Z pamiętnika masażystki – słowa w pokoiku masażu

Jedno wiem na pewno, to co potrzebujemy wiedzieć i powiedzieć należy zrobić przed masażem, na tzw.krótkim wywiadzie. A w trakcie masażu skupić się na dotyku, nie przepaplać tego czasu.

Każdy lubi usłyszeć coś miłego na swój temat. Masażystka też.

Zostają mi w sercu i pamięci dobre słowa. Złe bolą, ale na szczęście krótko, może nie były zbyt mocne.

Litwin

Pewien wysoki mężczyzna, jak się okazało Litwin, ładnie rzeczowo ujął w słowa, swoje odczucia po masażu.

– „Kiedy pani zamknęła pokój, zostawiła cały świat tam za drzwiami. Nie było pośpiechu, stresu, tylko pełne skupienie na moim ciele. Wyraźnie czułem, jak najpierw witała się pani dotykiem bez oliwki. Dłonie płynęły tanecznie na zmianę z mocniejszym uściskiem. Czułem niegasnące zaangażowanie. Dziękuję; 10 na 10”!

„Dziara”

– Witaj Grzesiu, co Cię dzisiaj przygnało? – Nie nie, nic nie boli, tylko lubię jak pani kolankami przeorze moje schaby. Wtedy czuję, że żyję. Uśmiecham się do młodego, opalonego solarką chłopaka, co jak wchodzi, najpierw białkiem wykarmione bicepsy widać, później „na skunksa” przystrzyżoną fryzurkę. Zawsze rozsiewa zapach Boss- klasyk perfum męskich i zabawne historyjki opowiada o pracy na stoczni i jakie to perypetie spotkały go w „pudle”. Ciało „wydziergane”. Mowa niewyszukana. Wręcz lekko siarczysta.  Łatwo wchodzę w jego styl i czujemy nić porozumienia. Jestem, jak kameleon. Lubię tego chłopaka, choć my z całkiem innych półeczek. Na ślubnym kobiercu stać przy nim przecież nie będę! Obok, mogę.

Hania

-Dzień dobry, pani Haniu.  Pamiętam pierwsze spotkanie. To był leżący smutek z kłębkiem lęku. Wyczułam od razu. Zrobiłam reiki.. Nie rozmawiałyśmy. Wychodząc mówię – „Wiem, że jeszcze będzie pani szczęśliwa”. To otwiera kranik łez. I jej słowa na odchodne – „Bóg zapłać”. Wraca, co tydzień. Wzmacniamy czakry i jej siły witalne. Rozmawiamy po masażu. Pokazuję Ćwiczenia z serii Harmonii ciała – Qi Gong, zapoznaję ze sposobem oczyszczania aury i doładowywania siebie energią. A rozmowę prowadzę tak, aby wlać wiarę, pewność i trochę hardości. Poradzi sobie, ale teraz ma trudny czas i ciężką drogę przed sobą.

On z facebook (moje natchnienie do tego wpisu)

-Słowa z facebook salonu naszego. Pisze pan G.-„Miałem trzy razy masaż klasyczny u tej masażystki (załączył moje zdjęcie ze strony internetowej salonu). To były najlepsze masaże. I to jest powód dla którego warto wracać do Gdańska” (Klient zapisał się na czerwiec).

Norweżka i jej Niebo-Piekło

– „Masaż dobry, ale to nie było Siódme Niebo”- rzecze klientka po masażu. Od początku Norweżka prosiła mocniej, mocniej, więc dziwnie mocno robiłam masaż, który jest relaksem. Już prawie w „Piekło” wszedł ten masaż, co „Niebem” miał być. I kiedy paliczkami orałam jej prostowniki,  ona wciąż prosiła „harder, harder”. Matko spocona z tego „Raju” wyszłam, a klientka i tak niezadowolona. Bywa i tak.

Chłop od 16 jaj

-„Cześć laleczko, szybko robimy mały masażyk i na budowę pędzę”. – „Okej rozbieraj się przystojniaku”. To typ pana przed 50 tką, co buduje image na łysą rozbudowaną pałę. Podobno wykształcony (politechnika), ale sposób bycia ma specyficzny. Jak się przetrenuje, to przylatuje do mnie na rozluźnienie mięśni. Dziwny, jak mu te 16 jaj dziennie nie szkodzi, nie wiem (podobno tyle ich zjada). Na pewno na ślubnym kobiercu, to ja nie stanęłabym z nim, ale masować mogę, co mi tam. Nawet tę „laleczkę” zniosę i cały niewybredny język. Jak szpan to szpan, udajemy młodziaków połączonych z wirachą! I w tym też się odnajduję.

Pszczelarz

To miły, skromny pan z lasów, pól i łąk. Ciężko pracuje fizycznie i plecy bolą, więc udał się do miasta po ratunek. Tak trafił do Basi. A kiedy pojawił się drugim razem, po miesiącu od pierwszej wizyty, ucieszył mnie jego widok. I mówię – „Cóż, miałam nadzieję, że wróci pan, kiedy zobaczył, że taką zwykłą dziewczyną jestem”. Odpowiedź padła szybko, bez namysłu – „Wróciłem, bo jest pani niezwykłą dziewczyną”.

Teodor i lata międzywojenne

-„Witam zacną kobietę, szanowną panią. Atoli dziś pośpieszyłem, do piątku nie dałbym rady. Azali tylko plecki masujemy, bo lędźwie boleją. W ogrodzie dużo pracy, a wnuki nie garną się do pomocy. Zapewniam panią, to nie lenie tylko pasyje swoje rozwijają”. – „Zaiste”. Odpowiadam z gracją. I tak chwilę gaworzymy sobie z panem Teodorem. Człowiekiem starej daty i pięknych manier z archaicznym językiem. Zawsze mówi, że lędźwie bolą, ale karku najmilej nastawia. A masując paliczkami kaptury i rozcierając okolice kręgów szyjnych, mruczy Teodor z błogim stękaniem. Lubię ten jego odzew, bo wiem, że te ruchy przynoszą ulgę.

Myślę, że fajnie jest być elastycznym i umieć dogadywać się z ludźmi. A ja z tych niezwykle komunikatywnych jestem!

A tu widać moje nóżki. Leżę ci ja błogo po pracy. Plecy boleją, a tu masażysty uroczego brak. Ożesz, gdzie te chłopy, ale nie takie od 16 zjadanych jaj!

Reklamy

Autor: stopociechblog

Przyszedł czas na celebrę życia, bez pośpiechu. Czas dla siebie, a oczy przymrużone na wiele spraw. Bez lekceważenia, ale i bez strachu. Dostrzegać i zatrzymywać się nad tym, co wartościowe. Cieszyć widokiem kotka i pysznym śniadankiem, nie o 6 rano. Z Leszkiem Możdżerem i Yasmin Levi w tle. Lubię żyć! Napisz, jeśli masz potrzebę barba2601@wp.pl

52 myśli na temat “Z pamiętnika masażystki – słowa w pokoiku masażu”

  1. Basiu, skończyłam szkolenie „pracy z ciałem”. Wiem, jak bardzo jest to intymne. Nigdy swoich umiejętności nie wykorzystałam. Nie odważyłam się.
    Nie powiem, że Cię podziwiam. Raczej martwię się o Ciebie, bo boje się, że kiedyś trafisz na kogoś, kto opacznie odbierze Twoje zaangażowanie. Trzymam kciuki, żeby tak się nie stało.

    Polubione przez 1 osoba

    1. Tak, próbuję żyć , dogadywać się z każdym, ale czasem mruczę sobie pod nosem „Ożesz ty, porąbany, ja ci dam laleczkę”. Szybko robi mi się lżej i idę uśmiechnięta dalej. Dopiero teraz kiedy mam styczność z dorosłymi ludźmi (a nie maluszki w szkole) widzę, jak bardzo jesteśmy różni. Trzymaj Bajko!

      Polubienie

    1. Dziękuję Marku. Tak mam podobno wyjątkową łatwość nawiązywania kontaktu. A pamietam poczatki w szkole, jako nauczyciel, na wywiadówki nakładałam golfy, aby nie było widać czerwonych plam na szyi z przezywania występowania na forum przed rodzicami. Teraz mogłabym kankana zatańczyć, uśmiechnąć i powiedzieć „tak czasami trzeba, drogie panie”.

      Polubione przez 1 osoba

  2. Jesteś dobra w tym co robisz ale też jesteś dobrym, miłym i ciepłym człowiekiem. Ludzie to czują i wracają. Bo człowiek potrzebuje takiego ciepła, drugiego człowieka, wsparcia, zrozumienia i tego aby czasem ktoś ich wysłuchał.

    Polubione przez 1 osoba

    1. Bardzo dziękuję za te słowa. Tak lubię ludzi, choć widzę, że jesteśmy różni, ale nie stresuje mnie to. Tak po prostu jest i dobrze. I nie ważna jest fryzura ile ma kolczyków i gdzie, tylko jego uśmiech i chęć bycia ze mną na tę chwilę życia.

      Polubienie

    1. Hi hi hi. Nieeeee! Marcin mu na imię i na życie patrzy pełen pokory. Wystarczają mu ule i chatka w lesie. Nie pragnie kontaktu z ludźmi. Tylko te plecy bolą. Ciężko, fizycznie pracuje oprócz doglądania pszczółek. I mamy z pszczelarzem to samo polityczne patrzenie, a 365 odmienne od mojego. Przeczytałam jego komentarze u Świechny i oczy otworzyłam.

      Polubienie

      1. Złych facetów spotykałaś. On mnie bardziej wkurza niż ujmuje. A rozmowa byłaby męcząca, bo nie mamy nici porozumienia. Dobrze, że Ty czujesz inaczej i coś potrafiłaś wyłuskać z tego mena

        Polubienie

      2. Nie jest dla mnie, to wiem na pewno i szybko zorientowałam się Romuś dostanie się nam, jak chłop zorientuje się, że my tak na forum szacujemy go. Hi hi. Jak my się odwdzięczymy mu za to. Zostawiam to Tobie ja jestem za stara na zmysłowość z trzydziestoparolatkiem

        Polubienie

  3. Zdecydowanie Pan Teodor przypadł mi do gustu, poczyłam klase.
    Choć codziennie te same bądź podobne czynności w salonie wykonujesz, to fakt spotykania tak różnorodnych osób, ciekawą ją czyni.

    Polubione przez 1 osoba

  4. Basiu, swietnie sobie radzisz w pracy i z ludzmi. Zawsze myślałam, że dobry masażysta, to niewątpliwie mężczyzna, a tu masz tak delikatna kobieta, tyle potrafi i jeszcze musi być nie lada psychologiem, żeby to wszystko ogarnąć. Podziwiam i buziaczki 🙂

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.