Pieczone pierożki drożdżowe

Ugotowałam rosół drobiowo-wołowy.

 Jednego dnia pojadłam rosołku z lanymi kluseczkami własnej roboty. Drugiego, zmieliłam mięsko z niego, wraz z marchewką. Usmażyłam grubo pokrojone pieczarki z cebulą i też zmieliłam. Wymieszałam z masą mięsną. Takim farszem nadziewałam pierożki z ciasta drożdżowego. To ciasto robię  „na oko” i zawsze wychodzi. Tym razem dla Was patrzyłam, ile czego biorę. Na stolnicę wysypałam ok.3 szklanek maki, zrobiłam dołek, wlałam rozczyn z pół szklanki ciepłego mleka, 2 dag.drożdży, 1 łyżeczki cukru. Rozmieszałam z mąką. Teraz wbiłam 3 jaja (jak robię drożdżówkę na słodko, to do jaj wsypuję trochę cukru) i szczyptę soli wyrobiłam dłońmi miętosząc ciasto.

Jeśli jest za twarde, a takie nie powinno być, dolej trochę mleka, nawet może być ciepła woda, czy jak wolisz na bogato ze 2-3 łyżki śmietany. Wyrobiłam mniej  porządnie i tak pierożki pyszne. Powciskałam paluszki robiąc dołeczki w cieście i wlałam 1/3 kostki  roztopionego masła (może być Kasia), znowu wyrobiłam. Podzieliłam na mniejsze 3 części, bo łatwiej mniejsze placki rozwałkować. Dużą szklanką do whiski o cieniutkich rantach powykrawałam krążki, nałożyłam farsz, złożyłam na pół, zlepiłam pierogi, a brzegi mocniej wywinęłam.  Posmarowałam rozkłóconym jajkiem i piekłam ok 15-20 min w 180 stopniach.

Zajadałam cieplutkie maczając w sosie sojowy. Smacznego życzę Wam.

Coś na deser.

„Miłość jest jedyną siłą zdolną przekształcić wroga w przyjaciela” – Martin Luter King

            Dziękuję, że jesteście. Tak po prostu. Nie pozwalacie mi poczuć się samotną.

Reklamy

Autor: stopociechblog

Moje życie, to bal. Przyszedł czas na jego celebrę. Więcej czasu dla siebie i oczy przymrużone na wiele spraw. Łatwiej dostrzegać to, co wartościowe. Cieszyć się widokiem kotka i pysznym śniadankiem, nie o 6 rano. Z Leszkiem Możdżerem w tle. Lubię żyć!

48 myśli na temat “Pieczone pierożki drożdżowe”

  1. Wstyd sie przyznac ale nigdy nie miałem cierpliwosci do pierożkow,chyba ze wigilijnych:-)…pieknie pozawijane i pysznie wyglądaja te Twoje…,musze sie przełamac i zrobic…choc ciasto drozdzowe do tej pory przygotowywałem raczej do domowej pizzy…czas na zmiany:-)
    cytat z M.L. Kinga jakze aktualny na dzisiejsze czasy,gdy niechec do drugiego człowieka ma sie znowu tak dobrze……

    ps. raz jeszcze napisze Basiu…to my dziekujemy…..masz tutaj przyjacioł.

    Polubione przez 1 osoba

    1. Wiem Przyjacielu, wczorajsza rozmowa do drugiej w nocy przyniosła mi ulgę, kiedy mogłam wypłakać mój ból. I uświadomiła, dlaczego ponownie wzięłam mocniejszy kurs na ciut feministyczne zacięcie. A zrobienie tych pierożków nie jest męczące, jeśli farsz przygotujesz dzień wcześniej. Spokojnego dnia życzę 🙂

      Polubienie

      1. I dla mnie była to ważna rozmowa Basiu……,pewne przelamanie:-)…..dobrze,że przyszła jakaś ulga i zrozumienie……a swoją drogą,to była chyba najdłuższa minuta w dziejach rozmów hi hi……dbaj o Siebie,ciężki weekend przed Toba:-)

        Polubione przez 1 osoba

  2. Strzał w dziesiątkę,Basiu z tym przepisem 👍👍👍👍
    Kiedyś jadłam pieczone pierogi w jednej z restauracji we Wrocławiu i bardzo mi smakowały. Podany był do nich jakiś sos -cudnie smakowały. Dzięki Tobie przypomnialam sobie o nich i wierz mi,że wg Twojego przepisu przygotuję je wkrótce, bo choć ja nie przepadam za pierogami ale od nich nie stronię, za to moje chłopaki i córka bardzo lubią. Skorzystam z Twojego przepisu tylko musze przypomnieć sobie ten sosik.
    Nie zdążyłam jeszcze przeczytać całego wpisu, wieczorem pewnie wrócę do tej lektury.Usciski😊😊

    Polubione przez 1 osoba

  3. Odnośnie pierogów jeszcze….pamiętasz,jak kiedyś przyniosłas do pracy dla poczęstunku całą tacę pierogów z różnym farszem. Zjadłam dwa….ależ smakowały 🌼🏵🌼

    Polubione przez 1 osoba

  4. Ja też nie lubię takiego mięska z rosołu. Tylko przy Dziadku zjadam…Chłopak ma 93 lata i robi najlepszy rosół na świecie 🙂 Super Basiu pomysł na wykorzystanie. Ja skorzystam z przepisu na ciasto na pewno, a do środka coś tam se wpakuję 🙂

    Polubione przez 1 osoba

  5. Drożdzowe…moje ulubione. Mniam. Basiu tak pięknie piszesz o miłości w tym blogu i w poprzednich. Świadczy to o Twojej głębokiej wrażliwości, jak również o…………..pragnieniu. Pozdrawiam ciepło z zimnego kraju.

    Polubione przez 1 osoba

    1. Spragnionego napoić proszę. A poważnie, MASZ RACJĘ! Jesteś wnikliwy i ciągle mnie zaskakujesz. Znalazłeś mojego bloga po jednym wypowiedzianym zdaniu moim i ofiarowałeś przecudny prezent – kompletną niespodziankę, bo długo zastanawiałam się skąd wiesz, kiedy mam urodziny. Dziękuję. Już się cieszę na Orfeusza (choć on w piekle). I miej tu kochanka pszczelarza, zabierze cie do piekieł bram i jeszcze okaże właścicielem kotłów.
      Pamiętaj o czapce, tam pięknie zapewne, ale zimno. Dziękuję, że znalazłeś czas na Basieńkę

      Polubienie

  6. Często sobie gotuję rosół, to moja ulubiona zupa – pomimo, że mało treściwa. 😉
    Nigdy dotąd nie widziałem pieczonych pierogów.

    PS
    Ja uwielbiam zajadać się innym pierożkiem 😙

    Polubione przez 1 osoba

      1. Bardzo mnie to cieszy. Próbuję sobie wyobrazić drobną Basieńkę, która wtula się w ciało niczym kotka spragniona pieszczot i mruczy do uszka z przyjemności. Może jak mi się uda, to w niedzielę wpadnę na pierożka 😉

        Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.