… I uniosła brwi.. Kobieta!

Dziś króciutko odezwę się do Was. Upał męczący do południa, na procesji można było paść z przegrzania, ale dałam radę. Po.. – pojechałam na plażę, ledwo pupę wychyliłam na słonko i .. zgasło. Teraz pada, pada, a niebo zaciągnięte gęstą firaną chmur. Usiadłam i piszę, to co już dawno chciałam zrobić. Od kwietna mam nowe brwi i o tym chciałam Wam donieść.

Był taki czas- mody na cieniutkie, jak sznureczki brwi. Więc skubałyśmy, ja i moje koleżanki z ławy szkolnej. Teraz żałuję mego mocnego przerzedzenia ich. Nie są złe, ale to już nie to i te stałe henny. Zaciągnęłam języka, do kogo udać się w sprawie ombre i pudrowych brwi, bez golenia moich, na tzw. makijaż permanentny. Moja córka, a jej ufam całkowicie, poleciła mi panią Kamilę Kierznikiewicz. Przyjmuje na ulicy Waldorffa w Matemblewie (dzielnica Gdańska).

I już mam piękniejsze brwi. Zawsze ładne o każdej porze dnia i nocy, czy to w kwietniu, czy czerwcu..

Zdecydowanie  upiększyła je pani Kamila i dopasowała do mnie. Nie robiła czarnych, jak smoła z ostrymi kreskami, nienaturalnie wyglądających brwi Gargamela, bo widziała, że buzia delikatna, o takiej a nie innej karnacji, czy kolorze oczu, to trzeba zrobić tak, aby pierwsze nie wchodziły krzykliwe brwi, a później reszta Basi. Tylko wszystko współgrało ze sobą. Aby nie nadały pozoru baby drapieżcy, bo nią nie jestem.

Kto mieszka blisko Trójmiasta, a chciałby raz i dobrze zrobić i mieć z głowy te ciągłe podmalowywania, to polecam. Usługom tej pani nie mogę nic zarzucić, a pochwalić wiele.  Potrafi dobrać metodę i rysunek brwi. Jest rzetelna i poukładana w pracy. Robi ze znieczuleniem i nie bolało, ale korektę chciałam bez znieczulenia i też nie bolało.

Słuchajcie się swojego rozumu i woli ciała. Idźcie po taką usługę, kiedy naprawdę potrzebujecie, kiedy do tego dojrzejecie, a nie dlatego, ze inne malują.

Wiem, że jesteście piękne i bez tych poprawek brwi. Ja też nie robię za wiele z twarzą, oprócz kremów, makijażu i solidnego wieczornego demakijażu. Nie mam doklejanych rzęs, ani ostrzykniętych ust, czy czegokolwiek innego. Te brwi to moje jedyne szaleństwo i nie żałuję. Dziękuję pani Kamilo!!

Autor: stopociechblog

Przyszedł czas na celebrę życia, bez pośpiechu. Czas dla siebie, a oczy przymrużone na wiele spraw. Bez lekceważenia, ale i bez strachu. Dostrzegać i zatrzymywać się nad tym, co wartościowe. Cieszyć widokiem kotka i pysznym śniadankiem, nie o 6 rano. Z Leszkiem Możdżerem i Yasmin Levi w tle. Lubię żyć! Napisz, jeśli masz potrzebę barba2601@wp.pl

102 myśli na temat “… I uniosła brwi.. Kobieta!”

      1. Zgadzam się z Markiem 😉 A to najważniejsze, żeby wyglądały jak Twoje prawdziwe. Ja nie mam potrzeby robienia sobie brwi, nawet nie maluję, ale jestem ciekawa jak to się robi. Tak jak tatuaż? I najważniejsze, że jesteś zadowolona. Jestem za takimi zmianami 😊

        Polubione przez 2 ludzi

      2. Nie miałam robionego tatuażu, więc nie wiem, ale chyba coś koło tego. Najważniejsze, jak wstałam z łóżka w jej gabinecie i dostałam lustro nie byłam zszokowana, że jakowy czarny diabeł straszy. wzięłam wolny dzień w pracy, ale śmiało mogłabym iść. Jednak odpoczęłam w domku, skorzystałam z wolnego.

        Polubienie

      1. Tak. Zostają marzenia. Znam jedną Marzenę tylko. I to tylko z opowieści. Więc niech sobie zostanie tam, gdzie jest. 😉

        Polubienie

      2. Aaaaaa… A bo mnie zmyliłaś, Barbaro…
        Nie no, chwilę to można. Czasem nawet wskazane dla zdrowotności tej psychicznej. Ale też ta ona zdrowotność i psychiczną, i fizyczna obecności tego drugiego wymaga.

        Polubione przez 1 osoba

      3. Hmm mądry.. wymaga. I skąd tu wziąć. Pojawił się piękny jak piorun jaśnisty, ale czegoś brak. Te jego oczy patrzą i widzą kobietę którą pożąda.. nic więcej. Nie chcę takiego li tylko patrzenia! Rozumiesz mnie?

        Polubienie

      4. W oddali gdzieś się błyska.
        W emocjach jestem coraz słabszy. Coraz mniej się ogarniam. Więc będzie cicho i spokojnie. I może to będzie nawet lepsze może.

        Polubione przez 1 osoba

      5. Ja jestem nie do ogarnięcia. Powinnaś to już dawno wiedzieć, Barbaro.
        Swoją drogą, nikt tak dobrze mnie nie rozumie, jak ja sam. 😉

        Polubienie

  1. Oo ja moje wciąż maluję i maluję, specjalnym cieniem do brwi. Są tak jasne, że przy pełnym makijażu wyglądają jakbym ich w cale nie miała. Ale te z henny pudrowej wyglądają świetnie! U nas w mieście też jest teraz szał na te zabiegi, więc i ja myślałam żeby sobie zafundować. Choć malowanie moich własnych, nie jest jakoś specjalnie uciążliwe i też wyglądają naturalnie.

    Polubione przez 2 ludzi

  2. Pięknie! Kobieta ma być zadbana i podobać się sobie – wtedy jest szczęśliwa 🙂 Ja sobie brwi robiłam 1,5 roku temu… wygoda i święty spokój 😉 przynajmniej w tym jednym temacie 😀 😉 Pozdrawiam ciepło :* PS. Ostatnio opuściłam się w czytaniu wszelkich postów. Lecę nadrabiać 🙂

    Polubione przez 2 ludzi

  3. Pięknie Basieńko. Wyraziście i ……dużo młodziej. Zmiana na lepsze jak na Mistrzynię przystało. Z przyjemnością bym zobaczył te Twoje brwi na żywo. Przesyłam pozytywną energię, tylko nie przepuść na głupoty ;-).

    Polubione przez 2 ludzi

      1. Tęsknota i odszukany znak, czy to nie aby znak dla nas? za tydzień wyjeżdżam na wycieczkę. Wracam 9 lipca i pewnie wtedy przyjdzie nasza pora. Będziesz mnie szkolił, a ja będę pojętną i grzeczną uczennicą. Obiecuję.

        Polubienie

  4. Mam swoje bardzo gęste brwi. I jeśli to się nie zmieni tematyka brwiowa mnie dotyczyć nie będzie – nawet wysyp różnego rodzaju mazideł brwiowych omijam szerokim łukiem. Swoją droga, ciekawa jestem, co obecne nastolatki będę czuły za kilkanaście lat, gdy sobie zobaczą swoje zdjęcia z tej epoki. W Irlandii widzę codziennie kilka kosmetycznych katastrof , a gdy podjechaliśmy kiedyś pod halę w której był koncert aktualnego teen-idola, masakry brwiowe szły w dziesiątkach. Człowiek się czasami zastanawia, czy ludzie mają w domu lustra …

    Polubione przez 2 ludzi

      1. Twoje brwi w ogóle nie wyglądają jak „zrobione”.
        Co Kraciastego ujmuje, na to już wpływu nie mam 🙂 Ale gdyby ujmowały go inne rzeczy, nie bylibyśmy razem 🙂

        Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.