Z pamiętnika masażystki. Co zrobi Ewa?

Jest ciąg dalszy spotkania z Basią. Przyszła do mnie kobieta z polecenia tej pani.  Kobieta około 45 lat, skromnie ubrana, ze smutkiem w oczach. Ewa.  Narzekała na plecy. Ciężko fizycznie pracuje, jako pokojówka w hotelu. Wymasowałam, jak najlepiej umiałam, tak z sercem i opieką. Już skończyłyśmy, a ona podeszła mocno zafrasowana, zawstydzona, że o to prosi, ale w końcu odważyła się. Potrzebowała wysłuchania i rady. Zrobiłam herbaty. Wzięłam za dłonie i słuchałam.

-” Po nieudanym małżeństwie miałam wszystkiego dość. Nie wierzyłam mężczyznom. Mój zdradził mnie z obcą kobietą w NASZYM domu. Przyprowadził ją do nas, kiedy ja wyjechałam do swojej mamy, ale niespodziewanie musiałam wrócić (sprawy zawodowe). Kobieta była w tak wielkim szoku, przepraszała mnie i mówiła, że myślała, że żyjemy w separacji i każdy ma swoją tylko przestrzeń w tym mieszkaniu, bo tak jej powiedział mój mąż.

Mijały lata i poznałam „JEGO”(pokazuje zdjęcie) wyjątkowego mężczyznę. Tak myślałam. Był świeżo po rozwodzie. Miał dwoje dzieci w szkole podstawowej. Mieszkał 300 km ode mnie i rzadko widywaliśmy się, ale jak już był, to miałam najcudowniejszy seks  z nim, wesołe, szczęśliwe chwile pełne troski i zabawy. Pamiętał o różnych moich sprawach, a to o wizycie u lekarza, o skopaniu mojej działki warzywnicze… Pomagał mi czasem finansowo, jak wyskoczył mi ekstra wydatek, np. dentysta, czy opłaty w szkole dziecka, albo zimowy wyjazd na narty. Wracaliśmy czasami do rozmowy, że może zamieszkać razem, ale ile razy ja proponowałam, on odmawiał, mówił jeszcze nie teraz, bo jego dzieci są za małe, bo nie ma pieniędzy, aby kupić nam mieszkanie, a przecież nie zamieszkam tam gdzie on, bo on ma częste wizyty dzieci i one muszą mieć swoje pokoje. W sumie widziałam go 4 – 5 razy w roku, ale codziennie rozmawialiśmy, czy pisaliśmy smsy. Zawsze dzień dobry o poranku i dobranoc kochanie wieczorem.

Może się wydawać całkiem fajnie, ale były minusy, które mnie przerażały. Jego straszna chorobliwa zazdrość. Nie chciał mnie mieć pod jednym dachem, nie widział możliwości zamieszkania razem, ale chciał mieć kontrolę nade mną. Mieszkał daleko i to było trudne. Jak tylko nie odpowiedziałam na jego sms przez 3-4 godziny, gniewał się i podejrzewał, że mam kochanków. Jak wychodziliśmy gdzieś razem zawsze miał pretensję, że jakiemuś mężczyźnie za długo przyglądałam się, że mam za krótką spódnicę, czy za duży dekolt. A to, że za późno wracam z pracy i za często wychodzę z koleżankami. On to sobie wymyślał, bo nie mógł uwierzyć, że kobieta sama mieszkająca nie „korzysta” z życia i jest wierna facetowi, który mieszka daleko. A ja tylko w nim byłam zakochana. Jest wielu przystojnych mężczyzn, ale ja jego jedynego chciałam i chcę. Prosiłam, żebyśmy zamieszkali razem, to uspokoi się z swoimi złymi podejrzeniami. Powiedział, że może tak, ale najpierw dzieci muszą skończyć studia. To najwcześniej za 10 lat.

Proszę powiedz, co mam zrobić. Potrzebuję rady, bo ja nawet nie mogę sobie wyobrazić życia bez niego, nawet jak mieszka daleko, ale żeby był.  Tylko czuję, że on nie kocha mnie za to, jaka jestem. Często czuję się jak uczennica, która stara się zasłużyć na pochwałę ukochanego nauczyciela. Jednego dnia jest cudownie, zapewnia mnie o miłości, a następnego nie odzywa się, gniewa a ja nie wiem o co. Czuję że jestem na huśtawce, raz z moim ukochanym w niebie, a za miesiąc w piekle.

I najgorsze, że nie wiem za co? Co ja takiego złego zrobiłam?”

Oczywiście wysłuchałam jej ze spokojem, nie przerywając. A później długo mówiłam, jak ja to czuję i widzę, ale Ewa musi sama dojrzeć do swojej decyzji. Jednak proszę Was o chociaż jedno zdanie, co powiedzielibyście Ewie?

Dziś ostatni dzień spacerów bez maseczek. Oto moje jesienne wyjścia do lasu, nad wodę, czy starówkę

Autor: stopociechblog

Przyszedł czas na celebrację życia. Już mi nigdzie nie spieszno. Czas dla siebie. Oczy przymrużone. Bez lekceważenia, ale i bez strachu. Lubię ludzi, lubię żyć! Piszę o swoim życiu, przemyślenia... Coś z pokoiku masażu, coś z kuchni, z łóżka i dla Okruszków Napisz, jeśli masz potrzebę barba2601@wp.pl

84 myśli na temat “Z pamiętnika masażystki. Co zrobi Ewa?”

  1. To bym jej powiedziała „Mi­łość cier­pli­wa jest, ła­ska­wa jest.
    Mi­łość nie za­zdro­ści, nie szu­ka po­kla­sku, nie uno­si się py­chą;..nie szu­ka swe­go,
    nie uno­si się gnie­wem, nie pa­mię­ta złe­go; nie cie­szy się z nie­spra­wie­dli­wo­ści, lecz współ­we­se­li się z praw­dą. Wszyst­ko zno­si, wszyst­kie­mu wie­rzy, we wszyst­kim po­kła­da na­dzie­ję.. ” Ona kocha, on chyba nie do końca..

    Polubione przez 2 ludzi

    1. Tak, na pewno trudno nazwać to kochaniem. On ją tylko w smsach zapewnia o miłości, a później gniewa nie odzywa, wyłącza telefon, a ona pyta „Kochanie co takiego zrobiłam?” To prawda skopie ogródek, pomoże w czymś w jej mieszkaniu, da pieniądze na dentystę, ale w zamian ma dobry seks i Ewy patrzenie w niego, jak w boga. Zamieszkanie razem zwiększy tylko kontrolę, zwiększy ilość oskarżeń, wymówek i płaczu Ewy. Niech się męczy, ile jej ciało, psychika udźwignie, niech się stara, niech walczy o niego ale koniec końców i tak odejdzie.

      Polubione przez 2 ludzi

  2. Co bym jej poleciła? Wiej…Nie chce z nią mieszkać bo dzieci za małe ale kontrolować już tak. Czuje że gdyby razem zamieszkali to sceny zazdrości byłby nawet o dzień dobry z sąsiadem o 40 lat starszym. Związek nie polega na mówieniu co kto ma robić tylko na tym aby robić tak żeby obojgu było w miarę dobrze. Zresztą ona też nie ma gwarancji czy aby na pewno jest po rozwodzie. Takie mam zdanie. Wiem że trochę negatywnie jak na Optymistkę ale z racji moich osobistych przeżyć często zapala mi się czerwona lampka która mówi ” uważaj! ” .

    Polubione przez 2 ludzi

    1. Czytam Was teraz i uśmiecham się. Dziewczyny jesteście niesamowite. Wiecie, że i ja nie uwierzyłam, że ma rozwód na papierku, tylko w głowie swojej. Tak często to mówił, że uwierzył. Ciekawe co na to żona, pewnie byłaby zdziwiona. I to co najważniejsze Ewa chce uciekać od niego, bo tylko jedno tak naprawdę bardzo jej dokucza, jego zazdrość. Ona jest dobra, życzliwa, kocha tylko jego, ale on mierzy swoja miarą. Pewnie sam jest nieuczciwy, to myśli że ona też. Brawo Optymistko.

      Polubione przez 4 ludzi

      1. Ona będzie walczyć o niego. Zobaczyłam to w niej. Wzięłam to jego zdjęcie, położyłam dłonie .. już wiem, on nie. Dumny, hardy, zarozumiały.. myślący o sobie, że jest Bogiem, nie pochyli się nad związkiem, nie będzie biegał za nią, starał się bo to poniżej godności jego

        Polubione przez 2 ludzi

  3. W pierwszym momencie to pomyślałam że on nadal jest żonaty, trochę dziwne te jego wykręty, dzieci dziećmi, ale gdyby kochał Ewę zrobił by wszystko aby być bliżej jej a ta chorobliwa zazdrość też z czegoś wynika może mierzy ja swoja miarą? Nie chciałabym być w jej sytuacji i nie wiem czy byłabym w stanie coś jej poradzić

    Polubione przez 2 ludzi

    1. Dorotko kochana, gdybyś zobaczyła tę Ewę przytuliłabyś ją jak córkę. Tak bardzo mi jej żal. Ona dojrzeje kiedyś do swojej końcowej decyzji. To że przyszła powiedziała i rozpaczliwie szukała rady u obcej osoby już pokazuje iż dojrzewanie rozpoczęte. Napłacze się, bo czułam że jej bardzo na nim zależy. Ale moim zdaniem on niewiele jest wart. Nie chce jej na żonę ani na zamieszkanie razem ale kontrolować pierwszy. Jak by zamieszkali razem Ewa uciekłaby szybciej niż przyjechała. Wierzę w nią, zmądrzeje, tylko tych jej uczuć mi żal. Dużo ma ich w sobie dla tego cwaniaka

      Polubione przez 2 ludzi

  4. Biegnij, Lesie, biegnij… Jak będą mieszkać bliżej, to kontrola stanie się pełniejsza – ale związek nie. Zazdrość jest zła, kropka. Nie ma nic wspólnego z miłością – jest tylko opowieścią o kontroli. Ale przecież to wiesz, tylko tak prowokujesz, sama wiesz, jak wszystkie kobiety. Rodzimy się z intuicją, która wskazuje nam, którzy ludzie są niewarci lub groźni – a potem całe życie postępujemy wbrew intuicji, że niby rozum ważniejszy. I jak na tym wychodzimy?

    Polubione przez 4 ludzi

    1. Masz rację, chyba niewiele kobiet powie Ewie męcz się dziecko, po to jesteś stworzona, tylko uciekaj i to szybko, bo i tak za długo trwasz w czymś, co nie ma przyszłości. Takie są fakty. On nie chce zabrać Ewy do prawdziwego życia na co dzień. Wymawia się małymi jeszcze dziećmi. Każda propozycja Ewy i jej marzenie o wspólnym życiu kwituje „Jeszcze nie teraz, może za 10 lat”, a domaga się kontroli nad jej życiem. Wmawia jej że jest rozpustna bo wyglądem uwodzi kokietuje mężczyzn. Gniewa się, bo mu mówi coś intuicja. Tylko że ta intuicja, to przeczucie zawsze mówi źle o Ewie. Znalazł się święty ..eh

      Polubione przez 2 ludzi

    1. Tak, to prawda słabo się znają. Kiedy próbowałam jej pokazać go w różnych sytuacjach, a nie było to dla niego świetlane, ona tłumaczyła go, „Ale ja często czuję, że mu zależy na mnie, że mnie kocha, ale zaraz na drugi dzień nie mogę się nadziwić gdzie podziało się jego kochanie, wtedy cierpię, ale mamy piękne chwile”. Tak to są chwile!!

      Polubienie

      1. Tak Bajko dokładnie. Rozmawiałyśmy ponad 2 godziny, ale to nie był zmarnowany czas. Kiedy rozchodziłyśmy się, objęłam ją mocno przytuliłam i przysięgłabym, że fizycznie czułam jej ból, bo ona już wie, że rozstanie prędzej, czy później nastąpi. Ale sama myśl o tym wywołuje mdłości i nogi odmawiają posłuszeństwa. Widziałam to, dlatego tak bardzo mi jej żal. On jest draniem, tylko ubrany w piękne piórka, inteligencji, klasy, honoru, prestiżu.. taki niby wielki pan, ktoś, człowiek sukcesu i nawet uduchowienia. W jego oczach on jest cudem. Dziękuję za to co ten cud zrobił z tą kobietą. Jej ból wróci do niego w dwójnasób.

        Polubione przez 1 osoba

  5. Moje zdanie: facet ją urabia, formuje, lepi jak lepi się kulkę z plasteliny. Ona zakochana? Nie to nie jest kochanie. Ona jest stęskniona miłości i to co wpadło w ręce to wzięła i trzyma. Jego dzieci skończą studia a później będą robić doktoraty. Po 60tce … też nie będzie gotowy bo przecież….na stare lata nie będzie się rozwodził. Bo żona chora, jemu coś dolega, wnuki się pojawiły. Moje zdanie: zakończyć związek bez związku. Popłakać w poduszkę , poużalać się nad sobą, bo to będzie zdrowsze od chorej zazdrości pana facia.

    Polubione przez 3 ludzi

    1. Krysia to dzielna polska dziewczyna. Brawo, w tych słowach jest moc. Tak musi swoje wypłakać i poczuć wolność. Ona teraz wiele robi pod jego dyktando. Chłop nawet pracę chce jej zmienić, bo w hotelu za wielu panów spotyka. Eh.. te kobiety, tak się dawać!!! Aż mnie ręka świerzbi, tak bym mu przylała!

      Polubione przez 2 ludzi

      1. Tylko dlaczego jego chcesz tłuc? Baba daje się to dlaczego nie korzystać. Toż to nie malutka dziewczynka, która nie wie co to jest życie. Baba za seks oddała mózg, nie mówie o reszcie. Dlaczego kobiety chcą być szanowane?, jeśli dla siebie szacunku nie mają.
        Ona od niego nie odejdzie, bo on już ją przywiązał do swoich kaleson.
        Ona chciała tylko popłakać, pogadać a brnąć w to bagno będzie po sam czubek głowy. To nie jest kobieta myśląca . Przykro, ale tak to czuję.

        Polubione przez 2 ludzi

  6. No pytasz, Basiu! Wiadomo, że ma zostać z nim, słuchać go, dzieci mu urodzić, burkę założyć, co by inni mężczyźni się na nią nie gapili i czekać na jego gotowość do wspólnego zamieszkania jak potrzeba to i 20 lat! 🤪

    A na poważnie, to może przesadnie ostatnio szastam tą poradą, ale tu się kłania psychoterapia dla tej pani, żeby szybko się od gościa uwolnić, zaleczyć rany i zapomnieć.

    Polubione przez 2 ludzi

    1. Ha ha ha Herne córeczko! Jest prawie pierwsza w nocy a ja tu pękam ze śmiechu. Pierwsza część Twojego komentarza jest the best. Posiusiam się przez tę burkę :-))) Szkoda, że z panów tylko Marek napisał. Męskie zdanie też mnie interesuje, jak oni to widzą. Poczekamy

      Polubione przez 1 osoba

    1. I ja tak myślę. Mówiłam to Ewie. Ten placz który przeżywa raz na jakiś przeżywałaby co tydzień. On po prostu uważa się za lepszego od niej. Trudne to życie . Gdybyś widziała jak mocno trzymała moje dłonie, jak łzy płynęły, kapały z nos… jestem matką i przez moment poczułam ból matki i córki

      Polubienie

      1. Nawet nie wiesz jak ja bym chciała porozmawiać z kimś, złapać za rękę. Kogoś kto wyslucha i nie będzie oceniał, kogoś innego niż mąż. Chciałabym by ktoś popatrzył na mnie i zrozumiał wszystko, tak bardzo bym chciała..

        Polubione przez 1 osoba

  7. Z jednej strony można mieć dość takiego faceta, a z drugiej należy pamiętać, że on też ma swoje uczucia. I często po zerwaniu z takim, my sami winimy się za to, a to skutkuje najczęściej niechęcią do facetów w ogóle – tak jest i już. Warto się zastanowić, czego chcemy. Owszem serce podpowiada, że kochamy go, ale z drugiej strony czujemy, że mamy dość. Powiem więcej: on też ma dość. Każdy orze jak może. I o tym należy pamiętać, aby nie być zbyt zapamiętałym w swoich działaniach czy późniejszych uczuciach. Ale też trzeba pamiętać, że zmuszając się do bycia z kimś, zmieniamy się na gorsze, to pewne. Moim zdaniem niech każdy decyduje sam, co ma robić. Dopóki będzie to robił, nie zgorzknieje – przynajmniej święcie w to wierzę.

    Pozdrawiam
    ps.
    Miał dwoje dzieci w szkole podstawowej – szybko je spłodził 😉 hihihi

    Polubione przez 1 osoba

    1. Wiesz pomyślałam sobie, że chciałabym i jego posłuchać. Może ma powody takiego działania. On może jej to ofiarować, co daje teraz ze swojego życia, a ona to weźmie albo odpuści sobie ten związek. Dużo zależy od tego, czego oczekujemy, jakie mam potrzeby. Mi trudno byłoby kochać człowieka, który widzi we mnie zło. Dobrze mi z Erlendem, bo on akceptuje mnie taką jaka jestem. Właśnie za to mnie kocha. Często powtarza -„Jesteś piękną kobietą na zewnątrz i w środku „.

      Polubienie

  8. Uprawiam różne sporty. Tenis to moja fanaberia. Przyznam, że daleko mi jeszcze do tego aby rozegrać spotkanie w lidze amatorskiej. Testowałem współpracę z wieloma trenerami. Jeden doświadczony szkoleniowiec stwierdził, że najważniejsze jest znalezienie sobie komfortu w grze bo wtedy można się rozwijać. Tą filozofię można przenieść na obszar życia codziennego. Męczyć się z kimś, kto traktuje wartościową kobietę jak kryzysową narzeczoną? Szkoda prądu.

    Polubione przez 1 osoba

    1. Bardzo dobra filozofia. Ogromnie mi się spodobała. I warto zaadoptować ją na grunt związku, relacji miedzy ludźmi. Rozwój związku i w związku jest wartością. Bardzo Ci dziękuję za komentarz, przy tym wpisie męska myśl jest dla mnie bardzo ważna

      Polubione przez 1 osoba

  9. Przeczytałam o kobiecie,której pewnie najlepsze,najmądrzejsze nasze uwagi nie pomogą.Może pomóc jej rozmowa, spotkanie, tak jak z Tobą Basiu ale też nie wiem.
    Jak pewnie wiele kobiet po przejściach, już dużo widzimy.
    Dobry seks? 4 razy do roku? To żaden wyczyn./Facet się zmobilizuje do aktorstwa.
    Czy poznała jego dzieci? Czy była w jego domu ,w jego mieście?
    Gdzie i z kim spędza święta?
    Telefony sprawdzające,to nie troska,nie miłość.
    Jaka kobieta,naprawdę kochana,jest tak sprawdzana.Miłość to wolność.
    Jak wyglądał by Twój związek z Panem Z Północy,gdybyście sobie nie ufali?
    Dla mnie, pan ma kobietę w rezerwie,jakby coś nie wyszło,to jakaś tam go przygarnie.
    Ale jej „lata lecą”. Ważne, by nie została porzucona,zgorzkniała i w wieku w którym i trudno kogoś znaleźć i czasami brakuje już na to chęci.
    Ale jak to wytłumaczyć ?
    Gosia

    Polubione przez 1 osoba

    1. Gosiu kochana, jesteś tu na blogu i to mnie bardzo cieszy. Wiesz, że masz rację, ja kończąc rozmowę z Ewą naprawdę widziałam, że ona nic nie zrobi. Tak jakby chciała usłyszeć ode mnie, walcz o niego, on jest fajny, bo teraz wkoło same chłopy do niczego. Ona wręcz bała się, że będzie musiała to przerwać, a nie ma siły na to. Myślę, że prędzej on zostawi ją.
      Dziękuję i cieszę się, że czytasz mnie. A z Erlendem nam po drodze. Oboje chcemy radości, ciepła.., on widzi we mnie dobro, a ja w nim. Miłego dnia Gosiu

      Polubienie

    1. Wies, jak wyszła pomyślałam, po co przychodzi z prośbą o radę., jak tu nie ma nad czym radzić. Czy naprawdę sądziła, że powiem -„to w sumie dobry chłop, trzymaj się go”? Ona tonie, wie o tym, ale chce usłyszeć że wypłynie na bezpieczny brzeg.

      Polubienie

  10. Coraz więcej na tym świecie bajkopisarzy a coraz mniej tragarzy. Nie ma sensu doradzanie bo i tak ktoś kto nie dostrzega przekrętu nijak w niego nie uwierzy nim obuchem po głowie nie dostanie-szkoda ale co począć. Opowiadanie o przeciwnościach….a co do czego nie ma żadnych przeciwwskazań ?

    Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.