Moje ćwiczenia – Qi Gong

Apteki kuszą, zachęcają. Na wszystko znajdzie się suplement i warto go zażyć, a on tak naprawdę o kant stołu. Zaśmieca organizm i umniejsza zasoby portfela.

Nie jestem lekarzem, nie wiem tak do końca, ale jakoś brak mi wiary w te wszelakie suplementy diety i specyfiki bez recepty, a to na zwiędły konar, na żylaki w pupie, na przeżarcie travisto, na suchość pochwy coś tam, bakterie które wskoczą na dzidziusia po cesarce, czy mocne kości po witamince z glukozaminą, czy idealną pamięć po tabletce z żeń-szeniem (niewskazany dla tych, co z nadciśnieniem, słabą krzepliwością, ciężarnych), ginkgo biloba, guarana (posiada dużo kofeiny).  A środki z miłorzębem japońskim ponoć wcale nie usprawniają pracy mózgu, w takim stopniu, jak się o tym mówi. Już lepiej zamiast tych suplementów diety zadbać o zdrową dietę.  Nie katować się i nie zażerać wędzonego łososia, kiedy się go nie lubi, tak jak ja. Wybrać śledzia może lub po prostu mało zjeść, tego czegoś zdrowego, a nie ulubionego. I myśleć pozytywnie, uśmiechać się do życia.

Ja zamiast biegania po suplementy, piję zieloną herbatę (od niedawna nauczyłam się, a wzdrygałam przy tym) – wyostrza jasność umysłu i zdolność koncentracji (wierzę w to, a wiara czyni cuda). Od czasu do czasu, nieregularnie, podjeżdżam na plażę, wskakuje do lodowatej wody na kilka minut i biegiem do samochodu. Robię to najczęściej, kiedy jestem zmęczona po pracy. Morsowanie mi służy. Wzmocniłam odporność, nie przeziębiam się. Jestem jak ten pies na baby, w moim wypadku- Baśka pies na drążek w drzwiach. Podciągam, zeskakuję kiedy dłonie mdleją i wskakuję, spadam, wskakuję.. , wygląda to, jakbym nie chciała mu odpuścić.  Czytam książki, bo one wzbogacają wyobraźnie, poszerzają wiedzę, pobudzają moją szarą materię. Wiem, im trudniejszy tekst, tym bardziej pobudzone neurony. Ja chyba jednak tak lajtowo je pobudzam. Lubię lekturę z działu psychologii, a nie fizyki kwantowej.

Uczę się nowych słówek. Ostatnio myślałam że klient z radości ucałuje mnie, kiedy zagadałam do niego po arabsku. Nie mógł wyjść z podziwu. A ja tylko na dzień dobry ( bo widzę po urodzie, że Arab) rzekłam;  – „Sabah el her”. Oczy mu zajaśniały, uśmiech od ucha do ucha. Kiedy podał mi kurtkę do powieszenia, bo taki u nas zwyczaj, ja do niego -” Szokran”, dziękuję. A tu podziw w jego oczach jeszcze większy. A jak chciałam, aby zrelaksował się, bo  ciągle napiętym był, mówię spokojnie – „nem”, co znaczy śpij. Stajał całkiem.  I przyszła pora rozstania, masaż dobiegł końca. Opuszczał mój gabinet, na co ja, ciepło rzekłam na dobranoc, bo było już ciemno -„Des bah ala her”. Zaniemówił elegancki pan. Napisałam Wam, tak jak ja to wymawiam. Nie wiem, czy dobrze, ale on chciał ozłocić białą kobietę za to. A jeszcze jedno, wychodząc oznajmił po angielsku, że wróci na co ja -„eszta, eszta”, co znaczy dobrze, dobrze i posłałam mu dłonią całusa mówiąc -„bosa” -buziak. Prawie zemdlał, nie dowierzając, a ja miałam uciechę. Muszę podziękować, mojemu jeszcze nie zięciowi z Kairu, on mnie uczy na moją prośbę.

Qi Gong

No i przede wszystkim moja aktywność ruchowa. Do niej chciałabym Was zachęcić. Dziś tylko do jednego; do ćwiczeń Wschodu Qi Gong. Dla tych co stronią od wysiłku, ostrych wygibasów, przyspieszonej akcji serca, te ćwiczenia staną się radością. Qi gong nawiązuje do tradycji filozofii konfucjanizmu, buddyzmu i taoizmu, a także korzysta z technik jogi. Dziś ćwiczenia qi gong są powszechnie stosowane, jako forma medycyny alternatywnej. Według medycyny chińskiej tajemnica zdrowia tkwi w równowadze między energią, która nas otacza, a tą, która krąży w organizmie. Jeżeli przepływ energii jest zakłócony (przez stres lub nieodpowiedni tryb życia), chorujemy. Te ćwiczenia służą przywróceniu harmonii i gromadzeniu energii. Według Chińczyków ta forma ruchu gwarantuje zachowanie zdrowia do późnej starości.

Najlepiej wykonywać je w terenie, np. na łące, a jeśli nad morzem, to w miejscu, gdzie mocno nie wieje. Oczywiście można i w domu. Otwieramy okno, stajemy na przeciwko, odpalamy kompa, bo na początku będziemy ćwiczyć z przewodnikiem. Nasze stopy gołe, oparte o podłoże. Czasem jedna będzie na palcach, czy na pięcie to druga mocno oparta na podłodze, ziemi. Ogólnie nie podskakujemy, tylko wykonujemy je płynnymi, wolnymi ruchami, pamiętając o oddechu. Zauważycie, że każde ćwiczenie wykonujemy tak, że można poczuć gdzie wdech- i wydech. Spokojny!!

Jak o poranku macie czas, to z tym fajnym trenerem pod drzewem (mój ulubieniec, ćwiczę z nim) wykonacie prawie 20 minut ćwiczeń  Qi Gong. A jak się spieszycie, to o połowę krótsze, ale nic nie gorsze z trenerem ćwiczeń Wschodu, w białym ubranku na łące.. Jednego i drugiego bardzo lubię. Po miesiącach codziennych ćwiczeń opracujecie swój projekt czasowy i tempo wykonywania ruchów. Można ździebko szybciej oraz ich płynność.  Bardziej ostro sportowo, a można tanecznie, jak dostojny, spokojny harmonijny i długowieczny żuraw. Nazwiecie każde ćwiczenie po swojemu, aby łatwiej było zapamiętać. Wiele ruchów, układu dłoni jest z reiki. Kręci się to wszystko wokół energii własnej i wszechświata, naszej harmonii z matka Ziemią.

Prezentuję pierwszy filmik z moim trenerem. Ale możecie poszukać w internecie innych przewodników, takich co bardziej Was ujmą. Ja tylko zachęcam, a Wy nic nie musicie. Macie wybór!

Moje nazwy ćwiczeń –         1. Opadanie dłoni 2. Otwieranie serca 3. Przenoszenie kuli górą 4. Rozsuwanie chmur 5. Zsuwanie kuli po dłoniach 6. Wiosłowanie (dłonie jakby rysowały koła) 7. Podaj na prawo i na lewo 8. Taniec dłoni 9. Oddaj i zabierz energię 10. Przejrzyj się w dłoni 11. Wielbij Pana 12. Odejdź! 13. Przyjdź! 14. Waleczna ja 15. Wznoszenie i opadanie 16. Malowanie tęczy 17. Noga-ręka naprzemiennie 18.  Napełnij mnie energią- zatrzymaj

Druga wersja jest krótsza, bo mniej powtórzeń, ale ćwiczenia te same. Ja powtarzam każde siedem razy.

Napełniona, napełniony energią idź w świat. I tak każdego dnia. Pozdrawiam Was. Zbliża się 22.00, jadę potaplać się w Bałtyku. Jak  dobrze, że zimnej wody tak blisko i dużo mam. 

 

Autor: stopociechblog

Przyszedł czas na celebrę życia, bez pośpiechu. Czas dla siebie, a oczy przymrużone na wiele spraw. Bez lekceważenia, ale i bez strachu. Dostrzegać i zatrzymywać się nad tym, co wartościowe. Cieszyć widokiem kotka i pysznym śniadankiem, nie o 6 rano. Z Leszkiem Możdżerem i Yasmin Levi w tle. Lubię żyć! Napisz, jeśli masz potrzebę barba2601@wp.pl

58 myśli na temat “Moje ćwiczenia – Qi Gong”

    1. Marku ja wiedziałam. Uważnie czytam Ciebie na innych blogach w komentarzach też I mam już obraz Ciebie. Dlatego wiedziałam, że Ty nie popukasz się w głowę, co ta Baśka wyprawia. Lubiąc reiki, trudno nie lubić Qi Gong. Ale w tym wypadku ćwiczenia były u mnie pierwsze. Reiki przyszło niespodziewanie, zrobiłam dwa stopnie i może zdecyduję się na mistrza, jak przyjdzie czas i będę gotowa. Pozdrawiam serdecznie.

      Polubione przez 1 osoba

      1. Masz racje Basiu, wszystko ma swój czas. Będziesz gotowa zostaniesz mistrzem. Staram się być otwarty, wydaje mi się to ważne. Właśnie otwartości Tobie nie brakuje. Wydaje mi się, że właśnie dlatego miło nam się rozmawia.
        I ja serdecznie pozdrawiam.

        Polubione przez 1 osoba

      2. Spij spokojnie. Jeszcze tylko powiem, że jestem po pierwszych ćwiczeniach. Czuje jak energia rozrywa moje ciało, jak krew krąży ze zdwojoną prędkością a pompa naparza jakbym ile znowu zakochał, tylko że to nie było Qi Gong a dziury pod róże, które kilofem przygotowałem dla mojego szczęścia, żeby jej rosły i zakwitły pięknie. Efekt do Qi Gong podobny a szczęścia dwa🙂🙂🙂🙂🙂dobranoc

        Polubione przez 1 osoba

      3. Wiesz, co teraz robię? śmieję się.. czytam i myślę nie to niemożliwe, bo ja po tych ćwicz. jestem spokojna wręcz wyciszona, tylko jakaś pewniejsza siebie. Jak on to ćwiczył? A tu już wiem, kilofem. Ogrodnik z kilofem, rozumiem, że góry, kamienie skały.. Pozdrawiam. ja zaczynam dzień

        Polubienie

      4. Wiesz jak biegłem z różami 50 schodów na dół, potem pod górkę po trociny i znowu z nim na dół i z powrotem pod górkę, cały czas myślałem o Twoim wpisie. Skomentowałem to zatem jako moje pierwsze ćwiczenia znając Twoje poczucie humoru.🙂🙂🙂

        Polubione przez 1 osoba

  1. Stwierdzić mogę jedno, Koleżanko, że z czasem stajesz się coraz bardziej wszechstronna,próbujesz,atakujesz,korzystasz. Służy Ci chyba ten czas obecny w Twoim życiu. Przez swoją otwartość i chęć przeżywania czegoś nowego wciąż jesteś 20latką. Masz z tego wszystkiego radość, bo umiesz te radość znaleźć, to niewątpliwie zaleta. Cieszę się, Basiu,że tak sobie dobrze radzisz z życiem,bo tak chyba można te umiejętność określić. 🌷
    Wracając do ćwiczeń tego typu i wszelakiej takiej działalności- to nie moja bajka ,nie mój klimat choć z uwagą obejrzałam filmy. Cóż, jeden lubi mandarynki,drugi miętusy. I dobrze, tak jest ciekawiej. Może kiedyś, z czasem, z wiekiem także zainteresuje mnie tego typu spędzanie czasu. Kto wie….
    Tobie to najwyraźniej służy, szczęśliwości.
    Jestem ciekawa jakie nowe pomysły i zamiary chodzą Ci po głowie,co nowego zaplanujesz,kiedy to obecne trochę spowszednieje. Wierzę w Ciebie, odnajdziesz dla siebie kolejne,nowe,interesujące bóstwo. 🍒🍇

    Polubione przez 1 osoba

    1. Jak Ty mnie Gosiu znasz. Zawsze byłam tylko lub aż mamą dla mojej Trójeczki i Kurczątek ze szkoły. Nie czułam, że istnieję jeszcze po coś. To było moją misją, sensem narodzenia. I nadal jest, Miłość! Ale rozszerzyłam pole Miłości o SIEBIE! Świat! który mnie otacza. A im starsza jestem i nadal zdrowa jak rydz, widzę piękno w małych jego okruchach. Reiki, Qi Gong.. I masz rację już rozglądam się za więcej (żeglowanie, nauka – wspinaczka, ale ten lęk wysokości..). Już blisko mam jedno kolejne piękno. Mam nadzieję, że zrealizuję, wejdę w to. Obiecuję napiszę, jak tylko zacznę i poczuję. Gosiu, powiem jedno – nie bój się dojrzałego wieku, jak człowiek zdrowy, bo to jest kluczem i postanowi być szczęśliwym, to będzie. Z Tobą będzie tak samo, ty nie typ malkontenta. A Twoje wyciszenie pasuje mi do jogi. Miłego dnia. Ja teraz na drążek. A jeszcze jedno widziałam ludzi ćwiczących te ćwiczenia szybkim zdecydowanym tempem z zacięciem sportowym z mocnym naciąganiem do bólu. Też próbowałam robiłam i tak. Moje są wypośrodkowane. Nauczyłam się wolno, spokojnie bez rozciągania na siłę, ze spokojną muzyką. Teraz kiedy jestem na plaży ćwiczę to szybciej i zwracam uwagę na rozciąganie, dokładne wykonywanie , takie sportowe nie zatracając uwagi o pracę z energią. Tu kluczem jest układanie dłoni, wiązanie nimi supłów, czy rozpościeranie. Chodzi o pobieranie energii z kosmosu. Wiem, trochę a nawet bardzo to nie polskie, tylko buddyjskie.. Ja przerobiłam po swojemu, bo jestem z naszych tradycji, ale z zachwytem Qi. Dobrego dnia Gosiu. Kiedy otwierałam zakładałam bloga, byłaś jedyna z naszej szkoły, komu dałam namiary, bo jesteś Wielkim Człowiekiem. I ja wiem dlaczego.

      Polubienie

      1. Pięknie dziękuję za zaufanie,moja droga, nie zawiodę.
        Kiedy tak czytam o Twoich poczynaniach, to przychodzi mi na myśl rozwój. Ty wciąż się wszechstronnie rozwijasz po prostu. 🍓

        Polubione przez 1 osoba

      2. Popatrz,Basiu,czy kiedykolwiek wcześniej myślałaś, że tak daleko odpłyniesz? Że odwazysz się na tyle rzeczy?
        Pamiętasz, te niefajną, jedną mamę z pewnej Twojej klasy? Pamiętasz, jak źle się czułaś po jej slowach? Przypomnij sobie tamten czas . Było tak sobie,prawda? A teraz? Jesteś wysoko, ponad tym wszystkim, nie musisz się wykazywać ani nikomu niczego udowadniać. W jakim luksusie emocjonalnym przyszło Ci teraz żyć. Zazdroszczę 🙂 oby tak dalej…

        Polubione przez 1 osoba

      3. To jest wewnętrzna wolność. Moje życie zmieniło się, a ja razem z nim i to bardzo. Byłam cichą, spokojna osobą dla innych. myśląc, że urodziłam się, aby służyć. Olbrzymia przemiana nastąpiła i śmiem twierdzić, że dla mnie cudowna. zaznaję tak wiele i śmiało wychodzę po wiele. Gosiu przestałam bać się żyć!! Tak. Jestem szczęśliwa.

        Polubienie

  2. Bardzo mnie zachęciłaś do tych ćwiczeń. Już kilka razy widziałam ludzi, którzy tak pływają ciałem, fascynująca sprawa. Ja lubię jogę, ta forma aktywności także pozwala na lepsze rozumienie swojego ciała, a czy to nie jeden z kluczy do zdrowia? 😉

    Polubione przez 1 osoba

    1. Świadoma mama. Podziwiam Ciebie, ogarnęłaś się będąc mamą Trójeczki. Widzisz tak wiele wkoło, nie zamykasz się na świat. Ja będąc w takim okresie życia, istniałam tylko dla dzieci i męża. Nie było Mnie dla Siebie. jak lubisz jogę, to i te ćwiczenia są dla Ciebie. Pozdrawiam serdecznie. Basia

      Polubienie

      1. Tak mi się wydaje – to będzie projekt po wakacjach, teraz już nie dam rady znaleźć czasu na kolejne zajęcia. i wiesz, rzeczywiście wydaje mi się, że zaczęłam ogarniać to przedsiębiorstwo jakim jest moja rodzina + wygospodarować czas dla siebie.

        Polubione przez 1 osoba

      2. No i wsparcie partnera ma duże znaczenie. Ja często od męża słyszę – odpocznij teraz Ty. Zachęca mnie do uprawiania sportu nie przez gadanie, ale zostaje wtedy z dziećmi. Zresztą jeśli ja dobrze wyglądam to on też ma z tego korzyści 😉

        Polubione przez 1 osoba

      3. Co za mądry i pracowity mężczyzna. Masz szczęście, ale pewnie relacje właściwe wypracowaliście sobie oboje. samo najczęściej nic nie przychodzi, co ma wartość. Pozdrawiam Was

        Polubienie

  3. Ruch to zdrowie, szkoda, że tak wiele osób wciąż wybiera płaszczenie pupy przed telewizorem, czy komputerem.
    Takie osoby jak Ty są najlepszym dowodem na zdrowotne działanie ruchu, sportu, ćwiczeń.
    Tak trzymaj!

    Polubione przez 1 osoba

  4. Pięknie 🙂 Wiosna idzie i człowiek coraz bardziej potrzebuje ruchu. Ja mam to samo, zapisałam się na fitness, chodzę na basen, no i zaczęłam kupować więcej warzyw niż mięs, na co mój luby stwierdził, że nic nie ma w lodówce. Trzeba o siebie dbać, bo jak nie teraz, to kiedy?

    Polubione przez 1 osoba

  5. Byłam kiedyś tancerką. Pisałam o tym, ale wtedy się jeszcze nie znałyśmy 🙂 Taki rodzaj ćwiczeń jest dla mnie jakby stworzony. Jak tylko stanę na nogi (mam taką nadzieję), z przyjemnością będę się posługiwała Twoją ściągą.

    Polubione przez 1 osoba

  6. Co Ty wyprawiasz Barbara… 😉 Cudownie. Jestem zachwycona Twoim podejściem do życia. Chlopaki od Zen skradli moje serce…czuje łączność. 🙂 Ja też zmieniłam ostatnio styl życia na bardziej zdrowotny i mam tę moc. 🙂 Zielona herbatka…to mój ulubiony napój 🙂 Na zdrowie Basiu…tak trzymaj!!! Życzę Ci bardzo dobrego dnia 🙂

    Polubione przez 1 osoba

      1. Dziękuję. Tamto już daleko w tyle. Wróciłam do siebie. To morsowanie…no, no…super sprawa ponoć. Podziwiam. Moja koleżanka też uprawia…a Jej chłop czeka na brzegu i woła, żeby już wychodziła, bo jemu jest zimno 😉
        DOBRAnoc Basiu. 🙂

        Polubione przez 1 osoba

      2. „Tamto” zakopane, niech nie wraca do Ciebie. A ja bez chłopa na brzegu i źle, bo zawsze szukam gdzie moje ubranie zostawiłam, a tam ciemno, że oko wykol. I tak latam na brzegu i myślę, kto ukradł moje stare dresy. Zawsze są, ale co się ulatam, to moje. Miłego spokojnego dnia, Asiu.

        Polubienie

  7. Dobrze, że o siebie dbasz. I to z głową!
    Cudowna historia z klientem. Już sobie wyobrażam, jak mdlał pod wpływem podesłanego buziaka. Musiało mu być bardzo miło 🙂 Ciekawy język wybrałaś do nauki, podziwiam.
    Zazdroszczę morsowania. Zawsze chciałam spróbować, ale mam daleko do wody. A w domu łapie mnie leń i nie chce mi się wskakiwać pod zimny prysznic. Będę musiała zacząć.

    Polubione przez 1 osoba

    1. Kropeczko nic nie musisz. Leniuchowanie, to też umiejętność. jak coś Cię wkręci idź za tym, jak nie, to niech tam lodowata woda płynie sobie ile chce. Powiem Ci, że z tego co napisałam najlepsze są te ćwiczenia. Spokój z trenerem w domu. A język nie jest przypadkiem, moja młodsza córka zakochała się w Egipcjaninie. Razem studiują w Warszawie. Ja go lubię. póki co, bardzo. On stara się nauczyć polskiego, to ja ichniego. z córką rozmawiają po angielsku. Pozdrawiam, dziś spod ciepłej kołderki.

      Polubione przez 1 osoba

      1. Ćwiczeniom się przyjrzę przy okazji wolnej chwili. Z opisu wyglądają ciekawie i wręcz relaksująco. Kuszą 🙂
        Miły powód do nauki języka. No i będziesz używać, a to bardzo ważne.
        Pozdrawiam również, spod ciepłego kocyka 😉

        Polubione przez 1 osoba

    1. Nie wiesz, jaką sprawiasz mi radość. Wierzę w przepływ energii, drogi -meridiany i”sadzawki” czakry. Jestem szczęśliwsza od kilku lat. Zmieniałam się, otworzyłam na życie.. Nie wiem, ile procent z tego, to zasługa reiki (zrobiłam dwa stopnie), qi gong. Ale dobrze mi z tym, naprawdę szczęśliwiej tak po prostu. Witam Ciebie u mnie i już zaglądam do Twojego „okienka”. Choć już nie raz zauważyłam Twoje trafne komentarze u innych blogerów, czasem „lajkuje”. Pozdrawiam Basia

      Polubione przez 1 osoba

  8. Muszą taki ćwiczenia niesamowicie relaksować, prawda? Nieraz się zastanawiałam nad tym ale potem stwierdziłam, że ja za szalona jestem do tego. Jednak narazie dominuje w sporcie szybkość i siła, nie mniej bardzo lubię jogę, więc może i kiedyś za to się złapię. 🙂

    Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.