Fundament. Okładka a treść.

Wartościowa treść i piękna, błyszcząca okładka. Dlaczego tak rzadko idą w parze!!

– Ona, podstarzał panna.  – On rozwodnik. Elegancki mężczyzna.

– Ona nie czekała już na niego, ani żadnego innego. Miała za sobą kilka trudnych związków. Zawsze pragnęła dla siebie tego wyjątkowego, a nie namiastki wyjątku. Nie było takich. A przynajmniej nie stanęli na jej drodze.

– On świeżo upieczony rozwodnik. Szybciutko ogarnął się z portalami i rozpoczął erę zwaną „Karuzelą randek”.

Na szczęście, nie to randkowanie połączyło ich drogi, tylko wspólny przyjaciel. Ona, kiedyś lata wstecz zapisała się i żałowała. Szybko wyszła i już więcej na portale nie wróciła. Miała złe doświadczenia z takimi portalami. Poznała tam samych zdesperowanych lub  nastawionych na konsumpcyjne podejście i to bez ogródek. Wtedy poczuła, że jej imię to numerek, który ten po drugiej stronie nalepia na ciebie, stojącej w kolejce do „sprawdzenia”. Obrzydliwe. Czasem sprawdzają kilka numerków dziennie, bo trzeba szybko odsiać ziarno od plew.

Teraz oni patrzą na siebie i nie mogą wyjść z podziwu.

– On, że taka słodka, ciepła, pełna uroku. Kobieta z pasjami.

– Ona, że „On” istnieje. Taki człowiek, o którym marzyła. Jednak jest na tej ziemi! Zadbany, aktywny nie tylko fizycznie, ale i społecznie.  Człowiek, który mówi, że należy pomagać innym, dawać swój czas bezinteresownie, bo przecież nie żyjemy li tylko dla siebie. Słuchała z wielkim podziwem, tego starszego  mężczyzny, który prowadzi własną, dobrze prosperującą firmę, a przy tym oddaje się swoim rozlicznym pasjom. Bierze udział w konkursach tanecznych. Kilka razy w tygodniu ćwiczy na parkiecie. Ma na swoim koncie niejeden medal. Rzeźbi figurę, doskonali kondycję.. . i cieszy się ujmując kobietę w piękną ramę.

To nie wszystko. Opiekuje się i ujeżdża swoje kare koniki. Trzy czarne pioruny. Stara się do swojej trójki o rasowych pęcinach zajrzeć choć raz w tygodniu. A zbliżające zawody wzmagają częstotliwość spotkań pana z wierzchowcami. Konie, to jego wielka pasja od lat młodzieńczych. Na szczęście w firmie ma swoje prawe ręce, ludzi oddanych. Może im zaufać. I na tym polu też ma zacne osiągnięcia.

Tu nie kończy się miłość do zwierząt. Zna każdego ptaszka, stworzonko opierzone, domorosły ornitolog. Potrafi wstać o trzeciej nad ranem; jechać, wędrować, założyć gumowe buty prawie po pachy i cykać fotki w szuwarach urodziwym kaczorkom, dostojnym kormoranom, czy łabędziom krzykliwym.

Zaczęła się bać, marzenie może być spełnionym. On jest! I co teraz? Zaznacza, że potrzebuje czasu, że pragnie spotkań, ale jeszcze nie wspólnego budowania. Chce cieszyć się czasem z nim. Chłonąć radość z jego pasji, uczestnicząc w nich. Kto wie, co z tego wyniknie. Uczucie przecież ma moc. I może wiele zmienić, nawet w jej głowie.

Życie samo przyniosło rozwiązanie. On nie zrezygnował, nie odłożył ad akta konta na portalach i chęci zgłębiania wielu Motyli. Nawet posunął się dalej. Zaprosił jej koleżankę na randkę.

Ta historia daje dużo do myślenia. Mi, przede wszystkim, że może zwracam uwagę na „okładkę”, a treści nie doceniam. Treść była OCZYWISTA. We wpisie o poszukiwaniu idealnego mężczyzny dla mnie, czyli kwiatu paproci, bo trudnego do znalezienia, wymieniłam całą piękną otoczkę. Jego uroczą oprawę, nie wspominając o FUNDAMENCIE, bo to nie ulegało dla mnie żadnych wątpliwości. Oddanie, lojalność.

Jak ma wtulić nosek.., kiedy po jej głowie chodzą noski Motyli z portali. Ile z nich .. ?

Ona już wie. Nie da rady. NASZ CZAS spotkań, ma być wyłącznie naszym, w tym kluczowym miejscu. Na wędrowne wyprawy, a i owszem zabierze swoją ferajnę: koleżanki i kolegów, ale do łóżka, pod kocyk, czy na kocyk, tylko tę jedną. Teraz ich czas.

  • Czy to zaborczość?
  • A może nie powinno jej to przeszkadzać?
  • Czy kochankowie mają prawo wymagać wyłączności?
  • Może powinna być wyluzowana, w końcu nie wie co dalej z nimi będzie?

Nie wiem, jak ONA? Ja nie dałabym rady. A Wy, co o tym myślicie?

Reklamy

Autor: stopociechblog

Moje życie, to bal. Przyszedł czas na jego celebrę. Więcej czasu dla siebie i oczy przymrużone na wiele spraw. Łatwiej dostrzegać to, co wartościowe. Cieszyć się widokiem kotka i pysznym śniadankiem, nie o 6 rano. Z Leszkiem Możdżerem w tle. Lubię żyć!

58 myśli na temat “Fundament. Okładka a treść.”

  1. Myślę,że trudno zagarniac i zadać tylko dla siebie,gdy oboje szukają tych motylkow na wielu portalach czy wśród wielu znajomych….z drugiej strony KAZDY ma prawo do odrobiny szczęścia……..

    Mnóstwo caluskow Maleńka, czarna ( na zdjęciu hi hi) Barboreczko :-)…..kwiatki przyniose osobiście!

    Polubione przez 1 osoba

  2. To jest właśnie największym problemem każdego „konsumenta” – kupowanie okładki bez zajrzenia do środka. Bo etykieta jest jak piękna kobieta (nawet się rymuje), bardzo często pusta we wnętrz. No ale jak to sprawdzić nie próbując? I tu nie mam odpowiedzi.

    Polubione przez 1 osoba

  3. „Karuzela randek” kusi, wciąga. Atrakcyjny pan jako świeży rozwodnik być może chce teraz korzystać z życia na maxa. Więc czerpie pełnymi garściami tym bardziej, że chętnych Motylków pod dostatkiem. Pytanie czy czuje się z tym szczęśliwy? Czy naprawdę o to mu chodzi?

    Polubienie

    1. Witaj. Cieszę się, że jesteś! W tej chwili tak. Korzysta, jak ten pies spuszczony z łańcucha. Kiedyś obudzi się. I pewnie znajdzie swój Cud. Tyle tych Motylków jest, a on ciekawy kąsek. Hi hi. Pozdrawiam ciepło z fajnego Gdańska

      Polubienie

      1. Miło mi. mam na imię Basia. Rzeczywiście jestem dojrzałą kobietą, ale pełną energii, radości i optymistycznego patrzenia na świat. Cieszę się życiem. Śpię z kotem, choć adoratorów wielu. Trójka kochanych dzieciaczków, dorosłych, to mój Skarb. Swój pokoik i ekscytującą pracę. Od roku jestem kierowcą i cieszę się z wygody podjeżdżania na nie tylko liczenia na swoje nogi czy komunikację miejską. Pozdrawiam

        Polubienie

      2. Ma urok to miasto i jest wygodne. Jest praca, trasy do biegania, urokliwe miejsca chociażby z morzem w tle. A starówka obecnie tonie w światełkach kryształkach, bajkowo zrobione. Wczoraj byłam tam z uroczym mężczyzną i podziwiałam. Tak.. można polubić

        Polubienie

  4. li tylko…czy to już fantazja czy fantasmagoria a może wyobrażnia idąca dalej poza ramy zwyczajności…a może imaginacja najczystszej wody:) dobry tekst:)taki optymistyczny z odrobiną kpiny:)

    Polubione przez 1 osoba

      1. wiesz? pisze z Tobą zaledwie od pół roku…..kibicuje Ci i bede pilnował abyś nie popadła w jakiś…niezrozumiały przebieg wydarzeń:)od i tyle:)ściskam

        Polubione przez 1 osoba

      1. Tak ,lata przyjaźni pomagają, potrafimy rozmawiać że sobą,rozumieć,i co najważniejsze, sluchac siebie nawzajem….dokładnie……..a róże,cóż ….były piękne,dopuki Ci ich nie podarowalem….później uschly z zazdrości 🙂 🙂

        Ps.a niespodzianka najpiękniejsza że wszystkich!!!
        …pamiętasz życzenia?:-)

        Polubienie

    1. Ach te sławne czekoladki. A Gumpp nieźle biegał, jak na chore nogi. Może ja o zdrowych dobiegnę do miłości z fundamentem. Oj, tylko że ja ciągle nad morze biegam, czy aby tam znajdę M jak M. Dobranoc idę w Ciebie, czyli sen nocy, no dobrze chłodnej.

      Polubienie

    1. Wiesz co, niech on idzie w pioruny, a właściwie na obfite łowy. nabrałam obrzydzenia. To nie była jeszcze miłość, więc nie cierpię. Zdrówka życzę, cobyś mogła pochodzić sobie po domku a nie tylko grzać łóżko. Żałuję, że nie mieszkasz blisko, wpadłabym do Ciebie z ciasteczkiem czekoladowym. Och..

      Polubienie

      1. W sumie… pamiętam znajomą, która rzuciła kochanka, choć on dla niej chciał odejść od żony. A powód był prosty – ‚zdradził żonę, zdradzi i mnie…’ i wbrew pozorom to bardzo logiczne i nie rozumiem, że faceci tego nie rozumieją 😉

        Polubienie

      2. Masz rację analogiczne i logiczne. Na pewno nie tego chcę. Pozdrawiam biegnę masować. dziś pewien Islandczyk przyjeżdża specjalnie na moje „Siódme niebo”. Zarezerwował sobie cztery dni masażu. Pierwszy raz był w salonie i trafił w moje ręce we wrześniu. Nazwał to najpiękniejszymi godzinami.Czuł wyraźnie przekaz energii kundalini. Rozumiem go. Zaczynam w to wierzyć. W ciele mamy czakry, czyli gruczoły; otwarcie ich powoduje luźny przepływ energii, a kiedy dojdzie do szyszynki jest szansa otwarcia trzeciego oka. To chyba świadomy tego mężczyzna i dlatego zadaje sobie trud podróży. Miło.

        Polubienie

    2. aksina-kawa-pudelka bardzo mądra kobieta z Twojej koleżanki. Mądra i silna, bo niełatwo zerwać znajomość, która przynosi korzyści, przyjemności. A posiadanie lojalnego kochanka taką właśnie relacją jest.

      Polubione przez 1 osoba

  5. Hmmm….czy należy żadać, oczekiwać prawa do wyłączności od kochanka (-ki). Sądzę, że przede wszystkim trzeba domagać się w takiej relacji lojalności.Kochankowie to niejednokrotnie osoby, które miały wielu partnerów seksualnych, często poznanych właśnie na różnych portalach randkowych. Nie bede tez oryginalna jeśli napiszę, ze takie osoby narażone są na „przejęcie” od drugiej osoby chorób wszelakich, niekoniecznie łatwych do wyleczenia. I właśnie z tego powodu najwazniejsza wg mnie w takim układzie czy związku jest właśnie lojalność. „Jesteś ze mną, w sposób dojrzały podchodzimy do przygodnego ( bardzo przyjemnego 😀) seksu więc zabezpieczamy się i nie nawiazyjemy w tym czasie żadnej innej znajomości ). Tylko jak taką lojalność wyegzekwować od drugiej osoby? Przecież nie wiemy ci tak naprawdę robi w swoim domu za zamkniętymi drzwiami. Trudna sprawa!

    Polubione przez 1 osoba

      1. Nie chcę być jedną z wielu. Gdyby usiadł ze mną ujął dłonie, spojrzał w oczy i powiedział- „Wprawdzie Basiu boisz się budować, ale pragniesz spotkań ze mną. Chcesz dać nam czas na oswajanie się w czułości.. Może zrodzi się uczucie większe, niż twoje obawy, wtedy podejmiemy decyzję. Zacznijmy Basieńko! Ja zostawię moją ekscytację poznawania nowych kobiet i uczciwie podejdźmy do nas”. Powiedziałaby „Tak”.

        Polubienie

  6. „…Ona już wie…nie da rady..nasz czas spotkań ma być wyłącznie nasz…”- tak powinno być jak napisałaś, Basiu, nie inaczej. Lojalność jest w ten czas wpisana. Lojalność i uczciwość.

    Polubione przez 1 osoba

  7. Oj Kochana, nie wiem czy wiesz, ale ja mojego narzeczonego (jak to cudownie brzmi 🙂 ) też poznałam w sieci 🙂 U nas to było trochę inaczej, bo od początku stawialiśmy sprawę jasno. I usunęliśmy swoje konta, zaraz pierwszej poważnej randce, gdy zdecydowaliśmy, że chcemy się nadal spotykać. Trzeba się zastanowić czego faceci tak naprawdę szukają w internecie. Jeśli seksu i przygody, to taki mężczyzna nigdy nie będzie materiałem na oddanego partnera. Kobieta potrzebuje od faceta wyłączności i nawet jeśli twierdzi, że jest inaczej to kłamie. Myślę, że każda z nas chce być jedyna, no chyba że i ona chce się zabawić to inna sprawa. Szczerość i wierność powinna wynikać przede wszystkim z szacunku do drugiej osoby. Ktoś kto tak postępuje myślę, że tego szacunku wystarczająco nie ma, traktuje kobiety przedmiotowo.

    Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.