Obiecany temat. Orgazm.

Zaznaczam na samym początku, to post z rodzaju otwartego, szczerego pisania o sprawach łóżkowych. Kto ma seksu i łóżka powyżej uszu i nie tylko uszu, niech może nie zagłębia się w moją pisaninę, bo mu to już zbrzydnie.

Było to dość niedawno, jak postanowiłam donieść Wam o kłopotach z erekcją i co wtedy. Co począć z kobietą, która jeszcze ma chęć, a mężczyzna ma już kłopot. Kończąc wpis zaznaczyłam, że kiedyś poruszę drugi ważny z tej dziedziny temat, orgazm kobiety. Nie jest łatwo pisać o tym, ale warto, zwłaszcza dla mężczyzn.

Nie chcę generalizować, bo może być różnie. Inaczej u Zosi, Marysi, czy Basi, choć niektóre punkty zbieżnymi są. Nie chodzi o udowodnienie, czy to, czy tamto jest możliwe, tylko jak najłatwiej bez długiego męczenia siebie i chłopa, dostać swój kawałek tortu.

Orgazm u mężczyzn, to naturalne, apetyczne ukoronowanie stosunku seksualnego. Jego, ale cieszące także nas, zwieńczenie. Z nami, kobietami jest inaczej. Ta umiejętność, jest wyuczona. Najpierw musimy dowiedzieć się, co u nas powoduje pobudzenie, silne podniecenie? Znajomość swojego ciała jest tu nieodzowna.  Powiesz co to znaczy, ta znajomość?  Dotykaj swego ciała i koduj w głowie, co jest przyjemne. Na pewno kluczem jest dotyk łechtaczki, ale jaki: mocny, delikatny, powyżej, na wprost, z pomocą fantazji, wyobraźni erotycznej, jaki sposób ułożenia ciała.

Tylko na filmach głupawo-erotycznych pokazują  stojącą, jak żandarm kobietę, pocierającą.., wulgarną w wyglądzie, z napompowanymi ustami i nie tylko i.. jęki, jęki.., bzdury. Dochodzenie do „nieba” w pozycji stojącej nie jest łatwe. U mnie zero takich zaliczeń, a już trochę żyję. Może nie jest to wyczynem dla tej, której takie były początki, od kiedy zainteresowała się swoją cielesnością. Ale jeśli już mamy mężczyznę, to niech to będzie dar od niego. Same to zawsze możemy, ale intensywniej i mocniej przeżywamy  przy użyciu jego pieszczot, z nim w roli głównej (tu nie każda się ze mną zgodzi, są takie, które wolą same, bez zawracania głowy chłopu). Kobieta  często jest samowystarczalna. Zarobi na siebie, dzieci wychowa, jak przyszła taka potrzeba, nawet dom zbuduje, jak ma pieniądze, ale orgazm piękniejszy przeżywa z nim, niż będąc samą w łóżku (to ja tak myślę, nie każda). Bo on tak cudnie penetruje, sama tego tak nie zrobisz nawet jak zakupisz jakowyś przyrząd.. I teraz niektórym z nas przychodzi myśl, wolę sama, z mężczyznami to tylko ambaras, zawrót głowy, narozrabia w życiu, a i tak musisz sama dokończyć. Takie doświadczenia też mamy.

Aby się rozbudzić, może poczytajcie na głos eroty, obejrzyjcie czasem film z namiętnymi scenkami. Myślę, że powinna wybrać go kobieta, bo mężczyznę większość nakręca, a ją wiele razi w takich filmach. Może poszeptajcie sobie fantazje erotyczne. One są wytworem umysłu i często sprawiają przyjemność. Opowiadając o nich sobie, można się nawzajem miło podniecić. A jak jesteście wypoczęci i macie czas, to może dłuższa gra wstępna, czy poczytanie fragmentu tego listu, o seksie na plaży. Mnie pobudza.

Często pieszczota piersi, kiedy masz za sobą wykarmienie dwójki dzieci, nie kojarzy się dobrze. Podgryzanie przez mężczyznę jest odczuwane bardziej z „półeczki” – macierzyństwo, niż namiętność. Minie czas i jest szansa, że znowu polubisz to.

Teraz zwracam się do obu płci. Dla większości z nas przyjemnym jest lizanie guziczka, ale to gra wstępna. Jesteśmy zadowolone, że on nie brzydzi się nas i nawet tam chce całować. Myślimy, tak tak dobrze niech nawilża, będzie łatwiej. To jest początek, teraz przechodzimy do dotykania „guziczka”, ale nie mocne, nie główki naszego cudu tylko lekko powyżej, nie przez ucisk, tylko dłoń przyklejona do ciała i ruchy malutkie, okrężne trzema paluszkami ze środka dłoni. I teraz pan zapyta, „a lepiej, kiedy ona leży na pleckach czy na brzuszku”? Powiem tak; niektóre lubią na boku, na „łyżeczkę”, bo nogi są blisko siebie nie rozłożone, a on może czule pieścić też jej piersi, szeptać słówka, które lubią, wzmacniać bliskość całując włosy, kark. Dla większości z nas na brzuszku i z nóżkami złączonymi, a jego kochane ciałko na naszych pleckach, jego dłoń ułożona poniżej jej łona. Nawet może tylko spokojnie leżeć, a ona sama w potrzebnym dla siebie rytmie ociera. Jego twardy, cudny konar (jest nieodzowny) w niej od tyłu, przy jej złączonych nóżkach, bo wówczas ona zaciska mięśnie Kegla, to przyjemne i wyczuwalne dla obojga, BARDZO pomaga w osiągnięciu orgazmu. Ta pozycja chyba zwie się „na słonia”.  Wiele z nas, co nie znaczy, że każda preferuje taką, a nie inną pozycję. W innych też osiągniemy podniecenie maksymalne i spełnienie. Kobieta prędzej, czy później znajdzie ulubioną, łatwiejszą dla osiągnięcia swojego nieba.  Mam młodą, bo 27 letnią koleżankę i ona nie wie, czy przeżywała orgazm. I pyta się mnie o niego. Jeśli nie jest pewna, to nie miała go, bo trudno tej przyjemności nie zauważyć.

Nie chcę pisać gazetowo, jak seksuolog dawać naukowy rad, bo nim nie jestem. Chciałabym tylko dla Was panowie dać kilka podpowiedzi. My najczęściej nie przeżywamy wielu orgazmów podczas jednego wariowania w łóżku. Zdarza się, bo jesteśmy różne i nawet same bywamy czasem zaskoczone,  myśląc, „oby udało się go osiągnąć, a będziemy zadowolone”. A tu dwa razy!! Szczęśliwe i mile zaskoczone patrzymy z podziwem na mężczyznę i siebie. Widocznie byłyśmy bardzo podniecone, może wyposzczone a najczęściej coś nas roznieciło na maksa. Opowiem Wam moje w tym przeżycie i zaskoczenie, że potrafię dwa razy tego samego dnia!

Seks na plaży”

W Polsce przeżywaliśmy Euro- mistrzostwa w piłce nożnej. Gości z różnych stron Europy, wesołych, ubranych i wymalowanych kolorowo widać było wszędzie. Piękny letni poranek, zakładam spodenki, koszulkę i pędzę na trening, nad morze. Szczęśliwa wbiegam na plażę i staję, jak wryta, bo nie wiem, czy dobrze widzę! Obrazek, z lepszego niż pornograficzny film. Apetyczny i to wprost przede mną. Ni ruszyć się ni patrzeć z rozdziawiona buźką. Bohaterami tej scenki byli nadzy i dzicy, ona jedna ich dwóch! Jeden leży leniwie i przygląda się, jak para baraszkuje.  Jak on mógł tak spokojnie na to patrzeć? Ja jak tylko przypomnę sobie o tym już mi słabo. Czuję jakąś lędwość z błogością w każdym zgięciu i przegubie. Jak te dwa urocze pieski, tylko robią to powoli, tak miarowo poruszając się. On trzyma ją mocno za biodra. Ona widać spokojna, zadowolona, wygięta jak struna.  Za mną wbiegł kolejny biegacz i też go wryło w piasek. Więc ustępuję mu miejsca na widowni. On zauroczony kontempluje i zgłębia w swoich trzewiach.. Biegnę, ale nie wytrzymałam , zatrzymuję się po drugiej stronie scenki rodzajowej. Spojrzałam na nich w atrakcyjnym momencie, czyli zbliżania się do mocnego, z dużym przyspieszeniem zwieńczenia aktu nagusów pewnie z cieplejszych krajów i żywszych obyczajów. Nasza plaża  w Brzeźnie nie miewa takich pikantnych obrazków, ciężkiej pracy mężczyzny i kobiety na kolanach. Chłop opada z sił, kobitka , jakby zastyga czeka dalej. Więc co robić, drugi men rusza do roboty. Ona tylko leniwie układa głowę na złożonych dłoniach, oparta na łokciach, pupcia mocno uniesiona do góry. Ten już chyba był na resztkach sił, bo tak się przedtem napatrzył, że wiele mu nie trzeba było. W każdym bądź razie, ona już za długo nie klęczała, drugi doszedł, a właściwie dobiegł szybko. A tu zoczywszy te dzikie harce i męki kobiety na kolanach obrońcy moralności z pobliskiego baru, ruszyli z kopyta na ratunek umęczonej i wykorzystanej.  Okazało się, że ci spragnieni miłowania na plaży, to Hiszpanie. Hm, gorący naród.

Przepraszali i udali się w pobliskie zarośla. Może potrzebowali poprawić. Ja też nie wytrzymałam i doznałam tych cielesnych rozkoszy dwa razy (sama!). A więc jestem do tego zdolna, tylko podniecenia na maksa potrzeba. O, takie powinny być filmy porno, a nie na jedno kopyto z tymi strasznymi babami i chłopskimi modelami. Normalnych ludzi wolę oglądać, takich co i kilogramów może mają za dużo i robią to apetycznie, a nie pod męską publiczkę.

A co z tymi odgłosami, jak już kobieta w niebie? Jedne w tym pięknym momencie krzyczą, inne płaczą, a jeszcze inne śmieją się. Ja z tych drugich, zdecydowanie. Wszystko, to prawda, ale zależy też od siły naszego orgazmu. Najczęściej tak zachowujemy się przy wulkanie, czyli mocnym. Ale przedtem jest moment cierpliwego „czekania” bez rozpraszania jej, kiedy jest blisko zastyga, nie mówi, przeżywa i dopiero wtedy; krzyk, płacz czy śmiech. Mężczyzno bądź cierpliwy. Jest taki moment, że ona sama już „to bierze”, a ty tylko bądź tam, gdzie jesteś ze swoją rolą. Nic nie kombinuj nie zmieniaj, bo to ją rozproszy. Dla Ciebie może to być nudny moment, dla niej potrzebny, weszła w „trans” i jak zmianami „nie wybijesz” jej, zaraz będziecie szczęśliwi.  Dla większości mężczyzn, to przyjemność i duma, że on potrafi swoją kobietę doprowadzić do bram i środka rozkoszy.

Dlaczego udajemy, oszukujemy, że doszłyśmy, dobiegłyśmy, czy do dreptałyśmy do naszego spełnienia? Proste, bardzo proste, najczęściej, nie mamy siły, bo to się przedłuża, on męczy i stara, a tu ciągle nic. To żal chłopa, tak pracuje, a niech ma radość i widzi nas wijące się. Albo już późno, o świcie trzeba wstać, a tu końca pocierania nie widać, już ten kawałek boli, on zawzięty, a my zmęczone, więc ratujemy sytuację. To dla niego, nie dla nas. Mogłybyśmy powiedzieć „daj sobie spokój, nic z tego dziś nie będzie”, ale nam żal, naszego przecież najczęściej kochanego mena i on tak się stara, a równie dobrze mógłby „wziąć swoje” i burknąć – „pa, kochana idę spać”. Rozumiecie nas faceci? Nasze udawanie jest  pewnego rodzaju troską o wasze samopoczucie. Czy to dobre? Na dłuższą metę nie, bo ona ciągle sama kończy i może być już tym wnerwiona, ale czasami można, dla obopólnego dobra. Jak chłop pozna swoją żonsię i jej upodobania, często da radę, jak będzie skłonny popracować, ale są i takie kobiety, że święty Boże nie pomoże, jej orgazm graniczy z cudem. Więc on się stara, stara… czas mija, ona w końcu zaczyna udawać. To się może zmienić po latach.

Zaspokojona kobieta, unika dotykania jej maleńkiego cudu na wzgórku. Leży ledwo żywa i chce odpocząć. Mężczyzna potrzebuje jej nadal i chce jeszcze pohulać z penetracją w jej c.. . Ona zaspokojona, ale jeszcze pozwoli, bo nawet dobrze i przyjemnie, kiedy już miała swoje niebo, ale dotyk tego czułego guziczka, teraz wrażliwego bardzo miejsca, nie!!!  A jak udawała orgazm, to za chwilę będzie się mocno garnąć, tulić i nadstawiać cała, razem z guziczkiem (po tym poznacie).

  Ach, z tym babskim niebem! Jak je osiągnąć z mężem, a nie samej ciągle! Dziewczyny rozmawiajcie z partnerem, jak lubicie, dokładnie, co ma zrobić. Tę wiedzę o sobie musicie posiąść. Dla nas ważnymi i pomocnymi są dobrze wyćwiczone w zaciskaniu mięśnie Kegla. Zaciskanie ich w trakcie stosunku na członku, wyzwala orgazm. Wam pomaga dojść a jemu miło i myśli, że te ściski” robisz dla niego. Prawda taka; dwie pieczenie na jednym ogniu.

Ta, która nie wie, gdzie i jak to zaciskanie, to podpowiem. Najłatwiej rozpoznasz siedząc na muszli, siusiając i teraz na chwilę wstrzymaj strumień moczu. Potem trenuj już „na sucho”, nie koniecznie będąc w toalecie, tylko podczas jazdy tramwajem, stojąc w kolejce, czy wykonując poranne i wieczorne ćwiczenia, dołącz kolejne, nazwij je „ćwiczeniami przyszłej rozkoszy”. Jak wykonujesz je na stojąco i masz możliwość, to stań w rozkroku, stopy na zewnątrz. Napnij te mięśnie, jak najmocniej, a potem rozluźnij powoli.

Z seksem jest jak z apetytem, który rośnie w miarę jedzenia. Chcesz mieć na niego większą ochotę? Częściej go uprawiaj!

Zachęcam do miłowania w związkach, ale nie do zdrad, rozwiązłości, krzywdzenia innych i siebie. Na drugi dzień przyjdzie spojrzeć w lustro, obyś nie spuszczała powiek, tylko patrzyła z zadowoleniem na swoje lico.

PS Darujcie mi, jeśli ten wpis okazał się za mocny. Nikogo nie chcę gorszyć, tylko pomóc. Jeszcze jedno, jak zauważysz swoje małe, bo około 6 lat dziecko, które przypadkiem zorientowało się, że pocieranie się jest przyjemne, nie krzycz, nie groź karą, ani piekłem, tylko spokojnie odciągnij jego uwagę na coś ciekawszego.

Autor: stopociechblog

Przyszedł czas na celebrację życia. Już mi nigdzie nie spieszno. Czas dla siebie. Oczy przymrużone. Bez lekceważenia, ale i bez strachu. Lubię ludzi, lubię żyć! Piszę o swoim życiu, przemyślenia... Coś z pokoiku masażu, coś z kuchni, z łóżka i dla Okruszków Napisz, jeśli masz potrzebę barba2601@wp.pl

16 myśli na temat “Obiecany temat. Orgazm.”

  1. No i to jest wpis!!…podziwiam Cię Mała za odwagę i bardzo rzetelne i szczegółowe podejście do tematu.czytałem już ze dwa razy i myślę,ze każdy mężczyzna powinien podziękować Ci za te słowa,a każda Pani dac swojemu facetowi do przeczytania…..seks i nasze doznania to sprawy bardzo intymne i indywidualne,ale myślę,ze w tym długim i bardzo dokładnym tekście każdy znajdzie coś dla siebie….A wiedzą o tym,jak naszej Pani sprawić więcej przyjemności jest bezcenna.choć wiele z tego już wiedziałem,…hmm,to bardzo Ci dziękuję za Twoja odwagę ….
    ….A co do Brzezna….sam już widziałem radosna parę w lasku,więc i Polacy dają rade:-)
    …..A co mi tam…..mnie też kiedyś policja złapała in flagranti na bardzo gorącym rozrabianiu z partnerką…..wszystko wzialem na klatę,a panowie mundurowi byli bardzo wyrozumiali i bili brawo….mandatu nie było.:-)…..seks jest cudowny,na łonie natury także…korzystajmy z rad Basi panowie,by jak najwięcej tego nieba dawać naszym paniom…..odwdziecza się na pewno!!!

    Basia,jesteś wielką !

    Polubione przez 1 osoba

    1. Oj, tylko 150 cm.!
      Pamiętasz, jak skończyłam tamten wpis, ” że samym języczkiem nie załatwisz sprawy”. Minetki są fajne, ale tylko fajne. Daleko im do ruchliwej penetracji, to jest przyjemność!!! To między innymi chciałam powiedzieć. I dużo więcej, dlatego wyszło długo.

      Polubienie

  2. Temat rzeka….
    Męski orgazm jest prosty i przewidywalny, na dodatek wielokrotny, czy z penetracją czy bez niej. Wyobrażam sobie jak mężczyzna jeszcze przed rozpoczęciem pierwszego wspólnego kontaktu seksualnego musi być zaciekawiony delikatnie mówiąc, jak ona reaguje, co mnie czeka, czy będzie głośna czy wprost przeciwnie. A może panowie wcale nie zadajecie sobie takiego pytania chwile przed, może przytłumieni pożądaniem i czekającym Was spełnieniem zupełnie co tym nie myślicie i refleksja jaka ona podczas orgazmu jest przychodzi dopiero wtedy, gdy ona już szczytuje. Wtedy dopiero pod tym względem ją oceniacie?
    Gdyby zagłębić się w fachową literaturę to przekonalibyamy się jak wiele jest rodzajow kobiecych orgazmow ( kiedyś zadalam sobie przyjemny trud zapoznania z nimi) i szczerze mówiąc, sądziłam , że właśnie o różnych kobiecych orgazmach napiszesz, Basiu. Oczywiście wszystkie rady kierowane do panów są fantastyczne, ta wiedza jest istotna, bo przecież zarówno kobieta jak i mężczyzna decydując się na seks oczekują właśnie tego spełnienia.
    P.s. Fantastyczny zarost mężczyzny na zdjęciu 👌

    Polubione przez 1 osoba

  3. Tym razem teoretyzowałam, nie odniosłam się do swojej osoby czyli zupełnie inaczej niż przy każdym innym moim komentarzu tutaj. Basia tego nie oczekiwała, nie zadała żadnego pytania nam, czytających jej blog więc nie chcialam się wychylać zbytnio, bo podobnie jak w życiu nie przepadam za wychodzeniem przed szereg 😉😊
    Może inni będą bardziej wylewni.
    Jeszcze jedno. Basiu, gratuluję odwagi podjęcia tematu. Oczekuję, ze tym razem wiele osób zajrzy tutaj i napiszę kilka słów.

    Polubienie

    1. Napisałam to tylko dlatego, iż uważam,że mężczyzna powinien wiedzieć od nas kobiet, jak to z tym szczęściem kobiecym jest. Choć pewnie wiedzą wiele, ale może coś znajdą dla siebie, chociażby opowiadanko z życia wzięte- „Seks na plaży” dla podkręcenia chcenia.

      Polubienie

  4. Przezabawne 😁
    Najfajniejsze jest to, że nie napisałeś starych, wysluzonych i znanych wszystkich anegdot, tylko nam wrażenie, jakieś nowinki humorystyczne.

    Polubienie

  5. Świetny tekst 🙂
    Wiele rzeczy zgadza się z moim doświadczeniem (no, przyznajmy, jeszcze wcale nie dużym ;)).

    Przygoda z parą na plaży – pocieszna. Ja do tej pory raczej ekshibicjonistów spotykałam, pary „w trakcie” jeszcze mi się nie udało przyłapać 😉

    Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.