Na zieloną trawkę

Raczej na pożółkłą jesienną trawkę, prawdopodobnie pójdą nasi pracownicy z salonu piękna (ja też).

Pamiętacie początki pandemii. Padł blady strach, każdy bał się nawet klawiatury domofonu dotknąć, czy wsiąść do windy, a zakażonych wtedy był mały okruszek, w porównaniu z obecnym czasem. Teraz mamy ponad 5 tysięcy na dobę, a strach mniejszy i granic nie zamykają. Ten wirus nie tylko zabiera życia, ale i rujnuje gospodarczo. Salon w którym pracuję, prawdopodobnie nie utrzyma się. Już teraz mam bardzo mało pracy. I gdyby nie moja nauczycielska wcześniejsza emerytura (80%) naprawdę nie miałabym za co żyć. Na ten tydzień zapisane są tylko 2 masaże!

Ale poradzę sobie, jestem kotem, co spada na cztery łapy. Kiedyś dorabiałam gotowaniem dla ludzi na większe imprezy. Pamiętam najlepiej szły -pierogi uzbeckie (z mięsem, rodzynkami i orzechami, pachnące kolendrą, kuminem i czosnkiem), a z ciast -szarlotka z bezą. Ale teraz ludzie nie zamawiają, bo boją się przyniesienia wirusa. Wkurza mnie tylko, że jak nie pracuję ciężko fizycznie, to tyję. Mnie trzeba do roboty dać i to ciężkiej. Muszę opracować jakiś plan. Odnowy!!! :-))) Może do biegania wrócę, bo zaniedbałam to, a raczej zamieniłam na marsze nad morzem.

Cóż zmienia się nasze życie i nic nie ma na zawsze. Życzę Wam zdrowia, niech was nie tylko ten wirus omija, ale i wszelkie zło i niedostatek.

Fotki z Sobieszewa (20 km od Gdańska), kocham to miejsce!

Autor: stopociechblog

Przyszedł czas na celebrację życia. Już mi nigdzie nie spieszno. Czas dla siebie. Oczy przymrużone. Bez lekceważenia, ale i bez strachu. Lubię ludzi, lubię żyć! Piszę o swoim życiu, przemyślenia... Coś z pokoiku masażu, coś z kuchni, z łóżka i dla Okruszków Napisz, jeśli masz potrzebę barba2601@wp.pl

107 myśli na temat “Na zieloną trawkę”

    1. Ostatnio od marca do czerwca byłam na urlopie bezpłatnym, tak postanowił szef z każdym pracownikiem, a teraz nie możemy się podnieść i to zrozumiałe. Ludzie starają się nie narażać i masaż czy paznokcie mogą poczekać na lepszy czas. Nie martw się Herne coś wymyślę. Obiecuję nie utonę. Już nie mam wydatku na utrzymanie córki w Warszawie, to poradzę. Ale wiesz, że lubię masaże i spotkania z takimi ludźmi jak Hania miłośniczka reiki, Basia, Ewa, Magda i wiele innych dają radość, że pomagasz. Nie jest źle, tylko inaczej. Herne lepiej zakaż mi jeść niezdrowego jedzenia, bo karmię się byle czym. Hm… powiedziała ta co właśnie zaczyna piec rogaliki drożdżowe z makiem i wiśniami :-))) Och jak ja bym je zjadła z Tobą, kochana Herne. Na pewno poczułaś teraz moją wielką bliskość. Wysłałam…

      Polubione przez 1 osoba

      1. Najpierw zadbaj o siebie i swoją rodzinę. Ludzkość poradzi sobie bez Ciebie, tak jak do tej pory radziła. Kiedyś to wszystko się rozleci jak cesarsrwa rzymskie. Bo wielcy tego świata dbają tylko o siebie, a małe ludziki nie mają nic do powiedzenia.

        Polubione przez 2 ludzi

      1. Bez wykręcania ręczników można się rozstać tylko z kimś/czymś obojętnym. Cierpisz, bo kochasz. Chciałabyś być zimną suką? 😉
        Straciłam męża, dom, firmę (moje kochane dziecko), na koniec zdrowie. Powinnam być nieszczęśliwą ruiną, a wcale tak nie jest. Dzięki jednemu prostemu (choć wcale nie wyrachowanemu) zabiegowi: całe życie byłam wierna zasadzie, że żaden mężczyzna nie jest wart złamanego paznokcia moich synów. Nie, nie rozpieszczałam ich, ale byli dla mnie najważniejsi. I są. To dzięki nim dziś moja starość jest do pozazdroszczenia. To nie musi trwać wiecznie, ale póki co pozwalam sobie na szczęście, choć specjalnie się nie przyzwyczajam 🙂

        Polubione przez 2 ludzi

  1. Yes, the virus does not make it easy. It’s something we all feel, I think. But after difficult times, better times will come. At least that’s how I like to think. And for you Basia, who are a cat😻, you will always fall on your feet – a woman with many and good qualities. I believe in you. And Sobieszewo is beautiful – it evokes beautiful memories. I just hope the borders do not close.

    Polubione przez 2 ludzi

  2. Tez to zauważam, znowu zaczyna się ten dziwny stan przed zamknięciem biur, zakładów, szkół i sklepów, w powietrzu czuć napięcie. Trzymam kciuki za nas wszystkich żebyśmy wyszli z tego cało i jak najmniej poturbowani psychicznie i ekonomicznie.

    Polubione przez 3 ludzi

  3. Podzielam zachwyt nad Sobieszewem, piękna plaża, dająca wytchnienie po zwiedzaniu Gdańska. Dobrze, że masz taki zakątek, do którego można uciec od trosk.. Akurat o tycie martwić się nie musisz, masz filigranową budowę 🙂 Zdrowie najważniejsze i tego też życzę Tobie (Wam) i by kiedyś wrócił normalny, bezpieczny świat..

    Polubione przez 1 osoba

  4. Przykre to wszystko… Niby wiadomo było, że na jesień znów sytuacja się skomplikuje, bo do wszystkiego dołączy sezon przeziębień i gryp, ale jednak miałam nadzieję, że już będziemy do tematu na tyle przyzwyczajeni i w miarę zorganizowani, że będzie łatwiej niż w marcu czy kwietniu. A tymczasem coś niedobrego się dzieje. Niby nas nie stać już na kolejny lock down, ale coś mi się wydaje, jakby szykowali pod to grunt. Sama już skracałam np. zakupy, bo mi się w tej masce robiło nieraz słabo…a tu znowu nas w kagańce. Pocieszeniem jest to, że dopóki nie jest to strefa czerwona, to na zewnątrz albo maska, albo dystans. W ogóle to doszłam do wniosku, że komuś w stolicy żal coś ścisnął że oni mają mieć żółto, a niektórzy nie, to cyk – i cała Polska żółta. Zła jestem. A jeszcze bardziej zła za to, że biznesy wysiadają w takich warunkach, ludzie znowu straszeni mandatami, a wszelkie inne badania, profilaktyka i leczenie innych chorób zamarło – bo koronny. Ostatnio słyszałam lekarza z onkologii, który porównywał liczbę wykonywanych badań piersi u kobiet w maju zeszłego i bieżącego roku. Zgroza! I pomyśleć, że mnie właśnie w pandemii wyszło, że znowu muszę się częściej badać. A gdybym tak odpuściła „aż się sytuacja uspokoi”? Ech… Mam obawy jak to będzie z finansami, życiem…bo z resztą jako-tako sobie radzę. Trzymajmy się mocno. Dobrze, że masz chociaż to zabezpieczenie w postaci emerytury, bo faktycznie byłoby kiepsko… A Twój wpis skłonił mnie dziś do przyjrzenia się mojej drodze do emerytury i jak wygląda sytuacja na dziś. Ściskam mocno!

    Polubione przez 1 osoba

    1. O tak, te dwa tysiące emertury batdzo mnie ratuje.A do ZUS u nałaziłam się za nią strasznie. Już myślałam że nie wydobęde tych wszystkich papierków które potrzebują. Nawet ośmieliłam soe stwierdzić przy pani urzędnik, że prędzej za papieża wyjdę za mąż niż ich życzenia spełnię. Cieszę się że to już za mną. Zdrowia Tobie życzę. Rób badania, siedź pod drzwiami dopóki nie zbadają 😊😊😊

      Polubione przez 1 osoba

      1. Z tym papieżem to mi właśnie poprawiłaś humor przed snem 😂 Muszę sobie zliczyć te wszystkie moje lata dotychczasowej pracy, bo coś mi się wydaje że do 20 lat mi bliżej niż dalej 😉 Tylko wiek jeszcze nie ten. Zaczęłam pracować już jako 19-latka, więc bardzo wcześnie. Chcę też posprawdzać papierzyska na ten moment. Czasem trzeba zajrzeć w swoje sprawy przyszłościowe 😉 Tobie też zdrówka życzę i fajnych spacerów. Ja mam w planach sobie najpierw jakiś gaz pieprzowy kupić bo szybko zapada zmrok, a ja w aktualnej dzielnicy jakoś niepewnie się czuję…

        Polubione przez 1 osoba

      2. Kiedyś biegałam jak szalona o każdej porze dnia i wieczoru. W jedna stronę plażą a wracając lasem. Stoi zaparkowany samochód. Przebiegam obok. Pan uchyla okienko i grobowym głosem mówi – ” Nie kuś losu mała”. Aż mi nogi się ugięły. I zaprzestałam biegać lasem po zmroku. Dobrej nocki. Ja już w łóżku

        Polubione przez 1 osoba

      1. Dziękuję :))) Wzajemnie 🙂 Nie mam bloga, a poznać mnie można czytając komentarze w blogach „Znaczenia cienia” i „WMroku”, tylko komu by się chciało? :)))
        pozdrawiam:)

        Polubione przez 1 osoba

  5. To przykre, że małe firmy, zakłady, muszą się zamykać, gdzie jest to wsparcie dla przedsiębiorców.. Ja mam ciepłą, państwową posadkę ale w czasach pandemii praca jest bardzo trudna i wykańczająca psychicznie. Jednak ważne jest pracę mieć, nie ważne jaką, choć to dobrze kiedy lubi się to, co się robi.

    Polubione przez 1 osoba

    1. Masz rację to ważne lubić swoja pracę, bo ona z nami jest przez długą cześć dnia. W mojej sytuacji pocieszajace jest mieć emerturę. Dzisiaj jest tak „psia” pogoda że dobrze nie wychodzić z domu. Straszna wichura, drzewa połamane na ulicy, deszcz zacina i zlowrogo wieje wiatr. Siedzę pod kocem i czytam ( Stan zdumienia od blogerki Sylwii) przy oknie bo nie ma prądu

      Polubione przez 2 ludzi

      1. Znam powiedzenie: ” że pogoda tak straszna, że psa by nie wypuścił na dwór” ;). Zostań w domu,bo z Twoją wagą to niebezpieczne – wiatr Cię porwie :)))

        Polubione przez 1 osoba

  6. Bajeczko, to prawda, że wiele branż pada i ludzie tracą pracę, a przez to nie tylko środki do życia, ale też poczucie sensu i bycia potrzebnym, oraz satysfakcje z wykonywanego zawodu. Przykro mi, że Twój salon i Ciebie to dotyka. Ale jak pisał ksiądz Twardowski w swoim wierszu: „nie ma sytuacji bez wyjścia….kiedy Bóg drzwi zamyka – to otwiera okno…”.
    Zapewne takie „okno” dla siebie znajdziesz, odkryjesz, wymyślisz… Martwienie się jest bezużyteczne, a Ty jesteś osobą kreatywną, która zawsze znajduje jakieś rozwiązanie. Wierzę w Ciebie, jak zapewne każdy z fanów Twojego bloga. Wszystkiego dobrego😊

    Polubione przez 1 osoba

  7. A ja Ci powiem, że od 4 tygodni chodzę regularnie co tydzień na masaże rehabilitacyjne i tamten punkt działa normalnie. Koleżanka, co mnie przyjmuje, mówi, że ludzie nie rezygnują z wizyt, umawiają nowe.
    A kręgosłup coraz zdrowszy, w mostku tez już prawie nie kłuje „od kręgosłupa” (bo kłuło), a i sam masaż pleców, mimo iż nieco bolesny, bardzo przyjemny. Jedynie, jak mi ostatnio masowała mięśnie brzucha, to kląłem, na czym świat stoi – to naprawdę bolesne i wyjątkowo niemiłe, a trzeba było.
    A wirus za 5 lat będzie jak zwykła grypa. Ja to już bym chciał go przejść (i przeżyć) z całą rodziną jak najszybciej, aby mieć z głowy. Bo nie sądzę, aby znaleźli szczepionkę…

    Pozdrawiam.

    Polubione przez 1 osoba

    1. O tak Antku, wielu chciałoby mieć koronę za sobą i bez większej biedy przejść. Koleżanka rowieśniczka moja już od miesiąca chora. Niby nic strasznego, ale siły, mocy zostało 50% tak ona mówi. Szybko się męczy, kilka schodów i sapie, ciało nie ma siły zwlec się z łóżka i zaparzonej kawy nadal nie czuje. Tam gdzie chodzisz to trochę inna bajka niż moja. Ty chodzisz leczniczo do fizjoterapeutów. Ich salony zawsze będą miały chorych , obolałych z cierpiacą rwą czy kregami. Zdrowiej Antku, niech żadne kłucie nie dokucza. Pozdrawiam

      Polubione przez 1 osoba

  8. Thoughts from Rorbua: The colorful time is in the final stages. Soon it will be white and clean. But the cat is fine, as long as it gets food – and he will give love all the time. And if there is little work, other possibilities will appear, I know of more. As long as there’s life, the possibilities are open. The virus can provide restrictions, but will not stop hope and joy. It’s time to enjoy some chocolate, and dream about what the winter will bring. I believe that everything will be for the better. Thats my problem being a optimist. During the winter many plans will be put out alive. Today is a day for the past🙏💝, the day of tomorrow is for the future. Looking at pictures of you make me smile and think well:-))). Zawsze🥰

    Polubione przez 1 osoba

    1. You’re right, I will definitely not die. Today Konstancja asked me if I was worried about the fact that there has been no work for several months. And that we’ll come up with something together, that she won’t leave me alone. I can handle it. Life has long taught me to deal with adversity. A man, when he copes with himself, has the satisfaction that he can do it, that he owes nothing to anyone, that he owes it to himself. It is important that we are healthy. It is the basis for everything.
      Soon the colorful, autumn world will turn white and our next year of life will pass. We still got to know each other. This is our happiness. Why do we need each other. Now rest, the view from your cottage is amazing. I admire him with you

      Polubione przez 1 osoba

      1. Yes, I’ve thought many times about how we got to know each other. Maybe a little random, but for me a lucky hit. I think you’ll remember the first admiring words I said to you. And I will continue to work for our happiness

        Polubione przez 1 osoba

      2. I need a sun which I can warm myself with. It does not rain, but not a single ray of sun shines through the clouds. You can live, but it is quiet, and maybe not sad, but calm. At least a piece of the sun comes out and you want to live. You are my sunbeam. Thank you

        Polubione przez 1 osoba

  9. A u mnie pracy mnóstwo, czasem.juz zmęczona jestem. Szkoła, przedszkole plus godziny realizacji plus nadgodzin sporo. Rano wychodzę z domu, wracam około 17. Pieniądze są ale czasu wolnego brak. Zawsze z wytęsknieniem soboty czekam. Zresztą chyba tak mają wszyscy pracujący.

    Polubione przez 1 osoba

  10. No z nieba mi spadłaś z tą ciężką pracą. 😀 Wbijaj na kilka dni, kopanie w ogródku mam, ogród do jesieni przygotować. Ciężko mi samej. :/ Obiecuję, będzie ciężka praca, schudniesz na bank. 😀 Mój masażysta ma pracy dużo, zapisy od rana do wieczora. Sama chodzę, bo muszę. Bo Ty chyba też coś w ten deseń, o ile dobrze kojarzę?
    Zdrówka i lepszego jutra życzę.

    Polubione przez 1 osoba

    1. Anito, ale energetyczna z Ciebie dziewczyna lepsza niż red bull. Ogród też mam ale coś nierychliwa jestem. Może dobrze trochę poleżeć na trawce. U mnie zamieniłam na poranne spacery nad morzem. Dziękuję za dobre słowa i odwiedziny❤

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.