Daruję Ci..

Zbliżają się święta. Czas, także obdarowywania.  Co kupić, aby prezent sprawił radość? Często prostym zadaniem to nie jest. Ładnie pisze o tym blogerka kodMAMA.

https://kodmama.com/

Młodzież najchętniej chciałaby kasę. Dzieci zabawki, a my dorośli różnie. Myślę, że miło jest dostać coś osobistego, a nie patelnię, czy młotek. Chyba, że ktoś marzy o pile elektrycznej, czy szybkowarze, który pomoże w pasjach. Są i tacy, którzy nie przykładają do tego wagi, ani do obdarowywania ani do otrzymywania. Kupią skarpetki, albo dezodorant i mają z głowy. Sami też nie czekają na Bóg wie co. Jeszcze inni kupują coś przy czym sami korzystają, np. żona mężowi dwa bilety do opery. On nie lubi, nudzi go, ona uwielbia. Fajnie jest, kiedy włożymy w prezent nasze staranie, myślenie o tej drugiej osobie, niekoniecznie duże pieniądze. To moje zdanie i rozumiem, że nie każdy je podziela.

Ja czasem robię dla gości naszej wspólnej wieczerzy, własnoręcznie wykonaną zaprawę, np. oliwę smakową lub konfiturę wyjątkową, bo z płatków róży, czy mojej roboty kartę z kuponami na kilka darów, np.: masaż, wspólne wyjście do kina, kolacja przy świecach.. (ja funduję). Sama uwielbiam perfumy, jestem węchowcem, jeśli tak to można ująć. Każde ucieszą mnie, niekoniecznie drogie.

Kiedyś na wigilii pracowniczej wypowiadaliśmy się na temat dziwnych, czy nietrafionych prezentów. Szybkie skupienie i mam. Było to ze dwadzieścia lat temu. Szkoły biednymi były, wciąż na coś brakowało. Mi magnetofonu w mojej klasie. Zgłosiłam to i czekałam w kolejce. Czekałam, czekałam.. . Nieraz wspominałam o tym w domu, że trudno było mi przeprowadzić niejedną lekcję bez użycia tego sprzętu. I przyszedł czas wigilii. Pod choinką leżą skromne paczuszki, a dla mamy od Mikołaja duża. Owinięta w szary papier pakowy. Nie wiem skąd mi przyszło do głowy podnosząc prezent, iż to magnetofon. Może, że ciężki. Rozwijam taka podekscytowana, a tu kilka słoiczków, chyba z 8,  konfitury śliwkowej, Łowicz. Mąż ją bardzo lubił. A magnetofon kupiłam z pieniędzy aukcji klasowej. Zafascynowałam się malowaniem kosmosu za pomocą farb w sprayu i pokrywek. Widziałam, jak to robił artysta na Długim Targu, czy nad Motławą w Gdańsku. Zrobiłam swoje dzieła. A dzieciaczki z klasy swoje innego rodzaju  i przy okazji Jasełek  zorganizowaliśmy sprzedaż naszych arcydzieł. Poszły, jak świeże bułeczki. Każde dziecko chciało mieć obraz swojej kochanej pani. Magnetofon miałam. Po około miesiącu drugi dany na wyposażenie sali. Mój mniejszy przenośny zabierałam na hol, kiedy naszła nas chętka potańczenia walczyka, trojaka.. jakże one pięknie, żywiołowo tańczyły.

Może warto kierować się myślą, że prezenty wybieramy zgodnie z upodobaniami osoby obdarowywanej, a nie w oparciu o to, co podoba się nam. Już niedługo Mikołajki, nie zapomnijcie wyczyścić butów.

A pamiętacie Klausa, który w prezencie dał mi kwiaty – wiązankę pogrzebową z napisem „Ostatnie pożegnanie” i ozory wieprzowe w galarecie (wpis z dnia -22.02 „Ach ten Klaus. Uważajcie na prezenty”).  Proszę podzielcie się z nami swoimi wyjątkowymi darami

PS U mnie szykuje się kolejna Wigilia międzynarodowa. Już zgłosili chęć uczestniczenia w naszej wieczerzy: dwóch Hindusów, jeden Peruwiańczyk, i młoda Turczynka, no i oczywiście Egipcjanin, miłość młodszej córki. Kto nie pamięta o czym mowa, po co ja to robię, czyli zbieram ludzi różnej wiary przy jednym stole w domu chrześcijańskim, to proszę poczytać wpis z 27 lutego „Polska Wigilia, nie z obrazka”. Cieszę się i szykuję prezenty, śpiewnik kolęd i logistykę przygotowywania potraw.

Jeszcze jedno, chyba odważę się i poproszę o kontakt osobę ze Stanów, która tak pięknie systematycznie czyta mnie. Proszę napisz do mnie na maila        barbra2601@wp.pl

Będzie mi  bardzo miło poznać Ciebie. Choć już jest, bo mogę zawsze liczyć na Ciebie, że przeczytasz moją pisaninę. Pozdrawiam. Basia

Kochani życzę Wam radości z tych świąt. Aby każdy mógł usiąść z bliską, miłą sercu osobą przy jednym stole. I może warto pomyśleć o przebaczeniu. Może już czas!

Czasem wydaje się to niemożliwym. Wszystko jest możliwe, póki żyjemy. Zróbmy to także dla siebie. Pisze o tym, bo w moim domu jest taka sytuacja i bardzo, bardzo boli. Do żywego. Czekam, kiedy sobie przebaczą. Modlę się o to. Mijają lata.. Takie jest moje życzenie, pod choinkę.

Reklamy

Autor: stopociechblog

Moje życie, to bal. Przyszedł czas na jego celebrę. Więcej czasu dla siebie i oczy przymrużone na wiele spraw. Łatwiej dostrzegać to, co wartościowe. Cieszyć się widokiem kotka i pysznym śniadankiem, nie o 6 rano. Z Leszkiem Możdżerem w tle. Lubię żyć!

64 myśli na temat “Daruję Ci..”

      1. Nie mogę nakazać, bo to dorośli, a prosić i przemawiać do ich serc robiłam próby. Jeszcze bardziej zacinali się i tym razem na mnie. Że nie szanuje ich emocji i uczuć. Że rozumieją mnie jako matkę, ale oni nie złamią się dlatego, aby mi było łatwiej żyć, bo to sztuczne, nieprawdziwe. Nie czują tego.

        Polubione przez 1 osoba

  1. Ja chce ten młotek bo mi się meble rozpadaja😂🙏👌😘a tak na poważnie to.. Chyba nie ma nic lepszego od.. Czasu.. Po prostu czasu spędzonego z drugą osobą bo ja w żadne gadżety nie wierzę – ale oczywiście jak mnie św. MIKOŁAJ czyta to niech mi przyniesie komputer z szybkim procesorem😂🌹🐎😜💪😁pozdrawiam i miłego dnia!!!!!!!!

    Polubione przez 3 ludzi

  2. Piszesz o prezentach w różnej postaci, ale właśnie może nie wszyscy liczą na te materialne rzeczy. Miło jest dostać coś ładnego, coś co pięknie pachnie, albo cudownie błyszczy, ale myślę że większość ludzi ma właśnie takie swoje małe marzenia, których spelnienie byłoby o wiele więcej warte niż materialne podarunki. Ja mam coroczny problem jeśli chodzi o prezenty, bo mój mężczyzna ma bardzo specyficzny gust, a jak coś mu się nie podoba to nie potrafi tego kryć. W tym wypadku wolę od razu zapytać co ma się pod drzewkiem znaleźć, choć to takie nie romantyczne i nudne…. Święta jeszcze daleko, ale ja już się zabieram za pierniki i myślenie o prezentach, może w tym roku dostaniemy to czego najmniej się spodziewamy ? 🙂 Tego życzę również Tobie, Pozdrawiam 🙂

    Polubione przez 2 ludzi

  3. Cóż, że życzenia świąteczne w listopadzie :). Wszystkiego Najlepszego :).

    W moim przypadku podaruję tylko jeden prezent – mały naszyjnik z górami. Mam nadzieje, że sprawi on przyjemność obdarowanej osobie. Nie jest on potrzebny do życia, ale wydaje mi się, że będzie trafiony :).

    Sam chciałbym spędzić radosne święta w miłym towarzystwie, bo mam prawie wszystko co mi potrzebne w życiu :).

    Polubione przez 1 osoba

    1. Prawie robi różnicę. Prawda? Życzę, aby naszyjnik zdobił szyje ukochanej.Jak zdobędziesz ten szczyt, Miłość, będziesz Wielki, jak z niego nie spadniesz będziesz Mistrzem!! Powodzenia. A może wpadniesz do mojej międzynarodówki? Zapraszam serdecznie. Basia

      Polubienie

      1. Niby tak, ale lepiej mieć prawie wszystko, niżeli prawi nic.

        Dziękuję za zaproszenie. Niestety słabo u mnie z urlopem, właściwie już go nie mam, a do końca marca jeszcze daleko.
        Z resztą w Nowym Rok też już nie mam urlopu – wszystko zostało już rozplanowane.

        Polubione przez 1 osoba

  4. Wybacz,ze rzadziej pisze,ale troche mi teraz nie do smiechu,nie mam weny….ale temat fajny i wazny…o radosci dawania drugiej osobie….kiedys,za młodych czasow bardzo sie” spinałem ” na te swieta,bardzo starałem sie o ta całą otoczke swiateczna,prezenty,potrawy porzadek..i czasem przez to i łzy były,i cos gineło…dzis,jestem „mądrzejszy”,wiem,ze najcenniejsze co mozemy dac to nasza obecnosc,uwaga,usmiech,dobry humor,przytulenie czy wspolne ogladanie filmu…..a w rodzinie urzadzamy losowanie,kazdy trafia tylko jedna osobe i w tajemnicy robi tylko ten jeden prezent,ale wyjatkowy……(nie dotyczy małych dzieci:-)
    sprawdza sie….a wzorem dla mnie jest moja młodsza coreczka…od lat sama bardzo starannie,własnorecznie robi drobne ,ale od serca upomineczki dla wszystkich….bardzo osobiste.Bardzo mnie to wzrusza,i wszystkie je przechowuje schowane…..tez wpadła na pomysł z tymi kuponami:-)
    a wszystkim życze zdrowia,to BARDZO wazne..
    ps.pogodzą sie,tylko to uparte charakterki,trzeba czasu:-)
    ps 1….cudna ta mikołajka:-)…sama w sobie jest najpiekniejszym prezentem hi hi:-)

    Polubienie

      1. ktos mi kiedys powiedział,ze swieta czuje sie prawdziwie tylko gdy jest sie dzieckiem,pozniej to zanika,a wrecz niektorzy nie lubia swiat….ja mysle,ze gdy mozesz robic je dla i z dziecmi,wciąż są magiczne

        Polubione przez 1 osoba

    1. O matko, miałaś pechową wigilię? Co się stało, napisz jak możesz. A życzeń nigdy za wiele. Ten post powstał pod wpływem chwili. Rozmawiałam wczoraj z synem, zapraszałam na święta.. Kolejny rok bez niego. tak mi smutno, że nic nie mogę w tej sprawie

      Polubienie

  5. To dla mnie jest zawsze duży problem i powód aby mniej lubić Święta.
    Myślę co kupić ,myślę i myślę i w końcu idę …po kosmetyki 😦
    Ciekawe ,co kupię w tym roku;-)…….
    Ciekawe, czy przyjdzie do mnie w tym roku jakiś Mikołaj lub może Mikołajka?

    Polubienie

    1. Cóż podejrzewam, że przyjdzie wiele Mikołajek, to tak, jakby żadnej nie było. To może w tym roku myśl,, myśl i idź w książki lub płyty. Tylko musisz znać preferencje muzyczne i czytelnicze tych osób. A może karta podarunkowa do spa, bo te książki i płyty oklepane, a taki masażyk Baśki przyda się zawsze i każdemu (spryciara, co?)

      Polubienie

  6. Kiedy byliśmy z mężem młodsi, dzieci małe to święta miały dla mnie właściwy urok. Dzisiaj staram się każdego roku poczuć te magie, jednak z roku na rok mam wrażenie, że przychodzi mi to z coraz większym trudem . Jeśli chodzi o prezenty to po prostu staram się wypytac, co sprawiłoby największa radość, o czym marzą w danej chwili i staram się te marzenia spełniać. Rozbawiona jestem kiedy orientuje się jak mąż i córka poszukują dla mnie upiminku, bo raczej nie wypytują co chciałabym znaleźć pod choinką i zawsze robią to na ostatnią chwile😊widzę i czuje ich panikę, żeby zdążyć 🌲🌲🌲🌲🌲🌲🌲🌲🌲🌲🌲🌲🌲🌲🌲🌲🌲🌲🌲🌲🌲🌲
    Życzę Ci, Basiu, by Twoje zwaśnione skarby znalazły w sobie odrobinę pokory i dostrzegły , poczuły, że rodzina jest najwazniejsza. Niezależnie od tego, co było powodem tego, że oddaliły się od siebie wierzę, że nadejdzie taki moment, wcześniej czy później, iż któreś z nich pierwsze wyciągnie rękę i święta spędzać będziecie już wszyscy razem. Tak sobie teraz myślę, że w takich sytuacjach musi nastąpić jakiś przełomowy moment, może coś złego nawet, nieoczekiwanego, co wstrząśnie nimi, przełamie ich upór…

    Polubione przez 1 osoba

  7. Od dawna mam ustalone, że piszą mi życzenia, więc mam z głowy, ale czasem mnie zaskakują, np wnuś życzył sobie od Aniołka pod choinkę dobry nóż (lubi kroić warzywa na sałatkę, przygotowuje proste potrawy), zięć podkoszulek, córka rajtuzy. Proste rzeczy, bo chodzi o sam fakt obdarowania.
    Popracuj nad relacjami dzieci, może w końcu dotrze do nich, że wkrótce będą mieć tylko siebie.
    Serdecznie pozdrawiam

    Polubione przez 1 osoba

  8. Wiązanka pogrzebowa z napisem „Ostatnie pożegnanie”? Ludzie to mają jednak wyobraźnię! Moja mama miała kilka dni temu urodziny, to otrzymała od swojego brata paprotkę w doniczce i torbę dla nastolatki. Miałam niezły ubaw. 🙂
    Dla Ciebie też wszystkiego, co najlepsze! ❤

    Polubione przez 1 osoba

    1. Dziękuję Moniu. Prezent czasem nas śmieszą, czasem aż żal czyiś pieniędzy, a chłop był z Australii chciał się ładnie pożegnać po 2 tyg.masowania i kupił wielki dostojny bukiet, tylko nie zwrócił uwagi na napis nie zapytał, nie zna polskiego, a ja struchlałam

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.