Papryka w zalewie słodko kwaśnej. Nadopiekuńcza mama

Coś mnie wzięło na gotowanie. Powiem tak, za chwileczkę zdradzę Wam najlepszą zalewę do: pikli, papryki, dyni, patisonów, ogórków konserwowych, sałatek warzywnych, buraczków.. . Ona jest wyjątkowa. Ani nie za kwaśna, ani za słodka. Harmonijnie wyważona. Sprawdza się do warzyw, które chcemy zamarynować na zimę.  Dziś odwiedziła mnie moja koleżanka z pięciokilogramowym workiem słodkiej papryki. Kupiła na rynku, zabrała słoiki i razem robiłyśmy zaprawy. W ubiegłym roku częstowałam ją  papryką w zalewie octowo-miodowej, a ona zajadała z wielkim apetytem. Zachwalała ją i już wtedy postanowiłyśmy, że następnej jesieni razem zrobimy do spiżarek ten przysmak.  Może i Wam posmakuje. A marynata jest wyborna; kwaśna i słodka zarazem. Proporcje są wyjątkowo dobrze dobrane. Szczerze polecam!!

Zalewa do zapraw marynowanych:

5 litrów wody, pół litra octu, 3 szklanki cukru, 1/3 szklanki soli, 3 łyżki miodu.

Do każdego słoiczka wrzucam po kilka ziaren pieprzu, jałowca, ziela, gorczycy, ząbek czosnku, kawałeczek ostrej papryki i listek laurowy. Układam paprykę, umytą, bez środków i ziaren, pokrojoną na większe cząstki lub szersze paski. Kupuję jej 5 kg na tę ilość płynu. Zalewam, zakręcam i układam w dużym garnku (na dnie mała ściereczka, aby słój nie stykał się bezpośrednio z garnkiem). Zalewam ciepłą wodą, do 3/4  słoików, przykrywam pokrywą i od zagotowania, gotuję ok.8 minut. Zaraz wykładam (chcę, aby była twardsza, chrupiąca), nakrywam suchą ściereczką i tak do wystudzenia. Następnie do spiżarki na półeczkę i zajadam z apetytem zanim zacznie się zima.  Możecie zrobić na próbę z połowy porcji. Polecam.

Ostatnio dość często rozmawiam z synem. Od wielu lat mieszka za wodą. Tam układa swoje życie. Właśnie usłyszałam , że miał piękne dzieciństwo. Jedyne, co zrobi inaczej, będąc ojcem,  zastosuje więcej konsekwencji, wymagań, samodzielność od swojej pociechy. Rzeczywiście byłam bardzo nadopiekuńczą mamą. Chciałam ustrzec  przed najmniejszym trudem. Nie wiem, co pomogło w tym wszystkim, że cała trójka jest mimo to bardzo zaradna. I kiedy syn zaraz po maturze znalazł się za granicą musiał nagle radzić sobie ze wszystkim sam. Poradził sobie i to doskonale, ale tylko on wie, jakie to było zderzenie!

Teraz wiem i wtedy też, że powinnam była cierpliwie pozwalać im na próby i błędy, a nie wyręczać, bo zrobię szybciej i lepiej. Często zabierałam im szansę wykazania się i poczucia satysfakcji z pokonania przeszkody. A powinnam była towarzyszyć mojej kochanej Trójeczce w zdobywaniu nowych umiejętności. Może czytają mnie młode mamy, może wezmą sobie te myśli za swoje i zastosują.

  • Stwarzaj sytuacje, możliwości, aby maluch mógł się wykazać. A tym samym poczuć satysfakcję z osiągnięcia swego zamierzenia.
  • Bądź cierpliwa. Nie popędzaj maluszka, nie spiesz się wiecznie. To nie sprzyja nauce i korci ciebie w wyręczaniu, że szybciej i sprawniej zrobisz.
  • Nie przeszkadzaj.  Pokazuj, jak wykonać pewną czynność, ale gdy próbuje poradzić sobie samo – nie wtrącaj się.
  • Z wiekiem zwiększaj dystans, dając mu przestrzeń do rozwoju, twórczego rozwiązywania problemów. Czuwaj, ale jednak ufaj mu. Pozwól (w miarę rozsądku), nawet jak wiesz, że to się raczej nie uda.

Ja, Polak mądry po szkodzie. Choć szkód na szczęście ta moja nadopiekuńczość nie narobiła wiele. Czasem się udaje, a to pewnie w dużej mierze zależy od dziecka, genów. Moje córeczki radzą sobie doskonale. Starsza podróżuje sama, np. przedostatnio po Azji (3 miesiące), teraz Grecja, Turcja. Miłośniczka stopem do Barcelony i w niejedno miejsce w Europie. Młodsza, bardzo dzielna, zdecydowanie kroczy przez świat. Wie czego chce i zdobywa śmiało. Dzieci, to Wielki Dar! A, my rodzice, nie ustrzeżemy się od błędów. Każdy chce dobrze dla swojego dziecka.  Jestem ciekawa, czy oprócz nadopiekuńczości macie coś niefortunnego na swoim koncie z bycia rodzicem? Kto zechce podzieli się z nami, może coś podpowie nam. Miłego dnia, u mnie za oknem spokojne słonko (a szyby brudne, idę myć).

 

Reklamy

Autor: stopociechblog

Moje życie, to bal. Przyszedł czas na jego celebrę. Więcej czasu dla siebie i przymrużone oczy na wiele spraw. Łatwiej dostrzegać, to co wartościowe. Cieszyć się widokiem kotka i pysznym śniadankiem nie o 6 rano. Lubię żyć!

15 myśli na temat “Papryka w zalewie słodko kwaśnej. Nadopiekuńcza mama”

  1. Bardzo dobre rady odnośnie dzieci! Zamierzam stosować taki typ wychowania (brr, jak to w sumie zimno brzmi!) i mam nadzieję, że już teraz robię podobnie.
    Moje metody wychowawcze dopiero za jakiś czas ujawnią, czy były dobre 😉

    Jak na razie mam jedną bardzo ważną radę do wszystkich rodziców: kochajcie swoje dzieci i ROZMAWIAJCIE Z NIMI już, nie, nie od „najmłodszych lat”, a od samego POCZĄTKU. Dzieci naprawdę dużo rozumieją i szybko się uczą, choć my często uważamy, że dziecko jest „za małe” by rozumieć co się do niego mówi.

    Polubione przez 1 osoba

      1. Jaka ze mnie mama to pewnie zweryfikuje czas 😉

        U nas mglisto 🙂 Ale jak na listopad to wciąż jeszcze ciepło, bo w bluzie samej z pracy wychodzę 🙂

        Polubienie

  2. Też mam trójkę. Proces wychowania raczej zakończony. Chcieliśmy aby byli otwarci na świat. Mam wrażenie, że się nam udało. Żyją poza Polską ale czują się Polakami, chociaż nie w barwach „narodowych”. Poza tym pamiętają o tacie i mamie i ich imieninach i urodzinach, rownież rocznicach. Dla mnie to wystarczy.

    Polubione przez 1 osoba

    1. Dziękuję Ci. Mój syn, to trudny charakter, hardy człowiek, krytyczny.., tym bardziej doceniłam. Co ja przeszłam, jako mama tylko ja wiem. Nie jest łatwo, ale przyjdzie taki czas i usłyszysz te słowa, jeśli kochałaś! Witam Cię u mnie i pozdrawiam. Muszę rzeczywiście odpocząć, to mój dzień na więcej sportu.

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.