Ciernie

Jestem smutna. Radzę sobie. Radzę.. . Wszystkim mówię, a zwłaszcza swojej głowie, że życie jest piękne. Wierzę w to. Choć kątem oka widzę tę biedę ludzką. I nie piszę o niedostatku finansowym, tylko w tym wypadku o: szklistych, przekrwionych oczkach, śmierdzącym oddechu, czerwonych policzkach, mówionych głupotach, zarośniętej, dwa dni niegolonej twarzy, rozchełstanej koszuli, krzywo zapiętych guzikach, przysypiającym, a w dłoni pilot od tv.. .  Agresji nie ma, skądże! Pełna kultura. Więc, czego się czepiać. Tylko straszny obraz, tak wyglądającego mężczyzny zostaje w twojej głowie.

Chyba nie napiszę dziś wiele.  Przecież nie wolno mi, entuzjastce życia poddać się i powiedzieć, że wszystko jest do d…, o kant stołu.

Nie marudzę mu, nie wyrzekam..  A może ten obok potrzebuje pomocy? Z jednej strony cieszy się, że jestem wyrozumiała, niewtrącająca, a z drugiej może chciałby, abym zmusił go do wzięcia się za siebie? A ja udaję, że nie widzę, bo przecież to jego życie. Bierna, mam współudział w jego zatracaniu się.

Współczuję tym, co muszą co drugi dzień wypić piwko, no dwa, „góracy” (jeszcze żarty się mnie trzymają), łyknąć drinka, czy pociągnąć z gwinta piersiówki lub kulturalnie sączyć kieliszek za kieliszkiem wytrawnego winka, ale i tym, co są razem i obok. Mężczyzna zawsze bagatelizuje mówiąc – „Ciężko pracuję, nie czepiaj się, nie ma problemu, to tylko dwa piwka po robocie”. Będzie chciał, to wyjdzie, a my go wtedy wspierajmy. Jego wola jest tu ważna, nie rodziny.

Każdy z nas ma swoje ciernie i marne strony. Idę spać. Dobranoc.

PS Te zdania dopisuję, po waszych komentarzach. Bardzo Wam dziękuję. Wszyscy utwierdziliście mnie, że nic na siłę. Jestem obok, jakby co. I zawsze chętnie pomogę, jak będzie chciał. Już mi lżej. Idę posprzątać kuchnię, bo chłop podpity, jak gotuje, to świat się wali, a kuchnia na pewno. Dzięki kochani. No i znów uśmiecham się.

 

Reklamy

Autor: stopociechblog

Przyszedł czas na celebrę życia, bez pośpiechu. Czas dla siebie, a oczy przymrużone na wiele spraw. Bez lekceważenia, ale i bez strachu. Dostrzegać i zatrzymywać się nad tym, co wartościowe. Cieszyć widokiem kotka i pysznym śniadankiem, nie o 6 rano. Z Leszkiem Możdżerem i Yasmin Levi w tle. Lubię żyć! Napisz, jeśli masz potrzebę barba2601@wp.pl

55 myśli na temat “Ciernie”

  1. Sprawa delikatna, osobista i bardzo osobnicza. I jeszcze jest w niej tak wiele zmiennych. Zdaje mi się, że żadne poradnictwo internetowe się tu nie sprawdzi. Chyba, trzeba być bardzo blisko sprawy by sensownie się wypowiedzieć.

    Polubione przez 1 osoba

      1. Marudzenie, to, moim zdaniem słaba metoda. Siedzenie cicho to kapitulacja. Może są trzecie drogi. Ale to truuuudne wszystko jest. Wszelkie działania chyba powinny być skierowane raczej na przyczynę, niż na to czym ona skutkuje.

        Polubione przez 1 osoba

      2. Przyczyny, to beznadziejna sprawa. Z dziada pradziada… Pewnie inna na studiach, inna za pierwszego małżeństwa i inna za drugiego. Albo ciągle ta sama. On twierdzi, że pije, bo „wódka po prostu jest dobra”! Eh, masz rację to trudny temat i nie powinien mieć tu miejsca. Może napisanie go było dziś alkoholowym ciągiem zdarzeń. Najpierw godzina rozmów i rad przyjacielowi, która ma z tym kłopot. Wracam do domu i u mnie to samo. Zwariować można. Położyłam się smutna. Wstałam jednak napisałam, dla innych kobiet niech wiedzą, że ta szczęśliwa wiecznie Baśka, też ma ciernie. Szczebiocze, szczebiocze wielka entuzjastka, a ..

        Polubione przez 1 osoba

      3. Kochaniunia, każdy ma jakieś swoje syzyfowe zbocze. Stałem kiedyś przed problemem rodzinnym dość analogicznym. Nie poradziłem z nim sobie. Próbowałem różnych sposobów, ale nic nie dały. Wyjechałem i już nie wróciłem.

        Polubione przez 1 osoba

      4. Podobno jedyny ratunek, to chęć uratowania się głównego zainteresowanego, bo inaczej święty Boże nie pomoże. No właśnie chyba dlatego nie mówiłam nic, nie upominałam. Ale dziś pomyślałam, ze jestem złym człowiekiem, bo pozwalam na zmarnowanie życia

        Polubione przez 1 osoba

      5. Chyba tak właśnie jest. Potrzebna jest wola. Ale jak ją wzbudzić w tym, kto potrzebuje pomocy? Ja nie umiałem. Próbowałem, ale może zbyt krótko, ze zbyt małą intensywnością. Tego już się nie dowiem.

        Polubione przez 1 osoba

      6. Tak to działa, on musi chcieć. Widziałaś już film „Mój piękny syn”, ze Stevem Carellem? Może nie jest wybitny, ale moim znajomi, którzy mają podobne problemy do Twojego, byli nim poruszeni. Pójdź do kina. To na początek 😉

        Polubienie

  2. Myślę podobnie jak bfcb… Trudno coś sensownego doradzić tak na odległość, nie znając dogłębnie konkretnego przypadku. Pewnie nawet specjalista potrzebowałby więcej „danych”.

    Ale Wy tak razem mieszkacie? To też bym się zastanawiała jak Ty czy nie powinnam jakoś jednak pomóc. Acz z drugiej strony, tak jak piszesz – chęć zmiany powinna wyjść od samego zainteresowanego. Jednak póki mieszkacie tak blisko siebie, tak sądzę, to zawsze będzie też po części i TWÓJ problem. Bo przecież był czas, kiedy byliście sobie tak bliscy, kiedy zależało Wam na sobie. Patrząc na jego upadek pewnie zawsze będziesz go żałować i czuć smutek. Tak myślę zatem – jeśli nie da się pomóc, to może lepiej się przeprowadzić?

    Polubione przez 2 ludzi

    1. Ja z tym jego problemem, czyli inwentarzem „wzięłam”. Masz rację, to trudno tak na odległość, za wiele spraw pobocznych. On jest szczęśliwy z tym popijaniem, może nie powinnam zabierać mu tego. Nie zatraca się, jest solidny, tylko lubi smak w..

      Polubione przez 1 osoba

      1. W takiej sytuacji może rzeczywiście niech robi co chce. Ludzie lubią różne dziwne rzeczy, a jeśli pozostają przy tym w porządku dla otoczenia i sami nie „idą” drastycznie na dno… to może lepiej zostawić ich w spokoju…?

        Polubione przez 1 osoba

  3. Życie powinno być przyjemniejsze i przyjemniejsze. Niektórzy ludzie żyją jednak po to, by utonąć w życiu. Zasługujesz na przyjemne rzeczy w życiu. (Life should be more fun and enjoyable. Some people live for the drowning out of life though. You deserve the enjoyable things of life. ) 🙂

    Polubione przez 2 ludzi

      1. Gladly. You write wonderfully. I’m glad there are more colorful butterflies than the moths I happen to notice. For sure, moths can be destructive. Helping others is honorable and you are making a difference where you can. 🙂

        Polubione przez 1 osoba

  4. Ciężka sprawa. Zgadzam się z powyższymi, chęć zmiany powinna wyjść od niego. Inaczej poprawa będzie chwilowa, albo żadna.
    Najważniejsze, że może na Ciebie liczyć. Myślę, że taka świadomość pomaga się nie zatracać.

    Polubione przez 1 osoba

  5. Smutne i dotyczy zapewne wielu rodzin,związków. Przejawow alkoholizmu jest wiele. Ten, o którym piszesz to alkoholizm kulturalny ( to moje określenie). Po pracy,w domu upaja się winem, wódką, nie wadząc domownikom, nie wszczynajac kłótni, nie marudzac, pije po cichu choć nie ukradkiem. Rano, jakby nigdy nic bierze prysznic, zakłada świeżą koszulę, wiąże krawat, narzuca marynarkę i z teczką w dłoni wychodzi do pracy. Tam, przykleja uśmiech na swoją twarz i staje się, może raczej udaje człowieka, szefa,który z radością ( bez przesady) rozpoczyna kolejny dzień życia. Po pracy, gdy znajdzie się w bezpiecznym dla siebie miejscu, gdzie nikt nieporządany nie patrzy i nie ocenia, zamienia elegancki strój na wyciągniętą koszulkę i dresy i sięga po swoje „niebo”. Takie życie wg mnie wiedzie człowiek nieszczęśliwy. Nie nam szukać powodu takiego stanu….niewątpliwie jednak jakiś jest. Czy pomagać? Ktoś empatyczny powie oczywiście. Tyle tylko,że on nie dziecko i zmusić do pomocy nie można. Ale od czasu do czasu ciepłym choć nie namietnym słowem i uśmiechem obdarzyć można. Choć tyle…
    To teoria życia, tak mi podpowiada głowa…jednak czy tak da się, tego nie wiem, bo nigdy w takiej sytuacji nie byłam. Czy wyciągnięta ręka nie zostanie ugryziona?

    Polubione przez 2 ludzi

      1. Ta wzajemna delikatna sympatia okazywana drugiej osobie pomimo trusnych warunkow dotyczy obu stron związku, bo trudno oczekiwać, że jedno z nich będzie życzliwe drugiemu, a drugie tego nie odwzajemni.

        Polubione przez 1 osoba

      2. My z życzliwością nie mamy kłopotu. Wczoraj pomyślałam, że może za bardzo jestem wyrozumiała, że może należało by się odezwać w tej sprawie? Ale właściwe skoro nic mu się nie stało przez ostatnie 40 lat odkąd lubi smak alkoholu, to i teraz niech przyjemnie dożyje. Nie będę się wtrącać póki są tego ramy.

        Polubienie

  6. Pewnie cię to nie pocieszy, ale gdy spotykam kumpli z dawnych lat, każdy się przyznaje, że „pociąga”. „Alkoholizm kulturalny”…
    świetne określenie poprzedniczki na ten stan rzeczy. Rzecz oceniając z mego punktu widzenia, to całkiem rzucić raczej się nie da!

    Polubione przez 1 osoba

  7. Miałem dwa podobne przypadki … to one piły. Rozstaliśmy się, ale pomagałem im. Jedna wyszła z tego, dzięki temu, że ta wcześniejsza trafiła do grobu. To, że on ma smak, to wcale się nie dziwię, ja też lubię np. łyżeczkę dobrego rumu dodać do herbaty, albo łyknąć czekoladkę z likierem. Nawet 20-30 ml. nalewki ziołowej przed obiadem nie zawadzi, bo przecież wódka jest dla wszystkich … Większe ilości alkoholu jednak przeszkadzały mi w pracy informatyka, bo od razu zauważałem ogromny spadek wydajności. Może tu jest odpowiedź?
    Myślę, że trzeba pomagać i wykorzystywać wszystkie szanse zachowania związku i nie doprowadzenia do zatracenia się innej osoby.

    Polubione przez 1 osoba

      1. To jest problem, bo zwykłe: „Ja ci pomogę” nie zadziała, tylko jeszcze bardziej wkurzy.
        Ja postawiłem trudne zadanie podjęcia dodatkowego kursu na Przewodnika Turystyki. Oboje nie byliśmy pilotami wycieczek i nie mieliśmy stażu. Ona odpadła, co uzmysłowiło jej swoją pozycję. Podeszła do egzaminów poprawkowych, i po pierwszej udanej imprezie wycieczkowej odnalazła sens życia. Rozstaliśmy się, bo oboje widzieliśmy siebie inaczej w życiu. Pomagałem jej, i pomagam nadal, bo stała się fajną żoną, matką a teraz babcią.
        Z tą drugą było gorzej, bo wódki dołączyła prochy, trwało to kilkanaście miesięcy … odeszła w nieświadomości.
        Myślę, że obciążenie dodatkowymi obowiązkami, których wykonanie da się sprawdzać, jest dobrą receptą.

        Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.