Tajemnica

Może nie każdy, ale wielu z nas nosi w sobie tajemnicę. I męczy się z tym balastem. Nie wie, czy może zabrać do grobu, czy ma takie prawo, czy raczej należy powiedzieć, ludziom, których to dotyczy?  Myślę o tym, bo niedawno moja przyjaciółka ze szkolnych lat, była strapiona, tym iż jej tata dowiedział się, że jego jedyna dużo starsza siostra, to biologiczna mama. Czyli mojej koleżanki babcia, a nie ciocia.

Czasem są to rzeczy, które nam ciążą i pomimo, że mamy świadomość, iż zrzucenie tego ciężaru przyniosłoby ulgę, to ryzyko jest zbyt duże, więc…ukrywamy.  Boimy się zawierzyć i zwierzyć. Pokazać na światło dzienne, tego, co najczęściej nie jest naszą chlubą. Nie mamy się czym chwalić, bo albo pokazuje nas w złym świetle, albo naszych kochanych. Może i chcielibyśmy rady, zrozumienia, rozgrzeszenia, ale gdzie go szukać? Nie mamy pełnego zaufania do nikogo.

W konfesjonale? Ale tam potrzebny mądry duchowny. Na kogo trafimy? Sekret Twój ujawniony, Ty zjechany, przeczołgany, pognębiony i jak klękałeś pełen obaw z brakiem wiedzy, co zrobić, tak i z klęczek z niczym odchodzisz, bo może i rozgrzeszenia nie dostałeś. Chyba, że trafisz w ręce księdza tzw. „dusza nie człowiek”. Wysłucha, wesprze dobrym słowem, rozgrzeszy, ale czy weźmie odpowiedzialność za udzieleni porady -„powiedz to córko, głównym zainteresowanym”, czy „zamilcz, jak grób”? 

U koleżanki? Nie, za mała więź. Obawiamy się niedyskrecji. Ona może puścić dalej i to w „największej tajemnicy”, z zaznaczeniem -„tylko nie mów nikomu”. I za chwilę wielu patrzy na Ciebie dziwnymi, okrągłymi oczyma, albo unika Twojego wzroku. Trzeba wiedzieć komu zaufać.

Może przyjaciółce od serca. Tylko,czy da nam to cokolwiek? Zaznamy spokoju, czy będzie umiała poradzić, co masz dalej ze swoim sekretem zrobić, i czy jest życiowym autorytetem Twoim? A stracić możesz jeśli nie przetrzyma próby ognia, a raczej „długiego języka”.

To może psycholog, on powinien wiedzieć o nas wszystko. Kiedy oni zapisują w komputerze wszystko, co płacząc wynurzysz z siebie. I  już się boisz. Możliwym jest, że kiedyś ktoś niepowołany przeczyta notatki z terapii! I co z tym zrobi? No co? Różnie może być, bo świat jest mały. Ale jak się leczyć, nie mówiąc prawdy?

Zostajesz ze swoją tajemnicą na wieki. Koniec podróży Twej na tym padole bliski. Nie wiesz, czy możesz odejść do św. Piotra i przed oblicze Archanioła, co zacznie ważyć dobro i zło, którym obdarzyłeś siebie, innych, swój ziemski żywot.

Pomyśl, czy wypowiedzenie tajemnicy coś zmieni, naprawi? Jeśli nie, to może zabierz ją przed oblicze pana? Właśnie najgorsze jest to, że nie wiesz, czy przyznanie się, pomoże głównym zainteresowanym, czy raczej zniszczy ich życie, zaważy na decyzjach, wyborach. I tkwisz w pułapce. Często zrzucenie tajemnicy i obarczenie nią drugiego, to przerzucenie ciężaru.

I dalej nie wiem, co zrobić z tajemnicą. A nic z nią nie zrobię. Może z nimi nic nie powinno się kombinować. Kładę się i hipnotyzuję muzyką, dźwiękami mistrza transu,  o jednej sprawnej dłoni. Lubię Yasmin Levi i Black Coffee. Dziwne połączenie. Yasmin to moje drugie ja. Mogę jej słuchać na okrągło, ale ten chłop, o pięknym kolorze skóry coś w sobie ma. Ciągnie mnie do jego rytmów, ale tylko czasami w specyficznych warunkach moich emocji.

Black Coffee @ Salle Wagram for Cercle

Reklamy

Autor: stopociechblog

Przyszedł czas na celebrę życia, bez pośpiechu. Czas dla siebie, a oczy przymrużone na wiele spraw. Bez lekceważenia, ale i bez strachu. Dostrzegać i zatrzymywać się nad tym, co wartościowe. Cieszyć widokiem kotka i pysznym śniadankiem, nie o 6 rano. Z Leszkiem Możdżerem i Yasmin Levi w tle. Lubię żyć! Napisz, jeśli masz potrzebę barba2601@wp.pl

87 myśli na temat “Tajemnica”

  1. Niewiedza jest błogosławieństwem. Zazwyczaj. Chyba, że nie wiesz, którędy do kibla…
    No, pośmiał to teraz na poważnie. Tajemnice są po to, by ich dochowywać. Bez znaczenia, czy to ksiądz, mąż czy bff Zocha.

    Polubione przez 2 ludzi

    1. Tak, jak to tajemnica. Raczej chciałabym wiedzieć, czy należy przed śmiercią rozliczyć się z tej tajemnicy, Ta owa ciocia skończyła 90 lat i czuje się już ledwo żywa, że się tak wyrażę. Postanowiła ujawnić tajemnicę głównemu bohaterowi. Powinna?

      Polubienie

      1. A pomoże to komuś czy rozpierdzieli system? To podstawowe pytanie.
        Czasem nie warto. Czasem lepiej zapomnieć i zabrać do piachu.
        (Na zdjęciu to kto? Ty? ;>)

        Polubione przez 3 ludzi

      2. Nie sugeruj się mną wypowiedzią moją. Bo nie jestem dobrym doradcą. To tak w kontekście piachu. Najlepszy na Brzeźnie, na marginesie, ale przecież wiesz…
        Ilekroć ostatnio słyszę, bym zachował coś dla siebie, staram się możliwie szybko zapomnieć. Jest lżej. Wiem, że niektórych rzeczy nie da się wymazać z głowy, nie wyobrażam sobie nawet wymazania takiej, jak opisana przez Cię. Nie zmienia to faktu, że skleroza najlepszym lekarstwem.

        Polubione przez 2 ludzi

      3. Bo skleroza jest upierdliwa. A to czajnik, a to żelazko. Ale to też pewnego rodzaju beztroska.
        Chciałbym mieć relacyjną sklerozę. O! Trudno, że parzyłbym się raz po raz na tym samym. Ale by nie bolało.
        Tylko gorzej, że zapomniałbym, czy jadę do Gdańska, czy do Gdyni…

        Polubione przez 2 ludzi

      4. Marka, kolor, krój..fason, ze sznureczkiem, czy bokserki… hi hi hi już nie męczę. A tak swoją drogą powiem Ci, że kobiety najczęściej nie cierpią dostawać nagich fotek od facetów. Nie cierpią, żenada i zniesmaczenie. Ja lubię faceta na fotce, jak działa np. ćwiczy, pracuje..

        Polubienie

      5. Nie znam się na kobietach. Ale to już wiemy. I tak niewiele widziało mnie nago, a na zdjęciach to już w ogóle.
        Ale to temat na… Już tyle tematów mam poruszyć, a pewnie żaden z nich się nie zmieści. Trudno. Moje słodkie tajemnice.

        Polubione przez 1 osoba

  2. Każda sytuacja jest inna, ale myślę, że wyznanie prawdy jest ważne. Choć jest ona często gorzką, to tak jak lek może z czasem wyciągnąć nas z choroby. Kto wie czy wyznanie wspomnianej tajemnicy nie oczyści tej babci na wizytę u Pana. Kto wie może to ja dusiło. Nie warto ocenić, ciężko zrozumieć, ale warto przemyśleć ☺ gorąco pozdrawiam

    Polubione przez 2 ludzi

  3. Mam kilka tajemnic i wiele sekretów. Jako, że jestem osobą otwartą, męczy mnie to. Nawet chciałam je kiedyś wszystkie opisać na blogu, ale blogerzy mnie powstrzymali 🙂 Problem w tym, bowiem, że żadna z tych ważkich tajemnic nie dotyczy tylko mnie, a tak naprawdę mnie tylko w jakimś stopniu – to są tajemnice innych, choć bliskich.
    Tak, trzeba powiedzieć prawdę. Nawet, jak zaboli, szczególnie w kwestii ojcostwa/macierzyństwa. I nie czekać z tym tyle czasu. To w ogóle nie powinno się stać tajemnicą.

    Polubione przez 2 ludzi

    1. Ale stało się swego czasu i z biegiem lat zawsze był niedogodny czas na ujawnienie, a to okres buntowniczy dorastania, a to tragedie rodzinne i jeszcze dokładać? Psycholog powiedziała kiedyś takie zdanie „Prawda nie jest, po to, aby nią bić po oczach”. Nie wiem, pewnie od sytuacji zależy.

      Polubienie

      1. Jeślibym, teoretycznie, zdradziła męża, to po co mu o tym mówić? Tylko go zaboli, czasu się nie cofnie. Ale gdyby w konsekwencji tej zdrady narodził się nowy człowiek, to sprawa ma się zgoła inaczej. Nadzieja na to, że nigdy się nie wyda, jest iluzją. Zawsze się wyda. I najbardziej oberwie to dziecko nieślubnej miłości. Jaki wiek jest dobry na powiedzenie dziecku: surprise! to nie jest twój tatuś. A może poczekać, aż się sąsiedzi „zlitują”? Dobrze, że na końcu wyznała prawdę. Synowi pewnie to nie pomoże, ale już jego dzieciom i wnukom, tak.

        Polubione przez 2 ludzi

      2. Dobrze się czytało Twoje myśli. Roztropne, mądre.. Mające na uwadze sens działania. Może ktoś znajduje się w trudnej sytuacji i skorzysta. Bardzo dziękuję Szarabajko

        Polubienie

  4. Wyznanie choćby najgorszej prawdy jest lepsze, niż najpiękniejsze kłamstwo. Nagrodą tego jest czyste sumienie. Tajemnica jaka by nie była, należy ją dochować. Niestety w dzisiejszych czasach jest mało osób, którym można zaufać. Mój zakład pracy jest tego dobrym przykładem. A najgrosi są zwani przeze mnie „SB-cy”, którzy donoszą szefostwu o wszystkim – po trupach do celu, byle tylko się przypodobać i awansować szybciej.

    Polubione przez 1 osoba

    1. Straszne spostrzeżenia masz. Co za robota!! A z tą prawdą, czy to nie będzie tak, że człowiek żył sobie spokojnie, a tu rąbnęli mu prawdę i zawalili cały jego świat! Był świat nie ma świata, bo komuś zachciało się oczyszczać sumienie.

      Polubienie

      1. Trzeba się liczyć z konsekwencjami. Ja bym nie chciał żyć ciągle w kłamstwie. Mniej dotkliwe te konsekwencje będą, jeśli od razu powie się prawdę.

        Polubione przez 1 osoba

      2. Myślę, że w tamtym wypadku było trudne, a każdy dzień oddalał możliwość przyznania. Dobrze że dziecko było kochane przez babcie i dziadka, bo oni czyli rodzice tej dziewczyny (dziś 90 latki) zajęli miejsce rodziców. Z pewnością masz rację, że prawda jest ważna. Trzeba tylko uważać kiedy mówimy ją, w jakim stanie psychicznym jest zainteresowany. Miłego dnia, pozdrawiam

        Polubienie

  5. W Stanach modne jest powiedzenie: life is a bitch, and then you have to die. Czyli życie to ku…wa a na końcu i tak musimy umrzeć. No właśnie te sekrety i niespodzianki to takie brzemię, z którym niewiadoma co zrobić. Większość obdarowuje nas tymi rzeczami na chwile przed odejściem. Oni mają to z głowy a my musimy z tym teraz żyć. Nie jest to sprawiedliwe. Nie wiem jaka była przyczyna, że postanowiono tak a nie inaczej. Nie wierzę jednak, żeby nie było okazji przez siedemdziesiąt lat życia aby to wyprostować. Ciężka sprawa.

    Polubione przez 1 osoba

  6. Trudny temat, ale jak widzę Twoi Czytelnicy doskonale dali sobie z nim radę. Może więc tylko z sentymentem wspomnę, że w latach 50/60 ub.w. podróż pociągiem z południa Polski na północ mogła trwać nawet … dwie doby. To był dobry czas na zawieranie znajomości („znajomi z pociągu”) i najlepszy na … zwierzanie się. Najłatwiej nam bowiem wyznać bolesną prawdę wobec kogoś, kogo nie znamy, kto nas nie zna, i jest absolutna gwarancja zachowania anonimowości, jeżeli o to nam chodzi.

    Polubione przez 2 ludzi

  7. no wlasnie. czasem chcemy powiedziec prawde komus, bo nam ciazy , bo chcemy sie wygadac , wyrzucic to z siebie. A czasem chcemy komus ja wygarnac, podzielic sie swoim stanem ducha, cos oczyscic wytlumaczyc itd. Bardzo delikatny temat… Jezeli rzeczywiscie Prawda pomoze cos rozwiazac, daje nam szanse na odtworzenie zdrowych relacji, pomaga ukarac kogos zlego… no to jestem za… ale jezeli nic nie daje, jeszcze bardziej komplikuje , burzy swiaty nic nie wnoszac to nie… to wtedy dobry psycholog, dobra przyjaciolka, albo grob sie dowie ;))) takie pierwsze mysli

    Polubione przez 2 ludzi

  8. Wiadomo, kłamać nie trzeba, ale czemu innych obdarowywać strasznymi emocjami po których ani żyć, ani umrzeć. Komu to potrzebne? Wiesz, to dobrze, ale po co się z tym dzielić i zatruwać innym życie. Przyjaciółki to dopiero aferę zrobią i odtrąbią na cztery strony wcześniej lub później.
    Serdecznie pozdrawiam

    Polubione przez 1 osoba

      1. Kochana, doświadczenie bierze się nie z wieku, a z tego, czy umiemy obserwować bliźnich.
        Znam sporo starszych, a głupszych od ich wnuków.
        Serdeczności zasyłam

        Polubione przez 1 osoba

      2. Rozumiem, żeś znakomitą obserwatorką. Brawo Ultro. I masz rację, też tak pomyślałam. Ilu starszych ludzi znam, mało mądrych, a zwłaszcza nietolerancyjnych. Niejedna babcia zagryzłaby za…. i jeszcze za… .

        Polubienie

  9. Przyjaźń rzadko można spotkać w dzisiejszych czasach więc i trudno mówić o zwierzeniach komukolwiek. Tak jak napisała wyżej osoba, lepiej się zwierzyć „znajomym z pociągu” niż niejednej bliskiej nam osobie. Tak naprawdę jesteśmy sami na ty świecie. My i nasze myśli.

    Polubione przez 2 ludzi

      1. Nie wiem, czy to ja jestem tym „fajnym Andrzejem”, ale jestem fajny, i na imię mam Andrzej. 😉
        Tak na serio – bo temat poważny – to nadmienię o jeszcze jednej możliwości. Jeżeli nie mieliśmy możliwości za życia uporać się ze strasznymi tajemnicami to można to zrobić … po śmierci. Polecam. Prawie każda kancelaria przyjmie testament w którym zleca się wyjawienie tajemnic zmarłego. To kosztuje co nieco (zwiększa się z czasem przetrzymywania tej tajemnicy w kancelarii prawnej), ale w sumie chyba się opłaca … i zmarłemu, i żyjącym.
        Pozdrawiam

        Polubione przez 1 osoba

      2. No tak. Jakby co to już go nie zabiją. Zrobilam to w połowie. Napisalam listy. Dobrze ze rozważasz taką sytuacje ze z różnych powodów całe życie zachowali to w sercu. Myślę ze z biegiem lat bylo coraz trudniejszym do wyjawienia. Tak to o Tobie mowa, fajny Andrzeju

        Polubienie

      3. Zabić go nie zabiją, ale z grobu wyciągnąć mogą. 😉
        Po przeczytaniu ostatniego zdania spłonąłem rumieńcem. Tym bardziej, że jednak nie wszystkie tajemnice nadają się do ujawniania. A wyważenie tego, czy bardziej zaszkodzą, czy pomogą, należy jednak do właściciela tajemnicy. Nie ma lekko.

        Polubione przez 1 osoba

  10. Oj i tak można się zastanawiać i zastanawiać… A to też potrafi nieźle zmęczyć. Powiedzieć, nie powiedzieć? Czy pomoże, jeśli powiem? A co się stanie, jeśli zachowam dla siebie? Myślę, że to takie szukanie odpowiedzi: na ile poniosę konsekwencje szczerości, a na ile przyniesie mi to ulgę? Pozdrawiam!

    Polubione przez 3 ludzi

    1. O tej uldze nie myślałabym, ale czy mam prawo zabrać do grobu moje tajemnice i nie powiedzieć tym, których to właściwie dotyczy. Nie odważyłam się przez dziesiątki lat, to chyba już nie zmierzę się z tym. Tak zwyczajnie boję się, że to przyniesie im ból i rozpacz. z miłości, nie powiedziałam i z tego samego powodu nie rozgrzeszę się przed odejściem. Tak teraz myślę. Dziękuję za Twoje przemyślenia. Są dla mnie ważne.

      Polubione przez 1 osoba

  11. Z jednej strony w tym przypadku lepiej było zachować tajemnicę, bo prawda okazała się być bardzo krzywdząca. Z drugiej należy się zastanowić, czy osoby, których to dotyczy nie zasługują na prawdę. Każdy chce wiedzieć skąd pochodzi, kim są jego rodzice, kim jest on sam. Wyobrażam sobie jak ten człowiek musiał poczuć się wiedząc, że całe życie żył w takiej niewiedzy. To musiało bardzo zaburzyć jego poczucie tożsamości. Obserwuję w mojej pracy dzieci, które wychodzą z rodzin zastępczych, albo wychowują się w rodzinie adopcyjnej i na siłę szukają swoich korzeni, rodziców, rodzeństwa. Mimo, że prawda czasem bardzo boli. Tak to już jest, człowiek chce znać prawdę, bez tego czuje się nie kompletny. Myślę, że każdy na to zasługuje.

    Polubione przez 2 ludzi

    1. Och jakie to trudne, kiedy zadawnione. Kiedy dorosly czlowiek ma oparcie w swojej partnerce, mężu, ma dla kogo żyć bo są dziwci łatwiej tę trudną prawde przyjąć. Kiedy młody butny może pójść na dno wpaść w narkotyki odwrócić się od bliskich.. Trudny to temat i bardzo indywidualny. Dziękuję Ci ze pozwolilas mi popatrzeć od tej strony

      Polubione przez 1 osoba

  12. A mi się aż ciśnie zdanie: PRAWDA CIĘ WYZWOLI…. Nie wiem czyje to…. lecz jest mądre i prawdziwe.
    Ja nie mam na szczęście takich dylematów, nie mam też tajemnic, do wyjawienia ani do zachowania.
    Jednak jak obserwuję osoby męczące się z tajemnicami, to jednak serce mi podpowiada opowiedzieć się za prawdą. I uważam, że prawda ma moc uzdrawiającą, zawsze. Pozwalanie na życie w kłamstwie jest najgorszą rzeczą jaką możemy sobie i innym zafundować. Dlaczego mamy decydować za inne osoby i przewidywać ich reakcję na prawdę? A może te osoby czują, że coś jest nie tak w ich życiu, ciągle się zmagają z czymś, same nie wiedzą z czym, podejrzewają, szukają gdzieś w sobie przyczyn odczuwanego dyskomfortu … a tu okazuje się, że ktoś ze strachu nie powiedział prawdy? A może te osoby, których to dotyczy poczują właśnie ulgę, skąd możemy to wiedzieć? Uważam, że trzeba zmierzyć się z własnym strachem i powiedzieć prawdę, nie zabierać tego do grobu, nie zostawiać w listach…. bo może te osoby czegoś nie zrozumieją, będą chciały jeszcze coś wyjaśnić, porozmawiać…. a tu nie będą miały żadnej szansy i znowu będzie pole do domysłów, interpretacji, niedomówień…… Znaleźć w sobie odwagę, energię by stawić czoła najgorszej nawet prawdzie, to bohaterstwo. Każdy zasługuje na prawdę, nawet tę najboleśniejszą. To co się wydarzyło, już się nie zmieni, a na to co się wydarzy jeszcze w życiu mamy wpływ – póki żyjemy. Prawda tylko dla osób, których to dotyczy. Żaden ksiądz, psycholog czy przyjaciółka ….. Czyste serce choć drgające i PRAWDA :-))))

    Polubienie

    1. Pięknie, mocno, szlachetnie.. . Zidentyfikowałam się ze słowami Szarejbajki ona pisze, że np. zdrady nie ma co pakować komuś i tak się czasu nie cofnie, nie zmieni nic. A jedynie przerzuci ból, ciężar na bliską osobę całkiem niepotrzebnie. Natomiast pochodzenie czyjeś i takie rzeczy, które nie skutkują li tylko wyrzuceniem prawdy i zrzuceniem ciężaru, natomiast mogą pomóc, coś zmienić, naprawić, polepszyć czyjeś życie.., warto zmierzyć się z problemem. Masz rację. Dziękuję za przekazanie myśli. Pozdrawiam serdecznie.

      Polubienie

  13. Witaj,Basiu. 🌿🌿🌿🌿Nie jestem zwolenniczką zasady,że lepsza gorzka prawda, niż słodkie kłamstwo. O,nie….tu znowu odzywa się moja ogromna empatia… Ów gorzka prawda może wiele złego poczynić w czyimś życiu, rozszarpać na strzępy dotąd wolno i spokojnie płynące dni, zabić! Każdy z nas błądzi, popełnia grzechy, często krzywdząc tym samym innych-LUDZKIE TO JEST…
    Ta gorzka prawda dusi nas, nie daje spokoju…to zaplata za to, że dopuścilismy nasze dłonie,usta,serce,by przyczyniły się do tego czegoś, co teraz spędza sen z powiek. Z czasem coraz mocniej boli. Rwie. Jak u tej starszej pani opisywanej przez Ciebie. Jednak nad szczerością, zwłaszcza po latach należy solidnie zastanowić się. Wyznanie prawdy może się nie musi wcale przynieść oczekiwanej ulgi. Najprawdopodobniej jednak skrzywdzi drugą osobę. Czy warto?
    Tajemnice mniejsze lub większe, bardziej istotne lub mniej każdy z nas posiada. Niektóre z nich nigdy nie powinny zostać ujawnione….Nigdy..

    Polubione przez 1 osoba

    1. Gosiu, brakowało mi Ciebie. Szczerze! Jesteś dla mnie duchowym przewodnikiem. Nie wiesz, ile znaczą Twoje słowa. BARDZO DZIĘKUJĘ. Czytałam uważnie i czułam jakby zawsze siedziały we mnie, tylko potrzebowałam przypieczętowania. Przystawiłaś pieczątkę. Dziecko, skąd Ty jesteś taka mądra. No cóż, sama z siebie. Zbliża się północ, a ja dopiero znalazłam czas usiąść. Dobrze, że przeczytałam je przed snem. Zasnę. Dobranoc

      Polubienie

      1. Dziękuję, po prostu we wszystkich działaniach trzeba patrzeć dalekowzrocznie, dostrzec skutki. Jeśli tylko dla wlasnego wolnego sumienia i długo oczekiwanego poczucia oczyszczania,,ciężką,, prawdę wyjawimy, narażając inne osoby to czysty egoizm. Nam może i lżej ale ktoś cierpi, przez nas….
        Zdecydowanie nie tędy droga.
        Gratuluję, Basiu, wiedzę, że pojawiają się nowe osoby, czytające Ciebie. Komentarzy tez coraz więcej….Dobra robota 👌

        Polubione przez 1 osoba

  14. Są różni ludzie zatem i różne tajemnice… Uważam, że nawet jeśli się ktoś z nami podzielił jakąkolwiek, czy upoważnia nas do tego by wchodzić z butami w czyjeś życie? Czy możemy sekret powierzyć komuś innemu żeby z siebie zrzucić „odpowiedzialność”? Nie sądzę 🙂 Przynajmniej ja bym tego nie zrobiła. Przykład: Mąż koleżanki ją zdradza i się o tym dowiadujesz. Idziesz do niej i mówisz, że ją zdradza? A jesteś pewna? A jeśli wcale tak nie jest? Może ktoś się pomylił? Nawet jeśli to prawda… Ona uwierzy? Zapewne nie, bo to kochający mąż i ojciec, a ty jesteś zazdrosną wariatką… A może uwierzy, ale okaże się, że są w separacji od dawna i więcej sekretów tylko na głowę spadnie. Do tego on niebawem się dowie, że byłaś z wizytą i wysłuchujesz jaka jesteś s***, że się w nie swoje życie wpychasz i masz zająć się swoim nosem…. Także. Niejeden sekret już przerobiłam. Teraz jestem jak skarbnica, która jest studnią… wpada ta tajemnica i leci, leci, leci aż ciemność ją przykrywa, a sama o niej po czasie zapominam… 😉

    Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.