Co widzą moje oczy?

Kiedy przez wiele lat pracowałam w szkole z maluszkami, wymyślałam im różne zabawy. Dla nich, to była tylko lub aż świetna zabawa, dla mnie ich nauka poprzez zabawę i garść wiedzy o dziecku, np. o ich lateralizacji, które oko, ręka, noga wiodące.

„Dziurka od klucza” – Stawiałam za drzwiami np. miotłę, taką zrobioną z witek brzozowych, prosiłam do mnie jedną osobę, kiedy inni bawili się i byli sobą zajęci. Mówiłam-  „Dorotko popatrz, co widzisz przez dziurkę od klucza?” Dziecko zagląda, podgląda i przejęte mówi – „Chyba przyleciała czarownica, bo zostawiła miotłę”. Dalej rozmowa toczyła się  tak, aby ćwiczyć mowę i wyobraźnię. Natomiast Kasia widziała miotłę ogrodnika z zaczarowanego ogrodu, a Zosia w miotle widziała domek krasnoludków. I wiecie co zaskakiwało najbardziej, że chłopcy dość realnie podchodzili do tematu, bez bajek i czarownic. Ich zdania były krótkie i rzeczowe. -„Jakieś patyki tam leżą”,  – „Ktoś zostawił nam starą miotłę, a pewnie zabrał nową. Jasiu twierdził, że to śmieć, którego ktoś nam podrzucił pod drzwi, a Pawełek, że to miotła do ogrodu i dziwne, co tutaj robi? Pewnie ktoś się pomylił zostawiając ją nam.

Równie ciekawym zadaniem, a raczej odpowiedzią na pytanie  było-„Co widzisz za oknem? Tu niezależnie od płci, dzieci bardziej dzieliły się na smutne i wesołe w duszy. Jedne widziały –niebieskie niebo i żółte kwiatki, inne przedszkolaków na huśtawkach i chłopca w najładniejszej koszulce z supermanem. Ale były i takie, co mówiły- „Nic nie widać” , albo że błoto, kałuże i stare huśtawki”. Temu zawsze będzie źle.

Nasze patrzenie na świat,  zmienia się wraz z doświadczeniami. Ale i nasza osobowość, temperament nie jest tu bez znaczenia. Każdy z nas świadomie lub nieświadomie szuka sposobów na potwierdzenie własnych perspektyw, przekonań i sposobu postrzegania rzeczywistości. Pięknym, a zarazem mądrym jest zachować pogodę ducha, uśmiech i czyste patrzenie, czyli z dużą dozą dobrej woli. Myślę, że to zauważanie dobra i cichego piękna jest kluczem do wewnętrznego spokoju.

Jedna z moich córek od urodzenia jest ciężko chora. Zmaga się z bólem, ze swoimi niedoskonałościami, ale patrzy na świat piękniej, niż moje zdrowe dzieci. Nigdy nie narzeka, nie użala się, a wręcz mówi – „Mamo inni mają gorzej, współczuję niewidomym”. Ma już wymienione oba biodra i ból jest niewspółmiernie lżejszy, cichszy. Dla nas to cud obecnej medycyny. Jest wdzięczna, że podleczono ją. Powoli szykuje się do operacji barków. Nigdy nie usłyszałam od niej – „Mamo, dlaczego ja?” Nawet będąc o kulach wsiadała w pociąg i jechała do Pragi na Sylwestra, czy leciał do Mediolanu, bo tam właśnie były tanie bilety. Stawała przy drodze i zatrzymywała stopa. Włóczyła się samotnie po Azji przez kilka miesięcy. Spędziła w klasztorze czas na medytacji śpiąc na drewnianej poduszce i betonowej półce ze słomianką.  Inny na jej miejscu powiedziałby sobie „Jestem chory, muszę się oszczędzać i nie mogę żyć, jak inni.” Ona stara się nie upadać na duchu i widzieć życie w ciepłych kolorach. Docenia wszystko, co ma i patrzy na życie z miłością. Jestem z niej bardzo dumna. Bardzo.

Oby i nam zdrowym udawało się to. Życzę tego sobie i Wam moi drodzy czytelnicy.

Autor: stopociechblog

Przyszedł czas na celebrację życia. Już mi nigdzie nie spieszno. Czas dla siebie. Oczy przymrużone. Bez lekceważenia, ale i bez strachu. Lubię ludzi, lubię żyć! Piszę o swoim życiu, przemyślenia... Coś z pokoiku masażu, coś z kuchni, z łóżka i dla Okruszków Napisz, jeśli masz potrzebę barba2601@wp.pl

74 myśli na temat “Co widzą moje oczy?”

  1. It is an art to see life in warm colors. I have no doubt that your daughter can do it, she is related to her mother. And you start your blog post with something interesting, that you taught your kids to think – and wonder. Not just kids, but adults too. Learning to wonder, and to look at things in different perspectives, is helpful in the journey through life.
    Your daughter likes it too – she likes to travel. She likes to experience, meet people and get to know other cultures. It’s amazing, I think.
    My favorite teaching since childhood was: „rich life – easy means”. It has given me many nice moments in life so far. And life is composed of all these moments, which are simple, but rich in content, and which become life itself. I hope your daughter gets on her journey when the epidemic comes to an end. And I send good thoughts to you, who is a beautiful mother of three. Dobranoc 💕🙏

    Polubione przez 2 ludzi

    1. Anyone who can put on top of understanding, empathy, tolerance, good will is easier for him to go through life. You just need to know that it’s important what I put on top of me and what I hide inside. To cultivate good thoughts is wisdom. And the daughter is already thinking about the travel path. He wants to stay in interesting places, e.g. live and work with people with Down syndrome. On the alpaca farm … Good night, Erlend, I’m glad you’re in my mind, my eyes …

      Polubione przez 2 ludzi

      1. Congratulations on Mother’s Day Basia💕. It looks like you have had a wonderful day with your beautiful daughters to day. I am very happy on your behalf. A little gift from me comes when I come to Gdansk. I kiss💋, and I am happy you are in my thoughts

        Polubione przez 1 osoba

      2. It is good to hear that you are a happy mother. You are a good mother too and you are a beautiful woman. And I long for my woman. I’ll see you soon in Gdansk 💕

        Polubione przez 1 osoba

  2. Dzień dobry!
    Bardzo podoba mi się ten artykuł. Widzę tu dużo mądrości życiowej, ciekawych obserwacji i gratuluję córek, chociaż moje serce zdobyła głównie ta podróżniczka, która potrafi doceniać to, co ma 🙂

    Polubione przez 1 osoba

    1. Wiem, że czasami to nie ten przypadek, ale bardzo często droga do szczęścia zaczyna się w nas samych – w naszym nastawieniu do życia, do innych, do SIEBIE SAMYCH.
      Basia jest chyba bardzo dobrym przykładem – z potulnej myszki, dość biernie poddającej się ciosom od życia, za pomocą specjalisty przeistoczyła się w tą Baśkę, jaką tu obecnie obserwujemy. Mądrą, odważną, radośnie czerpiącą z życia 🙂

      Czasami tylko trzeba w pewnym momencie zwrócić się o pomoc do specjalisty. Zdaje mi się, że to wątek bardzo często podnoszony w odniesieniu do Ciebie, Staszku, przez Twoich czytelników.

      Polubione przez 3 ludzi

    2. No tak, gdy jest nieszczęśliwy. Kona kiedyś powiedziała mi słowa, które mocno zapamiętałam – ” Ida dwie kury. Jedna mówi do drugiej – ” Tak bardzo chciałabym być szczęśliwa . Druga odpowiada – ” To bądź”. Kona uważa że od nas zależy, czy zobaczymy szczęście w zwyczajnym życiu. Wie ze mamy ograniczenia to wówczas nie tłuc głową w ścianę tylko znaleźć nową drogę. Nie ma chłopaka, ale uważa, że jak być z byle jakim tylko po to, aby nie być singlem, bez sensu. Jest tyle możliwości, aby na innym polu poczuć, że się żyje. Nie wychodzi jedno, mówi – „takie życie” i buduje nowy plan. Albo nie buduje i płynie po życiu, całkowicie bez marudzenia. Taka jest Kona, ale to ona, a człowiek różnym bywa.

      Polubione przez 3 ludzi

      1. Chyba masz na myśli miłość damsko- męską. Jeśli nie rozdajesz i nie otrzymujesz miłości na polu bliźni i zwierzęta, to trudne i dość smutne, zimne. Ja zawsze byłam szczęśliwa, choć pierwsze małżeństwo było tyranią, ale kochałam dzieci własne i te w szkole. One miłowały mnie zawsze i bardzo. Ich małe rączki, ufne oczka, dziecięcy śmiech. To była sama miłość. Boże jakże jestem Ci wdzięczna, że tego doświadczyłam. To było najczystsze i najpiękniejsze bez egoizmu miłowanie. Teraz jestem naprawdę mocno zafiksowana na kota Kleosia. Wiele rzeczy ustawiam pod kotka. A on z taką czułością oddaje mi swoją miłość i energię. Jestem pewna że dodaje mi życia, radości, wigoru, spokoju wewnętrznego. Ja po prostu kocham życie. A miłowanie mężczyzny jest już trudniejsze. Jedno chce zdominować drugie.Tu trzeba mądrości życiowej, żeby wybrnąć cało i na długo. Na pewno miłość obcych dzieci, ale moich w pewien sposób uszczęśliwiło moje życie. Tego jestem pewna. Pracowałam w szkole z maluszkami przez 35 lat. Dziękuję im. Jestem ich dłużniczką, choć tą samą miłością oddawałam. Rozumieć ich. Pomagać w starcie, przytulać, kiedy smutne i brawo bić, kiedy zwycięża na małym polu. Na pewno moja praca w szkole, to moja miłość! Mogę to otwarcie powiedzieć . I Tobie życzę takich miejsc miłowania, np. rodziny, pasji, pracy, zwierząt, może jakiś wolontariat, pomaganie innym bardzo uszczęśliwia i pielęgnuje serce. A jak po drodze życia zjawi się mądra dobra kobieta, nie przegap i nie zmarnuj tego przez głupotę.Zadbaj… Trzymam kciuki. Za Twoja miłość do życia!

        Polubione przez 1 osoba

      2. Ależ sie rozpisałaś 🙂 Miłość do zwierząt była we mnie od dawna. Ba, łatwiej mi kochać zwierzęta niż ludzi, bo na tych pierwszych nigdy się nie zawiodłem , a z ludźmi bywało różnie…. Dzięki 🙂

        Polubione przez 1 osoba

      3. Miłość to miłość . Każda pielęgnuje serce. A budowac dom z miłością on i ona potrzeba tych ogniw odpowiednich. Nie warto budować dla budowania z nie tymi osobami . A teraz każdemu trudno znaleźć właściwą. Lepuej dac sobie na wstrzymanie, jak sie później szarpać i rozwodzić. Jak przyjdzie ten cud to go wezmiesz i oswoisz, czyli zbudujesz więzi

        Polubione przez 1 osoba

  3. Ostatnio sporo myślę na temat podejścia ludzi do własnego zdrowia. I choroby. W zasadzie, to od ponad roku zabieram się za wpis na ten temat 😉 A to dlatego, że mam w najbliższym swym otoczeniu dość skrajne przypadki, a napewno skrajne względem podejścia Twej córki. Co mnie i smuci i – chyba przede wszystkim – złości.

    Podejście i pogoda ducha, którą prezentuje Kona są nie tylko godne podziwu, ale też chyba głównie ułatwiają życie jej samej -?

    Polubione przez 1 osoba

    1. Tak. Masz rację. Mogłaby pokazywać całemu światu, jaka jest pokrzywdzona, a ona cieszy się życiem. Stara się aby wszystko nadal było dostępne dla niej, rozdaje uśmiech kiedy zmaga się bardzien niż inni i wdrapuje np do tira, kiedy ten chce ją powieżć. Z ciepłem w sercu i dobrymi myślami bez oskarżeń Boga i losu łatwiej jej żyć . Ale ona robi to tak naturalnie, że nie widać że to staranie, że to obrany plan.

      Polubione przez 1 osoba

  4. Wielkie brawa dla córki za odwagę, taką życiową. To piękne, że próbuje żyć normalnie mimo choroby, że chce korzystać z życia na maksa. Ja mam niewiadomą przyjaciółkę i ona jest z tych narzekających, zamyka się w sobie i ucieka od całego świata, choć myślę że gdyby chciała mogłaby go podbić. Nigdy jednak nie byłam w takiej sytuacji i nie powinnam stawiać się na czyimś miejscu. Z całego serca podziwiam i gratuluję pogody ducha.

    Polubione przez 1 osoba

  5. Duża w tym Twoja zasługa. Zaszczepiłaś w niej optymizm i ciekawość świata, a to może wypełniać życie i podnosić je na wyżyny. Poprosiłem kiedyś w szkole uczennicę (klasa I technikum), która jedyna w klasie była w wakacje na obozie na Korsyce, aby opowiedziała pozostałym jaki jest świat poza miejscem zamieszkania. Nie wiedziała co powiedzieć. Pomagając podpowiadałem :
    – Powiedz jakie widoki widziałaś z okna autokaru, czym się różniły tamte drzewa od naszych, jak żyją tam ludzie…
    Odpowiedziała że nic szczególnego nie widziała, o czym można by opowiadać. Pola, lasy, wsie miasteczka… Zwyczajne, jak wszędzie
    Ciekawość świata, to pierwszy stopień… do wiedzy
    Dzieci lubiły taką panią, prawda?
    Wszystkiego najlepszego z okazji Dnia Matki

    Polubione przez 1 osoba

  6. Wiele zależy od naszych genów, myślę, że część siły, determinacji, brak skłonności do lęku po prostu dziedziczymy. Ale też … spotykam na swojej drodze ludzi, którzy są wyuczeni bezradności. „Robienie” bezradności, opowiadanie o swoim bólu, bombardowanie innych negatywnymi emocjami wcale nie jest takie bez sensu – przynajmniej przez jakiś czas dostanieny zainteresowanie i wsparcie – szczególnie, gdy jest się dzieckiem, ktoś będzie robił coś za nas, gdy pokażemy, że mamy „ała”. Fatalnie, gdy nam się to utrwali w dorosłości, bo co innego mieć doła, a co innego, gdy całe życie jest dołem (nie mam na myśli depresji, bo to choroba i są na nią leki). Owczem, pojawiają się pomagacze, ale to także życie w samotności . Ludzie, którzy mają nas na co dzień, mają nas jednocześnie dość – dobroczynność wcześniej czy później wysysa z nas soki …

    Tymczasem Twoja córka chodzi, cieszy się tym, co mam. To pokazuje jak ważne jest nastawienie do życia. Coś dobrego, mądrego zadziało się wcześniej i wypada temu tylko przyklasnąć 🙂

    Polubione przez 1 osoba

  7. Oj tam zaraz ciężko chora!! Bez przesady! W czasach kiedy można na to coś zaradzić, nie należy tego określać ciężkim przypadkiem 🙂 Powiem szczerze, że to dzięki Tobie Mamuś i Tacie ja mam takie nastawienie. Ty zawsze byłaś bardzo współczująca i pokazywałaś mi, że jeśli nie daję rady np. ćwiczyć na WFie, to nic takiego – nie muszę, nie było presji na dorównywanie innym, zdrowym dzieciom. A Tata dawał przykład samym sobą jako chory – widziałam, że się nie patyczkuje i nie użala, no to nawet nie przyszło mi na myśl, że ja bym mogła 😀 Oczywiście gdzieś tam z tyłu głowy czasami sobie myślę, że fajnie byłoby by być zdrową i taką normalną, żeby mnie nic nie bolało, żebym mogła uprawiać różne sporty, żebym nie kuśtykała i wyglądała bardziej zgrabnie, ale…. na prawdę nie jest źle!

    A co do ludzi, którzy narzekają na życie mimo, że są zdrowi itd – mają do tego prawo. Nikt z nas nie powinien oceniać innych, nie wiemy z czym taki człowiek mierzy się w środku. W ogóle porównywanie się do innych na prawdę jest bez sensu. Każdy z nas jest inny – ma inny start, inną osobowość, inne zasoby, inne wartości… Ja w pewnym momencie życia wpadłam w pułapkę porównywania się do innych na wielu płaszczyznach życia – co było jedną z przyczyn moich stanów depresyjnych. Na szczęście dzięki terapii wróciłam na dobre, SWOJE tory 🙂

    Polubione przez 1 osoba

  8. Niestety i stety osoby chore dzielone są na dwie grupy. Ci co usiądą w fotelu i będą narzekać na swoje zdrowie oraz TYCH, którzy będą czerpać od życia tyle ile się da. Bardzo lubię czytać o tych drugich. Ale własnie takie osoby mają niezwykle duże pokłady optymizmu i pozytywnej energii którymi nieświadomie zarażają innych. Pozdrawiam

    Polubione przez 1 osoba

      1. Tak. Lubię i mam wrażenie że jestem zdrowsza jak otaczam się ludźmi pozytywnymi. Z wiekiem odnoszę wrażenie, że choroby nasze czy tez bliskich to nie kara lecz pokazanie życia w całkiem innym świetle. To docenienie małych rzeczy i cieszenie się z nich. Cieszę się że masz takie postrzeganie swojego dziecka bo niestety znam dzieci, których rodzice uważają że ich choroby to dla nich problem. Zamiast pomóc dają im do zrozumienia, że bez nich byli by szczęśliwi. Również pozdrawiam i zapraszam do siebie 🙂

        Polubione przez 1 osoba

  9. Miałam możliwość dwukrotnie spotkać Konstancje, zadbała o moje rzęsy 🙂 miła, nie narzucająca się gadulstwem ( czego nie znoszę), spokojna i wyważona. To mój odbiór. A do tego w jej pokoju dostrzegłam kota z machającą łapką, o którym marzyła z kolei moja córka. Patrząc wtedy na tę stonowaną młodą kobietę, nigdy nie pomyślalabym, że wraz z koleżanką tak odważnie przemierzały odległe strony w obcym kraju. Na blog z przyjemnością zajrzę w wolnej chwili.

    Polubienie

  10. Przede wszystkim tylko docenić zachowanie córki. I mamy, że tak dobrze wychowała 😉
    A co do obserwacji dzieci. Faktycznie chłopcy to bardziej szukają zwyczajności, dziewczynki ulotności. Nawet w podstawówce podkochiwanie się przez chłopaka uważane jest za „wieśniactwo”. Bo chłopak to powinien trzymać z chłopakami.

    Pozdrawiam

    Polubione przez 1 osoba

  11. Ciekawa zabawa, w „co widzisz za oknem” bawimy się z Małym ale jakoś nie analizowałam jego odpowiedzi. Spróbuję jeszcze raz.
    A córce jeszcze więcej siły, wytrwałości i zdrowia życzę. Każdy powinien mieć takie podejście do życia, mniej by było maruderów i hejterów. Życie bywa ciężkie, ale jest niesamowite i warte docenienia..

    Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.