„Ja i starszy pan”

Żeby tam zaraz piękna! Włosy świeżo umyte. Czarne spodnie rurki i w tym samym kolorze przylegające body, na to żakiecik w silnym odcieniu fuksji.  Tak wyglądałam tego dnia.

Piątek, wracam z Mabe Care nosem po ziemi. Zrobiłam sobie dzień bez samochodu, nie wiedziałam, że skończę pracę prawie o 21.30. Drepczę do tramwaju, a po drodze, co mam? No co ja mam takiego kuszącego? Powiecie, pewnie kebab, albo KFC. Tak w tym kierunku, to KFC i mój mały kubełek za 9.95, który jest pożywieniem na dwie raty. Czyli teraz kolacja i jutro śniadanie. A niech tam zjem. Jestem taka styrana, że palcem w domu nie ruszę. Zjem tu.

Zasiadam wygodnie, ludzi mało, późno w końcu. Już sięgam po pierwszy gorący kęs soczystej piersi, a tu wzrok starszego, skromnego pana. Siedzi na przeciwko,  sam w kącie. Na jego stole nawet okruszka, ni kubeczka po kawie, czy herbatce. Przełknęłam. Sięgam po więcej. Mimochodem wzrok leci do tego biednego człeka. A on patrzy, ale jak! Jakby w cichości tego ciemnego kątka i swego steranego życiem serca jadł, jadł i zjadł..  do ostatniej kruszyny panierki. No nie, dalej nie dam rady przełykać, co spojrzę, on patrzy i połyka mnie w całości z tymi kurczakami. 

Myślę, trudno, zbiorę się na odwagę. Wyjmuję portfel, zostawiam wszystko przy stoliku i idę do tego biedaka. Podchodzę, nachylam się i patrząc mu w oczy mówię cicho;

– „Ja bardzo przepraszam i mam nadzieję, że pan się na mnie nie pogniewa, ale czy mogę kupić panu taki kubełek z kurczakiem”? Następuje jego zdziwienie i cicha odpowiedź;

-„Ja nie jestem bezdomny. Czekam na pociąg. Och już wiem, to dlatego, że ja tak na panią patrzyłem. Przepraszam, ale pani jest taka piękna” .

Mówi to wszystko trochę zawstydzony i jakoś tak pokornie. Absolutnie nie flirtując! I nie obrażając się.

Jeszcze raz przeprosiłam i wróciłam do stolika. Oczu już nie podniosłam, a on wkrótce wyszedł. Dopiero na odchodnym, jak już był na końcu sali spojrzałam na niego. On w tym czasie obrócił głowę i uśmiechnął się do mnie.

Autor: stopociechblog

Przyszedł czas na celebrę życia, bez pośpiechu. Czas dla siebie, a oczy przymrużone na wiele spraw. Bez lekceważenia, ale i bez strachu. Dostrzegać i zatrzymywać się nad tym, co wartościowe. Cieszyć widokiem kotka i pysznym śniadankiem, nie o 6 rano. Z Leszkiem Możdżerem i Yasmin Levi w tle. Lubię żyć! Napisz, jeśli masz potrzebę barba2601@wp.pl

44 myśli na temat “„Ja i starszy pan””

      1. A co masz obok samych mówców? A może słuchanie pasuje Ci i onieśmiela wypowiadanie na forum. Wtedy próbuj tylko w parze, ale mów. Są ludzie, z których jedno słowo trzeba wyciągać, jak rybę na haczyku.

        Polubienie

  1. Kolejna piękna historia 😊 Ja niestety mam na odwrót, jak ktoś się we mnie wpatruje to zakładam, że ma złe intencje lub że ja dziwnie wyglądam. I trochę to przykre, ale takich słów od swoich a nie tylko od obcych nie słyszę… 😔

    Polubione przez 2 ludzi

      1. Wiesz, to w sumie też, więc już i trzy i cztery rzeczy o mnie jakby 😉
        Ale odnosiłam się do innego Twojego komentarza, tego: „jak ktoś się we mnie wpatruje to zakładam, że ma złe intencje lub że ja dziwnie wyglądam” 😉

        Polubienie

      1. Mógłbym Basiu próbować. Obawiam się jednak, że niewiele byś z tego zrozumiała, jako, że język w tego typu momentach mi się jakiś sztywny robi a słowa zmieniają się w jakieś mambo-bambo albo cuś.😂😂😂

        Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.