„Czytanie na dywanie”

To jeden z projektów prowadzonych w mojej klasie. Jest taki dzień w tygodniu  na czytanie bajek, opowiadań..,  przez chętnych rodziców.

Mamy w sali kącik czytelniczy, dywanik, poduszeczki, małą biblioteczkę z mnóstwem książeczek (dyrekcja dba o to). Staram się codziennie czytać moim pociechom lub opowiadać bajki z użyciem rekwizytów. Moje smyki lubią też legendy gdańskie (to jeden z programów ” Moja mała Ojczyzna”). Opowiadam im, nie czytam, bo są trudne i niejednokrotnie straszne, a ja ubarwię, złagodzę i zaciekawię. Później robimy wycieczkę, szukając tych miejsc, czy zabytków z legend.  Ich ulubiona to „Prawdziwa przyjaźń”, gdańskiego artysty rzeźbiarza z pieskiem, jak się okazało, bohaterem. Spacerujemy ul. Okopową w poszukiwaniu niszy z rzeźbą tegoż psa. Druga przejmująca legenda, to „Szczęście w nieszczęściu”, o sławnym rodzie Ferberów. Odnajdujemy ich kamienicę na ul.Długiej i epitafium w farze mariackiej. W  tym samym kościele przyglądamy się rzeźbie ” Gdańska piękna Madonna” (kaplica św.Anny), a w klasie poznały historię powstania tej rzeźby (oczywiście legendę). Po powrocie do sali malujemy nasza Madonnę w niebieskim płaszczu ze  złotymi gwiazdeczkami.

Bajeczki, które zyskały miano ulubionych moich dzieciaczków, to „Wilk i siedem koźlątek” , „O rybaku i złotej rybce” i „Czerwony Kapturek”. Ostatnią bajkę wykorzystuję do zabawy z babciami i dziadkami podczas szkolnej uroczystości w styczniu z okazji ich święta. Dzielę na role: wszystkie dziewczynki to „Kapturki”, jak usłyszą słowo „kapturek”, podczas mojego opowiadania bajki, wstają podskakują w miejscu i śpiewają la,la,la,la, la. Wszyscy chłopcy, to „wilki” i jak usłyszą to słowo w opowiadaniu wyciągają buźki, jak pyszczki i wyją. Wszystkie babcie, to „babcie” z bajki i na słowo „babcia” postękują „ojojoj”, a dziadkowie, to gajowi, na ich hasło unoszą się i mówią „pif-paf” pokazując z rąk strzelbę. A ja opowiadam, opowiadam. Każdy skupiony, zaangażowany. Bajka poznana, wszyscy ubawieni, zintegrowani. A ja szczęśliwa, to święto zawsze się udaje.

Chciałabym zachęcić rodziców do głośnego czytania bajek, opowiadań, nawet komiksów, swoim pociechom. Zaspokaja ono m.in. ich potrzeby emocjonalne, rozwija wyobraźnię, poprawia koncentrację, wzbogaca słownictwo, wyrabia swobodę w mówieniu, ćwiczy pamięć, buduje więź między dzieckiem a rodzicem. Samo dobrodziejstwo!

WSKAZÓWKI

  1. regularnie, najlepiej codziennie
  2. o stałej porze (tak około)
  3. dostosować czas czytania do przedziału uwagi dziecka
  4. w ulubionym miejscu
  5. modulując głos
  6. można wielokrotnie czytać tę samą książkę, czy wiersz
  7. w trakcie czytania pozwalać na pytania i powrót do poprzedniej strony
  8. rozmawiać o przeczytanej lekturze

Pewnie czekacie na coś bardziej apetycznego, niż dydaktyczne myśli, to zapowiem i zareklamuję wyjątkowo wesoły, ciekawy i pikantny wpis, o kobiecie i dziewiątce facetów.. To miało miejsce w moim życiu. Poczytacie już w piątek 2 marca!

Reklamy

Autor: stopociechblog

Przyszedł czas na celebrę życia, bez pośpiechu. Czas dla siebie, a oczy przymrużone na wiele spraw. Bez lekceważenia, ale i bez strachu. Dostrzegać i zatrzymywać się nad tym, co wartościowe. Cieszyć widokiem kotka i pysznym śniadankiem, nie o 6 rano. Z Leszkiem Możdżerem i Yasmin Levi w tle. Lubię żyć! Napisz, jeśli masz potrzebę barba2601@wp.pl

15 myśli na temat “„Czytanie na dywanie””

      1. Na pewno, „musimy”? Czytając dobre gazety, książki.., też przyswajasz wiadomości. Dobrej nocy. Ja idę do łóżka, jak wiesz z kochanym Kleosiem i książką. Potrzebuję jej w łóżku. Tym razem Kapuścińskiego i jego „Nie ogarniam świata”

        Polubione przez 1 osoba

  1. …mama od maluszka duzo mi i rodzenstwu czytała…potem kupowała pierwsze ksiażeczki,pozniej pierwsze ksiązki….( pierwsza była winnetou,jeszcze w zeszytach:-)….do dzis duzo czytam,i choc czasy sie zmieniły,i wiekszosc wiedzy czerpie z internetu,sentyment i miłosc do książek została….dalej kupuje te drukowane,choc czytam i PDF -y na kompie.czesciowo przez czytanie udało sie zaszczepic i dzieciom to zamiłowanie,choc one juz z pokolenia kompa i smartfonow:-)….ale nadal uwazam,ze jedną z cech osoby inteligetnej i wykrztałconej jest umiejetnosc CZYTANIA:-)….a wiadomo” czym Jas za młodu…”….strasznie spodobał mi sie pomysł” Moja mała ojczyzna”…sam b. lubie ksiązki o Gdansku( np.prof.Sampa,czy albumy „był sobie Gdansk),mysle ze takie opowiadanie dzieciom legend,jest czyms wspaniałym,i na pewno wzmoże w nich chec poznawania swiata……super sprawa:-)……czytajmy wiec dzieciom…bedzie szansa,ze wyrosną z nich ludzie z otwartymi umysłami,ciekawi swiata…..a to juz bedzie nasz WIELKI SUKCES

    Polubione przez 1 osoba

      1. Właśnie dopiero teraz przeczytałam te komentarze i cieszy mnie to, że tu swój może znaleźć swego. To, że należy czytać dzieciom, to prawda uniwersalna, a jeśli dorosły naczyta się „Mein Kampf” A. Hitlera, to może mu zaszkodzić.

        Polubienie

      2. …. ha ha ,dobrze powiedziane z tym ” Mein…..,a co do reszty…hmm droga Blogerko,po prostu masz naprawde fajnych Blogożerców:-)

        Polubienie

  2. Bert, jesteś wyjątkowym mężczyzną…dlaczego? Bo czytasz książki, mało tego, wspominasz prof.Sampa. Nie jest moim celem uwłaczać mwzczyznom ale rzadko sięgają po książkę lub wcale. Takie jest moje doświadczenie niestety, łącznie z mężczyznami w mojej rodzinie, nad czym ubolewam. Kiedy widzę mężczyznę z książką w dłoni, po prostu mam dreszcze wręcz. To taki miły dla mojego oka widok. To takie….seksowne 😁 Chciałabym bardzo, by mąż przed zaśnięciem towarzyszył mi podczas czytania. Ale gdzie tam……Ani przed zaśnięciem, ani o żadnej innej porze dnia. Na szczęście córcia to moja krew, czyta, czyta, czyta.
    Przepraszam, odbiegłam od tematu , który poruszyła naszą blogerka i całkowicie się z nią zgadzam.
    Już nie mogę doczekać się opowiadania o Basi i dziewięciu facetach 👌

    Polubienie

    1. dziekuje bardzo…choc jestem odrobine zmieszany,to bardzo mnie ucieszyły Twoje słowa:-).Ale absolutnie nie uwazam sie za kogos bardzo wyjątkowego…….natomiast tez mysle ,ze czytanie,a przez to umiejetnosc ciekawego prowadzenia rozmowy,zaciekawiania drugiej połowy są bardzo seksowne:-)……pewna niezwykle urodziwa kobieta,gdy juz sie poznalismy,powiedziała mi,ze przyciągnąłem jej spojrzenie i uwage ,bo jako jedyny w tramwaju czytałem ksiązke….za każdym razem gdy mnie widziała:-)………..i bardzo sie ciesze,ze skomentowałas moją odpowiedz ,najwazniejsze jest odpowiadanie BASI, swoja pracą i dbałoscią o nas zasługuje na to….ale nic nie stoi na przeszkodzie,bysmy odpowiadali tez na ciekawe …komentarze:-)….pozdrawiam bardzo serdecznie

      Polubienie

  3. Zgadzam się, oczywiście! Pamiętam, jak codziennie wieczorem przed snem, zanim sami nauczyliśmy się czytać, tata czytał mi i rodzeństwu. Zazwyczaj baśnie; Andersena, albo braci Grimm. Później zachęcał nas do samodzielnego czytania, podsuwał ciekawe książki. Mieliśmy z resztą w domu całkiem pokaźną biblioteczkę. Dziś wszyscy bardzo lubimy czytać, choć obecnie mamy bardzo mało czasu na to.

    Ciekawa jednak, niestety dość odwrotna sytuacja, miała miejsce w rodzinie mojego męża. Choć moi teściowie sami bardzo dużo czytają, a do tego teściowa przez całe życie pracowała w przedszkolu, to jakoś nie rozbudzili miłości do książek u swoich synów. I mój mąż czytać, jak sam twierdzi, nie lubi, choć od kiedy go poznałam podsunęłam mu kilka pozycji i podobały mu się.

    Tak więc ogromnie dużo zależy od rodziców, bo nie wszystkie dzieci mają tyle szczęścia, by trafić na taką panią Bajeczkę, która te straty nadrobi. Zaś później szkoła niestety dzieci bardzo często do czytania wręcz zniechęca swym przymusowym kanonem lektur, „przerabianiem” ich i odpytywaniem.

    Polubione przez 1 osoba

    1. O to, to racja. Teraz czytam te z przymusu nieczytane. „Mistrz i Małgorzata” np.nadrobione w czasach już nie szkolnych. Z mojej trójki dzieci, dziewczynki czytają jak szalone i to trudne pozycje, a syn coś miłości do tego nie ma. Może to od płci też zależy.

      Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.