Teoria o połówkach jabłka

Przyszło mi czasem pomyśleć, czy gdzieś na tym pięknym świecie istnieje ktoś tak bardzo pasujący do mnie, jak ta połówka jabłka, która stworzy całość?

Czy oczekujemy nierealnego? Wielu z nas rzeczywiście wierzy, że gdzieś w świecie czeka na nas idealnie pasująca osoba. Według mitu, pierwotny człowiek złożony był z połówek. Miał dwie głowy, cztery ręce.. . Ale na życzenie bogów został rozcięty przez Zeusa. Pępek, to widoczny znak, że  byliśmy z kimś połączeni. Tyle mówi mit, ja tam myślę, że pępek łączył nas z mamą i tylko mamą.

Poznajemy kogoś wyjątkowego. Spotykamy się i z czasem coraz bardziej przekonujemy, że to on, że to ona! Moja druga połowa jabłka. Łączymy się w parę wierząc, że skoro ten Cud taki, jak ja, to wszystko będzie się układać. I stworzymy idealną całość. Wchodzimy w pierwsze zagrożenie tej niepotrzebnej teorii z połówkami. Od czasu do czasu wybuchają kłótnie, zgrzyty.. .  Coraz częściej natrafiamy na jakieś miny w naszym związku. Konflikt bardzo dokładnie pokazuje, że to nie jest jednak druga połówka.  Ta myśl drąży skałę naszego serca, jak strumyki wody. To nie może być moje brakujące jabłuszko! Drugie zagrożenie, to nasza bierność. Niczego nie muszę robić, tylko zaczekać, aż ona, czy on się dopasuje. No skoro, jest taki sam, jak ja, to zaraz dojdzie do tego, co ja.

Chyba nie powinniśmy szukać brakującej części. Sami jesteśmy cudowną pełnią. Nikt nie musi nas dopełniać. Jedynie wzbogacić nasz życie.  Pewnie lepiej razem, ale jako odrębne całości wybierać się we wspólną podróż. Z taką teorią łatwiej znosimy trudy podróży życia. Metafora wspólnej podróży, sprawia, że łatwiej jest znosić życie, bo w drodze różnie może być. Czasem z górki, innym razem pod górkę. Razem się weselą i razem biedzą.

Idealnie to można sobie dobrać buciki do sukienki. Wierząc w idealnie dopasowanego partnera skreślamy z listy potencjalnie dobrych, tracąc szansę na wartościowy związek.

No i co z tymi połówkami? Pytam Was.

 

Reklamy

Autor: stopociechblog

Przyszedł czas na celebrę życia, bez pośpiechu. Czas dla siebie, a oczy przymrużone na wiele spraw. Bez lekceważenia, ale i bez strachu. Dostrzegać i zatrzymywać się nad tym, co wartościowe. Cieszyć widokiem kotka i pysznym śniadankiem, nie o 6 rano. Z Leszkiem Możdżerem i Yasmin Levi w tle. Lubię żyć! Napisz, jeśli masz potrzebę barba2601@wp.pl

49 myśli na temat “Teoria o połówkach jabłka”

  1. Jak powiada święty Deep Purple – nobody’s perfect. Na tyle możemy oczekiwać od innych idealnego dopasowania, na ile sami się idealnie dopasujemy. Jak dla mnie kluczową cechą idealnej połówki, czy to drugiej, czy to pierwszej, musi być dobre zmrożenie 😉 A i tak wybrałbym ją tylko wtedy gdybym nie miał pod ręką przyzwoitego burbonu. Ale jak się nie ma co się lubi…

    Polubione przez 3 ludzi

  2. Legenda o połówkach jabłka (alt. pomarańczy) jest piękna, ale pozostanie legendą. Z matematycznego, fizycznego, biologicznego, statystycznego, itp. punktów widzenia nie ma możliwości znalezienia „drugiej połowy”. Przeczą temu psychorozwojowe fazy człowieka. Jeżeli nawet znajdziemy kogoś idealnego, to inaczej w perspektywie czasowej rozwija się mężczyzna, i inaczej kobieta. Bywa tak, że gdy ona chce się kochać, on marzy o karierze, ona chce się uczyć, a on chciałby ją „tylko popukać”, ona chce mieć dzieci, on lepszy samochód i dom, wreszcie, gdy on chce mieć dzieci, to ona już … nie może, potem już nawet oboje nie mogą. 😉 . To potrzeby, którymi rządzą prawa natury. Do tego dołącza się produkcja hormonów, też z innym czasokresem działania. O genetyce i wpływie środowiska nie ma co nawet wspominać, pozostaje tylko pomarzyć …

    Polubione przez 1 osoba

    1. Jak to dobrze realnie patrzeć na świat. Portale randkowe starają się w dziedzinie doboru ludzi, ale skutki marne. Nie daje się naukowo przewidzieć, kto do kogo będzie pasował. Okej, zostajemy przy marzeniach. Hm.., moim już nie jest. Chcę siebie!!

      Polubienie

      1. To nie jest realizm, a raczej konserwatyzm i wypaczenie zawodowe. Zbyt często przypadało mi rozstrzygać w kwestiach sporów z zakresy psychologii pracy, które okazywały się właśnie budowane na bazie przemocy domowej.
        Ale nie jest tak źle, jeżeli dwie osoby żyją ze sobą dość długo, to zawsze im się zdarzy taki moment, kiedy te połówki zaczynają się dopasowywać … 🙂

        Polubione przez 1 osoba

      2. Można to nazwać dopasowywaniem. ja powiem ze swojego podwórka. nie tyle dopasowałam się, ile nauczyłam przeżywać. Nauczyłam się krętactwa, lawirowania, aby ocalić skórę. Wolność jest piękna. Nie zachłysnąć się nią tylko docenić i wdzięcznym iść dalej samej przez świat. niech się inni męczą i cieszą. Ja się nawet nie obejrzę.

        Polubienie

    1. W moim zawodzie często spotykam się z samotnymi ludźmi, choć w związkach. Spragnieni dotyku. Ostatnio pytam młodego człowieka „Co Ciebie do mnie przygnało”? Mając na myśli, jaka bieda, co boli, na którym odcinku bardziej skupić się w masażu. Na co słyszę odpowiedź – „Samotność”.

      Polubione przez 1 osoba

      1. A to heca. Takiś chłopie straszny? Lubisz poleżeć w niedzielę w łóżku dłużej, a ta nie podobna do Ciebie już każe zakładać trapery i na bieg lasem z przeszkodami. Przychodzi piąteczek wyłożyłbyś zmęczone ciałko na kanapie z puszką zimnego piwka obejrzał Kwinto, ale nie ta ciągnie na tańce i to wygibasy samemu sobie, jak ten błędny rycerz po przepiciu kręcisz na parkiecie.. itd

        Polubione przez 1 osoba

      2. Straszny to może nie, ale swoisty, to i owszem 😉 Poleżeć, to lubię zawsze, niezależnie od dnia tygodnia, czy pory roku i dnia. Ale szczęśliwie nikt traperów zakładać nie każe, sam je zakładam, ale wtedy gdy mnie najdzie ochota. I wtedy sobie wspólnie oraz z ogromną przyjemnością możemy połazić tu i tam.

        Za piwem nie przepadam, więc raczej wchodzi w grę szklaneczka burbona, no i nie pod Kwintę filmowego, a pod kwinty muzyczne. I tu już możemy razem się podelektować. Z tym, że ja wybiorę raczej Johna Cale’a albo Arvo Pärta, a ukochana Szostakowicza lub Stanleya Clarke’a, a do tego na pewno nie burbona lecz muscatel. Ale oboje się będziemy przy tym dobrze bawić. Tyle, że bez tańców… na szczęście 😉

        Polubienie

  3. „Sami jesteśmy cudowną pełnią” – zgadzam się. Całkowite szczęście jest moim zdaniem możliwe, gdy potrafimy znaleźć smai swój spokój i nie oczekujemy od kogoś, że zapewni samą swoją obecnością pełnię szczęścia… ♥

    Polubienie

  4. w pełni sie zgadzam….najczesciej gdy sie z kims wiazemy na dłuzej jestesmy juz prawie zupełnie uształtowani jako osoby i stanowimy juz pewna całosc…jasne,ze uczymy sie całe zycie,ale podstawy sa….słyszałem teorie,ze dobieramy sie w pary ze wzgledow kulturowych i by nadac życiu jednostki( ktora sama nic nie znaczy) jakis wiekszy sens….zgadzam sie tylko i wyłacznie jezeli spojrzymy na to przez pryzmat dzieci…kogos,kogo po sobie zostawimy…jako czastke siebie…..co do reszty….druga osoba jest podpora w tej drodze…jesli mamy szczescie………jak ktos napisał” nie wystarczy isc razem,trzeba jeszcze isc w tym samym kierunku”.

    Dla nas to my sami tworzymy swiat,wszyscy inni sa”tylko” goscmi ,na dłuzej lub krocej,blizszymi lub dalszymi………..a na koncu…..coż i tak kazdy przez chwilke jest sam.

    Polubienie

    1. Podporą albo zmorą!! Ja tam wolę dłuższą chwilę. I nie na koniec mojej drogi życiowej.
      Kocham pracę, kocham zwierzęta, krajobrazy z pasjami. To prawda jestem mamą trójki dzieci i one nadały sens, ale nie martwcie się kobitki bezdzietne, kobietki bez chłopa, życie jest piękne i wiele możemy z siebie dać, tylko trzeba chcieć kochać życie. Ja teraz przykładam się do zgłębiania wiedzy z reiki i wrócę do „mojego” hospicjum pomagać. Nie sądzę że uzdrawiać, ale pomóc namiastką bezpieczeństwa, ciepłem energii, która doda odwagi w tym jakże wyjątkowym okresie życia. Każdy z nas jest pełnią. Spotkamy kogoś dla siebie, dobrze! Nie spotkamy, życie nadal piękne. Dzięki Robi, ach te nasze dzieci!

      Polubienie

      1. dlatego napisałem,”jesli mamy szczescie”….a z tym roznie bywa….a swoja droga kazda czesc zycia jest inna,nowa,niepowtarzalna…doszlismy az do teraz,choc moze i potykajac sie,pojdziemy i dalej….a moze najpiekniejsze chwile przed nami?…jak wiesz,teraz gdy juz powoli dzieci wylatuja z domu tez znalazłem swoj sposob na pomaganie innym…to tez daje pewne spelnienie ….damy sobie Mała rade….chocby i na przekor!…i na pohybel niedowiarkom,ponurakom i marudom!

        ps.zawsze wiedziałem,ze kiedys wrocisz do hospicjum Basiu…mała Wielka kobietko.

        Polubienie

      2. Na to szczęście mamy duży wpływ. Wiele od nas zależy. Dobry związek nie płynie ot tak dobrym nurtem. Często ludzie muszą się na starać i oczywiście mądrze dobrać, nie jak ja. bałam się człowieka, a wyszłam za mąż, bo także bałam się zostać panną z dzieckiem. Tu była przegrana w garści. Ale i tak ładnie wytrzymałam. A teraz masz rację mamy luźniejszy czas i możemy zastanawiać się jak go spożytkować. Całusy

        Polubienie

  5. Trochę mnie nie było a tu już tyle ciekawych wpisów 🙂 Ja jako szczęśliwie zakochana i świeżo upieczona narzeczona powinnam pewnie mieć więcej optymizmu i sypać tu tekstami o przeznaczeniu. Ale również uważam, że jeśli sami nie myślimy o sobie dobrze to też z nikim nam dobrze nie będzie. Jeśli wierzymy w to, że tylko ta druga osoba może nas dopełnić, albo wręcz uratować, to nasz związek będzie się opierał na dopasowywaniu tej osoby do ideału. Czasem myślę, że tu winne jest amerykańskie kino. Bo kto z nas nie ma przed oczami obrazów pięknej i romantycznej miłości z ekranów telewizorów…niestety filmy zawsze kończą się ślubem, a co potem? Tego już nikt nie pokazuje 🙂 Tak jak piszesz, potem okazuje się że ta druga osoba w cale nie jest naszą połówką. Nie wierzę w takie dopasowanie, jeśli kogoś poznajemy, jest nam z tą osobą dobrze i jesteśmy w stanie zaakceptowac jej wady to chyba wystarczy. Resztę napisze życie. Pozdrawiam 🙂

    Polubione przez 1 osoba

      1. W tak ważnej kwestii kierować się powiedzonkiem „do trzech razy sztuka”, byłoby głupotą i lekceważeniem doświadczenia. Tylko głupek lub uparciuch nie uczy się na błędach. Nie chcę być głupkiem. A tak właściwie nie czuję już potrzeby kolejnej próby. I tego będę się trzymać.

        Polubione przez 1 osoba

  6. Wydaje mi się, że ktoś kiedyś wymyślił taką piękną bądź co bądź tezę, że każdy z nas gdzie tam ma te drugą połówkę jabłka,by dać nadzieję, zachęcić do szukania, oczekiwania. Odważę się sądzić, że tak nie jest. Każdych nas jest inny choć może mieć podobne potrzeby ale już w inny sposób je realizuje. Stąd rozbieżności między innymi. Nie ma szans moim zdaniem związać się z tą drugą połową jabłka. Związek moze przetrwać wtedy gdy istnieje kompromis obustronny, wtedy ludzie w związku mają wrażenie nieodparte, że nadają na tych samych falach, zgadzają sie,potrafia żyć ze sobą i realizować się nawet na tych samych płaszczyznach. Dobre chęci i kompromis może dac przeczucie, że trafiliśmy na swoją drugą połówkę.
    Jakoś „sucho” i merytorycznie tym razem wyszło mi to pisanie. Przepraszam, miałam inny zamiar.

    Polubione przez 1 osoba

    1. Tak to te dobre chęci i kompromis może dać takie uczucie trafienia w sedno. Teraz to ja bym chwyciła gronko winogron i to na chwilę, nie chce mi się już jabłuszka. Swoja drogą nie wierzę w tę mitologiczną tezę. dziękuję, że jesteś. Wiem, że ciężko pracujesz w szkole.

      Polubienie

  7. Z tymi połówkami różnie bywa. Wszyscy przedmówcy mają rację. Bo czyż szczęście a co za tym idzie także dobieranie się w pary idealne nie jest rzeczą względna i czasami kwestią przypadku.
    Ja także mam swoją teorię i to trochę przekorna. A więc powiedzcie mi czyż asymeteria też nie jest piękna? Czy wszystko musi być takie dopasowane? Przecież jabłko pasuje w smacznej salatce owocowej z różnymi składnikami.
    Nawet sam człowiek jest zbudowany nie symetrycznie.
    Wydaje mi się że związek partnerski czy jakiekolwiek inne relacje przez to ze jesteśmy inni i czasami nawet nie dopasowani jest fajny i interesujący.
    Także połówki i ćwiartki i jabłka i banany wszystkich krajów łączcie się może z tego powstanie całkiem smaczna sałatka 😆

    Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.