Kiedy gryzie, dokucza, uwiera..

Kiedy gryzie, dokucza, uwiera, jak kamień w bucie. Nie daje zapomnieć o bólu. Przysiądź, „zdejmij but” i zrób z tym porządek!!! 

A kiedy to uczynić? Sam poczujesz!!  Będziesz wiedział, że dłużej nie da rady.

I przyszło kolejne pożegnanie! Od jakiegoś czasu pracowałam też w innym salonie, tylko w każdą niedziele. Było to męczące pod wieloma względami. Straciłam swoje święte dni.

Już ostatnio dłuższy czas dokuczało mi to bardzo, uwierało, gryzło, spędzało sen z powiek! Ale, cóż- przynosiło także niezłe pieniądze. Tylko, że ja coraz częściej znosiłam to z trudem. Budziłam się rano i uświadamiałam sobie, że to, np. środa. Och, radosna wstawałam, bo do niedzieli jeszcze daleko. Natomiast kiedy to był  już „ten poranek”, wstawałam milcząca i z „przeciętym” brzuchem na pół, karnie maszerowałam. I tak przez ostatnie pół roku, na niewidocznym łańcuchu zaciągałam się do tej pracy.

Myślę bez sensu, całkowicie bez sensu. Tak nie może być! Będąc w kościele 26 lutego, to była środa popielcowa, podjęłam decyzję. Powiedziałam – NIE!

– Nie chcę, aby tak było! 

-Chcę mieć z powrotem swoje życie!

 Jestem już starsza i nie mam czasu na marnowanie go. Pieniądze, nie są tego warte! Złożyłam wypowiedzenie i pożegnałam  z koleżankami wierszem.

Odzyskałam wolność, siebie, mój czas…

Piszę teraz do tych, co noszą się z zamiarem zerwania z czymś, może: złą pracą, relacją ludzką, wkręceniem się w coś na maksa, a dla Was ono nie jest dobrem.  Zostawcie to!

To, co Was niszczy, nie jest warte żadnych pieniędzy, energii, ni każdej innej wymówki.

 Rzuć! Odejdź! Zostaw! Uwolnij się! Od tego, co spędza sen z powiek i przypomina bólem o poranku, a wieczorem uczuciem przegranej. A poczujesz się – WOLNA!! – WOLNY!! I szczęśliwy.

„Życzenia marcowe”

Zdrowia Ci życzę! Ile? – nie zliczę, Niech świadczą rymy: Niech Cię tej zimy Nic nie pokona- Wirus korona, Zwyczajna grypa A nawet chrypa.

Do góry głowa, Bądź zawsze zdrowa Na ciele, duchu…, Zażywaj ruchu, Z życia spacerek Zrób, przygód szereg.

Swoim facetom Powiedz: Kobietom kłaniać się trzeba- Przybyły z nieba, Choć- jak się rzekło- Skrótem przez piekło (Anielsko piękne,Diablo ponętne).

Ogłaszam Panie, Damskie powstanie

Od kuchni, szycia Do pełni życia! 

PS Możecie wykorzystać słowa tego wierszyka, jak do czegoś się przyda. Na dole pod wierszem dałam dopisek, który mi podoba się, ale mężczyznom raczej nie. Podzielę, się nim z Wami

(pisane w roku 2020- w czasie pandemii koronawirusa, w epoce emancypacji rodu kobiecego i upadku dominacji  mężczyzn w życiu publicznym i erotycznym).

 

Autor: stopociechblog

Przyszedł czas na celebrację życia. Już mi nigdzie nie spieszno. Czas dla siebie. Oczy przymrużone. Bez lekceważenia, ale i bez strachu. Lubię ludzi, lubię żyć! Piszę o swoim życiu, przemyślenia... Coś z pokoiku masażu, coś z kuchni, z łóżka i dla Okruszków Napisz, jeśli masz potrzebę barba2601@wp.pl

63 myśli na temat “Kiedy gryzie, dokucza, uwiera..”

    1. Tak, właśnie myślałam o tym i napisałam na samym początku wpisu, że kiedy to sami poczujemy, dojdziemy do tego. Tak, jak ja. Dla doradców często czara przelewa się szybciej, a dla zainteresowanych jest jeszcze margines wytrzymałości, aż przychodzi taki „popielec” i mówią NIE!

      Polubione przez 1 osoba

      1. Kiedyś tak. U mnie po 19 latach pierwszego małżeństwa. A myślałam że nigdy. To zależy od mocy naszej cierpliwosci, odwagi i pętli jak mocno ściska ( np.petla finansowa, mieszkaniową, czy małe nieodchowane dzieci…)

        Polubione przez 1 osoba

      2. I Tobie kochana wszystko się uda, tylko Twój kamyk przesuwa się i czasem daje wytchnienie. I najważniejsze dzieci, one są dla Ciebie wartością nr jeden, dla ich dobra wszystko. I w związku z tym mamy wiele „ale i bo”

        Polubione przez 1 osoba

  1. Basiu,

    muszę przyznać, że napisałaś to z idealną precyzja czasową, jeśli chodzi o to, co ja robię. To tak w skrócie.
    Fakt faktem, że nie należy ciągnąc czegoś, co jest bez sensu, co tylko sprawia ból. A co z rzeczami, które zarówno sprawiają ból, ale przede wszystkim dają coś pozytywnego? Bo są takie przecież, prawda?…

    Tym razem dziękuję nie w swoim imieniu za ten tekst.
    Ale w swoim również 🙂

    Pozdrawiam.

    Polubione przez 2 ludzi

    1. Ha ha ha Ty mnie zawsze ujmujesz. W mojej pracy niedzielnej było tak jak piszesz. Plusy to: duży niewspółmierny zarobek. To dzięki tamtej pracy teraz mogę być na kwarantannie i 2, 3 miesiące i spokojnie przeżyję, mogę zrobić ząbki na błysk wydając na wszelakie naprawy 10 tysięcy, mogę pomóc bliskim…Plusem była też czasem radość drugiego człowieka, co był masowany, ale moje niszczenie umysłu, duszy i sił fizycznych było już nie do wytrzymania. Robiłam się smutniejsza i smutniejsza… Naprawdę dłużej nie mogłam. A jak bardzo mi to dokuczało, to świadczyć może moja reakcja kiedy skończyłam rozmowę z szefową, że chcę odejść. Rozpostarłam ręce i zaczęłam krzyczeć z całej siły „Jestem wolna, jestem wolna…” Musisz przeliczyć jak matematyk, ale w swoim sercu. Myślę, że kiedy czara przeleje się, poczujesz to sam. Na razie dźwigasz, bo wiesz za co. Kiedyś to „za co” nie będzie już miało znaczenia.

      Polubienie

  2. No i prawidłowo 🙂 Jeśli tylko taka decyzja nie zaważa na płynności finansowej, to warto się uwolnić. Stan, jaki opisałaś w kontakcie z tą pracą, nie był wart nawet góry złota. Gratuluję odzyskania wolności, siebie i swojego czasu! Pozdrawiam 🙂

    Polubione przez 2 ludzi

    1. Tak. Masz rację, nawet góry złota. To doświadczenie już za mną. Pieniądze zostały bo nie umiałam wydawać ich ma głupoty. Teraz na czas kwarantanny moze nawet kilku miesiecznej nie musze sie martwic. A później mogę skromnie żyć, ale z czystą duszą

      Polubione przez 1 osoba

    1. Tak, to było zbawienne olśnienie. Zawsze w popielec (święto ruchome) jestem w kościele, bo wtedy czytają moją ulubioną ewangelię – św. Mateusza o modlitwie, poście, jałmużnie w cichości serca, bez pokazu wszem i wobec. A synkowi zdrowia i uśmiechu życzę. Jak Wam tam się żyje w stanie takiego zagrożenia?

      Polubienie

      1. Rząd powoli ale konsekwentnie wprowadza zmiany. Szkoly od dzisiaj zamkniete do odwolania ale nie dla dzieci ktorych rodzice spelniaja wazne spoleczne role. Wyłożone zostanie olbrzymie dofinansowanie dla osob ktorych male firmy sa na skraju upadku przez tego wirusa. Autobusy i pociagi nadal operuja ale w systemie weekendowym czyli rzadziej. Ci ktorzy zostali bez pracy z powodu pandemii maja zajac miejsca tych ktorzy sie izolują. Bardzo fajnie.

        Polubione przez 1 osoba

  3. Congratulations this was a good decision for you. As I have said to you you should put yourself in the first place so the other comes, money does not matter. You have so much talent, your presence is unique it feels good to everyone, it is because of you people to Mabe Care. Have a nice weekend ant take care 🙂

    Polubione przez 1 osoba

    1. Moc do zerwania z tym, co gnębi. Czyjaś podpowiedź, że tak trzeba, że tak najmądrzej, najzdrowiej. A decyzja i tak uwarunkowana jest od okoliczności. Wiem, że często nie jest to takie proste, bo zbyt wiele „Bo” i „Ale”. Życzę Ci miękkich wkładek jak najszybciej się da.

      Polubione przez 2 ludzi

    1. Tak i ja to wiem, że dobrze. A tak się bałam wymówek szefowej, że będzie namawiać, nie zrozumie mnie, a ona wykazała się niezwykłym taktem i zrozumieniem. Jestem wdzięczna. nie spodziewałam się, że to będzie takie proste, tylko trzeba sie odezwać.

      Polubione przez 1 osoba

  4. Cóż, myślę, że każdy z nas odczuwa taki kamień w bucie choć nie wszyscy się do tego przyznają.
    Ja przyznaję, czuję kilka, nie usunę wszystkich, nie mogę. Jeden z nich jednak wyleci z mego buta w pod koniec czerwca.

    Polubione przez 1 osoba

      1. You have this most beautiful world, full of nature, colors and feelings of God’s closeness. I always admire every movie you send me. I love watching your beloved bare feet walk in the snow and the fairy-tale world around you. I know now is a hard time home office. But you have to. Take care of yourself, because I want to hug you in Gdansk and in every other corner of the world. Just thinking that one day I will see your eyes gives me strength and joy.

        Polubienie

    1. Klasyk, a teraz Basia. Czasami zwlekamy z uporządkowaniem życia, bo nie wiemy jak ten głaz ruszyć. Obawiamy się różnych „ale”. Nie zawsze jest to takie proste. Mamy zobowiązania czujemy się odpowiedzialni za to i za tamto i za tamtego… masz taki dokuczajcy kamyk?

      Polubienie

      1. Mam sporo takich kamyków. Z czasem dojrzałem, że to czy tamto to po prostu ślepy zaułek. Powodów jest wiele. Raz to ludzie, raz to w duszy coś nie zagra.

        Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.