Przytulny kącik

Decyzję o remoncie kuchni podjęłam, kiedy zorientowałam się, że po pięciu latach nieobecności wróci do domu córka studenta. Postanowiłam ze starej kuchni zrobić mój przytulny kącik; kuchnie i mały świat mój. Wiedziałam, że teraz tam będę spędzać większość czasu, bo córka zjeżdżała prosto na ostatnią sesję egzaminacyjną on-line. Egzaminy z uczelni w Hiszpanii i Warszawie, a także korepetycje z hiszpańskiego przez nią udzielane. Wszystko to w ciszy domowej!!

A wystrój i klimat wiejski z mocnym zaznaczeniem drewna, koszy wiklinowych i naczyń glinianych, emaliowanych wyszedł od dzbanka z kogutem mojej kochanej babci Anny. Pamiętam, babcia zawsze trzymała w nim zsiadłe mleko. Teraz jest pamiątką w moich rękach.

Kuchenka koloru ecru kremowego w stylu retro z mosiężnymi kurkami. Okap kremowo-beżowy z dodatkiem drewna. Lodówka tego samego koloru.  Zlewozmywak piaskowy i takiż kran.  Meble zrobione na miarę z jesionu i olchy przez cudownego stolarza pana Mariusza z Przywidza (Polecam!!).  Szafki, stół, lada, osłona na kaloryfer, drzwi i podłoga w kolorach miodu i złamanej, przecieranej bieli z uchwytami mosiężnymi. Wszędzie dużo dzierganych na szydełku, kremowych serwetek i takiż  obrus na stole. Tu zaczynam dzień i tu kończę. To dobre miejsce, mam tu spokój.

Stół jest tu cudem. Solidny, drewniany z szufladką. Stoi przy oknie, a na parapecie aniołek opiekun, od mojej ostatniej klasy.  I stare zdjęcie rodzinne, gdzie widać 3 letnią Basię. Wszyscy potrzebujemy swojego kątka. Skoro pokój w dużej mierze oddałam córce, to zrobiłam swój świat w kuchni 3 na 3 metry.

Nawet Kleoś polubił to miejsce, wskakuje po niskiej skórzanej pufie na stół i sadowi na laptopie swojej pani.

I Wy znajdźcie swoje przytulne miejsce, choć życzę Wam jednak większego niż mój kącik na ziemi.

Kranówka, prosto z kranu, smakuje najlepiej! :-))) To koci wodopój, oprócz miseczki świeżej, chłodnej wody.

Autor: stopociechblog

Przyszedł czas na celebrację życia. Już mi nigdzie nie spieszno. Czas dla siebie. Oczy przymrużone. Bez lekceważenia, ale i bez strachu. Lubię ludzi, lubię żyć! Piszę o swoim życiu, przemyślenia... Coś z pokoiku masażu, coś z kuchni, z łóżka i dla Okruszków Napisz, jeśli masz potrzebę barba2601@wp.pl

59 myśli na temat “Przytulny kącik”

      1. Tak. Nawet nie potrafię Ci napisać, jakie to dobro. Czuję miłość każdego dnia. Miłość do zwierząt, to też miłość, piękne uczucie, pełne ciepła, troski.. Za Kleofasa też dziękuję, Życiu

        Polubione przez 2 ludzi

  1. Mój pokój też jest w stylu rustykalnym 🙂 I też mam pamiątkę w kuchni po mojej babci – młynek do kawy; jestem pełen jej energii – pamiętam, jak mieliła w nim kawę, trzymając go między udami.
    Piękną masz kuchenkę. Niech Ci służy!

    Polubione przez 2 ludzi

  2. Neutralne kolory, ciepłe, przytulne… Miły kącik 🙂 Okap z kuchenką wymiatają ❤ Kot też 🙂 No to teraz będą kolejne chleby, pizze i inne smakołyki, bo kuchnia na chodzie 🙂 Cieszę się Twoją radością! Ściskam mocno!

    Polubione przez 1 osoba

      1. O tak i u mnie też kolory neutralne, acz chłodniejsze – szarości i biele, łamane trochę panelami i wykończeniem mebli kuchennych w odcieniach dębu. Myślałam, że będzie cieplejsza tonacja z brązami i kawą z mlekiem, ale gdy tu weszłam, poczułam że jednak mi tu szarości lepiej współgrać będą. Tak czy owak, obie mamy barwy natury. W takich barwach człowiek najlepiej wypoczywa ❤

        Polubione przez 1 osoba

  3. Tak, własny, urządzony po swojemu kącik, w którym spędzasz dużo czasu, nie tylko gotujac, to istotne misjsce. Wiem.o tym, bo 2 lata temu zmagałam się przez miesiąc z totalnym remontem kuchni, łącznie z wymianą okna. Co prawda moja kuchnia różni się od Twojej, bo jest w tzw.stylu angielskim, jednak i Twoja i moja tchną poczuciem kuchni przytulnej. Daleko im od nowoczesnych trendów. Ten stolik z szufladką to musi być cudo, nasze babcie takie stoły miały przecież. Śliczny czajnik, uroczy. Zainteresowałam się też panem Mariuszem z Przywidza, bowiem ta gmina jest bliska memu sercu. Spędziłam w niej dzieciństwo i nastoletni czas życia. Być może pana Mariusza znałam 😊

    Polubione przez 1 osoba

    1. Tak, chociaż kącik potrzebny człowiekowi. Przyznam się że wielkie marzenie to mały apartament w nowym budownictwie. Cóż nieosiągalny. A pan Mariusz cudowny stolarz możliwe że znany Twoim oczom. Fajny fachowiec i człowiek

      Polubienie

      1. Ja nie ocenilem mam nadzieję ani nie dałem w żaden sposób poczuć iż to jest dziwne ? Zgadzam się z Tobą, dla mnie również własny kącik jest wielka przyjemnością 😉

        Polubienie

      2. Tak, to poczucie bezpieczeństwa, a przynajmniej jedna ze składowych. Nadal cieszę sie moimi 4 ścianami. Pozdrawiam serdecznie. Nie wiem dlaczego wrzuca Ciebie do spamu. Dopiero znalazłam sorry

        Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.