pan woreczek, czyli miał w planach posprzątać, ale spod firmowych trzewików, eleganckiej marynarki i koszuli z krawatem wychodzi natura człowieka (albo słoma z butów). Zaiste każdy z nas ma na koncie małe winy przeciwko matce Ziemi, czy na innym polu. I oby nie urosły w ciężkie. Zastanawiam się, czy pan pomyślał, jak długo to gówienko będzie rozkładać się w tym woreczku?

Ja z moim kotkiem Kleosiem nie mamy tego problemu. Jak tylko zanieczyści powietrze w kuwecie, biega po domu jak szalony, od ściany do ściany mało nie wyrobi na zakręcie!! Śmiesznie to wygląda.

Dla mnie to znak -„Mamo idź posprzątaj w mojej ubikacji i pochwal za ładną kupkę, czyli konsystencję”!! :-)))

Kociarze, psiarze zwracają na to uwagę, jak mamy przy dzieciach, bo to oznaka zdrowia lub jego braku.

Autor: stopociechblog

Przyszedł czas na celebrację życia. Już mi nigdzie nie spieszno. Czas dla siebie. Oczy przymrużone. Bez lekceważenia, ale i bez strachu. Lubię ludzi, lubię żyć! Piszę o swoim życiu, przemyślenia... Coś z pokoiku masażu, coś z kuchni, z łóżka i dla Okruszków Napisz, jeśli masz potrzebę barba2601@wp.pl

106 myśli na temat “Zachować pozory”

      1. Właśnie! Najlepszym rozwiązaniem byłby w okolicy taki park dla psów, ale przecież pies zrobi w miejscu, w którym mu się zachce:-) Wtedy uważam, że lepszą opcją jest zwykła chusteczka higieniczna, która się szybko rozkłada, choć zdecydowanie wolniej niż gówienko:-)

        Polubione przez 1 osoba

      1. Nie miałam żadnego skojarzenia, nie znam nikogo o tym imieniu i dlatego tak nazwałam moją maleńką miłość. Mam go 15 lat od 2 miesięcznego maluszka. Moja sąsiadka ma córkę Sonię, a piętro wyżej jest duży, groźny pies o tym imieniu. Czasami wołają na podwórku, jedna psa, druga córeczkę.

        Polubione przez 1 osoba

  1. U nas w Krakowie, na osiedlu też bardzo pięknym, zielonym spokojnym w ostatnim czasie był wielki problem, trawniki równo skoszone, kwiatuszki piękne a obok mnóstwo psich kupek. Jestem na grupie na Facebooku tego osiedla. Jeden Pan pogłębił ten temat, żeby zwrócić uwagę i sprzątać. Ale efektów nie było, wyszła inicjatywa od jednej osoby żeby posprzątać to wspólnie. Zebrała się kilkuosobowa grupa ludzi, która pokazala jak powinno się postępować. Właścicielom psiaków, którzy nie sprzątali zrobiło się chyba głupio, albo dało do myślenia. Problem jest, nadal. Ale dużo mniejszy

    Polubione przez 1 osoba

      1. Sama byłam świadkiem takich sytuacji, niestety.
        Raz mój kolega opowiadał jak zwrócił uwagę starszej pani, która nie posprzątała po piesku. Odpowiedziała mu, że to nie jej pies, tylko z nim wyszła. Na koniec dodała, że to młodzi powinni sprzątać 🙂

        Polubione przez 1 osoba

      2. Ja od mycia pup staruszków zaczęłam swoją przygodę z masażem. Przez 35 lat byłam nauczycielką i nie wiedziałam, że nadaję się do czegoś innego. Kiedyś napiszę o tym. Byłam w szpitalu na oddziale ortopedii, gdzie babcie były uziemione po wymianie tego i owego

        Polubienie

      3. Mycie staruszków ubieranie przewijanie, masowanie zwiotczałych, obolałych mięśni.. zobaczyłam że mnie uskrzydla. Taka babcia leżąca obok mojej córki nazywała mnie swoją siostrzyczką. Wahałam się, bo byłam już starsza, czy jeszcze iść i uczyć się nowego fachu. Poszłam..I am 😊👍

        Polubione przez 1 osoba

      4. Tak. Musi to być na tyle silne, aby przełamać wstyd, komfort, ciszę życia i na nowo zaistnieć głebiej w jakiejś społeczności. Dobrze jest mieć taką pracę którą lubimy i czujemy się w niej mocni. Czasami każda praca męczy ta lubiana też, ale po odpoczynku znowu chcemy do niej wracać

        Polubienie

  2. Kota syna jest bardziej perfidna: jak jej nie wysprząta kuwety, to mu w buty w przedpokoju nasika 😉 I dobrze.

    A temu panu to nie natura wystaje, a słoma 😉 Swoją drogą: czy widziałaś tam gdzieś kosze na śmieci? Często powstają piękne osiedla, ale bez takich prozaicznych elementów architektury.

    Polubione przez 2 ludzi

      1. Widziałem dobre rozwiązanie problemu. Zainstalowano zwykle kosze na śmieci i odrębne kosze z woreczkami foliowymi, szufeleczką i zmioteczką dla obsługi tego strategicznego odcinka. To było w Bazylei w 2003 roku

        Polubione przez 1 osoba

  3. Kleofas is very beautiful😻, and his is very lucky to get to cuddle with his food mother🥰. Having a cat or dog is a great love, I understand that. My beloved dog Storm was always taken for a walk in the wild, but with a dog in a town – then there may be problems if the owner does not pick up what the dog lets out behind. I send a kiss to Kleofas, and to his beautiful food mom:)

    Polubione przez 1 osoba

    1. Yes, I am a mother for Kleos. The kind from feeding and caring. Once, Kleos took thyroid tablets prescribed by a doctor. His behavior disturbed me. And I called the doctor. All that concerned about the situation. I call and say – „It’s Kleofas’s mom ..”

      Polubione przez 1 osoba

  4. No proszę, moja Fortuna też alarmuje, że kuweta „załadowana” 🙂 . A starszy pan…cóż, mało w tym logiki. Jak już zużył woreczek i zebrał, to kompletnie bezsensownym było wyrzucenie tego gdzie popadnie. Niestety, ludzie i mnie nie przestają negatywnie zaskakiwać…ech… temat-rzeka.

    Polubione przez 1 osoba

  5. Ja zbieram z osiedla lub z widocznych miejsc, gdzie faktycznie widok kupy zaburza przestrzeń. Z lasu lub pola nie zbieram. Zostawiam, ale bez woreczka.

    Mi jednak nasuwa sie też inna interpretacja przedstawionego przez Ciebie obrazka. Piękne osiedla, piękne auta na parkingu, piękne urządzone mieszkania, a za zamkniętymi drzwiami przemoc psychiczna, wyzwiska, łzy i poczucie przegranego życia. To dopiero gra pozorów. Ale trwamy, bo mieszkanie wspólne, bo kredyt, bo nie ma za co się wyprowadzić i przerwać tę złą passę. I udajemy przed innymi, że jest ok lub nie jest tak źle, bo zazdroszczą nam mieszkania na takim ładnym osiedlu.

    Polubione przez 1 osoba

  6. Ludzie są dziwni! Skoro już zadał sobie tyle trudu by włożyć to do woreczka, to już mógł i do pojemnika donieść!!! A jak nie miał zamiaru tego robić, to po co w ogóle woreczek wyciągał? Bał się że straż miejska obserwuje?! 🙂 Mój kocur przesyła Kleosiowi pozdrowienia 🙂

    Polubione przez 1 osoba

      1. Na moim osiedlu jeszcze nigdy nie widziałem by ktoś sprzątał po swoim pupilu, ale i nikt tego nie pilnuje, więc trawniki są zas….brudzone… Kultura powinna ludzi skłaniać do sprzątania, a nie oczy sąsiadów, czy mandaty…

        Polubione przez 1 osoba

  7. Ojej jaki przemiły kotek, też bym się do niego z przyjemnoscia wtuliła.
    A z tymi kupkami, to swietnie, że to poruszyłas ! Ludzie są okropni, a po swoim pupilu trzeba sprzątac, ja nawet w ogrodzie sprzątam po swoich pieskach. Taka kolej rzeczy. Pozdrawiam Basia 🙂

    Polubione przez 1 osoba

      1. Kiedyś naukowcy wymyślą taki patent, że każda niesprzątnięta kupa będzie albo wykrzykiwać na cały głos imię i nazwisko właściciela pieska, albo będzie przez internet informować odpowiednie służby o zaniechaniu sprzątnięcia przez tegoż właściciela. I do domu będą przychodzić mandaciki, takie jak z fotoradarów drogowych… 😉

        Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.