Moc fantazji erotycznej

Dziś przypomnę Wam trzy erotyki z mojego zbiorku
na blogu. Nie jestem pisarką, nie jestem uczonym człowiekiem, nie jestem wybitna. Jestem zwykłą kobietą, która kiedyś z jakiegoś powodu poczuła chęć pisania, dzielenia się myślami, doświadczeniami, fantazjami, a czasem po prostu wypisania, wykrzyczenia, wypłakania i zagłuszenia samotności.
Fantazja erotyczna towarzyszy nam od młodości, mocniej lub słabiej zaznaczona. Kiedyś samotny, jak pies, a na papierze zawsze czyjś, rodziły się sceny, obrazy ich dwojga. Moje przelane na papier, może niezgrabnie, może nieudolnie, ale z serca, a właściwie z głowy. Tam się wszystko rodzi, z niej pochodzi.  Obrazek erotyczny – „Kruche wspomnienia” nie miał miejsca w moim życiu, a jednak powstał. W seksie jesteśmy bardzo różni. Jednych podnieca widok zsuwanych pończoch, miłowanie w trójkącie, innych władcza pani oficer, czy sroga nauczycielka, która daje zadania lub cichutkie o świcie miłowanie na „łyżeczkę”.  A mnie obrazek z „Kruchego wspomnienia”.  Zastanawiające, bo to mówi coś o mnie. Wygląda, jakbym chciała zemścić się na partnerze, alkoholiku. Taki, co to ciągle na rauszu lub fafloniący, a później nie pamięta, co  nawygadywał lub, co ja mówiłam do niego. Ciągle, jak bumerang wraca myśl – nie cierpię wódy i całego zła, które ona czyni, kiedy w nadmiarze.
Ostatnio spotkało mnie coś miłego. Dwóch blogerów: mężczyzna i kobieta cudnie zawzięli się  na moje „blogowe pisadło” i czytają od deski do deski.  Z mężczyzną mam kontakt mailowy. Jest zachwycony „Niebem” i „Spotkaniem w biegu”. Czytał wiele razy i za każdym chwalił, jak gładko temat seksu wkomponowałam w sprawy dnia codziennego, w opowiadaniu „Uśmiechnęło się niebo”. A, „Spotkanie w biegu”, rozpala jego żądze. Natomiast kobietę ujęły „Kruche wspomnienia”, że gorąco, ale absolutnie niewulgarnie.  „Ściągnęłam” je tu dla Was z moich odległych początków bloga. Poczytajcie w chwili takiej potrzeby, nie na siłę, kiedy w sercu, np. kłopoty, czy depresyjny nastrój. Raczej, kiedy potrzeba Wam weny do powariowania z nią, z nim. Kochajcie się, póki życie trwa, póki chce się i mamy z kim, bo obok jest wasza wyjątkowa osoba.
1. „SPOTKANIE W BIEGU”
To miało być krótkie spotkanie.
Jedno z wielu w ostatnim czasie. Stanął przed nią, wciąż wilgotny po kąpieli. On, .. .  Jego imię, muzyka dla uszu. Poczuła, jak ciało zaczyna płonąć. Oddech jakby zamierał. Myśl, że zaraz dotnie jej, poczuje zapach jego skóry wywołała mieszaninę pożądania, a zarazem wstydu. Nadal onieśmielał ją widok nagiego ciała. Młody Hiszpan, tak go czasem nazywała. Przyciągnął ją do siebie. Rozpiął suknię pozwalając jej opaść. Zaczął obsypywać pocałunkami szyję…nie przerywał pieszczot, mówiąc ” będę szybki i wiem,że ty też”. Uśmiechnęła się. Jak on ją znał!!
Wystarczyło, kiedy dotknął, popieścił, pogryzł sutki, a one twarde muskały jego członki, natychmiast była gotowa. Łatwość z jaką potrafił ją rozpalić, roznamiętnić zaskakiwała ją samą.
Stanęła twarzą do niego. Rozpięła stanik, zsunęła majtki. Popatrzyła odważnie w jego oczy mówiąc – „Jestem Twoja”. Pchnął ją delikatnie na łóżko. Całe jej ciało zapłonęło pożądaniem. Jej oczy natychmiast  zmieniły się. Splótł jej palce ze swoimi i przycisnął rękę do poduszki nad głową, a drugą zaczął pieścić brzuch.., odnalazł ciepłą wilgoć między nogami.Wsadził palce, pieścił, a dźwięk lepkiej wilgoci słyszeli oboje. Przez chwilę leżał obok, po czym przewrócił się na plecy, unosząc ją nad sobą. Z łatwością przejęła go w sobie.. Zamknął oczy, a widok jego twarzy omal nie doprowadził jej na szczyt. Poruszali się wolno, nie rozluźniając uścisku. Pochyliła i musnęła sutkami jego nagie,rozgrzane ciało. Dłonie silnie przylgnęły do ramion. Przejęła inicjatywę, poruszała się szybko i miarowo, on tylko lekko dotykał jej bioder. Spytała – „Dobrze ci”? Wyszeptał jej imię..,  jęknął gardłowo. Jego głos zawisł w powietrzu, ustępując miejsca spazmatycznym oddechom. Pchnął raz, drugi, trzeci…. osiągnął spełnienie.
2. ”UŚMIECHNĘŁO SIĘ NIEBO”
To był jeden z tych dni, kiedy nie mogę dojść ze sobą do ładu. Wszechogarniająca chandra. Przeszłość nie daje spokoju. Każdy skrywa w głębi duszy swoje prywatne ruchome piaski, w których czasem tonie. Od natłoku myśli huczało mi w głowie. W takich chwilach wspomagają nas przyjaciele, rodzina. Przypominają nam o wszystkich dobrych rzeczach, jakie już nas spotkały i jakie nas jeszcze czekają. Zachęcają do nierozpamiętywania. U mnie to zawsze jest Kona. Mówi ; „nieważne, co zrobiłaś, czy czego nie zrobiłaś, dla mnie jesteś najlepszym człowiekiem.., Mamo”.  Ona potrafi dobrym słowem powstrzymać demony.  Dziękuję Córeczko! Dzięki Tobie uśmiechnęło się niebo!
Mijają godziny, poszłaś w świat. Przyjaciele powiedzieliby ” budować Polskę”.. Cóż chandra, to tylko turbulencje. Ale, Ty już dawno jesteś pilotem swego życia.  Poczekaj, to minie. Wstałaś, ubrałaś to, co pasuje ze sobą, jak to kobieta, nawet gdy ma gorsze dni.  Och, jestem wśród ludzi. I ten źle zapowiadający się dzień, idzie całkiem gładko. Myślę, odniosłaś sukces na olimpiadzie życia. Zmierzyłaś się ze swoją słabością.
Telefon. To On. Te kilka zdań – „.. Przyjdź, przytulę cię.. . Pogadamy..” Mieszanina smutku z wyciszeniem ustępują miejsca; ciepłu z nadzieją, które już rozkładają swe dywany w moim sercu. Dziękuję, „M”.
Dzięki Tobie, uśmiechnęło się do mnie niebo!
Wieczór, nasza wspólna kolacja. Lubię, jak przygotowujesz ją dla nas, pamiętając o herbacie i prażonych ziarenkach słonecznika, których  nauczyłeś mnie jeść. Dobrze nam się rozmawia, a kiedy zaczynam złościć się na ludzką głupotę, przejmujesz mnie sadzając okrakiem na swoje kolana..
Twoja pewność siebie i podziw w oczach, podniecają mnie. Patrząc wzrokiem drapieżnika, sycząc usteczkami, jakbyś warczał na swoją kobietę, mówisz – „rozbieraj się”. Wiesz, jak lubię ten Twój władczy ton.
Leżę na plecach, jestem prawie naga, mam tylko pończoszki.  Tak lubisz, kiedy zostaję w pończochach, masz rozkosz zsuwania ich z moich nóg.
Zbliżasz się do łóżka, patrzysz przez dłuższy moment, nie tylko w moje oczy. Ach, ten lekki uśmiech. Może dlatego, że wiesz, co nas czeka. Twój sposób patrzenia na mnie, z taką uwagą, to afrodyzjak.
Wkładasz paluszek za pończochę i zsuwasz jedną po drugiej. Ach, dotyk twojej dłoni..!
Czas całowania stóp. Językiem okalasz je całe, ssiesz każdy palec.  Od czasu do czasu spoglądając mi w oczy. Teraz jak masażysta pieścisz dłońmi, moje łydki powoli przechodząc do ud.
Twój język pracuje, a ja drżę,bo zajmujesz się ich wewnętrzną stroną.   Głaszczesz kolana, a sunąc po udzie patrzysz w moje oczy przytrzymując wzrok. Twoje dłonie blisko .. .  Nie dotykasz, może oczekujesz, że zacznę prosić. Wiesz, że lubię prosić. Oboje to nas podnieca.  Język na przemian, twardo i delikatnie wędruje w kierunku wilgotnego zagłębienia. Nogi zgięte .., rozchylone drżą z rozkoszy. Oddycham głęboko. Mruczę, a ciało leciutko unosi się. Podpieram je na łokciach, chcę patrzeć na Ciebie liżącego.. .  Nie jeden dałby wiele, za tak podniecający widok,  to ja mam niebo patrzenia, bo między nogami jesteś Ty. Właśnie Ty. Nasze oczy spotykają się, nie spuszczamy wzroku.  Widzisz moje zamglone oczy.. Rozkosz patrzenia dla mężczyzny. Już dłużej nie przetrzymujesz mnie, czuje Twoje palce.. Jedną ręką opierasz  mocno o materac, drugą  ujmujesz piersi i robisz to zmysłowo, namiętnie.. Kolanem pocierasz  guziczek rozkoszy. Wiesz, że jestem wilgotna i czekam na Ciebie. Ujmuję go w dłonie, jest taki twardy, jak ze stali.. Teraz głośniej i z naciskiem mówię -” chcę ciebie” ! Patrząc na  wyjątkowego mężczyznę, szepczę lubieżne słówka. Jest mi dobrze. Czekałam na Ciebie, na to kochanie.
Cudownym kochankiem jesteś.., a miłowania końca nie widać.
3. ” KRUCHE WSPOMNIENIE”
 Kaszubskie jeziora są piękne.Wakacje, słoneczna pogoda.
W zielonym domku z motylem na ścianie, mieszka ona.  Ładna, filigranowa kobietka. Lubi rankiem biegać wokół jeziora. Obserwuję ją z daleka. Ma coś w sobie; jest smutna i potulna. Jej partner często pije. Ona godzinami siedzi nad wodą i patrzy w dal. On z puszkami piwa czyta lokalną gazetę. 
Wieczorami wracają z pobliskiej restauracji, ona zawsze prostym krokiem, on nigdy.  Zaczynam marzyć o tej kobiecie.
Następnego dnia próbuję dołączyć się podczas biegu. Ignoruje mnie.
Kolejny poranek, biegnę za nią w bliskiej odległości. Nie chcę jej spłoszyć, a widok mam piękny i podniecający. Nie zatrzymuje się, nie przyspiesza, tylko na koniec biegu, obraca, chwilę patrzy na mnie i słodko uśmiecha. Pierwszy raz widziałem jej uśmiech, pełen ciepła, spokoju, a jednocześnie lekko figlarny.  Postanawiam nie odpuszczać. Kolejny poranek, chcę biec za nią. Podchodzi jest smutna, mówi krótko, – ” nie biegnij, przyjdź wieczorem, będę czekała „.
Dziwne, jak mam to zrobić, skoro nie mieszka na campingu sama. Wieczorem  czekam pod domkiem. On wychodzi, pewnie się napić.  Pukam do drzwi. Cisza. Naciskam klamkę, otwieram cichutko. Widzę ją w półmroku, leży pod kocem, na jednym z dwóch tapczanów. Pośrodku między nimi stolik i dwa krzesła. Zamykam. Słyszę cichutkie ” chodź”. Wkładam rękę pod kocyk. Ona leży na boku, leciutko przesuwa się do ściany robiąc mi miejsce.  Rozbieram się pośpiesznie i kładę wtulając w jej pachnące włosy. Cisza. Słyszę bicie swego serca.  Dotykam jej biodra, piękna linia, leciutko zadrżała, całuję szyję, wsuwam dłonie pod koszulkę. Ma ciepłe, delikatne ciało. Zsuwam majteczki. Ona leciutko wypina pupcię i nadal milczy.  Sam dotyk tej kobiety sprawia, takie podniecenie, że jestem szybko gotowy wejść w nią.., a ona nie protestuje, kiedy palcami zaczynam masować.. Tylko oddycha głębiej, mruczy. Wchodzę w nią, jęknęła.. . Miły dźwięk dla uszu.
Zadrżała. Poruszmy się powoli, rytmicznie.Ona obie ręce układa, nad głową, pupcię wypina jeszcze bardziej . Dotykam jej piersi, są malutkie, jak ona cała. Czuję, że pieszczota piersi sprawia jej przyjemność. Oddaje się  bez reszty. Robi to z ochotą. Pytam – „dobrze ci ? ” – nie odpowiada.  Zaraz dojdę, a nie chcę tego jeszcze, więc wyciszam nas. Całuję i liżę jej kark, plecy.. Ona rozumie, nie porusza już biodrami. Leży cichutko i spokojnie oddycha, ale nie obraca się do mnie, więc głaszczę jej włosy, całuję małe uszko. Tak pięknie pachnie jej ciało! Zamykam oczy i przez chwilę czuję mieszaninę szczęścia ze strachem!
Delikatnie z czułością wchodzę w nią jeszcze raz, znowu zadrżała.  Teraz przyspieszamy, porusza się tak energicznie, że  nie wytrzymuję, ale i ona też. Słyszę przeciągły, stłumiony jęk i dygotanie jej ciała.  Nachylam się, całuję jej włosy i słyszę cichutko wyszeptane -” dziękuję „. Odchylam jej głowę..  . Pierwszy pocałunek. Oddaje go bardzo, bardzo namiętnie..
Ubieram się pośpiesznie. Wychodząc szepczę – ” Przyjdę jutro”. Nie odpowiada.
Wracam do siebie, ciemno, tylko słychać łamane gałązki pod butami.  Myślę o tej kobiecie, o cichym kradzionym seksie, o tym, co się stało i dlaczego na to pozwoliła. Intryguje mnie jej uległość, milczenie.. Nie mogę doczekać się kolejnego wieczoru. Nie biegała o poranku,nie widziałem jej cały dzień, jestem trochę zaniepokojony. Od godziny siedzę w pobliżu ściany z motylkiem. Niepokój wzmaga się, czy zobaczę ją dzisiaj? Dotknę jej kruchego ciała? Nareszcie on wychodzi. Pukanie.. Ta sama, cisza.. . Wchodzę. Zniecierpliwiony zamykam drzwi, rozbieram się i w jednej chwili wtulony w jej cieplutkie ciało. Jest naga, ale znowu leży na boku. Obrzucam ją pocałunkami, jestem taki szczęśliwy. Całuję jej włosy, kark, plecy, pupę. Pieszczę jej krągłe, delikatne piersi.. ona tylko cichutko mruczy.  Czuję, że czekała na tę chwilę, na mnie.  .. zadrżała i obróciła się na brzuszek.  .. zaciska.. na moim wężu. Wiem robi to dla mnie.  Dziwne nie znam tej kobiety, jest obca a zarazem bliska. 
Znowu dłonie układa nad głową, tak jakby oddawała mi całe swoje ciało, nie chroni się i w tej chwili chce być moja.  Poruszam się w niej powoli z czułością, jest taka krucha.  I nagle słyszymy szamotaninę, otwieranie drzwi. On wraca. Zastygamy w bezruchu. Ona szepcze – ” zostań”. Okrywamy się kocem. Adrenalina.. Nie mam śmiałości nawet palcem ruszyć. Mijają minuty. Nic nie mogę zrobić. Na szczęście nie zapalił światła. Leżę od ściany i dłonią głaszczę jej pupcię, liżę aż po kark. Intruz rozbiera się klnie,coś pod nosem, chyba na buty. Pada jak kłoda na drugi tapczan, a my wtuleni w siebie, poruszamy się dalej. W momencie, kiedy słyszymy chrapanie obok, ona pozwala sobie na mruczenie i cichutkie z rozkoszy jęki. Dzisiaj nasze poruszanie przedłuża się, każde chce tę chwile zatrzymać. Ujmuje moją dłoń i zostawia pod … Drży ocierając się.  Wiem, jest blisko, poruszam energiczniej.. . W chwili rozkoszy jest w niej, tyle samo z anioła, co diabła.  Jej niebo kończy się wkrótce także moim niebem.  Całuję jej włosy i uszko, tym razem ja szepczę – ” dziękuję”.  Ona obraca głowę, uśmiecha się,bierze mnie za rękę, całuje wewnętrzną stronę mojej dłoni, ale nie wypowiada ani słowa.
Wracam szczęśliwy. Nie byłem jeszcze w takiej sytuacji, choć w tej materii dużo przeżyłem.
Rankiem widziałem ją przez chwilę. Wtedy nie wiedziałem jeszcze tego, że to ostatni raz. Godziny wlokły się niemiłosiernie,myślałem tylko  o niej.
Nie zobaczyłem jej nigdy więcej.
Tak samo szybko zniknęła z mojego życia, jak i się w nim pojawiła.
Została kruchym wspomnieniem. Nigdy jej nie zapomnę…

Autor: stopociechblog

Przyszedł czas na celebrację życia. Już mi nigdzie nie spieszno. Czas dla siebie. Oczy przymrużone. Bez lekceważenia, ale i bez strachu. Lubię ludzi, lubię żyć! Piszę o swoim życiu, przemyślenia... Coś z pokoiku masażu, coś z kuchni, z łóżka i dla Okruszków Napisz, jeśli masz potrzebę barba2601@wp.pl

42 myśli na temat “Moc fantazji erotycznej”

    1. Can you guess it’s about you? You read me so beautifully. Recognize. It’s me, Jon, thank you. You’re making trouble. You must pass every entry to the translator. And despite this inconvenience, you read a blog because you know that I am honest and write about myself. And you want to meet me. That is why you are approaching me.

      Polubienie

    1. Wiesz Asiu, że to miało miejsce kilka lat temu i było cudownym, „czystym” przeżyciem. Skakałam na jego wielkim materacu, jak mała dziewczynka ciesząca się chwilą szczęścia. Patrzyłam na niego i mówiłam wtedy „życzę Ci, abyś był tak szczęśliwy, jak już będziesz w moim wieku”. Życie jest pełne niespodzianek, tych dobrych też. Dziękuję losowi, że było mi dane…, kobiecie, która już na nic nie liczyła. Asiu, jeszcze nieraz będziemy szczęśliwe!! A ja Tobie dziękuję, że skomentowałaś. Już bałam się, że ludzie zniesmaczyli się, a przecież nie chcę tego.

      Polubienie

  1. Wielokrotnie przymierzałem się do napisania czegoś większego w tym temacie. Ale zawsze kiedy już miałem gotowy pomysł, życie przynosiło nowe rozwiązania. To jednak jest największa tajemnica, gdzie nie ma żadnych reguł, a powielanie zachowań się nie opłaca. Jeszcze tu zajrzę, bo teraz to tak raczej „… w biegu”. 🙂

    Polubienie

      1. Pod koniec 60′ ub.w. byłem już znanym domorosłym elektronikiem i fotografikiem lubiącym nagrywać i fotografować z ukrycia. Hitem z tamtego okresu była skonstruowana przeze mnie automatyczna sekretarka, czyli telefon połączony z magnetofonem kasetowym. Taśma była tak zapisana, że tylko na początku były nagrane niezbędne mówki powitalne, a dalej leciał już seks mniej więcej taki (w PRL było to zabronione):

        Oczywiście 240 minutowa taśma była wykorzystywana także jako podłoże do upojnych kolacji ze świecami połączonych ze śniadaniem do łóżka. Nie przewidziałem jednak tego, że jeden z występów przekroczy te 4 godziny. No i właśnie, podczas wymyślania kolejnego numerów, o których nawet Kamasutra nie pisała, taśma przełączyła się na ponowne odtwarzanie i w najmniej oczekiwanym momencie usłyszeliśmy mało upojną informację: „Nie ma takiego numeru”.

        Polubione przez 1 osoba

      2. Heca to była dopiero potem, ale ze mną.
        Ci co przeżywali pełny orgazm, zapewne wiedzą, że jest to moment w którym maksymalnie szczytują oba organizmy, a więc układ krwionośny, oddechowy, i psychiczny u obu osób. Wtedy nie ma możliwości na przekazywanie sobie sygnałów słowami, ale można umówić się inaczej. My się umówiliśmy tak, że jak ona będzie „dochodziła” to uszczypnie mnie paznokciami, a ja … zresztą nieważne. Numer, wcale nie taki fikuśny, chociaż wymagający wyrobionych mięśni Kegla, przerabialiśmy na tle „Love me tender” Presley’a, i wtedy właśnie, gdy Presley się skończył, a ona wbiła mi paznokcie w plecy, usłyszeliśmy beznamiętnie porażające „Nie ma takiego numeru”.
        Ja przez ponad kilkanaście lat leczyłem się z kompleksu Presley’a, i do dzisiaj mam na to uczulenie, natomiast ona cały czas była przekonana, że ktoś nas nagrywał za moją zgodą. Nigdy więcej się nie widzieliśmy, a szkoda, bo zanim usłyszeliśmy „Nie ma takiego numeru” to wcześniej przerobiliśmy kilka pełnych numerów nie katalogowanych.

        Polubione przez 1 osoba

      3. Matko, matko, Andrzej, jam jednak grzeczna dziewczyna, no jedna z tych mocniej romantycznych. Moja młodość diametralnie różna. Jakoś brakuje mi romantyzmu w tej chłopskiej młodości, a może mylę się. Może to wszystko wcale nie było tylko takie fizyczne. może to właśnie dziewczę było zakochane, zauroczone, a nie tylko z ciekawością wszelakich pozycji. Powiedz byłeś romantykiem wtedy, czy teraz, czy nigdy. Zawsze mocno stąpałeś po ziemi?

        Polubienie

      4. Oczywiście, że wtedy byłem romantykiem, pisałem wiersze, malowałem portrety ukochanych, hodowałem motylki w brzuchu, godzinami wystawałem tam, gdzie była okazja spotkać te urocze stworzenia, nawet miewałem myśli samobójcze.
        Chłopska miłość? Sama gra wstępna to 2-3 godziny (bo ona, na szczęście, była bardziej piękna fizycznie niż psychicznie), potem 7-8 orgazmów u mnie i 2 u niej w ciągu tych „4 taśmowych godzin”.
        Nie wiem też skąd taka ocena, że coś miało być tylko fizyczne? Zaprosiłem ją na kolację przy świecach u mnie w domu (wcześniej robiłem jej zdjęcia do reklam – widziałaś je, bo są na moim innym blogu ze zmienioną twarzą), a potem akcja rozwinęła się samoistnie …

        Polubione przez 1 osoba

      5. Ach już rozumiem. A myślałam, że wtedy tylko dzikość rządziła. Kolacja przy świecach, hm pięknie. Tak jak lubię. Zostały Ci wspomnienia i mam nadzieję, że teraz też jesteś szczęśliwym mężczyzną.

        Polubienie

      6. Dzikość też była. Bo to jest tak jak z jedzeniem, głodny nawet własne buty zje, a najedzony nawet przy smakołykach będzie wybrzydzał. Oczywiście, że czasem i syty skusi się na coś oryginalnego, co potem odchoruje. I to był właśnie ten przypadek.
        A propos wspomnień, nie wracam do tych ekstremalnych, bo nie ma do czego, ale te, gdzie wspólnie z ukochaną można spacerować, podziwiać przyrodę i sztukę, cieszyć się wiernością (niekoniecznie tą fizyczną 😉 ), itd., itp., to jest coś zupełnie innego.

        Polubione przez 2 ludzi

    1. …. cytat z komentarza Andrzeja Rawicza: „A propos wspomnień, nie wracam do tych ekstremalnych, bo nie ma do czego, ale te, gdzie wspólnie z ukochaną można spacerować, podziwiać przyrodę i sztukę, cieszyć się wiernością (niekoniecznie tą fizyczną ), itd., itp., to jest coś zupełnie innego.”

      Przeczytałam Basi erotyki i komentarze….
      Zatrzymał mnie tekst: „cieszyć się wiernością (niekoniecznie tą fizyczną)…”

      Czy wierność można podzielić na fizyczną i nie fizyczną???!!!
      Wspólnie z ukochaną cieszyć się wiernością niekoniecznie fizyczną ……
      Czyli można być komuś wiernym mentalnie a fizycznie nie? I tym się cieszyć? Jakieś rozdwojenie moralności? Burzę się, bo może tego nie rozumiem i nie obejmują. W pewnych sprawach widzę czarnobiało, choć dostrzegam w życiu wiele odcieni szarości.
      Może tak nie na temat erotyczny ten komentarz, ale tak jakoś przyszło.

      Basia jest przynajmniej szczera i autentyczna, czasami do bólu i potrafi nazywać rzeczy po imieniu – i to w Tobie Basiu cenię najbardziej :-))).
      I może jeszcze jakiś piękny erotyk przyjdzie Ci do głowy, nie ograniczaj się, proszę. Może podsunę trochę inspiracji….
      Ostatnio w rozmowach z mężczyznami często pada pytanie: jakie masz fantazje erotyczne? Nie, czy je mam, tylko wprost jakie. Czuję się wtedy atakowana, jakby wg mężczyzn to był mój obowiązek wręcz mieć fantazje erotyczne. I co wtedy, gdy ich nie mam? A może mam, tylko nawet o tym nie wiem…..
      I okazało się, że zwykłe wg mnie marzenie, żeby mężczyzna chciał i pragnął mnie pieścić i całować czule, delikatnie, ledwo muskając tylko moje najbardziej wrażliwe miejsca, robił to tak delikatnie jak skrzydłami motyla – to już może być fantazja erotyczna, i mało tego, nie do zrobienia przez 99% mężczyzn……

      echchchch

      Dobrze, że jest ten 1% i jakie to szczęście na takiego trafić! mmmmmmm

      Polubione przez 1 osoba

      1. Ileż tu trafnych spostrzeżeń, myśli, określeń. Myślę, że pan Andrzej chciał pokazać siebie też jako romantyka na spacerach. Dlatego nie drążyłam tego tematu. A Twoje marzenia są oj są. A 24 godz w łóżku. Co do muskania, to oni jako chłopy myślą, że trzeba mocno, bo silni, no i może w końcu poczuje. Dobrze, że istnieją Ci co słuchają. W nich nadzieja w tym wypadku.. Dobrze, że jesteś. Całuję zmarznięty nosek, bo zimno dziś.

        Polubienie

      2. Czując się wywołanym do dyskusji chciałbym zaprosić do siebie na post pod takim właśnie tytułem: „Czy wierność można podzielić na fizyczną i nie fizyczną?!”
        https://bezkomentarza.wordpress.com/2019/02/06/czy-wiernosc-malzenska-mozna-podzielic-na-fizyczna-i-nie-fizyczna/#respond
        Odpowiedź bowiem nie jest prosta. Tak dla zachęty przytoczę fragment z mojego postu: „”… W USA został orzeczony rozwód z winy męża, który zdradzał żonę onanizując się przed ekranem komputera …””

        Polubienie

  2. Podoba mi się, że jesteś odważna, nie ma w Tobie hipokryzji i udawania. Fantazje ma każdy, jedynie chorzy umysłowo nie mają rozbudowanych snów i fantazji. Ale trzeba wiedzieć, że nie każdy umie je opisać, ubrać w słowa i przelać na papier. Czytałam, że jeden z piękniejszych erotyków napisała młoda dziewczyna, która nigdy nawet nie pocałowała się z chłopakiem, bo go nie miała.
    Zatem fantazje rodzą się w głowie, ale Ty umiesz je zapisać.
    Serdecznie pozdrawiam

    Polubione przez 1 osoba

  3. Przyjemnie się czytało te erotyki. Lekkie i bogate w pikantne szczegóły. Można się wczuć w te historie i poczuć całą tę namiętność. Widać miałaś bogate i ciekawe życie erotyczne.

    Polubione przez 1 osoba

    1. Jak dożyjesz moich lat, też takie będziesz miał. A tak poważnie, to jak otworzysz się na życie i przestanie Ci zależeć, wtedy ta wolność pozwala Ci na cieszenie, na sięganie, bo nie analizujesz, za i przeciw. Nas też opiszę, jak pozwolisz, ubiorę w romantyzm i piękny, orzeźwiający zapach olejku.

      Polubienie

      1. Masz dużo racji, niestety nie ty pierwsza jesteś, która to zauważyła – za dużo analizuję. Muszę popracować nad sobą, ale to nie jest łatwe. Z chęcią przeczytam tę historię, jestem ciekaw jak to ubierzesz w słowa.

        Polubione przez 1 osoba

      2. Dziękuję za przyzwolenie. Ja to widzę, ja to czuję. Teraz robię gołąbki. Jeszcze nigdy tylu nie zrobiłam, co ja z nimi pocznę. Chyba zabiorę do pracy, poczęstuję klientów i dziewczyny. Miłego dnia przystojniaku

        Polubienie

      3. Przychodzi klient i na przywitanie zamiast herbatki to gołąbek. Już widzę miny tych klientów. Zawsze możesz zamrozić. 😉

        Całuję cię ciepło kochana.

        PS
        Zostawiłem Ci krótki liścik na skrzynce.

        Polubione przez 1 osoba

      4. Już zaglądam na maila. A co do gołąbków, to szczebioczę, że herbatki najpyszniejszej mu zrobię, i kuszę pachnącym gołąbkiem, wspólnym zajadaniem. Tak robię i jednam sobie ludzi najczęściej. jak wejdzie człek z depresją, czy kołkiem po całości jego kręgosłupa, nie ośmielam się wtedy szczebiotać. Szanuję jego smutek z królewskim majestatem.

        Polubienie

      1. Sporo romantyzmu wyczulam w tym tekście. Wyuzdania nie wyczytalam. Wcale nie uważam, że to złe….namiętne słowa opisujące bliskość pomiędzy kobietą a mężczyzną. Zresztą erotyk sam w sobie nie powinien być wyuzdany. I nie jest….

        Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.