Pończoszki, szpileczki, sznureczki.. . Ożywić związek

Spróbuję poruszyć temat, o który w sms poprosiła pewna urocza blondynka. Potrzebuje ona porady o wdziewaniu seksownej bielizny do tańca w łóżku. A właściwie przed radością w łóżku. Coby nie było, jak zawsze, czyli położenie się pod kołderkę w zwykłej pidżamie z oczekiwaniem będzie coś dzisiaj, czy mogę spać? Jak stworzyć ekscytującą sytuację, jak odnaleźć się w niej, skoro raczej nieśmiałą niewiastą jest i ekscesów  w życiu za wiele nie wyczyniała? I o tę nieśmiałość jej chodzi.

I o to, że ścieżki ich życia erotycznego już dawno wydeptane i znane. Kręcenie pupcią w stringach przed swoim mężem, odczuwa z zawstydzeniem, jako wygłupy i żenadę.  On wówczas ma ją jak „na widelcu”, widzi każdą fałdkę i przecież on wie, na co ją stać w łóżku. Tak było latami, nie może narzekać, seks fajny, ale chciałaby go jakoś ubarwić, coś dodać, zmienić, choć czasem. W sklepach tyle cudowności, a ona jakby zatrzymała się w tej sferze. To prawda mało w nas samozachwytu, a krytycyzmu wobec swojego ciała, kobiety na ogół mają dużo w przeciwieństwie do mężczyzn. I dlatego dla nas pań, trochę w tym wszystkim strachu, aby nie widział tak dokładnie jakowyś mankamentów.  Wstydzimy się tych kilku kilogramów więcej, a przecież te kilogramy mają moc przyciągania męskich oczu. Kiedy byłam młodą dziewczyną zazdrościłam koleżankom ich płaskich, jak deska pup. Moja zawsze była okrągła, choć ja cała szczuplutka. Teraz właśnie za te krągłości pupci sypią się komplementy. Warto popatrzeć łaskawszym okiem na siebie i w pełni zaakceptować. Na każdą figurkę znajdziemy coś odpowiedniego dla siebie. Tak, abyśmy czuły się komfortowo, a nasz pan zachwyconym był. Brzuszek cię onieśmiela, bo rozstępy, oponki.., załóż body koronkowe, może przewiąż szalem z cekinami. Później będziesz nim leciutko smyrała ciałko zanim opuścisz na podłogę i tak po kolei każdy ciuszek, aż nagusieńką ujrzy cię on, siedzący na brzegu łóżka obejmie w tali, zagarnie do siebie.  Może macie już dzieci odchowane, może większe nowe mieszkanie, więcej intymności, to taniec brzucha i nie tylko, w zasięgu ręki. A na tej rączce czarna bandamka. Kończąc taniec podchodzisz do swego mężczyzny z prośbą przewiązania nadgarstków (ręce odwiedzione do tyłu). Zniewolona kobieta nakręca tak samo, jak niezła pani oficer, grunt abyście angażowali się w to, co czynicie, a nie przeglądali w tym czasie telefon, kiedy partner próbuje sycić się wami. Wiadomo, że nie przy każdym zbliżeniu macie tak wariować, bo i tym można się zmęczyć. Czasem ciche branie „na łyżeczkę” o poranku też może być cudowne. Ty wówczas tylko mruczysz i wtapiasz się w niego.

Zapragnęłaś czegoś innego, w pewien sposób  świeżego, czynionego z  większym zaangażowaniem obu stron? Warto spróbować, co macie do stracenia? Nic, a do zyskania wiele. Może czas ożywić nudnawy związek, robiąc wspólnie coś nowego.

Cóż, jest o czym popisać. Pierwsze dla kogo to nasze strojenie? Przelotna miłostka, czy też już na wstępie zdeklarowane, że na chwilę i tylko do łóżka, to prosta sprawa. Jesteś panią sytuacji. Przywdziewasz nie tylko pas, pończochy, łańcuszki ale i rolę odważnej kobiety- zdobywcy. Takiej, która zna swoje ciało, jego potrzeby, a tym samym swoją wartość kochanki. Pan połknie wszystko, bo dopiero poznaje ciebie. I nie specjalnie chce mu się analizować, czy to szara myszka, która w tej chwili ma duszę na ramieniu, a przebrana w kotkę, czy to farbowana, władcza pani oficer, czy niegdyś i do dziś po trosze potulna kobietka.  Jest mu dobrze, że niewiasta nie leży, jak kłoda, tylko aktywną jest.

Tu liczy się Twoja bezwzględna pewność siebie. Nie uciekaj wzrokiem, podkręcaj pikantnym słowem i błędnymi oczyma pożeraj wybranka na śniadanie. Wybierz muzykę, przy której nóżki podrygują, pupa kręci sama, a ty robisz się rozmarzona czy radosna. Powoli rozbieraj te fatałaszki, tańcząc przed nim. Z jednoczesnym dotykiem, pieszczotą swojego ciała. Posmaruj dłonie oliwką i  wtul w swoje piersi. Nagarniaj, miętoś.. . Rączka na brzuszek i poniżej, leciutko pociągnij  po wargach w kierunku pępka.. Obracaj się w tańcu, okalaj paluszkami dół pośladków, tak jakbyś od środeczka pocierała na zewnątrz. Takie delikatne muskanie. Kręcenie kółeczek. A bioderka hulają, hulają.

Tylko dlatego, że masz na to ochotę. Całe życie  nie inicjowałaś seksu, tylko oddawałaś się, może nawet za potulnie, bezwolnie, trochę obojętnie. W zależności jaki to był Twój okres życia; młoda, przy nadziei, karmiąca mama, wykończona Matka Polka, zmęczona pracownica, rozżalona wszystkim kobieta, czasem szczęśliwa na urlopie, czy swobodna bez obowiązków lub radosna po zaliczeniu czegoś, co spędzało  sen z powiek, a może bezwolna i smutna, bo chłop za dnia nawykrzykiwał, a w nocy pcha palce..

Cóż niejedna z was powie – „Kobieto Dojrzała, ty nie masz pojęcia, co młodzi wyprawiają przed małżeństwem, zanim zostaną rodzicami. Nam rady nie potrzebne, nie takie cuda się umie”. I dobrze, korzystajcie i nie dajcie się zaszufladkować, ani do potulnej, co zgadza się na wszystko, aby chłopak zadowolony wyszedł, ani grzecznej w białym kołnierzyku, warkoczyku, co pójdzie do łóżka, ale ma wyrzuty sumienia, ani do rozpustnej, jak piorun, bo jak to później zmienić (jak rola znudzi, zmęczy)? Możliwym jest, ale wtedy siebie i partnera przełamywać trzeba.  Na pewno nie róbcie niczego, na co nie macie ochoty i przyzwolenia swojego  ciała, np.”złoty deszcz”, seks analny. To powinno wypływać z obopólnej chcicy. Bądźcie sobą!!

Zupełnie inaczej się ma, a przynajmniej trudniej przywdziać rolę wytrawnej, odważnej kochanki z partnerem, mężem, który zna nas od 15, czy więcej lat i wie, jak odnajdujemy się w objęciach. Ogólnie miła, grzeczna w łóżku też. I, że najchętniej szybko wskoczyłaby pod kołderkę, a nie wiła pół naga, jak kusząca syrena.

  Nasze „przeskrobanie” polegało jedynie na tym, że zdarzało się nam o poranku, w wolną sobotę zainicjować seks, wsuwając rączkę.., no względnie górować nad nim przez chwilę, bo od przysiadów nóżki  bolały.

Tu jest trudność. Przełamanie Waszego wizerunku, jedynego, jaki on zna. I was to może onieśmielać, poczujecie wygłupianie się, zakładanie nieswojej skóry, strojenie w cudze piórka. Z takiej, co zawsze ścieliła łóżko, kąpała się i szybciuchno  pod kocyk. Ale można to zrobić. Można zmienić.  To nie jest niemożliwym. Tym bardziej, że z czasem Twój partner też potrzebuje silniejszych wrażeń, coby nadal chciało działać to cudne męskie ustrojstwo. Dlatego warto; dla siebie, bo z upływającymi latami zmieniłyście się i potrzebujecie nadrobić szaleństwo, kiedy to wyłączyłyście się na czas pilnej opieki nad maluszkami waszymi. A dla niego, bo go kochacie, a lata nie pomagają mu stawać się silniejszym kochankiem i nowe bodźce erotyczne wskazane.  Do zmarzliny w łóżku jeszcze zdążycie. Żyjcie, cieszcie się, póki jeszcze czas.

Widzę dwa sposoby. Pierwszy; to spokojna rozmowa z partnerem, wieczorkiem przy herbatce. Powiedzcie, że potrzebujecie zmiany, podkręcenia doznań w łóżku, bo trochę nudą wam zawiało, że chcecie być apetyczniejszymi kochankami.  I same poczuć się bardziej atrakcyjnymi. Zaproponujcie „polepszacze”: a to koronki, pończochy, pas, szpileczki,  sznureczki do zniewalania, wibratory, co się  jeszcze wam zamarzy. Ja nie gustuję w wibratorach, kiedy chłop sprawny. Ale wy możecie chcieć wypróbować. Myślę, że mężczyzna ucieszy się z wszystkiego. I z podgwizdywaniem będzie  wychodził do pracy i wracał do domu.

Drugi sposób, to bez dosadnej rozmowy, tak niby cichaczem, wprowadzajcie zmianę małymi kroczkami. Zróbcie tygodniowy, czy miesięczny wstęp (ile czasu wam potrzeba) bycia odważniejszą, a to w słowach pikantnych, a to w zaczepkach, typu przeparadowania przed nim na golaska, czy piekielnie kuszących stringach, a to stojąc za nim w kuchni wsunąć dłoń między jego uda, a to w  pocałunku przed wyjściem do pracy, inaczej niż zwykle, zaczepiając językiem, z kuszącą obietnicą na wieczór. On poczuje, że coś się budzi, zmienia w nas, szykuje… . Zakładam że do tej pory często byłyście uległe i nie rzadko bolała was głowa. Chłop pomyśli, „chce się jej, fajnie”! Już jakiś błysk waszej odwagi stworzycie. I pójdziecie w tym kierunku dalej.

Innym razem zamiast grzecznie pod kołderkę usiądziecie na niej lekko niegrzecznie. Tak, jak ja na swoim łożu (powyżej). I poprosicie o pomoc w rozpięciu seksownej bielizny. To będzie wasz wstęp do nowej ja. Cudnej kochanki, żonsi. Skończy się, jak skończy. Liczę na apetyczne zakończenie. I przyjdzie wieczór kolejny, a wy kotki w koronkach, on kocur na krześle, okryty kocykiem, coby mu członki nie zmarzły. Taniec, lubieżny taniec wokół mężusia z doklejonym uśmiechem od ucha do ucha. Z każdym kolejnym będziesz odważniejsza. Powodzenia dziewczyny!! Do tych po pięćdziesiątce też piszę, jesteście nadal piękne, a wasz pan potrzebuję mocniejszej podniety, coby porządnie drgnęło.

Autor: stopociechblog

Przyszedł czas na celebrację życia. Już mi nigdzie nie spieszno. Czas dla siebie. Oczy przymrużone. Bez lekceważenia, ale i bez strachu. Lubię ludzi, lubię żyć! Piszę o swoim życiu, przemyślenia... Coś z pokoiku masażu, coś z kuchni, z łóżka i dla Okruszków Napisz, jeśli masz potrzebę barba2601@wp.pl

26 myśli na temat “Pończoszki, szpileczki, sznureczki.. . Ożywić związek”

  1. Szkoda…. lecz tym razem temat nie dla mnie…. tyle koronek, pończoszek, szpileczek i innych fatałaszków się marnuje … w tylu kolorach i nastrojach… echchch….
    Skąd wziąć kochanka? Oto jest pytanie. I to kochanka wytrawnego ….. pomarzyć tylko pozostało mi…
    :-)) może kiedyś

    Polubienie

    1. Coś Ty Dziewczyno, o kochanka nie trudno, gorzej o wytrawnego. Ale są. To szukanie tylko mierzi. Fajnie jakby tak zjawiał się na samą myśl. Portalami randkowymi jestem całkowicie zniesmaczona. Choć nie powiem, można tam znaleźć człowieka, do czego innego niż dobry seks, np.do biznesu. Wychodź do ludzi na spotkania, tańce, wspólne wyjazdy, wielkie koncerty. Pierwszy krok zrobimy jutro. Zapraszam Cię na „Trojanki” J.Klaty. Zadzwonię. Jesteś wigorną kobietą, użyjesz koronek i bioder niejeden raz.

      Polubione przez 1 osoba

  2. I don’t under the language here . Hey Barbara ,May be I can use Google translater here . Please share my blog too if you like it , so that I can make more connection with the beautiful world 😊 I like connecting with people where ever they are addressed. Hope you are having a good time blogging too .

    Polubione przez 1 osoba

  3. Czerwony sznurowany gorset:) pończoszki leżą gdzieś na dnie szuflady i się kurzą, więc chyba pora je odkurzyć 🙂 Myślę, że takie przebieranki to fajny sposób na urozmaicenie związku, ale przede wszystkim pozwalają nam poczuć się kobieco i o to w tym wszystkim chodzi 🙂

    Polubienie

  4. Dziękuję, mądry tekst, który czyta się z przyjemnością. Ja lubię nagrzeszyć tak, że większość ludzi wstydzi się pomyśleć o takich „świństwach”. A niepotrzebnie. Precz z dulszczyzną i wstydem dziewczyny! Najważniejsze znaleźć kogoś z kim można być sobą i spełniać się z życiu i w łóżku. Eh.

    Polubione przez 1 osoba

    1. No i znajdź tu takiego! Prędzej w kosmos jak Hermaszewski polecisz. Ja nadaje sie do d.., to do niczego więcej. Jak ogarnięty życiowo, to niemota w alkowie. Choroba… ja już nie szukam, bom stara, ale Tobie nie zazdroszczę, boś temperamentna, i do tanga w łóżko to i znajdziesz, nie do ołtarza. Cuda się zdarzają wprawdzie. Szansa jakowaś jest

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.