Czy ja, to nadal ja? A statek Tezeusza?

Mam remont kuchni, czyli bałagan w domu i żywienie na mieście. Choć nie do końca, bo Konstancja podrzuca mamie wegetariańskie obiadki, które pieczołowicie wymyśla, urozmaica..  . A mamie..  cóż marzy się kebab z kurczakiem, ostrym, zielonym jalapeno i sosami mieszanymi. Podjadam czasami, nie powiem, że nie. Z Wilkiem rybkę nad morzem, czy fryteczki belgijki po drodze do parku. Co za tym idzie? Tycie!!  Już 2 kg więcej Basi jest! Nie wiem, co powie Alan, jak zobaczy ukochaną po tej izolacji z dogadzaniem sobie kulinarnym i brakiem fizycznej pracy, bo ta moja figura, to tylko z ciężkiej pracy wzięta. No prawie. Może zrobię nastrój i tylko 1 świeczkę zapalę. To czekanie na niego jest piękne, ale jakże już chciałabym dotknąć jego skóry, popatrzeć w oczy i zawadiacko skoczyć mu w ramiona, jak taki jeden tygrysek z bajki. Od 1 czerwca Lot otwiera połączenia miedzy naszymi miastami, to i z Erlendem za niedługo. Muszę w to wierzyć.

Biegam nad morze, co drugi dzień, coby nie zardzewieć. I mieć siłę do przyszłego masowania, bo chyba kiedyś i mnie „odmrożą”. A jak jestem w domu, to zamykam się w pokoiku, coby pył, kurz i hałas remontu  mnie nie dopadł. I znalazłam ciekawy temat do rozważań.  Trochę przypomina mi to rozmowy o formie i treści.  Chodzi o legendę Plutarcha, która mówi, iż mieszkańcy Aten zachowali dla potomków statek Tezeusza, którym heros powrócił do Ojczyzny.  Z upływem czasu stare deski w okręcie butwiały, ateńczycy skrzętnie wymieniali je na nowe. W końcu w statku Tezeusza nie pozostała ani jedna oryginalna część.

I tu zaczyna się ludzkie rozmyślanie, czy ów statek wciąż mógł nosić miano oryginalnego statku Tezeusza.

Jedni z nas będą twierdzić, iż odrestaurowany statek wciąż pozostaje tym samym statkiem, którym był przed wymianą desek. Drudzy,  że wraz z wymianą desek okręt utracił swoją tożsamość i nie jest już tym, który przybił przed laty do brzegów Attyki.

Siedzę i myślę, w mojej kuchni zaraz wymienią podłogę, urządzenia i meble, czy to będzie nadal Basi kuchnia? Prawnie tak, tylko świeża, inna, absolutnie nie identyczna. Nie mogę znaleźć mózgu, czy serca kuchni. A jakby wymienić w mojej toyotce drzwi, opony, klocki hamulcowe, lusterko, akumulator… , To i tak będzie to mój malutki samochodzik. A jak wymienię silnik i wstawię od BMW?? Już nie moja toyota. Silnik jest tym mózgiem? To stworzenie nowego.  Prawda? Wyobraźcie sobie, dziadek ma siekierę. Wymienił trzon, to nadal jest jego siekierka, ale kiedy wymieni i obuch z metalowym ostrzem, to co zostanie z jego dawnej siekiery? A pomyślcie o większej sprawie niż okręt, dom, samochód, czy siekiera, a człowiek!?

Jakby tak Basi wymienić stawy, oko, zęby…, to nadal byłaby Wasza blogerka Basia. A jak zabierzecie się za moje myśli, mózg, pamięć, doświadczenia życiowe…, jakby ktoś umiał je wymazać i nie daj co wstawić inne, to już nie ta sama wesoła trzpiotka Baśka. No i moja dusza, co kołacze się po ciele!!

Człowiek jest sumą doświadczeń i podobno zmieniamy się co 7 lat. Mimo to, że zmieniamy nawyki, dietę, przemyślenia, podejście do wielu spraw, zdobywamy nową wiedzę, umiejętności, kształcimy się… i przez to nie jesteśmy tożsami ze sobą sprzed kilku lat, to jednak nie tracimy tożsamości.  Tak sobie myślę, że chyba tożsamość, to często coś innego niż identyczność.  Ja na pewno nie jestem identyczną kobietą, jak ta sprzed 20 lat. Wtedy byłam bojaźliwą kózką, co ledwo podnosi powieki i spogląda na człowieka, teraz na scenie mogę zatańczyć kankana.  Ostatnio tańczyłam Alanowi, ale nie kankana tylko do utworu na flet E. Moricone „Misja”. Był oczarowany, nagrał. Na letnie spotkanie przygotowuję coś żywiołowego.  Na pewno nadal patrzę optymistycznie na swoje życie. I lubię moje zmiany. A jak to z Wami jest i zmianami, jak je postrzegacie, idą w dobrym kierunku?

 

 

Autor: stopociechblog

Przyszedł czas na celebrację życia. Już mi nigdzie nie spieszno. Czas dla siebie. Oczy przymrużone. Bez lekceważenia, ale i bez strachu. Lubię ludzi, lubię żyć! Piszę o swoim życiu, przemyślenia... Coś z pokoiku masażu, coś z kuchni, z łóżka i dla Okruszków Napisz, jeśli masz potrzebę barba2601@wp.pl

75 myśli na temat “Czy ja, to nadal ja? A statek Tezeusza?”

  1. Fajny tekst, Basiu, super fota 🙂
    Z artykułu wyszło Ci trochę SF czyli stopniowa podmiana osobowości czy też elementów organicznych, aż do całkowitego zastąpienia pierwotnego osobnika – głębokie to i mądre 🙂
    Te rozważania to już ontologia. Czym jest byt? Czy świadomość jest iluzją? A może to pasożyt?

    W tym roku założyłem bloga czyli zmieniam się, i oby na lepsze 🙂
    Pozdrawiam!

    Polubione przez 1 osoba

    1. Ha ha ha, a masz z czego zmieniać się na lepsze? Ja czuję się cudownie w tej wersji, nie chcę zmian, bo chyba tylko na smutną nudziarę, co to wszystko jej źle mogę się zmienić. A ja takie omijam. Zatruwają energię moją. Ja trzymam kciuki za Ciebie, Ty za mnie!

      Polubione przez 1 osoba

  2. Dobrze .że są Basieńki na tym świecie.
    Zawsze piękne , zawsze dobre , zawsze kochane.
    Nie szkodzi im dieta , wiedza , zasobność , mozół codzienności , partner a niezmiennie uszlachetniają Dzieci
    i zwyczajne życie pośród ludzi .Szczęściarzami są Ci , którym dane jest krzątać się w pobliżu Takich Istot.

    Polubione przez 1 osoba

  3. Podobno wymiana wszystkich komórek naszego ciała na nówki-sztuki trwa ok. 7 lat. Można powiedzieć, że co 7 lat mamy nowe podzespoły i w sumie jesteśmy nowi 😉 …lecz wciąż jesteśmy nami. Myślę, że samochodzik po wymianie nawet silnika jest nadal tym samym autkiem. A Twoja kuchnia nadal będzie tymi samymi ścianami, tylko im zmienisz „ciuszki” 😉 Najważniejsze jest jednak Twoje własne nastawienie do tego – jeśli będziesz miała intencję by to była nowa, inna kuchnia, to tak będzie. A jeśli wolisz zachować siedzącą w niej energię mimo zmiany image’u, to też będzie jak sobie będziesz życzyć. Grunt, by Ci tam było jak najlepiej i byś nie musiała jadać na mieście i chować się przed pyłem. No chyba, że lubisz jadać na mieście i uwielbiasz akcje z pyłem w tle 😉 Serdeczności!
    P.S. Zmiany u mnie – życiowe cieszą ale i męczą, zawodowe ostatnio martwią. Ale jestem dobrej myśli!

    Polubione przez 1 osoba

    1. To szczęścia w tych zawodowych i wszelkich innych. Oj mam alergie na kurz, roztocza, pył mnie dusi. To mi bardziej przeszkadza niż brak gorącej zupy. A kuchnię postanowiłam zrobić z duszą: deski, emaliowane garnki, zero stali, babciowaty retro kremowy piekarnik i kuchenka, lodówka tez kremowa i okap z dodatkiem drewna. lekko wiejska przaśna z dechami. Moja z tą samą wesołą energią i kocią miłością. Dobranoc odpocznij

      Polubione przez 1 osoba

  4. Basia, you are still yourself – even if you change. It applies to all of us who are traveling through life, on the axis of time. Everything is changing. Always. The trees, the beach, the mountains, the flowers, the love … … absolutely everything. But only you can make yourself the best version of yourself. Maybe you needed some help from your dentist😊. But you’re fine. You have an inner beauty that radiates, which makes your exterior even more beautiful. Your thoughts combined with your sensuality are beautiful. Always beautiful. So is your dance. I love this. A beautiful movie cut. Take care of yourself and make yourself the best version of yourself. And as always, I long to come to Gdansk and receive a jump from the tiger Basia. Always beautiful. Always loved.

    Polubione przez 1 osoba

    1. Thank you, Alan, you see beauty in me. Ah, it’s about the timeline. I would like to know your language well to discuss various topics. Basia the sweet Angel and the lively tigress are ready to jump. I am waiting for you my love. I want to feel happiness from touch, closeness and dance to my man. Good night.

      Polubienie

  5. Poruszyłaś ponownie bardzo ciekawy temat. Według mnie wymiana całego statku odbyła się wokół jego duszy, czyli choć odnowiony to wciąż ten sam. Z nami jest inaczej. Dla nas nie ma elementów zastępczych. Czytałem, że transplantowane organy maja pamięć oryginalnego dawcy. Czasami obdarowany przejmuje rownież i tą pamięć. Nie znam się na tym ale pisał o tym lekarz. Mnie jednak zastanawia jak to się stało, że nasza dusza narodowa tak bardzo się zmieniła. Czy my jeszcze czujemy jakaś przynależność. Zmieniliśmy tylko jeden element czyli władzę i nagle jakbyśmy żyli w innym kraju.
    Po takim okresie niewidzenia i całym tym zawirusowanym obłędzie to jak juz Alan złapie Basię to juz może jej nie puścić. 🙂🙂

    Polubione przez 1 osoba

    1. Niech trzymaaaa. Pozwolę! A jeśli o naród chodzi, to tak sobie myślę, że hitlerowcy wybili inteligencję, zadbali o to. A my byliśmy tylko fajnym narodem po zerwaniu się z łańcucha PRL-u a później skundlili, jeśli tak można ująć. Zwąchali z … Też czasami myślę, jak to jest, że żyję w obcym kraju, skąd Ci ludzie, co kochają Martyniuka, Sławomira..

      Polubione przez 1 osoba

  6. Dość często przy znaczącej przeszczepach podnoszony jest problem akceptacji obcego organu przez biorcę. Organy wewnętrzne to jedno, a dla przykładu twarz, to zupełnie inny problem. Zapewne pomagają w tym różne terapię, ale problem istnieje

    Polubione przez 1 osoba

  7. Ja na pewno się zmieniłam, nie jestem tą samą osobą co 20 lat temu, myślę że zmienia nasz życie, doświadczenia, z biegiem lat patrzymy inaczej na pewne sprawy, co innego jest dla nas ważne, mamy inne cele itp., Mnie dużo zmieniła chorobą, chcą iść dalej przez życie, bez leków wywołujących sztuczną euforię musiałam a właściwie chciałam tej zmiany, jest mi lepiej, trudny to proces, zalążek choroby pozostał muszę pielęgnować aby nie rozpanoszył się za bardzo.

    Polubione przez 2 ludzi

  8. Jak to z tą tożsamością jest, najlepiej widać po osobach chorych psychicznie – w psychozie np. te same ręce, nogi, facjata ta sama, a człowieka tego samego, tego, którego znaliśmy, nie ma, i czasem on już nie wraca. Właśnie czekam na taki powrót kogoś z rodziny. Mam nadzieję, że tam gdzie teraz jest, podreperują go i za jakiś czas, może i długi, będziemy mogli usiąść przy stole, ja, Kraciasty, on. Tak normalnie, odnajdziemy go, mam nadzieję.

    Polubione przez 2 ludzi

      1. Na razie długi proces zdrowienia, nie widzieliśmy go od dnia naszego ślubu, a leczenie dopiero się zaczęło. Czy po wszystkim będzie dobrze? Nie wiemy nic, chwytamy się nadziei. Gdy wróci, będzie miał ścięte włosy, mogę go nie poznać dopóki się nie uśmiechnie … bardzo to wszystko trudne.

        Polubione przez 1 osoba

  9. Yes, I see beauty in you Basia, and you are easy to like, easy to laugh with, talk together with (Basia english 🥰), to be with. So if you’ve gained 2kg since we last met, there’s just more to love. I am looking forward to seeing you – soon 👩‍❤️‍💋‍👩

    Polubione przez 2 ludzi

  10. Basiu,
    czy statek byłby tym samym statkiem, gdyby wymienić wszystkie deski? Myślę, że tak. Bo w przypadku statku chodzi o konstrukcję.
    Co innego z człowiekiem. Pierwsze, co mi przychodzi do głowy, to fakt, że u człowieka decydujący jest umysł, mimo wszystko. Bo niemal wszystko można wymienić poza mózgiem. A ja w takim razie z ludźmi, którzy cierpią na amnezję i nic nie pamiętają? To ci sami ludzi. Może więc człowiek to co innego? Może to dusza, której istnienia zaprzecza tzw nauka. Właśnie, dusza to istota człowieka. Bo nawet ze wszystkim innym człowiek nadal będzie tym samym człowiekiem.
    No to mem na poprawę humoru:

    A czy ja się zmieniam? Tak się składa, że od 8 lat zmieniłem się niemal całkowicie. A szczególnie intensywnie zmieniam się od 3 lat. Aż umysłem nie nadążam za tymi zmianami, i zdarza się, że błądzę. Ale zmieniam się, dla siebie samego, na pozytyw. Inni mają w tej kwestii różne zdania, ale ja dochodzę do wniosku, że ważne jest, aby czuć się dobrze z samym sobą, a nie z innymi ludźmi. Taka prawda.
    Mam tylko nadzieję, że zmiany te nadal będą szły w dobrą stronę. W co bardzo wierzę.

    Pozdrawiam

    Polubione przez 1 osoba

    1. Tak też myślałam o duszy, o energi w nas. Starsi ludzie, którzy nie pamiętają nawet dzieci, to nadal ta sama osoba tylko bez pamieci. Tak jest z moją mamą. Pamieta nas, ale rozmawiać już trudno. Dobrze że czujesz zmiany u siebie na lepsze. Powodzenia

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.