Piękny czas

Emerytura. Słowo to, pachnie starością, chorobami i beznadzieją.

Powiem tak – Dożyjcie jej, a mam nadzieję, że zaskoczy Was mile, jak mnie!! Trzeba jednak spełniać kilka warunków. Podstawą cieszenia  jest –

  1. po pierwsze: posiadanie zdrowia, bo bez niego nic nie smakuje,
  2. po drugie: możliwości dodatkowego przyjemnego zarobku na pół etatu, z jakże nadal potrzebnym nam wyjściem do ludzi,
  3. po trzecie: pasja, dalsza ciekawość świata, z łagodnym patrzeniem na wszelkie aspekty życia, czyli na luzie z przymrużeniem oka.

Pracowałam wiele lat szkole z najmłodszymi, czyli najsłodszymi. To był mój świat. Moje życie, moje cieszenie. Dokuczało mi tylko poranne wstawanie dzień w dzień o 5.30, aby zdążyć na lekcje, a wówczas nie byłam jeszcze kierowcą i nie było tunelu pod martwą Wisłą, co oznaczało jazdę tramwajem dookoła, przez kawał Gdańska (ok. godziny). Dzieci zawsze były radością, a z rodzicami radziłam sobie dobrym słowem, uśmiechem i miłością do ich dzieci.

I kiedy niespodziewanie przyszło mi odejść na emeryturę, myślałam, że z żalu serce pęknie. Płakałam, że nie umiem bez dzieci żyć, choć już wtedy miałam drugi fach w ręku. Ale całe życie byłam nauczycielką dla tych małych dzieci i mamą dla moich własnych.

Teraz, kiedy zaczynam drugi rok tego swobodnego czasu, nie mogę nadziwić się jakim cudem jest ten okres w życiu człowieka. Boję się, aby się nie skończył, nie pękł, jak bańka mydlana. To stan błogosławiony, jeśli mogę tak ująć. Mając zdrowie i nie chudy portfel, z dalszym apetytem na życie to spokojnie płynąca rzeka w słoneczny dzień. Żyję bez budzika, wstaję o której dusza i ciało zapragną. Spokojnie robię wszystko, co mi potrzeba, poćwiczę, przytulę kotka i wyjdę po świeży serniczek na śniadanie. Spokojnie, bo bez pośpiechu i o ludzkiej godzinie a nie o 5.30, zaliczę toaletę, co ma ogromne znaczenie dla kobiet. Wtedy cały dzień czujemy się smukłe i lekkie jak motyle.  Na 14 skoczę na 4 godziny pomasować przystojniaków i przemiłe panie. Wracam bez pośpiechu, bo dzieci w domu już nie płaczą. Nic mnie nie goni, nie stresuje. Żyję spokojniej, bo obowiązki domowe w większości odpadły, wraz z opuszczeniem gniazda rodzinnego,  przez kochane dzieci moje.  One dorosłe i tylko ostatnie z nich jeszcze niesamodzielne, tak do końca. A wnucząt jeszcze nie mam i z nimi związanych obowiązków.

Pieniądze w dużej mierze są już na moje potrzeby, dlatego swobodnie mogę wyjść do filharmonii, czy opery, którą kocham. Na kolację do mojego ulubionego miejsca Stacji Food. Z Erlandem jedliśmy tam mój przysmak – chinkali, gruzińskie pierogi z mięsem pływającym w rosole pachnącym kolendrą. Koniecznie chciałam, aby poznał to miejsce.

Dopiero teraz, na emeryturze wychyliłam nosek z Gdańska i udałam na dobrą wycieczkę na Azory. W planach mam ich wiele. Niestety zapisany na marzec Iran pewnie nie dojdzie do skutku. Zobaczę, co w zamian oferuje biuro, może Tybet.

Przyszedł też czas czytania książek, które chcę, a nie które należy ze względu na pracę, na szkolenie swojego warsztatu.

Czasem tylko tęsknię za przytuleniem i zabawą z dziećmi. Za ich ufnymi oczkami, ciepłymi małymi rączkami, co wsuwają w pani dłoń na spacerze. Za wdzięcznymi rodzicami. Piszę z niektórymi do dziś. Pamiętają. I tu pozdrawiam panią Asię Ch. Za szkołą, jako skupiskiem pracowników, zakładem pracy, za radami, szkoleniami, ewaluacjami i innymi papierkowymi robotami, których w większości nikt nie czyta.., Nie!! Nie tęsknię.

Kocham moje obecne życie. Choć mam wiele zmarszczek. Praca zawodowa była miłością! Młodość- radością i obowiązkiem, ale emerytura nic w urodzie swej nie ustępuje. Wszystkim życzę doczekania jej. Nie bójcie się momentu przejścia na ten ładny, zasłużony czas.

Ja nadal odbieram go, jak długi urlop, wakacje. Nie mogę uwierzyć, że to już stały czas.

Autor: stopociechblog

Przyszedł czas na celebrację życia. Już mi nigdzie nie spieszno. Czas dla siebie. Oczy przymrużone. Bez lekceważenia, ale i bez strachu. Lubię ludzi, lubię żyć! Piszę o swoim życiu, przemyślenia... Coś z pokoiku masażu, coś z kuchni, z łóżka i dla Okruszków Napisz, jeśli masz potrzebę barba2601@wp.pl

91 myśli na temat “Piękny czas”

  1. Lubię osoby, które mimo przejścia na emeryturę nie rezygnują z marzeń i dalej podążają za głosem serca. Naprawdę bardzo szanuję i podziwiam : Ciebie i to, że piszesz i potrafisz się tym dzielić w taki sposób, że Twoje wpisy są interesujące, a czas spędzony na ich czytaniu upływa w miłej i ciepłej atmosferze🙂 Życzę dalszych sukcesów i mam nadzieję , że szczęścia i cudownej energii nigdy Ci nie zabraknie!

    Polubione przez 4 ludzi

      1. Moment odchodzenia i obawy z tym związane zawarłem w tekście” Na bocznym torze”. Później wielokrotnie nawiązywałem do tego bocznego toru. Komentarze były na ogół krzepiace

        Polubione przez 2 ludzi

  2. Pięknie napisane! Mam nadzieję, że jest wielu emerytów, którzy właśnie tak do swojej emerytury podchodzą jak Ty Basiu! Niestety znam osobniki , którzy za przeproszeniem na emeryturze „dziadzieją” i smutno jak się patrzy. Trzeba żyć! A jak nie za młodu, bo nauka i praca, jak nie za średniaka, bo praca i obowiązki związane z dziećmi i nie na emeryturze, bo się marudzi i nie chce, to kiedy?! Ja tam się nie mogę doczekać 😉 😀 Jeśli będzie mi dane i dożyję „ofkors”. 😛

    Polubione przez 1 osoba

  3. There are many things I admire and love with you. Also the way you look at the future retirement life. I like that you focus on what gives you happiness and joy. That you look at this as a beautiful time. I like that you focus on being happy with life the way your life is now. And that you listen to your heart. And that you have dreams and hopes. And that you love to love, and love to be loved. And that you love your cat, Kleofas. And that you focus on the simple but important things in life. You also write that you have many wrinkles. If that’s true, at least the wrinkles are beautiful😘. Because Basia is beautiful🥰. Basia is beautiful to look at and she is beautiful in her heart❤️
    ……and Khinkali, the Georgian dumplings – they were good😊

    Polubione przez 2 ludzi

    1. Honey, I’ll learn how to make these Georgian dumplings. And when we’re in a hut in the mountains, let’s cook it together. We will eat and kiss them. Yes for a change. Later we’ll put our feet under the blanket and listen to our song when we cuddle up. And we will fall asleep. This is one of my dreams. Erlend, thank you for commenting on reading my blog. Thank you for your words

      Polubienie

  4. Wielu ludzi tego czasu właśnie się boi. Bo co będzie, jeśli nie będzie ustalonego rytmu dnia? Czy na pewno mogę pozwolić sobie na odrobinę luzu, robić coś wolniej? Twój wpis pokazuje, że można podejść do tego inaczej, cieszyć się tym, co przecież zasłużone po wielu latach pracy. A Tybet to piękny plan – oby się udało. Trzymam kciuki 🙂

    Polubione przez 1 osoba

  5. Emerytura zawsze kojarzy mi się z seniorem i laską, to tak jak moja matka, która ma już 96 lat i niezmiennie cieszy się nie swoją emeryturą, po ojcu.
    Ty Basiu jesteś przeciwieństwem emerytki, piękna, zaradna i mądra. Pozdrawiam serdecznie 🙂

    Polubione przez 1 osoba

  6. A nie mowilam? 🙂Przekonywałam Cię gdy plakałas, że czeka Cię cudowny czas bez niczego nie muszę. Wiele osób że szkoły dziwiło się wtedy Twoim relacjom, wydawały się totalnie irracjonalne, dziwne wręcz, rozmawialiśmy o tym w gronie potem.
    Najwidoczniej musiałaś dojrzeć do momentu ,by ten czas doceniać, by oczarował Cie. Zapewniałam Cię,że Ci zazdrościlam wtedy i nadal tak jest. Kiedy tylko będę miała możliwość przejść na te wcześniejszą emeryturę ( jeszcze trochę muszę popracować), to skorzystam z niej bez mrugnuecia okiem. Cieszę się, że wreszcie doceniłaś ten czas…

    Polubione przez 1 osoba

    1. Tak, Małgosiu, wtedy odejście z pracy wydawało mi się końcem mojego mi znanego dobrego życia, jakby coś ucinano mi bezpowrotnie i bez mojego przekonania, że tak należy. Życie może być piękne o każdej porze!!

      Polubienie

  7. Napiszę jeszcze, że kiedy spotykam dziewczyny,które razem z Tobą pożegnaly się ze szkołą, od czasu do czasu ktoś wpadnie na chwilę na słów o, to żadna nie żałuje swojej decyzji. Nareszcie i Ty jej nie żałujesz. Ogromnie mnie to cieszy..

    Polubione przez 1 osoba

      1. I pięknie…teraz tylko ten Erland..kim jest? Jaki jest? On nie czyta jak sądzę po polsku więc pisz śmiało dla nas o nim….zalwty pewnie dostrzegasz…wady ukrywa czy je widzisz i przyjmujesz? Jaki jest Ten,On?

        Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.