Pączusie

Jak wiecie lubię gotować, piec. To mnie nie męczy, raczej nakręca.  Myśl, że dziś mam wolny dzień, budzi lepszy poranek. Jak wstaję nigdy nie maszeruję do kuchni, tylko łazienka, kotek, ćwiczenia z drążkiem, przegląd komentarzy i dopiero myśl, może bym coś zjadła? Spacerkiem do sklepów, wracam i z radością obmyślam jakie pierożki, kluseczki, pieczyste, czy krokiety zrobię. Sama myśl o gotowaniu, już mnie nastraja dobrze, daje swego rodzaju poczucie bezpieczeństwa, spokoju w życiu.

Chętnie zaglądam na blogi kulinarne i właśnie znalazłam uroczą dziewczynę o zacięciu cukierniczym @kulinarnyblogsamanthy. Polecam! Ostatnio wrzuciła prosty przepis na pączki serowe.  Dzięki pani Jolancie mam wiele słodkości do wypróbowania. Pierwsze na tapetę, czy stolnicę poszły pączki serowe. Choć nigdy nie przepadałam za pączkami domowymi, jakieś twardawe i przypalone wychodziły, a jak jaśniejsze, to w środku niedopieczone. A te serowe mnie skusiły.

  Już zadanie wykonane, tylko trochę musiałam pokombinować, bo dałam wilgotny twaróg śmietankowy, a nie suchy, zbity i ciasto wyszło zdecydowanie za rzadkie. Wszystko po kolei opiszę i jak najdzie Was chętka na pączusia, to otworzycie kompa i do roboty. Tym bardziej, że zbliża się dzień obżarstwa pączkowo-faworkowego. Tłusty czwartek obchodzimy w ostatni czwartek przed  Wielkim Postem. W tym roku wypada dość późno, dopiero 28 lutego.

Przygotuj składniki i głęboką miskę do wymieszania ciasta, oraz garnek do smażenia pączków lub frytkownicę. Ja wzięłam mniejszy garneczek i smażyłam po ok 6 pączusiów.

PĄCZUSIE SEROWE według pani Joli i Basi kombinacji

Składniki:

  • 2 szklanki mąki pszennej (ja dałam krupczatkę i później dosypałam jeszcze jedną szklankę)
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia (płaskie , ja pokusiłam się o dosypanie jeszcze 1 małego opakowania suszonych drożdży)
  • 1/2 łyżeczka soli
  • 420 g twarogu białego (ja dałam wilgotny, śmietankowy)
  • 3 łyżki drobnego cukru (dałam 5, bo zwiększyłam ilość ciasta)
  • 1 łyżka cukru wanilinowego
  • 4 jaja (moje były duże)
  • 3 łyżki kwaśnej śmietany 18%
  • olej do głębokiego smażenia
  • cukier puder do posypania (można z dodatkiem cynamonu, kto lubi)

Wykonanie:

  1. Mąkę z solą i proszkiem do pieczenia wymieszać (ponieważ było za rzadkie dałam jeszcze szklankę mąki i małe op. suchych drożdży)
  2. Dodać twaróg przeciśnięty przez praskę (ja ugniotłam widelcem, bo był bardzo mokry od śmietanki)
  3. Cukier i cukier wanilinowy.
  4. Jajka lekko rozmieszane i śmietanę (ja rozkłóciłam jajka i dolałam śmietankę do tego, wymieszałam)
  5. Połączyć wszystkie składniki do uzyskania jednolitej masy.
  6. Formować małe kulki za pomocą łyżki do lodów lub ręcznie.
  7. Smażyć w głębokim oleju w temp, 170-180 C przez 3 minuty z obu stron.
  8. Gorące posypać cukrem pudrem.

Ja dałam twaróg śmietankowy, ugnieciony widelcem, bardzo wilgotny i ciasto wyszło dość rzadkie, takie, że nie dało rady formować kulek, więc dosypałam jeszcze szklankę mąki krupczatki, dwie łyżki cukru i przyznam się 1 malutkie opakowanie suchych drożdży. Więc ciasto rosło na proszku i drożdżach. Usmażyłam z 1/4 części ciasta, a resztę osypałam mąką i włożyłam do woreczka foliowego, umieściłam w lodówce. Następnego dnia powtórka z rozrywki, tylko do pomocy w zjadaniu zaprosiłam córeczkę. Było miło.

Te z ciasta proszkowo-drożdżowego, które leżakowało w lodówce i nabierało mocy przez noc, formowało i smażyło się lepiej. Po usmażeniu miały gładkie ścianki, bez pęknięć, chropowatości, nierówności.  Zwilżałam tylko dłonie wodą i kręciłam małe kuleczki. Lepiej mniejsze niż większe, bo ciasto może nie dopiec się w środku. Te z ciasta po nocnym leżakowaniu wyszły zdecydowanie delikatniejsze, lepsze.

Filiżanka kawy, kilka małych pączków i ładnie kończy się dzień. Moja córeczka nie jest fanką pączków żadnych, ale spróbowała, posiedziała z mateczką i porozmawiała. Zastanawiała się nad tematem, który wraca jak bumerang, -„co z moim życiem, mamo?” Nie chce, aby przeleciało jej przez palce. Usłyszałam od niej wiele mądrych  zdań. Opowiadałam jej, jak swoje wolne dni chcę poświęcić na sprzątanie i wystrój nowego salonu (szef otwiera kolejny, takowy cudny, kameralny). Odwodziła mnie, mówiąc:

-„Mamuś, ty zawsze, tak mocno cieszysz się na każdy wolny dzień. Masz tyle pomysłów, zapału w zapełnianie ich, urozmaicaniu. Poświęć ten czas dla siebie, nie na pracę. Nikt z nas umierając  nie będzie żałował, że za mało czasu spędzał w pracy, za mało oglądał telewizji.., tylko za mało żył z bliskimi, za mało odpoczywał, cieszył się życiem, drobnostkami, na które zawsze brakowało miejsca w naszym kalendarzu”. 

Pomyślcie o tym. I nie bądźcie nadgorliwi. Życie mamy jedno. Przeżyjmy je dobrze, bez złego.

Reklamy

Autor: stopociechblog

Przyszedł czas na celebrę życia, bez pośpiechu. Czas dla siebie, a oczy przymrużone na wiele spraw. Bez lekceważenia, ale i bez strachu. Dostrzegać i zatrzymywać się nad tym, co wartościowe. Cieszyć widokiem kotka i pysznym śniadankiem, nie o 6 rano. Z Leszkiem Możdżerem i Yasmin Levi w tle. Lubię żyć! Napisz, jeśli masz potrzebę barba2601@wp.pl

73 myśli na temat “Pączusie”

  1. Bardzo apetycznie wyglądają. A słowa Córki – święta prawda… często priorytetem wydaje nam się to, co jest też obowiązkiem, a tak trudno siebie samego uznać za priorytet 🙂 Pozdrawiam

    Polubione przez 3 ludzi

  2. Dziękuje moja droga, ze odważyłas się na paczki serowe, a eksperymentować zawsze można, ważne żeby smakowało 😀
    Cały widz polegał na tym ze ciasto miało być wolniejsze, bez dodatkowych spulchniaczy. Wtedy są pysznie mięciutkie a z zewnątrz chrupiące. Pozdrawiam serdecznie 😘

    Polubione przez 1 osoba

      1. A ja też piwko…tylko z sokiem, bo tak mnie uczyli w przedszkolu 😉 a co dalej…zobaczy się czy będą jakieś ekscesy 😉

        Polubione przez 1 osoba

    1. Lubię ludzi i fajnie jest wyjść razem na koncert, spacer czy trening, ale bardzo szybko zauważam, że męczy mnie rozmowa z nim. To inna półeczka. I wtedy mówię sobie, po co ci się męczyć, przecież już nie musisz, nic nie musisz. Jakoś brakuje mi cierpliwości. Asiu gdybyś teraz na moje dojrzałe lata, kiedy wzrok niby gorszy, a widzi lepiej, dała mi zadanie znalezienia partnera na resztkę życia, powiedziałabym, trudno postaw mi pałę za nie wykonanie, bo to mi się nie uda. Niecałe pół roku temu dałam się na moment omamić, zabrać prawie w całości razem z duszą (co mi się dawno nie zdarzyło). Spadanie, rozbijanie o glebę bolało, chlipałam i chlipałam, bo zranił także moją dziecięcą wiarę, ufność.. A jawił się wręcz niemożliwie, taki cudowny. Iluzja. Opowiedziałaby Ci, bo pisać trudniej. Przez moment było tak ślicznie bajkowo, wręcz filmowo. Głupia jestem. Nawet w moim wieku. Wstyd mi, że dałam się skrzywdzić. Więc teraz tylko dla zdrowotności lub popatrzenia na moment, może krótkiego dotyku, może i nic więcej. Wielu z nas tak ma. Zaczyna się chronić.

      Polubienie

      1. Basiu bardzo Ci Dziękuję, że podzieliłaś się swoją historią. Zdaje sobie sprawę, że to niełatwe zadanie…ale nie można poddawać się już na starcie. Nigdy! Wiek nie ma tu nic do rzeczy. Przykro mi, że zostałaś zraniona. Wiesz Basiu…jesteś bardzo wartościowym Człowiekiem. Pamiętaj o tym!!! Ale zobacz jaki wniosek wyciągnęłaś z tej sytuacji…zrozumiałaś bardziej samą siebie. 🙂 Tak masz rację…jak się spotkamy to będzie łatwiej opowiedzieć. Trzymaj się ciepło!!! 🙂

        Polubione przez 1 osoba

      2. Trzymam się. Już całkiem dobrze. I łatwiej jest, kiedy człowiek nie ma już złudzeń i nie nastawia.. na kopanie. To naprawdę niebotycznie trudne zadanie i współczuję młodym, kiedy oni raczej muszą temu sprostać. Tak do zobaczenia, Asiu.

        Polubienie

  3. Nasze pączki robione są dość podobnie. Tyle, że bez proszku do pieczenia, a zamiast cukru wanilinowego dodajemy prawdziwą wanilię i miód. A i jeszcze dodajemy kapkę spirytusu. Smażymy na smalcu. Też wychodzą pyszne 😉

    Polubione przez 1 osoba

      1. Pewnie pomaga. Pozdrawiam. Mam wolny dzień. Powisiałam na drążku, potańczyłam z Chi-Gong, bo same ćwiczenia to nie są. Zjem śniadanko. I mam na tapecie robienie chaczapuri z ziemniakami i żółtym serem

        Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.