Po co..?

Nie wiem, po co ja się tak męczę, co chcę tym udowodnić i komu? To że umrę zdrowsza, taka eko bez jednej tabletki. Od 2 dni źle śpię. Organizm jest już tak wyczyszczony z substancji 1/3 tabletki trittico , że wrócił do dawnego łatwego zasypiania i spania najdłużej do 3 w nocy. A później liczę barany, głaszczę kotka.., zasypiam, jak pijana na chwilę nad ranem ok 7.

Może gdybym brała garściami różne medykamenty, to byłoby o co walczyć, ale tak.  No i tyle mojej wygranej. Dzisiaj muszę wziąć ten okruszek tabletki.

A aaa, jest jeden pożytek z niespania w nocy. Zaczęłam czytać cudownie wciągającą książkę Ann Patchett ” Stan zdumienia”. Dostałam ją w prezencie od blogerki Sylwii http://burzatumblemind.wordpress.com/ za zajęcie 2 miejsca w napisaniu wiersza diamentowego. Pierwsze miejsce zajęła nasza Paulinka http://emlodamama.wordpress.com/

Książka wciąga od pierwszych stron. Pracownica firmy farmaceutycznej Marina Singh dostaje propozycję nie do odrzucenia – ma wyjechać do dżungli amazońskiej, aby zbadać okoliczności śmierci swojego kolegi z pracy. No i dzieje się, trochę, tak leciutko, jak „Jądro Ciemności” J. Conrada.

Polecam serdecznie i dziękuje Sylwii za tak fajny prezent z Anglii przysłany. Społeczność blogerów jest fajna, może wiązać.

A już wiem, kiedy czytamy książki – kiedy mamy czas na to i kiedy nie mamy czasu, ale już nas wciągnęła!!!

 

Autor: stopociechblog

Przyszedł czas na celebrację życia. Już mi nigdzie nie spieszno. Czas dla siebie. Oczy przymrużone. Bez lekceważenia, ale i bez strachu. Lubię ludzi, lubię żyć! Piszę o swoim życiu, przemyślenia... Coś z pokoiku masażu, coś z kuchni, z łóżka i dla Okruszków Napisz, jeśli masz potrzebę barba2601@wp.pl

72 myśli na temat “Po co..?”

  1. Az mi sie przypomniał okres, gdy bylam w ciąży, 2 razy to samo. W ogóle spać nie mogłam, zasypiałam po paru godzinach kręcenia się, ale tylko na chwilę. Dobrze, że moje córeczki szybko zaczęły przesypiać noce, teraz nic mnie nie wybudzi po za ich płaczem, steknieciem.wtedy wstaje od razu, a mąż? Moze krzyczeć, szturchać a i tak mnie nie wybudzi ha ha

    Polubione przez 2 ludzi

  2. wiem jak to jest jak próbujesz zasnąć a sen nie przychodzi albo po nocy wstajesz jeszcze bardziej zmęczona niż byłaś zanim się położyłaś, jeśli zawiodły wszystkie inne metody to bierz to 1/3 tabletki musisz się wysypiać to bardzo ważne sen to zdrowie 🙂

    Polubione przez 2 ludzi

      1. Najważniejsze żebyś się wyspała i nie ma co się przejmować że chwilę temu pisałaś że umiesz spać bez, najwidoczniej jeszcze nie nadszedł ten czas bez. Śpij dobrze, wstań jutro radosna i wypoczęta 🤗😙

        Polubione przez 1 osoba

  3. Cóż – moja mamusia była zdumiona, że babcia nie śpi i o 3 nad ranem schodzi zrobić awanturę „Śpij, dziecko, póki możesz”… po czym, po osiągnięciu wieku babci też zaczęła wstawać o 3… no i czytać. Wreszcie miała czas na czytanie. Do pewnego momentu, oczywiście, więc może „Czytaj, Basiu, póki masz czas i ochotę”

    Polubione przez 2 ludzi

  4. Wiesz Basiu.
    Zadając sobie pytanie „po co”, robisz dobrze. Inną sprawą jest, jaka jest na to odpowiedź. Ktoś kiedyś powiedział, że nie ma głupich pytań, są tylko głupie odpowiedzi.
    A ja powiem tak:
    Czy warto próbować rzucić tabletki nasenne? Wg mnie składa się na to wiele aspektów.
    1. czy uzależniają
    2. czy powodują, że biorąc je, czujesz się gorsza
    3. czy suma plusów (dobry sen, spokój i lepszy humor…) i minusów (ewentualne samopoczucie, że jesteś gorsza; uzależnianie?; skutki uboczne) wychodzi na plus czy na minus.
    4. czy poczułabym się lepiej, gdybym była na tyle silna, aby bez nich spać.
    5. inne

    Ok, można sobie powiedzieć: nie warto, w końcu niewiele tracę, biorąc je. Ale podobnie mógłby powiedzieć samotny alkoholik: będę pił, bo tak mi lepiej, a i tak kiedyś umrę.
    Ale można też powiedzieć: będę brała tabletki, bo niewiele mi szkodzą, a znacznie poprawiają jakość życia.

    Ja też miewałem potworne problemy ze snem. A im więcej próbowałem rozumieć (w tym czytać psychologii), tym gorzej było z moim snem. Dzięki Bogu to już za mną. Owszem, czasem zdarza się mała bezsenność, ale byłbym robotem, gdyby się nie zdarzała. Wiem, co to nieprzespane noce, co to udręka przemęczenia i co to zimne poty z niewyspania.
    Wiem też, że każde środki, nawet te, które nie uzależniają – przyzwyczajają. I czasem trzeba długich tygodni, aby organizm nauczył się żyć bez wspomagaczy. Często nie wystarczy tydzień czy dwa. Powiem Ci, że od kawy potrafi się człowiek odzwyczajać kilka tygodni.

    Tak więc życzę Ci, abyś wybrała dla siebie rozwiązanie najlepsze. Często intuicja jest najlepszym doradcą. Ale nie zawsze.

    Pozdrawiam

    Polubione przez 2 ludzi

      1. Tak to mozliwe. A znowu taka „na baczność” wynika ze strachu ogólnie na życie. Jestem przewrażliwiona, przestraszona .., zawsze bylam w pracy minimum pół godz.wcześniej bojąc się nieprzewidzianych okoliczności.

        Polubienie

  5. Nie przejmuj się nadto – trittico to środek ani ciężki, ani nasenny, ani uzależniający, acz jego skutek uboczny w postaci m.in. senności jest duuużo lepszy niż ogólnodostępnych preparatów bez recepty 😉 (znam to z autopsji). Dawka 1/3 tbl tym bardziej mnie przekonuje, że nie masz się czym zadręczać. Bezsenność to coś, co na dłuższą metę pociąga za sobą całą masę poważnych problemów zarówno w sferze physis jak i psyche. A wiesz, że dawno dawno temu na dalekim wschodzie najgorszym rodzajem kary śmierci była ta przez pozbawienie snu? Uszy do góry! Eko bywa przereklamowane 😉

    Polubione przez 2 ludzi

      1. Żałuję, że w ciągu dnia nie dałam rady napisać tylko dopiero teraz. Bo już rano mi mignął nagłówek Twojego wpisu, ale niestety w pracy urwanie głowy. Ale z Twojej odpowiedzi czuję, że chyba ten komentarz przyniósł Ci pewną ulgę. Cieszę się, że mogłam wesprzeć. Ściskam!

        Polubione przez 1 osoba

      2. Tak. Dokładnie ulgę, bo przejęłam sie słowami Antka. A ja już próbowałam nie raz i nie dwa i dopiero poddałam się. Czuję że z tym okruszkiem tabletki mi jednak już po drodze. Dziękuję dopuero teraz mogę spokojnie spać. Z okruszkuem i Twoja otuchą❤

        Polubione przez 1 osoba

  6. Problemy ze snem mogą być sygnałem , zaburzeń równowagi w pracy naszych narządów, a sądząc po Twoich postach interesujesz się profilaktyką zdrowotną i może znasz temat medycyny Chińskiej, ,to potężna dziedzina wiedzy,
    ja też troszkę pobieżnie poznałam tylko małe wycinki , ale może Cię ten temat zainteresuje, to jest Zegar Chiński.
    Jest dużo artykułów na ten temat i stron w internecie, ale znalazłam fajnie opisany ten temat,bardzo czytelnie i ciekawie ,może sobie zerkniesz jak nie będziesz mogła spać i może coś ciekawego się jeszcze dowiesz ,bo są po kolei opisane narządy i układy , i ich praca w ciągu doby, a może znajdziesz jeszcze ciekawszy opis to, chętnie poczytam, a tu link który ja znalazłam:
    https://ktociewyleczy.pl/wiedza/leczenie/terapie-naturalne/7141-zegar-aktywnosci-narzadow
    Pozdrawiam i życzę głębokiego spokojnego snu :))

    Polubione przez 2 ludzi

  7. Współczuję, Basiu. 😦
    Gdy Okruszek był mały, dwa lata spałam kiepsko, bo ona wybudzała się co 2-3 godziny (dwa lata, dzień w dzień) i pamiętam, jaka odrętwiała wtedy chodziłam. Brak snu skutkował u mnie nieustannym bólem głowy, takim zamroczeniem i nawet agresją, choć normalnie jestem spokojna.
    Tak więc współczuję, Basiu i mam nadzieję, że to przejściowe, minie.
    Też mnie to pewnie czeka za jakiś czas.
    Powodzenia. Niech zioła, spacer, kot, spokojna lektura przyniosą poprawę.

    Polubione przez 2 ludzi

  8. Kolega psychiatra tak mi mówi:
    Brak snu jest dużo gorszy niż dzisiejsze leki. Przez pół roku należy brać lek /tu jest naprawdę ogrom leków do wyboru/.
    Po tym czasie, zajmiemy się problemem, co tak naprawdę przeszkadza nam we śnie.
    Zaburzenia snu są taką migającą żółta lampką,że coś się dzieje.
    .Teraz wypoczniesz,radość ze spotkania jest teraz najważniejsza.
    Pięknych chwil życzę.
    I.

    Polubione przez 1 osoba

  9. Przez szalejące hormony życie wielu kobiet dłuższymi lub krótszymi okresami jest nieprzyjemne. Bezsenność w nocy, senność w dzień, rozdrażnienie… Postraszyłaś mnie, miałam nadzieję, że w dojrzałym wieku bezsenne noce staną się tylko wspomnieniem. Na razie nie jest tak źle – 2-3 noce z pobudką o 2 nad ranem na miesiąc. Trzymaj się!

    Polubione przez 2 ludzi

      1. Rada z drugiego postu – na noc duzy Kotek do przytulania 😉

        ..Może jakieś medytacje, zioła wieczorem, albo miód z mlekiem..i na pewno wiecej ruchu na świeżym powietrzu w ciągu dnia tak, by dobrze się zmęczyć..?

        Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.