Z pamiętnika masażystki. Nie robię zakupów, robię karierę

Trudno było zabrać się do tego wpisu, bo nie mówi nic dobrego o człowieku.  Wiele kobiet w miarę upływu lat i po różnych rozczarowaniach traci wiarę w gatunek męski i po latach stwierdza, że chcą już bardziej świętego spokoju niż mężczyzny. Może Pan Bóg był bardzo zmęczony tworząc chłopa i dlatego tak mu wyszedł, jak wyszedł.  Piszę to z uśmiechem, bo wiem, że nasi panowie tak, jak i panie są cudowni, a przynajmniej bywają wyjątkowi, znajdują się i tacy!!

Przypadek, który dziś opiszę, bardziej świadczy o głupocie chłopa, jakimś zafiksowaniu, a kobieta tutaj, to czyste zło. Można by nią młodzież straszyć – „.. jak będziesz głupi w uczuciach, to taką żonę będziesz miał!!!”

ONA:

-” Byłam po maturze. Trafiłam do niego na oddział. Widziałam, jak na mnie patrzy. Miał drugą żonę i 7 letniego synka. A i 26 lat więcej ode mnie. Szybko zorientowałam się, że warto wejść w ten związek. Druga żona, głupia myślała, że przeszkodzi nam, jak zostawi dziecko pod opieką ojca, że się przestraszę. Kazałam wynająć niańkę. Naszą córką też się zajęła. Wolałam urodzić. Zadomowić w małżeństwie.  Załatwił mi cesarkę u przyjaciela, nic nie widać (naprawdę mały znaczek na dole łona). I od początku ciąży osobistego trenera do dziś. Codziennie ćwiczę, dobrze odżywiam się, mąż o to dba. Ja nie robię zakupów, nie gotuję, nie sprzątam. Przychodzi pani do prac domowych i ogrodu. Ja robię karierę. Załatwił mi studia prawnicze, 4 lata tok indywidualny. Doktorat też robiłam za jego pieniądze. Siedziałam w Paryżu w bibliotekach i grzebałam w starych księgach”.

– Jest pani zdolna, prawo w 4 lata i zaraz doktorat!!

-” Na to trzeba mieć przede wszystkim duże pieniądze. On zarabia po to, abym była szczęśliwa. O, przypomniałam sobie; muszę zrobić listę prezentów, zbliżają się moje 36 urodziny. Będzie biżuteria, lot do Paryża. Tam mają dobry kabaret i kolację z najwyższej półki. Niech pani kiedyś spróbuje, poczuje że żyje i jest królową. Wszyscy nadskakują. Mąż jest dumny, kiedy tam ze mną wchodzi. Nie ma mężczyzny na sali, który by się za mną nie obrócił i nie patrzył z podziwem”.

-Myśli pani, że mąż szczęśliwym człowiekiem jest?

ONA:

-„Bardzo! Zawsze rano podając mi kawę do łóżka mówi, że każdego dnia dziękuje Bogu, że jestem z nim. Myślę, że beze mnie byłoby po nim.

Teraz jest stary, niewiele może. Mówię mu, że na weekend jadę do Warszawy pobzykać się, bo mam ochotę”.

ON:

-” Dobrze. Proszę tylko nie zostawaj u niego na noc. Nie chcę żebyś budziła się u  boku obcego. Napisz mi sms, kiedy wracasz do swojego łóżka”

ONA:

-” Okay, ale to mi trochę czasu zajmie. Może być późno, około 2 w nocy! (nigdy nie wie, z kim to będę robiła)”

ON:

-” To nic, ja będę czekał. Pisz o każdej godzinie”.

ONA:

-„A była pani w klubie swingersów? Tam jest ekscytująco. Można się zabawić lub nacieszyć oczy innymi. Najczęściej chodzę sama, ale teraz mąż się wprosił. Chce popatrzeć, jak się będę pieprzyć. On ma już 62 lat i od jakiegoś czasu niewiele może. Uparł się byś obecnym przy tym. Zabiorę go, tylko tyle mu zostało.

Chcę mieszkać w Paryżu, kiedy tam jestem, zawsze mam kochanków z najwyższej półki. Sprzedam nasz apartament w Sopocie i wyjadę do Francji. Tam chcę żyć”.

– A co mąż na to?

ONA:

-„Jego już nie będzie. Zrobię to, jak on umrze”.

-A nie chce pani teraz ułożyć sobie życia z jednym z tych pani „miłości”?

ONA:

-” Teraz to ja mam za dużo do stracenia. Mąż zarabia 40 tysięcy miesięcznie i ja dysponuje kontem. On nie ma czasu na wydawanie pieniędzy. Dobrze, że tak dużo pracuje, widzę go tylko wieczorami. Och, niech pani jeszcze pomasuje mi piersi. kiedy mąż próbuje je dotknąć cała sztywnieję. Są dopiero miesiąc po operacji i jak dotyka je ten” mój …” nie tylko nie boli, ale wznieca nasze żądze. Czasem myślę, że my z „Moim” .., tam w Paryżu zaruchamy się”.

-„Mąż chciał, aby pani powiększyła piersi?”

-„Skądże, dziwił się po co to robię. Dla niego zawsze jestem piękna, ale ja mam teraz dobry czas, jako kobieta, chcę być kochanką z najwyższej półeczki.”

Mówi, to z taką dumą, jakby to był wyczyn życia! Podziwia swój spryt. I nie zakłada, że coś może stanąć na drodze jej planów.  Na początku, kiedy słuchałam tych opowieści, było mi bardzo żal tego mężczyzny, później pomyślałam, że chyba głupi.

Dbajcie o siebie nawzajem. Podejmując różne decyzje myślcie nie tylko o sobie, ale i  o związku z ukochana osobą, jak to wpłynie na wspólne bycie razem.

„Masz to, na co godzisz się”

 

Autor: stopociechblog

Przyszedł czas na celebrację życia. Już mi nigdzie nie spieszno. Czas dla siebie. Oczy przymrużone. Bez lekceważenia, ale i bez strachu. Lubię ludzi, lubię żyć! Piszę o swoim życiu, przemyślenia... Coś z pokoiku masażu, coś z kuchni, z łóżka i dla Okruszków Napisz, jeśli masz potrzebę barba2601@wp.pl

56 myśli na temat “Z pamiętnika masażystki. Nie robię zakupów, robię karierę”

  1. Może i głupi. Ona może i pusta, zepsuta, może po części tylko sprawia takie wrażenie. Co prawda opisujesz tu tylko jej punkt widzenia, więc nie wiemy na ile jest zgodny z prawdą, ale jednak wynika z niego, że temu panu z nią dobrze…

    Polubione przez 1 osoba

    1. Tak, on jest chyba nadal w niej zakochany, zauroczony. Najpierw poznałam jego (stary siwy pan), to on przyszedł do mnie poprosić o masaż piersi dla swojej żony, bo jest po operacji. Pierwsze pomyślałam, że walczy z rakiem piersi. Zdziwiłam się, kiedy zrozumiałam, że pani powiększyła sobie piersi. Ale wszystko stało się jasne, kiedy następnego dnia stanęła dumna, zarozumiała młoda kobieta. A niech sobie żyją jak chcą, jak im to pasuje, skoro każdemu w tym związku dobrze. Herne mamy to na co godzimy się.

      Polubione przez 2 ludzi

    1. Już staje do pionu, ale to ciężkie przeżycie. Pożegnałam brata, tak jak czułam. Zobaczyłam ostatni raz. Trzymałam dłonie, mówiłam po cichu wszystko to, czego kiedyś nie powiedziałam. I to co było najtrudniejsze, mowa nad jego grobem, wobec wszystkich. To ociepliło wizerunek i całe to przeżycie. Czasami trzeba w życiu odważyć się, zrobić krok.

      Polubione przez 3 ludzi

  2. Nie wyobrażam sobie takiej relacji, ale cóż.. Życie różnie się układa, a i ludzie są różni. Czasem na coś się godzimy, co nie oznacza że nam się to całkiem podoba. Bywa że trzeba poczekać, aż klapki z oczu spadną i uczucie minie, żeby móc coś zmienić. Uściski Basiu, trzymaj się..

    Polubione przez 1 osoba

      1. Wyrachowana? Dla obojgu sytuacja od początku była nader klarowna. Nie karz mi sądzić, że inteligentny, starszawy mężczyzna nie wie, czemu jest z nim młoda, piękna dziewczyna. Zakochała się? 😉

        Polubione przez 1 osoba

  3. Parę razy spotkałem w życiu tego typu kobiety – tzw. „gold diggerki”. W przeciwieństwie do tego Pana, ja kończyłem takie znajomości. Najbardziej jednak zaszokowała mnie jej bezczelność i arogancja. Dziwię się naprawdę jemu, że tego nie dostrzega i godzi się na to wszystko. Cóż, jak to mawiają „jedni lubią pomarańcze, inni jak im nogi śmierdzą”.

    Polubione przez 1 osoba

  4. Ale historia! Powiem Ci, Basiu, że jestem w szoku. Normalnie zaniemówiłam.
    Czasem w filmach czy ksiażkach spotyka się takie postaci, no ale wtedy mam świadomość, że to fikcja, a bohaterowie są mocno przerysowani. Tymczasem tu tacy właśnie są.
    Nie wyobrażam sobie takiego życia i takiego „układu” małżeńskiego (bo dla mnie to nie małżeństwo a układ).

    Polubione przez 1 osoba

      1. Tak, i myślę, że wiele czynników na przestrzeni naszego dzieciństwa, młodości i potem dorosłości – buduje tę naszą inność.
        Dlatego staram się nie osądzać, nawet jak jestem w lekkim szoku.

        Polubione przez 1 osoba

  5. Basieńko, nie doczytałam do końca, szkoda mi czasu na czytanie o pustaku ( to o panience).
    Facet po 60? I boi się samotności? Ma to na co tak długo pracował. Z tego by wynikało zmieniał stare na nowe, życia już nie starcza i osiadł na mieliźnie.

    Polubione przez 1 osoba

  6. Powiem Ci, że przeczytałam zaraz po tym jak opublikowałaś wpis i …zaniemówiłam. W sumie do teraz zastanawiałam się, jak skomentować, bo mnie się taki sposób na życie nie mieści w głowie. Do tanga trzeba dwojga, a tu spotkał się taki typ kobiety z takim typem mężczyzny, między którymi coś takiego mogło zaistnieć i nawet hula. Ciekawe, jak to faktycznie wygląda z punktu widzenia tego pana. Acz chyba wolę nie podążać za tokiem rozumowania tej arcyniestandardowej pary. Cóż…są gusta i guściki. Mogę tylko powiedzieć, że wciąż zadziwia mnie ten świat.

    Polubione przez 1 osoba

  7. Śmiech przez łzy. Smutne, że ludzie zgadzają się na taki układ. Jej jest wygodnie a on kupuje towarzystwo aby pochwalić się przed innymi. Smutne. Dla niej tez, bo jak się obudzi to będzie już bardzo późno. Zegar tyka.

    Polubione przez 1 osoba

  8. Podchodziłam do tego wpisu trzy razy zanim go przeczytałam, chyba potrzebowałam dnia i spokoju. Pierwsze co pomyślałam po przeczytaniu to że bohaterka od samego początku wiedziała co robi i tak zaplanowała swoje życie czy mi go żal – nie – chyba zdawał sobie sprawę z tego wiążąc się z panna 26 lat młodszą kiedyś ta różnica wieku da znać o sobie, poza tym z wypowiedzi tej pani wynika, że rozbiła małżeństwo. Ostatni zdanie idealnie pasuję : „Masz to, na co godzisz się”

    Polubione przez 1 osoba

  9. A ja pomyślałam o swego rodzaju uzależnieniu jego od niej. Być może ona o nim wie coś, czego nie wiedzą inni, co on chce ukryć. Pomyślałam o szantażu. Przy zdrowych relacjach nie może być mowy o takich zachowaniach kobiety. Coś moim zdaniem jest na rzeczy. Nie wierzę w zauroczenie wieczne i klapki na oczach tego mężczyzny. Bądź co bądź to człowiek wykształcony, pewnie z dużą wiarą w siebie, pewnością, bez kompleksów. Dlaczego więc godzi się na takie życie, dlaczego jest z tak wyrachowaną kobietą..cos mi tu nie pasuje..nie wierzę w jej wszechogarniający czar Ani w uzależnienie jego od niej. Tu chodzi o coś zupełnie innego…jestem.o tym przekonana!

    Polubione przez 1 osoba

  10. Małrzeństwo to krucha materia. Wystarczy puknąć w odpowiednie miejsce i rozleci się na kawałeczki jak szyba. Kiedy człowiek jest w średnim wieku w głowie pojawiają się różne myśli. Może warto to wszystko rzucić i obrać inną ścieżkę. Pewnie nie jedna świeżo upieczona absolwentka przystałaby na taką propozycję. Wzystko ma jednak swoją cenę, a życie lubi wystawiać rachunki po latach.

    W rodzinie miałem okazję obserwować związki młodych kobiet i starszych panów. On nigdy niemógł się w poświęcić jednej sprawie. Ciągle coś się działo. Bo jego dzieci z byłą sprawiały problemy w szkole. Bo młodsza z byłą znalazła się w szpitalu. Bo trzeba z dziećmi z byłą pojechać na wakacje. Pakował się w samochód i obierał kierunek na stolicę. Najgorzej było w kwestii finansów. Pensję krojono na pół bo alimenty trzeba płacić. Nawet najmniejsze niespodziewane wydatki wyprowadzały jegomościa z równowagi.

    Dziś on ma 70 parę, ona 50 parę. Zmarnowali sobie najlepsze lata życia. Podatek od głupoty zapłaciły dzieci.

    Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.